- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 972 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
49
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
11
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 972 Culés
10
Żywe legendy futbolu:
29 marca 1972 r. urodził się portugalski pomocnik Rui Costa. FIFA w swoim materiale nazwała go „portugalskim księciem”. Mistrz Portugalii i Włoch. Zdobywca Ligi Mistrzów, Superpucharu UEFA i Pucharu Interkontynentalnego. Zawodnik, który w swoim najlepszym czasie osiągnął absolutne piłkarskie szczyty. Grał w znacznie potężniejszej niż dziś Serie A, przywdziewał koszulkę Milanu, który z dzisiejszym zespołem rossoneri łączy tylko logo na koszulkach. ,,Moim idolem był Michel Platini. Chodziło o jego sposób gry, o inteligencję, dzięki której zawsze odnajdywał się we właściwej strefie boiska. To pozwalało mu dyktować tempo gry. Nie zapominajmy też o dryblingach i jego umiejętności podejmowania najlepszych decyzji z chłodną głową” – wspominał już po zakończeniu kariery. Jak mało kto zbliżył się jednak do swojego idola na centymetry. Gdyby dziś charakteryzować Costę, pewnie użylibyśmy podobnych słów, co on, gdy mówił o Platinim. Jedyne, czego mu zabrakło, by móc być stawianym na równi z Francuzem, był złoty medal wielkiego turnieju. ,,Gdybym mógł cofnąć czas, poprosiłbym o to, by wygrać mistrzostwo Europy 2004” – mówił w rozmowie z portalem FIFA.com. Mieli przecież wszelkie dane ku temu, by w niego całym sercem wierzyć. „Tworzymy znakomitą mieszankę dwóch zwycięskich reprezentacji młodzieżowych, selekcję najlepszych z najlepszych. Mam nadzieję, że portugalska piłka skorzysta w pełni z naszego pokolenia.” Skorzystała, budując swoją mocną pozycję na lata na arenie międzynarodowej. Przeżywając historie jak ta z Ricardo broniącym gołymi rękami karnego Anglików. Ale nie wycisnęła do ostatniej kropelki, nie sięgając ani po złoto na Euro, ani po medal na mistrzostwach świata. Mimo to Rui Costa na zawsze pozostanie w Portugalii jedną z wielkich legend. Twarzą swojej reprezentacji przełomu wieków. Synonimem boiskowego artysty, który dziś wciąż jest bardzo blisko wielkiej piłki, zasiadając na stanowisku dyrektora sportowego a obecnie prezydenta swojej ukochanej Benfiki.
@Symson
@Sensible
@Roni/VEB
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@AssisMoreira
3
@FCBparasiempre Dobry zawodnik,ale i równie mocny Prezydent Benfici,to On zbudował potęgę Portugalii w sezonie 2022/2023.Przyznam że szanuję,mimo iż z głównego rywala,to do dziś nie mogę uwierzyć jakim cudem Oni nie wygrali tego Euro 2004 przeciwko Greckiemu autobusowi...mieli przed tamtym finałem wszystko podane na tacy.Niestety przez ten przegrany finał,Rui Costa jest troszkę zapomnianym bohaterem Portugalskiej piłki przełomu wieków.
0
@FcPortoFan1999 Dokładnie. Idealnie to ująłeś...
1
@FCBparasiempre Dziękuję,nic prostszego bo śledzę Portugalską piłkę od tego właśnie 2004 roku i triumfu Fc Porto w LM 2004 za Jose Mourinho.Mimo wszystko jakoś nie przepadam za reprezentacją Portugalii,wolę Anglików.