- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1657 Culés
Gorące dyskusje
kodi77
161
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Conradxc
4
Messi 3 bramki z Algierią (iksDE): wOoOoOWoowowowow kOsMiTaRonaldo 2 bramki z Uzbekistanem: żodyn... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Deathwing112
3
Zmieńcie program na Kanał Zero. Słuchajcie co ten lekarz mówi. Przecież to powinien być... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1657 Culés
7
(Nie)zapomniane spektakle:
8 marca 2005 r. FC Barcelona przegrała na Stamford Bridge z Chelsea 4:2 w rewanżowym spotkaniu ⅛ Ligi Mistrzów. Barça broniła wówczas jednobramkowej zaliczki z pierwszego meczu, lecz rewanż zaczął się fatalnie. Do 17 minuty gospodarze strzelili aż 3 gole i totalnie rozbili drużynę Rijkaarda. Bodaj przy pierwszym golu dla Chelsea, banalny błąd popełnił Xavi, tracąc piłke w środku pola. W 26 minucie ręką w polu karnym zagrał gracz ,,The Blues” i karnego wykorzystał Ronaldinho. W 38 minucie ponownie Ronnie strzelił gola i to jakiego? To była magia… Wynik 3:2 dawał oczywiście Blaugranie awans do ćwierćfinału, jednak pomimo kilku dogodnych szans Barçy, to Chelsea w 76 minucie ze stałego fragmentu gry strzeliła gola i awansowała dalej. Ten gol na 4:2 nie powinien być uznany ponieważ Victor Valdes był przytrzymywany przez Ricardo Carvalho, lecz Pierluigi Collina uznał gola, czym rozsierdził nie tylko mnie ale i wszystkich cules. Pamiętam jak nagrywałem ten mecz(pierwszy na Camp Nou również) na płyte wielonagrywalną, mając nadzieje na wspaniałą pamiątke zwłaszcza po golu Ronniego. Ależ byłem wkurwiony jeszcze na drugi dzień. Pamiętam jak dziś że z rana nie miałem ochoty na żadne śniadanie, zupełnie na nic. Ba! Mało nie rozjebałem szafek w kuchni waląc w nie pięścią! Nie dziwcie się, to był mój pierwszy sezon miłości do Barçy…
A tak przy okazji, Wszystkiego najlepszego wszystkim kobietom na świecie, niech was Bóg błogosławi i prowadzi przez życie :)
0
@FCBparasiempre Miałem wtedy 10 lat, ale pamiętam ten mecz doskonale, płakałem całą noc i jeszcze pół następnego dnia :D
0
@skakun95 Wierze ci i współczuje...
3
@FCBparasiempre oglądałem ten mecz w barze, którego już nie ma. Pisałem sms z kumplem i na koniec meczu napisałem mu cos w stylu: "dzieki im za walkę - w przyszłym roku musi się udać!"