- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1512 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
3
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Cochise
16
https://x.com/i/status/2071906050056323417Dzien, w ktorym zostana tam pochowani Roman Szuchewycz i... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
23 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1512 Culés
8
Nieco zapomniane legendy futbolu:
@DaPidejpi
@patataj
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Sensible
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@AssisMoreira
@Symson
10
@FCBparasiempre
21 stycznia 1970 r. urodził się Alen Bokšić, znakomity chorwacki napastnik. Alen Bokšić spędził większość swojej kariery we Francji i we Włoszech, gdzie pozostawił po sobie ślad dzięki swojej technice, sile i spektakularnym golom w takich klubach jak Olympique Marsylia, Juventus czy Lazio. Do dziś jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii chorwackiej drużyny piłkarskiej, obok Davora Šukera, Zvonimira Bobana czy Roberta Prosinečkiego. Był niesamowicie atletycznym napastnikiem, jednym z pierwszych prototypów nowoczesnego napastnika w czasach, gdy futbol zaczął stopniowo odchodzić od tradycyjnej dziewiątki na rzecz bardziej dynamicznych i zwinnych napastników. Imponujący fizycznie, ale obdarzony doskonałą techniką i niesamowitą szybkością, Bokšić był dla wielu zagadką nie do rozwiązania. „Nie wiem, kto jest lepszy”, powiedział kiedyś jego były kolega z drużyny, Slaven Bilić, poproszony o porównanie Bokšicia z jego partnerem w ataku Davorem Šukerem. „Jeśli zapytasz mnie jako środkowego obrońcy, kiedy grasz przeciwko Bokšićowi, zabiłbym cię. Bieganie, drybling, schodzenie w lewo w kanale. Kopnąłem cię, uderzyłem, cokolwiek. Ale może nie zdobyłbym gola. Ale Suker? Mogłeś rozegrać przeciwko niemu dobry mecz, ale potem strzelił parę goli.” Z Olympique Marsylia Bokšić wygrał Ligę Mistrzów UEFA 1992-93 i zajął czwarte miejsce w plebiscycie Europejskiego Piłkarza Roku 1993. W tym samym roku został wybrany Chorwackim Piłkarzem Roku. Zdobył także dwa tytuły Serie A, w 1997 i 2000 roku, odpowiednio z Juventusem i Lazio, i jest uważany za jednego z najlepszych zagranicznych graczy w historii Serie A od 1980 roku. W 1987 roku Jugosłowiańska Federacja Piłki Nożnej, mimo wszystko, odrzuciła Bokšića, aby dołączyć do legendarnej jugosłowiańskiej drużyny, która wygrała Mistrzostwa Świata Juniorów, obecnie Mistrzostwa Świata FIFA U-20. To było pierwsze z wielu rozczarowań, jakie zawodnik przeżywał podczas swojej międzynarodowej kariery. Drugi miał miejsce na mundialu 1990 we Włoszech, kiedy w wieku 20 lat nie grał w turnieju, gdyż trener Ivica Osim preferował w składzie bardziej doświadczonych napastników. Po uzyskaniu przez Chorwację niepodległości Bokšić stał się integralną częścią chorwackiej drużyny narodowej w latach 90. pod wodzą trenera Miroslava Blaževicia. Grał dla Chorwacji na Euro 1996, ale nie znalazł się w kadrze na Mistrzostwa Świata FIFA 1998, z powodu kontuzji, której doznał kilka tygodni przed turniejem. Bokšić ostatecznie zadebiutował w Pucharze Świata w 2002 roku, w wieku 32 lat, występując we wszystkich trzech meczach grupowych zespołu, zanim przeszedł na emeryturę zaledwie rok później w 2003 roku. Bokšić, urodzony w Makarskiej, zaczynał w młodzieżowych szeregach HNK Zmaj Makarska, chorwackiego klubu założonego w 1921 roku. Jego projekcja zwróciła uwagę harcerzy z Hadjuk Split, którzy zaproponowali mu podpisanie kontraktu z drużyną młodzieżową, zadebiutował w pierwszej drużynie w 1987 roku, w tym samym roku, w którym wygrali swój pierwszy Puchar Jugosławii.
Drugi miał nadejść w 1991 roku, ostatnim roku w chorwackim zespole po 174 meczach i 60 golach. Jego gol w finale Pucharu Jugosławii w 1991 roku przeciwko Red Star Belgrad, który okazał się zwycięskim golem, nie tylko wzbudził zainteresowanie Cannes podpisaniem z nim kontraktu, ale był także ostatnim golem zdobytym w Pucharze Jugosławii, ponieważ kraj rozpadł się kilka miesięcy później. Bokšić podpisał kontrakt z AS Cannes, aby grać w pierwszej lidze na sezon 1991–92 i pomóc podmiotowi w utrzymaniu kategorii. Ten rok zakończył się totalnym dramatem, nie tylko dla klubu, który spadł do 2. ligi, a on rozegrał tylko 1 mecz z powodu licznych kontuzji z rzędu. Pomimo katastrofalnego przybycia na terytorium Francji latem 1992 roku, został podpisany przez Olympique Marsylia. W swoim jedynym pełnym sezonie w Olympique Marsylia (1992-93) był królem strzelców 1. ligi, prowadząc w tabeli z 23 bramkami. W tym sezonie wygrali ligę francuską, ale później Marsylia została pozbawiona tytułu. Jego największy sukces w klubie miał miejsce w maju 1993 roku, kiedy Olympique Marsylia pokonał AC Milan i wygrał finał Ligi Mistrzów UEFA 1993. Na początku sezonu 1993/94 rozegrał dla klubu kolejne 12 meczów ligowych, aż do grudnia 1993 roku, kiedy został przeniesiony do SS Lazio. Bokšić opuścił klub w następstwie jednego z największych klubowych skandali piłkarskich w historii. W 1994 roku, z powodu nieprawidłowości finansowych i skandalu z ustawianiem meczów z udziałem ówczesnego prezydenta Bernarda Tapie, zostali zmuszeni do degradacji do drugiej ligi. Pomimo chęci Marsylii do rozstania się z dużymi graczami, Lazio potrzebowało około 15 miliardów lirów, aby przekonać klub do wypuszczenia Bokšicia. Pomimo tego, że był prawdziwą gwiazdą, tylko Roberto Baggio, Dennis Bergkamp i Eric Cantona wyprzedzili go w klasyfikacji Ballon d'Or w 1993 roku, przybycie Chorwata do Rzymu było dziwnie zaniżone. Gdy Bokšić obserwował z trybun, jak jego nowi koledzy z drużyny pokonują Udinese 2:1 na Stadio Olimpico, włoska gazeta Corriere dello Sport określiła go jako „pędzącą gwiazdę u steru klubu na skraju upadku”. Niestety Bokšić nigdy nie spełnił oczekiwań. Przez trzy sezony w Lazio nigdy nie okazał się lekarstwem na chorobę, która zdawała się nękać Rzymian. Nieporozumienia ze Zdeněkiem Zemanem, który na początku sezonu 1994/95 zastąpił Dino Zoffa na stanowisku menadżera, sprawiły, że pobyt Bokšicia nad brzegiem Tybru stał się nieprzyjemną sprawą. Dla człowieka, który strzelał więcej niż jednego gola co drugi mecz w Marsylii, jego 17 bramek w 67 meczach Serie A było marnym wynikiem. Rozrzutność Bokšicia przed bramką była piętnem, które towarzyszyło mu przez całą karierę. W Serie A jego rekord wynosił 34 w 137 meczach. Trzy z nich udało się osiągnąć dzięki noszeniu czarno-białych pasków Juventusu w sezonie 1996/97. Mając dość metod Zemana, Bokšić latem 1996 roku przeniósł się do Turynu za 14 miliardów lirów, by dołączyć do aktualnych mistrzów Europy. „Prawdziwym problemem było skupienie się Zemana na treningu” - powiedział La Repubblica w tym samym roku. „Jego sesje przygotowania fizycznego łamią graczy. W ciągu dwóch sezonów cztery razy robiłem ścięgna podkolanowe. Nie można traktować wszystkich graczy w ten sam sposób”.
Gdy Gianluca Vialli, Fabrizio Ravanelli i Paulo Sousa zostali wyrzuceni z boiska, Bokšić, Christian Vieri i Zinedine Zidane byli ludźmi, do których zwrócił się Marcello Lippi, aby zwiększyć dominację swojego zespołu w kraju i za granicą. Jednak podczas gdy Zidane odniósł niesamowity sukces, najlepszy moment Bokšicia z bianconeri nastąpił po oszałamiającej bramce przeciwko Manchesterowi United w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Gol był jednym z siedmiu zdobytych przez Chorwata we wszystkich rozgrywkach w swoim jedynym sezonie pod wodzą Mole Antonelliany. Jeśli ten, który strzelił gola przeciwko United był najlepszy pod względem stylu, to jego gol przeciwko Bolonii był kluczowy w wyścigu o tytuł. Na sześć meczów przed końcem Juventus prowadził Parmę jednym punktem po przegranej u siebie z Udinese (3:0). Gol Bokšicia pozwolił La Vecchia Signora pokonać Bolonię i otworzyć czteropunktową przewagę nad Ducali, który przegrał u siebie z Udinese 0:2. Jedyna szansa Parmy na zmniejszenie straty do czterech punktów została zniweczona, gdy Juventus zremisował 1:1 na Ennio Tardini w przedostatnim meczu sezonu, zanim remis w przedostatnim meczu sezonu przypieczętował 24. Scudetto. Jedyny sezon napastnika w Turynie zakończyłby się rozczarowaniem, ponieważ Juventus przegrał ostatnią przeszkodę w Lidze Mistrzów, kiedy Borussia Dortmund przełamała szanse na zwycięstwo 3: 1 w Monachium. Mimo zdobycia tytułu mistrzowskiego i Pucharu Interkontynentalnego, opuszczenia dwumeczowego finału Superpucharu Europy z powodu kontuzji, Chorwat był nieobliczalny podczas pobytu pod Alpami. Dobrze znany brak gola w połączeniu z serią kontuzji i bogactwem opcji Juve w ataku przekonał Lippiego, że nadszedł czas, aby zamienić pierwszą podróż Bokšicia do Turynu w powrót do Rzymu. Niecały rok po opuszczeniu Lacjum Chorwat wrócił do błękitnej połowy Rzymu za 25 miliardów lirów. Tutaj znalazł znacznie zdrowszy zespół niż ten, który podpisał po raz pierwszy cztery lata wcześniej. Sven-Göran Eriksson zastąpił Zemana na ławce rezerwowych, a ekstrawagancja Sergio Cragnottiego sprawiła, że Biancocelesti przeszli z drugiej ligi do poważnych pretendentów do tytułu. Pierwszy sezon Bokšicia nad brzegiem Tybru był również najlepszym w jego karierze w Serie A, z 15 golami w 38 rozgrywkach, w tym 10 w 26 meczach ligowych. Oprócz wyczynu w Marsylii, był to drugi raz, kiedy osiągnął dwucyfrową liczbę w sezonie ligowym, odkąd strzelił 12 goli w 27 meczach w swoim przedostatnim sezonie dla Hajduk Split w sezonie 1989/90. Jeden z tych dziesięciu goli, u siebie przeciwko Sampdorii, był prawdopodobnie najpiękniejszym, jaki zdobył podczas swojego pobytu we Włoszech. Po otrzymaniu piłki 40 metrów od bramki Bokšić znalazł się między dwoma obrońcami. Odebrał piłkę temu pierwszemu, po czym z łatwością uderzył drugiego i minął Fabrizio Ferrona zachwycającym uderzeniem lewą nogą z krawędzi pola karnego. Gdy piłka przeleciała mu nad głową, bramkarz Sampdorii mógł tylko patrzeć i klaskać.
Jeśli bramki nie padały często, trofea tak. W swoim pierwszym sezonie w Rzymie Bokšić zdobył Puchar Włoch po tym, jak Lazio pokonało AC Milan 3:2 w dwumeczu w finale. Po następnym sezonie nastąpiła chwała kontynentalna. Decydującego gola zdobył w ostatnich minutach meczu Lazio w Moskwie z Lokomotiwem (1:1) w pierwszym meczu półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. Remis w rewanżu wystarczył, by Biancocelesti awansowali do finału w Birmingham, gdzie po pokonaniu Majorki 2:1 wznieśli pierwsze europejskie trofeum w swojej historii. Cztery miesiące później Lazio dodało do swojego rekordu drugie trofeum kontynentalne, pokonując Manchester United, który właśnie zdobył potrójną koronę (1:0) w Superpucharze Europy. Jeśli zwycięstwo nad United w Monako było ukoronowaniem europejskiego triumfu poprzedniego sezonu, nadało również ton temu, który okazał się najbardziej niezapomnianym sezonem dla Laziali. Na osiem meczów przed końcem Lazio traciło dziewięć punktów do prowadzącego w lidze Juventusu, a ich nadzieje na pierwszy tytuł od 1973 roku wydawały się martwe. Pomimo wygrania sześciu z pozostałych siedmiu meczów – w tym wygranej na wyjeździe z Juventusem – do rozpoczęcia ostatniego meczu sezonu mieli dwa punkty straty do Bianconerich. Jednak podczas gdy Lazio pozbyło się Regginy (3:0) na Stadionie Olimpijskim, Juve zatonęło w Perugii, gdzie zalane boisko zmusiło grę do zawieszenia na prawie godzinę. Kiedy mecz został wznowiony, Alessandro Calori wpisał się w folklor Lazio, zdobywając zwycięską bramkę, dając rzymskiemu klubowi drugie Scudetto. Drugi tytuł mistrzowski w ciągu trzech lat zakończył drugi pobyt Bokšicia w Rzymie, a wraz z nim jego pobyt we Włoszech. Skromny wynik ośmiu bramek w 34 meczach we wszystkich rozgrywkach w jego ostatnim sezonie we Włoszech nie wystarczył, by zniechęcić potencjalnych zalotników i Chorwat zamienił Serie A na Premier League, przemierzając mało wydeptaną ścieżkę między Rzymem a Middlesbrough. Bokšić szybko usprawiedliwił cenę, jaką Boro zapłacił za niego w wysokości 2,5 miliona funtów, strzelając dwa gole w swoim debiucie w wygranym 3:1 meczu z Coventry. Miał to być jednak fałszywy świt, ponieważ Chorwat wkrótce znalazł się w centrum uwagi jako najlepiej opłacany gracz w angielskiej piłce nożnej. Chociaż Bryan Robson szybko temu zaprzeczył, „mówienie o 63 000 funtów tygodniowo to kompletna bzdura”, grzmiał menedżer Boro, plotki o pensji Bokšicia nie sprawiły, że Chorwat był szczególnie popularny w szatni. Sytuacja nie uległa zmianie, gdy następcą Robsona został Terry Venables, a następnie Steve McClaren. „Wyczuwałem, że chłopakom się to nie podoba i łatwo było zrozumieć dlaczego” – powiedział Gareth Southgate, który przeniósł się na Riverside Stadium w drugim sezonie Bokšicia na Teesside. „W wizji McClarena dla Boron wszyscy pracowali razem i nikt nie szukał specjalnego traktowania. Ale w Boro obowiązywały dwa zestawy zasad: zasady dla Alena i zasady dla reszty. Pomimo jego chronicznych problemów z formą i rzekomego preferencyjnego traktowania, czar Bokšicia w Middlesbrough miał kilka jasnych chwil. Był najlepszym strzelcem w pierwszych dwóch sezonach klubu i został wybrany piłkarzem roku w swoim debiutanckim sezonie. W 2002 roku strzelił jedynego gola, dzięki któremu Boro pokonał Manchester United na Old Trafford po raz drugi od 1973 roku. Sześć miesięcy później strzelił gola temu samemu przeciwnikowi w wygranym 3:1 meczu Middlesbrough na Riverside w Boxing Day.
To był ostatni gol Bokšicia jako profesjonalisty, który wycofał się niecałe dwa miesiące później, gdy jego ciało odmówiło posłuszeństwa. Człowiek, który olśnił europejską piłkę nożną, znalazł swój łabędzi śpiew w starciu z jednym z jej wielkich zawodników wagi ciężkiej. Pozostaje jednym z największych talentów Chorwacji i człowiekiem, który w innej epoce, bardziej odpowiadającej jego stylowi, mógłby stać się szerszą legendą, na którą z pewnością zasługiwał jego talent.