- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1051 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
49
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
11
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1051 Culés
10
Żywe legendy rodzimego futbolu:
13 sierpnia 1963 r. urodził się znany bramkarz Józef Wandzik. Pan Józef swoją przygodę z piłka rozpoczął w wieku 13 lat w LZS Rodło Górniki. Co prawda w ataku, ale szybko poznał się na nim "Tyjo" Henryk Hajda. To pod jego okiem czynił postępy w bramkarskim rzemiośle. Postępy były na tyle duże, że po czterech latach spędzonych w Górnikach, w lipcu 1980 roku, trafił do, trenowanego przez Leszka Jezierskiego, Ruchu Chorzów. Na debiut w ekstraklasie musiał trochę poczekać, bo w bramce "Niebieskich" grali bardziej doświadczeni Henryk Bolesta i Janusz Jojko. W końcu jednak i do Józka uśmiechnęło się szczęście: 20 marca 1982 roku wybiegł w pierwszym składzie Ruchu w wyjazdowym meczu ligowym z Wisłą Kraków (1:1) i odtąd to konkurenci musieli się martwić jak go "wygryźć" z bramki. Wysoki młokos z miejsca wdzierający się do szerokiej czołówki ligowych bramkarzy, kibicom piłkarskim w kraju był już znany z występów w reprezentacjach juniorskich (trenerzy Henryk Apostel i Mieczysław Broniszewski), z którymi święcił nie lada sukcesy: srebrny medal I Mistrzostw Europy Under-18 w RFN (1981r.) i IV miejsce w II Mistrzostwach Europy juniorów w Finlandii (1982). Później wespół z kolegami dorzucił do tej kolekcji jeszcze brązowy medal IV Mistrzostw Świata Under-20 w Meksyku (1983). Utalentowany Ślązak zbierał wówczas rewelacyjne recenzje, wielu fachowców wróżyło mu karierę reprezentacyjną na miarę legendarnych poprzedników - Edwarda Szymkowiaka, Huberta Kostki, czy Jana Tomaszewskiego... Po 3 sezonach spędzonych w klubie z ul. Cichej, Wandzik, zdecydował się na najbardziej ryzykowny krok w swojej karierze. Otrzymał propozycję z Górnika Zabrze i z niej skorzystał, wiedząc, że przeciwni są temu działacze Ruchu. Ostatecznie chorzowski klub nałożył na swego byłego bramkarza 8-miesięczną dyskwalifikację. Przez cały okres karencji Wandzik tylko trenował, nie rozgrywając żadnego oficjalnego meczu... Po takich przejściach mogło być już tylko lepiej. I rzeczywiście - było! W drugiej połowie lat 80-tych w Górniku zbudowano znakomitą drużynę, która w kraju nie miała sobie równych. W składzie aż roiło się od piłkarzy wybitnych - Waldemar Matysik, Jan Urban, Ryszard Komornicki, Andrzej Iwan, Andrzej Pałasz, Ryszard Cyroń, a później także Robert Warzycha. Wielkie nazwiska napotykamy także wśród szkoleniowców, którzy wtedy pracowali w klubie z ul. Roosevelta - Antoni Piechniczek, Hubert Kostka, Lesław Ćmikiewicz i Marcin Bochynek. W tym towarzystwie młody golkiper rozwinął skrzydła. Rychło stał się w Zabrzu zawodnikiem niezastąpionym - w okresie od jesieni 1985 roku do wiosny 1989 roku wystąpił w 101 kolejnych meczach ligowych swojej drużyny! Z Górnikiem kolekcjonował krajowe laury - m.in.: 4 tytuły mistrzowskie 1985-88 oraz III. miejsce w lidze 1989 i Superpuchar Gloria Victis Polski 1988. W Zabrzu grał przez 6 lat. Mecz ostatniej kolejki ligowej sezonu 1989-90: Motor Lublin - Górnik Zabrze (0:2), był dla niego pożegnalnym występem w polskiej lidze. W sumie Wandzik zaliczył niej 196 gier. W 87 z nich zachował czyste konto.
Latem 1990 roku Górnik wystawił Wandzika na listę transferową. W kolejce ustawiły się kluby zagraniczne - belgijski RSC Charleroi, francuski US Valenciennes i grecki Panathinaikos. Najkonkretniejsi byli Grecy, a w zamian za bramkarza do kasy górniczego klubu wpłynęło ok. 330 tys. marek. W Atenach na Wandzika czekał już Krzysztof Warzycha (serdeczny druh z czasów wspólnej gry w Ruchu Chorzów), który do Panathinaikosu trafił w grudniu 1989 roku. Pierwsze miesiące w nowym otoczeniu nie były łatwe: drużyna Wszechateńskich gładko przegrała dwumecz PEMK z Lechem Poznań, a jednym z głównych winowajców porażki uczyniono nowego bramkarza. Jednak trenerzy zespołu nie odwrócili się od Polaka, konsekwentnie wystawiając go w meczach ligowych. Ten zaś wkrótce zaaklimatyzował się w zespole i świetną grą szybko zaczął spłacać kredyt zaufania. Wspólnie z "Guciem" Warzychą, poprowadził Koniczynki do wielu sukcesów - m.in.: 3 mistrzostw (1991, 95 i 96) i 3 wicemistrzostw kraju (1993, 94 i 98) oraz 4 Pucharów (1991, 93, 94 i 95) i 2 Superpucharów Grecji (1993 i 94). Dobrze wiodło się Wandzikowi także w europejskich pucharach: z ekipą "Koniczynek" docierał do ćwierćfinału (1991-92) i półfinału Ligi Mistrzów (1995-96)! W historii greckiej ekstraklasy - Alfa Ethniki zapisał się Wandzik także jako autor okazałych seriali gry bez straty gola - w sezonie 1992-93 nie puścił bramki przez 906, a w sezonie 1994-95 przez 873 minuty ligowych zmagań Panathinaikosu! Z racji świetnych występów w bramce i wzrostu (195 cm) kibice Panathinaikosu nazwali Polaka "Górą" i ten sympatyczny przydomek przylgnął do niego już na stałe. Przez ponad 10 lat gry w greckiej Alfa Ethniki zaliczył w niej 280 spotkań, w 129 meczach ligowych w Grecji nie wpuścił żadnej bramki! Józef Wandzik jest także rekordzistą polskiej drużyny narodowej: aż w 25 ze swych 52 meczów reprezentacyjnych nie wpuścił żadnej bramki (dalsze miejsca: Jan Tomaszewski - 23 gry bez strat, Adam Matysek - 21)! Po zakończeniu kariery zawodniczej Wandzik rozpoczął karierę trenerską. Pracował z młodzieżą w dzielnicowym klubie z ateńskiej Vrilissii, opiekował się młodymi bramkarzami i samodzielnie prowadził jedną z drużyn. Został asystentem trenera i szkoleniowcem bramkarzy w beniaminku pierwszej ligi - PAE Kalithea Ateny. Tam podopieczni Wandzika - Jorgos Souloganis i Albańczyk Fotis Strakosha należeli do wyróżniających się golkiperów ekstraklasy.
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Astad
@Adran360