- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 781 Culés
Gorące dyskusje
kodi77
174
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Conradxc
6
Messi 3 bramki z Algierią (iksDE): wOoOoOWoowowowow kOsMiTaRonaldo 2 bramki z Uzbekistanem: żodyn... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Deathwing112
5
Zmieńcie program na Kanał Zero. Słuchajcie co ten lekarz mówi. Przecież to powinien być... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 781 Culés
1
Późnym wieczorem 4 października 1969 roku Graham Chapman, John Cleese, Terry Gilliam, Eric Idle, Terry Jones i Michael Palin po raz pierwszy pokazali widzom "coś z zupełnie innej beczki".
- Pythonesque - to słowo na przykład wzięło się bezpośrednio ze skeczów "Monty Pythona" - wyjaśniała w 2014 roku miłośniczka grupy Joanna Hood w Czwórce. - Jest to przedstawienie surrealistyczne, absurdalne, zawiera elementy nonsensu. Określenie to często jest jednak używane też w kontekście oceny sytuacji politycznych czy mających swoje źródło w zwykłym, codziennym życiu. W pewnym stopniu można powiedzieć, że Brytyjczycy mówią Monty Pythonem, bo jest to kwintesencja angielskości, tamtejszego humoru, kultury. Panowie wywarli ogromny wpływ na komedię, humor i mamy w języku wiele wyrażeń pochodzących z serialu.
Sława i kariera Monty Pythona to też mnóstwo kontrowersji. Kpili ze wszystkich. Dlatego też część ich skeczy, poruszających chociażby tematy związane z katolicyzmem czy seksualnością, były przyjęte jako wręcz obrazoburcze. Nie oszczędzali też angielskich obyczajów, tamtejszych idoli.
- Ja myślę, że kpina to jest bardzo mocne słowo i nie bardzo pasuje, to jest największe nieporozumienie związane z "Monty Pythonem" - mówiła Joanna Hood. - Wydaje mi się, że oni grali z pewnym kanonem religijnym, dogmatami, przedstawiali go z innej perspektywy, w inny sposób. Ta kontrowersja wynika bardziej z tego, że nie zawsze dostrzegano humor takim, jaki oni chcieli go przekazać, niezrozumienie zamierzeń artystycznych - dodała