- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 417 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
50
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
12
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 417 Culés
14
Pożegnanie Włodka:
24 września 1980 r. reprezentacyjną karierę zakończył pierwszy kapitan Orłów Górskiego i do momentu kontuzji najważniejszy piłkarz reprezentacji Polski w tamtym okresie – Włodzimierz Lubański. W pożegnalnym, 80-tym meczu(zremisowanym z Czechosłowacją 1:1) zdobył 50-tego gola w drużynie narodowej. Po weryfikacji przeprowadzonej w późniejszych latach, w statystykach Włodka pozostało 75 meczów w kadrze uznanych za oficjalne i 48 goli a zatem bilans na tyle imponujący, że pozazdrościć mogą wszyscy(poza Robertem Lewandowskim) reprezentanci. Za nieoficjalne wśród rozegranych przez Lubańskiego spotkań w narodowym trykocie uznano np. mecz z Kolumbią na inaugurację IO w Monachium w 1972 roku, czy potyczkę w kwalifikacjach olimpijskich z Hiszpanią (w Gijon kapitan zdobył bardzo ważnego gola). Wszystko dlatego, że naprzeciw biało-czerwonych stawały amatorskie – zatem dalekie od najsilniejszych – składy rywali. To jednak nie ma większego znaczenia przy ocenie reprezentacyjnych dokonań napastnika, który w drużynie narodowej zadebiutował licząc 16 lat i 188 dni. I już na dzień dobry – w wygranym 9:0 meczu z Norwegią w Szczecinie – wpisał się na listę strzelców. W tym samym mieście, w 1965 roku w kwalifikacjach MŚ, strzelił 4 gole Finom. W tym trzy początkowe – między 19 a 24 minutą! 5 goli wbił w Luksemburczykom w Krakowie, także w kwalifikacjach mundialu w kwietniu 1969 roku. Niespełna pół roku później poprowadził biało-czerwonych do pierwszego – do dziś jednego z zaledwie trzech –zwycięstwa nad Holandią (2:1) zdobywając na Stadionie Śląskim zwycięskiego gola. U Kazimierza Górskiego – u którego cieszył się nie tylko kapitańską opaską, ale i specjalnymi względami – nie zatracił skuteczności. W Krakowie we wrześniu 1971 roku przyczynił się do rozbicia Turcji (5:1) wbijając hat-tricka. Na igrzyskach w Monachium nie trafił – o czym mówi otwarcie – z formą, ale i tak do złota dorzucił dwa trafienia – z Ghaną i Marokiem. I prawdopodobnie najważniejszą akcję turnieju, po której wywalczył rzut karny w meczu z ZSRR i oddał tę jedenastkę(choć był wyznaczony do wykonywania) Kazimierzowi Deynie. To wreszcie Lubański poprowadził Orły Górskiego do historycznej, do dziś jedynej, wygranej nad Anglią w Chorzowie w kwalifikacjach mistrzostw świata w czerwcu 1973 roku. Zabrał wtedy piłkę Bobby’emu Moorowi, i po fenomenalnej indywidualnej akcji ustalił wynik na 2:0. Niestety, to w tym spotkaniu doznał kontuzji, która zakończyła de facto wielki etap Włodka w drużynie narodowej…
@Adran360
@Bernard777
@FcPortoFan1999
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani