FC Barcelona mierzy się dziś z Athletikiem w walce o Puchar Króla. Zwycięzca oprócz trofeum zabierze do domu również pokaźną sumę pieniędzy.
Dokładna kwota jest na razie nieznana, ponieważ jest ona uzależniona od wpływów z transmisji telewizyjnych. Królewski dekret stanowi, że 90% przychodów z praw telewizyjnych jest przeznaczane na futbol profesjonalny (Primera i Segunda A), a 10% na pozostałe kluby biorące udział w Pucharze Króla. Obecnie można już kalkulować mniej więcej, ile zarobi dzisiejszy zwycięzca, ale ostateczna suma zostanie podana dopiero po poznaniu wszystkich szczegółów, dotyczących m.in. transmisji zagranicznych.
Można jednak założyć, że triumfator rozgrywek otrzyma około cztery miliony euro, podczas gdy przegrany – około trzy miliony. Portal Iusport opublikował, że na poprzednim finale, rozegranym dwa tygodnie temu między Realem Sociedad a Athletikiem, RFEF zarobiła 31,4 mln euro. W związku z tym drużyna z San Sebastián zainkasowała blisko 1,4 miliona. Przewiduje się, że tym razem będzie to więcej, ponieważ jednym z kryteriów przyznawania pieniędzy są wyniki danej drużyny w ostatnich pięciu edycjach Copa del Rey. To z pewnością dobra wiadomość dla obu finalistów, którzy cierpią finansowo w trakcie pandemii.
Komentarze (8)