La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 612 Culés

26

2Angrymen: Święcicki&Kapica

Mnóstwo osób jest zafascynowanych serialem "Czarnobyl". Przypominamy nasz wpis o Andriju Szewczence i największym demonie jego życia. Wybuchu elektrowni na Ukrainie.

***

Mały Andrij znał elektrownie jądrową w Czarnobylu. Wszyscy ją kojarzyli w tej części Związku Radzieckiego. - Byłem młody, miałem dziewięć lat i na szczęście do końca nie rozumiałem, co się dzieje 26 kwietnia 1986 roku.

Piekło rozpoczęło się o godzinie 1:23 w nocy, kiedy Szewa jeszcze spał. Po wybuchu ponad tysiąctonowa tarcza pokrywająca rdzeń reaktora uniosła się jak piórko. Ojciec Szewczenki był inżynierem i pracował w wojsku. Bardzo szybko został poinformowany co dzieje się w elektrowni. Nie ukrywał niczego przed swoimi dziećmi. Powiedział im prawdę, nawet jeśli do końca jej nie rozumiały.

Dla Andrija największy wróg był niewidzialny. Promieniowanie, o którym tak wiele się wówczas mówiło. Miało czaić się wszędzie. W ogrodach, parkach, boiskach piłkarskich. Nawet trawa miała zachorować wskutek promieniowania. Tak rozumiał to przyszły piłkarz Milanu.

- Mieszkaliśmy w Kijowie, 100 kilometrów od miejsca eksplozji. Zabójczy, niewidzialny "wirus" rozprzestrzeniał się po okolicy, niesiony ruchami powietrza. Wiatr dawał mu darmowy transport. Pewnego dnia ojciec przyszedł z wykrywaczem promieniowania. Włączył go i nagle usłyszeliśmy alarm.

Ten sam manewr powtarzało tysiące ludzi w różnych częściach Ukrainy. Efekt był identyczny: poziom napromieniowania przekroczył jakiekolwiek dopuszczalne normy. Ludzie oddychali skażonym powietrzem.

- Moje życie się zmieniło, ale w piłkę mogłem grać. Niedaleko od domu, na tym samym boisku. Pewnego dnia oddałem niecelny strzał i musiałem wspiąć się na dach, by odzyskać piłkę. To nie było łatwe zadanie, ale udało mi się. Zobaczyłem na miejscu wspaniały obrazek. Kilka innych piłek, leżących obok mojej, niecelnie kopniętych, uwięzionych na dachu. Widocznie inni chłopcy bali się tam wchodzić. Zabrałem wszystkie i przyniosłem do domu. Ojciec włączył wykrywacz, zbadał mnie i piłki. Alarm wył!

- Andrij, błagam cię, nie wchodź na dachy.

W Kijowie zamknięto szkoły. Ludzie uciekali, by uratować swoje zdrowie. Tysiące dzieci zostało przeniesionych do kampusów nad Morzem Czarnym, daleko od swoich rodzin. Andrij i jego siostra także wyjechali. Władze starały się ratować najmłodszych, ale nie miały pewności, gdzie skończy się promieniowanie. Każde zjawisko atmosferyczne niosło ryzyko. Wiatr, opady deszczu. Skutki katastrofy miały przyjść po 5, 10, czasem 15 latach. Wielu ludzi nie miało pojęcia, z jakimi problemami zdrowotnymi będzie zmagać się za jakiś czas.

Po transferze do Włoch Szewczenko założył fundację dla ofiar katastrofy w Czarnobylu i ich dzieci. Czuł, że jest zobligowany do pomocy, jako Ukrainiec, który przeżył ten koszmarny wybuch. Pamiętał tysiące mężczyzn, którzy szli na śmierć po katastrofie, chcą uratować innych i zabezpieczyć teren reaktora. Wiedział, że nigdy nie poznamy imion i nazwisk wielu anonimowych bohaterów. Tak jak nigdy nie poznamy faktycznej liczby ofiar.

Po latach pojechał do Czarnobyla, by zobaczyć miejsce dramatu. Tam czas się zatrzymał. Setki domów ze wciąż otwartymi drzwiami, z nieruszonymi przedmiotami w środku, wywarły na nim wielkie wrażenie. Ludzie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich osiedli w ciągu kilku minut. Nie mieli czasu na pakowanie się. Ewakuacja była błyskawiczna. Po latach miejsce odwiedzone przez Szewczenkę wygląda jak miasto duchów.

Mały Szewa nie porzucił swojej największej namiętności-piłki nożnej. Kopał ją mocno, ale już celniej niż przed laty, kiedy wylądowała na napromieniowanym dachu. W 2004 roku wręczono mu ją w wersji złotej. Został najlepszym piłkarzem na świecie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?