- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1694 Culés
Gorące dyskusje
GreenNinja55555
17
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Kessie
30
W Sosnowcu jednak nie ma żadnego złota w ściekach, wychodzę a ty @Luciano99 bredziles,... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
GeneralXavi
5
Jak myślicie kto zdobędzie koronę króla strzelców na mundialu? Serce podpowiada Messi, ale... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1694 Culés
12
Zasłużone postacie argentyńskiego futbolu:
8 lutego 1959 r. urodził się Mauricio Macri, argentyński polityk, przedsiębiorca i działacz sportowy. Kiedy w 1995 r. Macri wygrywał wybory na prezesa Boca Juniors, klub ten pogrążony był w kryzysie finansowym. Z zawodu inżynier budownictwa, nowy prezes zarządzał wcześniej koncernem „Sevel”, mającym licencje na produkcje argentyńskich wersji fiatów i peugeotów. W 1991 r. został porwany przez skorumpowaną grupę policjantów, która przetrzymywała go przez 12 dni, do czasu aż jego rodzina zdecydowała się zapłacić okup. To właśnie w czasie uwięzienia Macri miał podjąć decyzje o wejściu do polityki a jego przygodę z Boca można uważać za sprawdzian umiejętności wyborczych i okazje do budowania zaplecza wśród mieszkańców Buenos Aires. Choć wydawałoby się że między kojarzonym z centroprawicą Macrim a wywodzącymi się głównie z klasy robotniczej kibicami Boca powinny istnieć fundamentalne różnice, plan się powiódł. W 20015 r. Macri został następcą Cristiny Kirchner na fotelu prezydenta Argentyny. Po raz pierwszy w dziejach Boca miała jasny biznesplan, pozwalający klubowi wyjść z długów. Wśród wprowadzonych przez Macriego innowacji była infolinia, zdecentralizowany system sprzedaży biletów i wydzielenie na stadionie przestrzeni gdzie korporacje mogły wynajmować loże dla swoich pracowników. Sukcesy pozaboiskowe nie miałyby jednak znaczenia bez zwycięstw na murawie. Macri szybko zdał sobie sprawę że jedynym sposobem na funkcjonowanie argentyńskiego klubu jest pogodzenie się z rolą wylęgarni talentów dla o wiele bogatszych zespołów z Europy. Pod jego rządami Boca postawiła więc na szkolenie młodzieży, rozwijała swoją akademię, wyszukiwała obiecujących juniorów z całego kraju i kupowała zawodników, których w przyszłości mogłaby odsprzedać z zyskiem. Rozkwit Buenos Aires nastąpił w okresie eksportu argentyńskich dóbr na Stary Kontynent. Macri odwołał się do tej tradycji, czyniąc z Boca Juniors wybieg dla piłkarzy myślących o wyjeździe do Europy. Sukcesy jakie przyniosła jego strategia są niekwestionowane. W ciągu 12 lat prezesury zarobił dla klubu 80 milionów funtów na transferach piłkarzy a zarazem mógł się cieszyć z 16 trofeów.
Rzecz jasna na wprowadzenie zmian potrzebował czasu. Gdy w lipcu 1998 roku Carlos Bianchi zostawał trenerem Boca, mijało 6 lat od chwili gdy drużyna pod Oscarem Tabarezem wygrywała Aperture. Krytycy Bianchiego mogliby wprawdzie twierdzić że(podobnie jak w Velez Sarsfield) odziedziczył zespół niemal w pełni uformowany, jednak choć rzeczywiście zawodnicy, których poprowadził do sukcesów, trenowali już w klubie, to potrafił wyciągnąć z nich więcej niż Bilardo i Veira, po części pewnie dlatego że nie miał do czynienia z zamieszaniem wokół Maradony. Nowy trener odsunął od składu Caniggie, który wkrótce zerwał kontrakt z klubem, pozbył się Diego Latorre mówiącego że szatnia Boca przypomina kabaret a także Nestora Fabbriego, Nolberto Solano i Sergio Castillo, po czym zbudował niewielki i lojalny skład, w czym tkwił jego zdaniem klucz do sukcesu. Nie znaczy to, rzecz jasna że wszystko szło jak z płatka. Napastnicy Martin Palermo i Barros Schelotto na przykład szczerze się nie znosili, z czym musiał sobie jakoś poradzić. ,,Zamkną się z nami w jednym pomieszczeniu i powiedział że wie, że się nie lubimy ale teraz to się musi zmienić bo zamierza wystawiać nas przez 19 kolejek w wyjściowej jedenastce”- opowiadał Schelotto. Boca nie przegrała w żadnej z tych 19 kolejek, zwyciężając 13 razy i remisując w sześciu meczach i w efekcie wygrywając Aperture z przewagą 9 punktów! Kiedy w końcu na 3 kolejki przed zamknięciem Clausury ulegli Independiente, seria meczów bez porażki wydłużyła się do 40-tu. W ten sam weekend przegrało zresztą również River, co oznaczało że mistrzostwo kraju pozostaje w rękach Boca. W defensywie zespół Bianchiego grał uważnie i twardo. W tamtym sezonie tracili mniej niż gola na mecz, zarówno w trakcie Apertury, jak i Clausury, za to w ofensywie zachwycał przede wszystkim dzięki cudownej kreatywności Juana Romana Riquelme. Był to zaledwie 20-letni wiecznie zamyślony, sprawiający wrażenie niemal nieobecnego wizjoner a zarazem piłkarz, dzięki któremu(jak powiedział Jorge Valdano) ,,futbol nigdy nie zostanie zapomniany. Piłkarz jakby żywcem przeniesiony z czasów gdy życie było wolniejsze niż dzisiaj a my wynosiliśmy krzesła na ulice i robiliśmy z nich bramki podczas meczów z sąsiadami”. Jak przystało na zawodnika z innej epoki, Riquelme przypominał raczej kogoś pogrążonego w żałobie i z niechęcią wykonywującego normalne czynności życiowe. Brakowało mu szybkości, nie potrafił raptownie przyśpieszyć w stylu, który niegdyś charakteryzował Maradone a później Messiego i wydawał się niemal rozkoszować wolnym tempem. Był mistrzem ,,la pausa”, najwspanialszym interpretatorem owej sztuki nagłego wyciszenia od czasów Ricardo Bochiniego. Co czyniło go jeszcze bardziej atrakcyjnym, wydawało się że jest jej ostatnim wykonawcą…
@Szalik
@Sysia11
@shaun
@Safrani
@patataj
@Ogorinho1974
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
2
@FCBparasiempre
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360