- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 783 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 783 Culés
2
Nie tylko dla koneserów:
29 listopada 1925 r. meczem Brazylia-Paragwaj zainaugurowano 9-tą edycje Copa America. Niestety nie doszło do rewanżu, na który ostrzyła sobie zęby cała Argentyna bowiem w 1925 r. w Buenos Aires zabrakło obrońców tytułu- Urugwaju, w którym to doszło do konfliktu tamtejszej federacji. Nie przyjechali nawet Chilijczycy i w tej sytuacji trzej uczestnicy- Argentyna, Brazylia i Paragwaj, zagrali ze sobą systemem pucharowym(mecz i rewanż). Pod nieobecność mistrzów olimpijskich, gospodarze łatwo zdobyli Puchar Ameryki. Jedynego groźnego rywala, Brazylię, rozgromili 4:1, w rewanżu remisując 2:2. Nie pomogła dobra gra już od dawna cenionych asów ,,Canarinhos”, jakim byli Nilo a zwłaszcza Friedenreich. Ich akcje skutecznie stopowali dwaj kapitalni obrońcy Boca Juniors, Segundo Medici i zwłaszcza Ludovico Bidoglio- finezyjny technik, potrafiący swobodnie wyprowadzić piłke z największego tłoku we własnym polu karnym. To właśnie Bidoglio był zapowiedzią, swego rodzaju protoplastą późniejszej funkcji libero. Poza tym gwiazda Manuela Seoane rozbłysła właśnie pełnym blaskiem, bowiem lewy łącznik Argentyny był nie do powstrzymania, choć zabrakło u jego boku pozostałych znakomitości, tworzących w latach 20-tych fantastyczną piątke napadu Independiente: Canevari, Lalin, Ravaschino, Seoane i wreszcie sam Orsi. Za to dobrze zaprezentowali się dynamiczny prawoskrzydłowy Domingo Tarascone z Boca oraz napastnik de los Santos z Huracan, pierwszy i jedyny w dziejach rzeczywiście czarnoskóry piłkarz grający w narodowej reprezentacji Argentyny. Po raz ostatni wystąpił też w Copa America wyśmienity napastnik paragwajski Gerardo Rivas, który wkrótce przeniósł się z Libertad do argentyńskiego San Lorenzo. W końcowym rozrachunku Argentyna tryumfuje dopiero po raz drugi w historii rozgrywek, wyprzedzając Brazylię o 2 punkty. Natomiast królem strzelców zostaje wspomniany Manuel Seoane, który strzelił 6 goli w 4 meczach, co stanowiło wówczas rekord Copa America.