La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1315 Culés

10

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

10 maja 1954 r. urodził się Józef Adamiec, środkowy obrońca. Pan Józef odszedł z Lecha Poznań a potem wyjechał na stałe do Niemiec oburzony zarzutami o sprzedaż meczu. ,,Przysięgam na wszystkie świętości że nie splamiłem się korupcją! Tymi bzdurnymi pomówieniami ktoś wyrządził mi straszliwą krzywdę! Nie mogłem tego przeboleć”- wspomina Adamiec. Nie za często zdarzali się profesjonalni piłkarze z gęstym zarostem. Przez pewien czas był on znakiem rozpoznawczym Adamca. Miał świetne warunki fizyczne a broda sprawiała że wyglądał jeszcze groźniej. Pan Józef piłkarskie nazwisko wyrabiał sobie w Ozimku Małapanew. W Ozimku gospodarze szykowali się na towarzyski mecz z zabrzanami, które przy okazji miało być pożegnaniem bohatera niniejszego tekstu. ,,Dzień przed meczem przyjechali do mnie Antoni Piechniczek z Józefem Zwierzyną i po prostu zabrali do Opola. Nie mogłem się oprzeć ich perswazji i dałem się namówić. Górnik przestał się liczyć i wcale tego nie żałuje. To był mój region, moja drużyna i mój klub”- wspomina Adamiec. W Odrze Piechniczek za pomocą zapobiegliwych działaczy zmontował mocną ekipe. W bramce Młynarczyk, na środku obrony właśnie Adamiec z Wójcickim, Kwaśniewski w pomocy i Tyc w ataku. W 1978 r. Odra była najlepsza na półmetku ligowych rozgrywek ale ostatecznie zakończyła sezon na 5 miejscu. Krążą różne teorie dlaczego tak się stało. ,,W tamtym czasie pojawił się nowy prezes klubu, który nie dogadywał się z zawodnikami. Nie wnikam czy miał podstawy ale z pewnością popsuło to atmosferę w szatni. Straciliśmy niepodważalny atut, czyli jedność i koncentracje na wspólnym celu”- opowiada pan Józef. Potem Odra zaczęła dołować, odchodzili z niej ważni piłkarze jak Kwaśniewski, Wójcicki i Młynarczyk. Ostatecznie Odra spadła do drugiej ligi w czerwcu 1981. ,,Chciałem zostać i pomóc w trudnym momencie. Z takim nastawieniem wybierałem się z żoną na urlop do Bułgarii i wtedy na Okęciu pojawił się trener Wojciech Łazarek”- snuje Adamiec. Spotkanie nie było przypadkowe. Łazarek specjalnie pofatygował się na lotnisko by zachęcić Adamca do zmiany klubu. Wtedy już pracował w Lechu Poznań. ,,Jak kiedyś Piechniczek w sprawie Odry, tak wówczas Łazarek umiał mnie przekonać że najlepiej będzie mi w Kolejorzu. Kiedy wróciliśmy z wczasów, wszystkie nasze meble z Opola były już przewiezione do nowego mieszkania w Poznaniu. Pierwszy sezon w Lechu nie był specjalnie udany, trochę się męczyłem. Miałem słaby rok, najpierw siedziałem na ławce a potem Łazarek wystawiał mnie jako defensywnego pomocnika. Wreszcie powiedziałem mu że chce grać na swojej pozycji. Trener wysłuchał moich argumentów i zrobił roszadę: ja na stoperze a Józek Szewczyk do pomocy i w końcu wszystko zaskoczyło”- wspomina piłkarz.

W 1983 r. Lech zdobył mistrzostwo kraju. Wiosnę Adamiec miał znakomitą. W meczu z Legią(1:0) na 4 kolejki przed końcem sezonu strzelił zwycięskiego gola w ostatnich sekundach meczu. Wcześniej tej samej wiosny Lech wygrał z wielkim Widzewem 3:1 a Adamiec strzelił dawnemu koledze Młynarczykowi dwa gole, oba po pięknych akcjach a jeszcze trzeciego wypracował. Do przerwy było 0:0, do gry wszedł dopiero w drugiej połowie z wyjątkowo ofensywnymi zadaniami i zagrał jedno z najlepszych spotkań w karierze. W następnym sezonie znowu było mistrzostwo i jeszcze Puchar Polski na dokładkę. ,,Gdybym od razu złapał wysoką forme w Lechu, zakład że byłbym w kadrze na mundial w Hiszpanii bo Piechniczek miał mnie na oku. W ekipie na mistrzostwa świata w Meksyku też mógłbym być. Wtedy jednak mieszkałem już w RFN. Żyli tam moi teściowie, zatem nie było problemu z legalnymi przenosinami, tyle że kariera piłkarska mi się popsuła. Straciłem dużo czasu na przymusowym zawieszeniu bo nie miałem zgody na zmianę klubu. Dwa tygodnie trenowałem z Borussią Dortmund. Pasowałem im ale nie było pozwolenia z Polski na moje przejście. Tak więc dyskwalifikacja i praktycznie koniec poważnej kariery”- opowiada nasz bohater, który miał wtedy 31 lat. Liczył się z takim scenariuszem a mimo to nie chciał już grać w Lechu. Wszystko z powodu jednego meczu z ŁKS przegranego 1:2. Kibice nie wierzyli że była to porażka po sportowej walce, tylko z premedytacją odpuszczony mecz, właśnie z inicjatywy Adamca. Posądzenie zapiekło go do żywego. ,, Po spotkaniu coś takiego zasugerował piłkarz ŁKS. Tak sobie ktoś rzucił że mecz został sprzedany i afera gotowa. Nie obronisz się przy takich plotkach i emocjach. No to ja po tylu latach przysięgam wam na wszystkie świętości że ani tego, ani żadnego innego meczu nie sprzedałem! Nie mógłbym Kolejorzowi zrobić takiego świństwa! Jak ktoś w ogóle mógł tak pomyśleć?! Owszem popełniłem prosty błąd przy straconym golu ale przecież takie historie się zdarzają. Ciągle żałuje że wyszedłem wtedy na boisko bo miałem kontuzje kolana. Chciałem pomóc i poprosiłem o zastrzyk znieczulający. Ryzykowałem zdrowie a ramach podziękowania oskarżono mnie o sprzedaż meczu… Mocno mnie to zabolało bo było strasznie niesprawiedliwe. To był wielki cios. Nie chciałem już grać w Lechu”- opisywał mocno poruszony pan Józef. Gdy Adamiec mieszkał już w Niemczech, odwiedzili go działacze Lecha przy okazji meczu Kolejorza z Borussią Mönchengladbach w Pucharze UEFA. ,,Dopiero wtedy wszystko sobie wyjaśniliśmy a prezes Nowak nawet prosił mnie żebym wrócił do Poznania i znowu grał w Lechu. Ja już nie chciałem. Na Bułgarską przyjechałem jedynie na pożegnanie Mirka Okońskiego. Było całkiem sympatycznie ale to tylko jedna wizyta. Kończyłem grać w Wormatii Worms. Miałem kłopoty zdrowotne, dosyć poważnie zachorowałem ale lekarze wyciągnęli mnie z tego i znów byłem zdrów jak ryba. Tęsknie za Polską, często odwiedzam moje rodzinne strony pod Opolem bo tam też mam dom. No i o Odrze zawsze pamiętam. Jakże mógłbym zapomnieć o tylu wspaniałych ludziach”- kończy swoją historie Józef Adamiec.

@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?