Ousmane Dembélé został bohaterem wczorajszego meczu z Realem Valladolid, gdy w 90. minucie strzelił dającego trzy punkty gola.
W pierwszej połowie Francuz nie spisywał się najlepiej, podobnie jak cały zespół, ale już po przerwie i zmianie ustawienia na 4-3-3 dużo częściej i skuteczniej brał udział w akcjach ofensywnych. Jeszcze przed zdobyciem bramki Dembélé miał okazję pokonać Masipa, ale wtedy to bramkarz był górą. Mimo tego niepowodzenia Koeman zostawił Ousmane’a na boisku, a ściągnął Griezmanna. To po faulu na skrzydłowym Oscar Plano otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę. Później przyszła wspomniana 90. minuta i gol na wagę wygranej. Co ciekawe, Barça tak późno zdobyła bramkę dającą trzy punkty na Camp Nou po raz pierwszy od 14 września 2013 roku.
Była to trzecia bramka Dembélé w ostatnich pięciu spotkaniach w lidze. Poprzednio trafiał do siatki w starciach z Sevillą i Realem Sociedad. Dodatkowo Ousmane strzelił także gola w reprezentacji Francji. Skrzydłowy od kilku miesięcy spisuje się coraz lepiej i jest chwalony za swoją postawę i pracę. Kontuzje w końcu przestały go prześladować, a w tym sezonie ma na koncie już 10 goli. Jedną z kwestii do rozwiązania przez Barcelonę będzie teraz potencjalne przedłużenie z nim umowy. Obecna wygasa w 2022 roku. Wydaje się, że zawodnik może pozostać na Camp Nou, ale z drugiej strony jest on jednym z niewielu graczy, na których klub może latem sporo zarobić.
Komentarze (44)