La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1058 Culés

3

Spójrzmy na najważniejsze porażki w ostatnich latach, pomijam finał z Valencią i superpuchary:
vs Roma 3-0(1-0)
vs Levante 5-4(2-1)
vs Liverpool 4-0(1-0)
vs Real 2-0(0-0)

Wszystkie te mecze były na wyjazdach. Za każdym razem, po pierwszej połowie wynik wydawał się być w porządku. Nie był korzystny, ale nie musiał wywoływać paniki. W drugiej połowie, wszystko się zmieniało. a po pierwszym kwadransie, obraz gry był dramatyczny. Levante i Liverpool prowadzili 3 bramkami, Roma dwoma, a Real nie pozwalał nam wyjść z połowy. Pomijając mecz w Walencji, byliśmy bezradni już do końca takiego spotkania. Co mogło być tego przyczyną? Tylko jedna rzecz- przygotowanie fizyczne. Futbol się zmienił w ostatnich latach i niezbędne staje się przebiec te 100-105 km jako zespół, a w naszym przypadku bywało to nawet ledwo ponad 90, podczas gdy rywale kręcili się koło 120 km.

Wczoraj były to nad wyraz widoczne, kiedy wychodzimy z kontrą, w ataku uczestniczy 2/3 graczy. W Realu 5/6, często powodując przewagę liczebną. Dlatego tyle popłochu wywołało wejście Wijnalduma na Anfield; Liverpool podszedł wyżej i na zasadzie "nie mamy nic do stracenia" podwyższył pressing. Wszystkie te porażki, wynikają w gruncie rzeczy z tego, że Barca została zabiegana w drugiej połowie.

Dla Busiego, gra momentami staje się zbyt intensywna. Valverde dorzucał kogoś do środka, aby asekurował Sergio. Między innymi dla tego, tak dobrze wyglądali Paulinho czy Vidal, którzy zwiększali intensywność w drugiej linii. Uosobieniem tych lat stał się Rakitić, który zapewniał swoistą równowagę między tiki-taką, a "betonowaniem". Setien przesunął wajchę w tą pierwszą stronę, co sprawiło, że odżył Busquets. Nadal jednak jest dziura w środku pola, i żadny duet nie był jak dotąd w stanie jej wypełnić. W dodatku pojawiły się braki na bokach obrony. Nie wiadomo, kto ma asekurować boki. W dodatku, formacja ataku(oczywiście bez Messiego, nie uczestniczącego w akcjach defensywnych), często stoi za głęboko i w dodatku zbyt pasywnie.

Podsumowując, jeśli zagramy z drużyną prezentującą ofensywny styl gry, w meczu "o wszystko", niemal zawsze przegramy. Nie poradzimy sobie z intensywnością takich drużyn jak Atalanta, Lipsk czy Liverpool, ani też z kombinacyjną grą BVB, City, czy Bayernu. Tu nie trzeba trenera nie wiadomo skąd, a gruntownej przebudowy kadry.

2

@Pressinho Co to za bzdurne zestawienie? Większość najważniejszych porażek za Guardioli też była na wyjeździe.

0

@Nano22 Te porażki były jednak po wyrównanych meczach; znajdź mecz w którym Barca Pepa traci 5 bramek. Albo taki w którym przegrywa połowę 3-0...
Nie odstawaliśmy też od przeciwników tak bardzo jak w drugiej połowie na Anfield. Najbardziej w tą rubrykę wpisze się mecz z Interem(1-3), w którym jednak na dyspozycję drużyny wpływ miała podróż autokarem.

3

@Pressinho powiem tak. Wyniki wyjete z kontekstu. Gdzie tu byl wazny klasyk, czy mecz z Levante?
A jak o waznych wynikach mowa, to gdzie PSG 4-0, Juve 3-0, Atletico 2-0?

0

@Rewolucja123 zestawiłem tylko mecze od przyjścia EV, tamte mecze były wcześniej. Klasyk otwierał nam autostradę do mistrzostwa, a mecz z Levante był przedostatni krokiem do ligi bez porażki

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?