- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 882 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
51
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
12
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 882 Culés
7
W aroganckim stylu:
28 stycznia 2003 r. Luis van Gaal po raz drugi(i ostatni) opuścił FC Barcelone. Holenderski trener nie zamierzał jednak rezygnować. ,,Tak, przechodzimy kryzys ale musimy go przełamać!”- tłumaczył tuż po porażce z Celtą w Vigo(2:0). Holendra przekonał do odejścia Joan Gaspart podczas 90-minutowej podróży samolotem z Galicji. Van Gaal zostawił Blaugrane na 12 miejscu w La Liga i jednocześnie wygrał wszystkie 10 meczów w Lidze Mistrzów. Zarząd Blaugrany marzył aby zastąpił go Sven-Göran Eriksson ale Szwed miał ważny kontrakt z reprezentacją Anglii. W końcu postawiono na Serba Radomira Anticia. Jak widzimy Van Gaal nie był wówczas lepszy od Xaviego, co najwyżej tylko w Lidze Mistrzów. Antič wyciągnął drużynę na 6-tą pozycje na koniec sezonu, co pozwoliło zagrać Blaugranie jedynie w Pucharze UEFA. Strach pomyśleć gdzie by wylądowała ,,nasza” Barça, gdyby nie zareagował prezydent Gaspart.
@Arkon
@Compadre
@Culer9002
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Symson
1
@FCBparasiempre Ja bardzo dobrze pamiętam tamten sezon. I bucowatego Holendra. Na szczęście potem przyszedł piękny czas.