Antoine Griezmann rozegrał wczoraj kolejny bardzo dobry mecz w Barcelonie, współpracując ze świetnym Leo Messim. Ta dwójka zawodników wzajemnie pomaga sobie na boisku, poprawiając swoje statystyki. Francuz dzięki temu wywalczył sobie miejsce w składzie kosztem Ousmane’a Dembélé.
Sport zwraca uwagę na to, z jaką radością Messi świętował z Griezmannem gola na 2:1 w meczu z Valencią. Jako pierwszy podbiegł, by go uściskać. Później to Leo zdobył bramkę, a Antoine również podbiegł, by razem z nim cieszyć się z tego trafienia. Po końcowym gwizdku arbitra Argentyńczyk powiedział do kolegi: „całe szczęście”. Messi strzelił już w tym sezonie 28 goli w lidze, a Griezmann w ostatnim czasie przyspieszył i ma ich już 12. We wszystkich rozgrywkach zgromadził 19 trafień, a w ostatnich czterech ligowych starciach cztery razy trafił do siatki.
Ponad połowa strzałów Griezmanna kończy się bramkami, co pokazuje jego dobrą skuteczność, której tak brakowało mu na początku sezonu. W ostatnich czterech meczach ten wskaźnik wyniósł 57% efektywności, a w całej kampanii wynosi obecnie 40%. Sport zauważa też, że Francuz wpisywał się na listę strzelców we wszystkich rozgrywkach – w lidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii. Od 15 marca za każdym razem, gdy pokonał bramkarza rywali, Barcelona wygrywała mecz. Miało to miejsce przeciwko Huesce, Realowi Sociedad, Athleticowi, Getafe, Villarrealowi i Valencii. Sztuka ta nie udała mu się w spotkaniach z Realem Madryt, Granadą i Realem Valladolid, a dwa z tych pojedynków zakończyły się porażkami Barçy.
Mundo Deportivo podaje, że ostatnie siedem goli Barcelony było autorstwa tylko Griezmanna (4) i Messiego (3). W sumie w tym sezonie zgromadzili oni już 55 bramek ze 117 trafień katalońskiego zespołu we wszystkich rozgrywkach, co daje 47%. Jeśli weźmiemy pod uwagę także asysty, ta dwójka miała udział przy 72 golach, powiększając procent do 61%.
Komentarze (26)