0

Jak ktoś mi pisze, że Bojan to justin bieber hiszpańskiej piłki, to nóż w kieszeni się otwiera. Proszę mi pokazać innego dzieciaka, który przez 5,6 czy tam 7 lat w drużynach młodzieżowych strzela coś koło pół tysiąca goli, który w swoim debiutanckim sezonie w wieku 17 lat, a przy tym będąc w wielkim klubie, ładuje dwucyfrową liczbę bramek. Przecież ten Bojan pod koniec sezonu 09/10 posadził na ławce samego Zlatana strzelając w tym czasie sporo ważnych bramek, m.in. zapewniając nam 3 oczka w arcyważnym meczu z Sevillą. Koleś miał ogromny talent, który na pewno nie był sztucznie napompowany, choć fakt faktem z racji jego osiągnięć wśród juniorów stosunkowo dużo się o nim mówiło.
Niestety podobnie jak w przypadku Gio Dos Santosa nie rozwinął się tak, jak mógł. Z perspektywy czasu dla niego samego przeprowadzka do Italii chyba nie okazała się być dobrym rozwiązaniem. Choć wciąż mam nadzieję, coraz mniejszą, że jednak uda mu się tam błysnąć. A jak nie to niech wraca jak Gio do La Ligi i podobnie jak on niech stara się odbudować. Przecież wciąż jest jeszcze bardzo młody i cała kariera przed nim.

0

u mnie to samo, czyli to pewnie jakiś ogólny większy problem. Trudno, trzeba szukać czegoś zastępczego :)

0

Właśnie, też macie kłopoty z załączeniem sopcasta?

0

Oczywiście to wszystko na tle naprawdę delikatnie mówiąc - bardzo przeciętnego rywala, więc nie ma co wyciągać pochopnych wniosków. Niemniej jednak ten mecz w jakimś stopniu przybliżył nam formę poszczególnych piłkarzy.

0

W zasadzie ciężko kogokolwiek nie pochwalić po tym meczu. Dani wielokrotnie fajnie poklepał piłkę z Thiago, Alexisem czy Sergim Roberto w takim stylu, jak swego czasu robił to z Messim, no i duży udział przy ostatniej bramce, Masche nie do przejścia, chyba bez przegranego pojedynku, wślizgi klasa światowa (poza tym jednym brzydkim wejściem przy linii w drugiej połowie), Song wreszcie nie taki sztywny, na dużym luzie, pod grą, dobrze się ustawiał (jedynie jak na def. pomocnika coś na moje oko ma stosunkowo mało przechwytów, no i w tym meczu przytrafiła mu się jedna fatalna strata, ale nawet to nie przysłania ogólnie pozytywnego wrażenia z jego występu), Sergi Roberto jak profesor - miałem wrażenie, że gość ma już 30 lat i 400 meczów w karierze za sobą: świetnie przemieszczał się za futbolówką, wszystko widział, ogromny spokój w każdym zagraniu, często w okolicach lewej strony boiska pomagał Villi - szkoda tylko tej kontuzji, o Thiago w gruncie rzeczy mógłbym powiedzieć to samo - jeśli nie będzie nadużywał dryblingów szczególnie w tych najbardziej newralgicznych strefach boiska, to będzie w bardzo bliskiej przyszłości najlepszym playmakerem na świecie.

Cesc, mimo kilku dziwnie niedokładnych, prostych podań w 45 minut wypracował kolegom kilka świetnych sytuacji. El Guaje... klasa. Jak tam niżej KingLeonidas pisał: gościowi wystarczy pół sytuacji do zdobycia gola. Choć paradoksalnie tą najlepszą okazję zmarnował (patelnia w drugiej połowie od... Thiago? nie pamiętam). David koniecznie musi dostać ze 2-3 całe spotkania, a jestem przekonany, że z jego gry (i goli) będziemy mieć jeszcze dużą pociechę. I Alexis - odblokował się wreszcie i... na tym zakończę. Co do tej dwójki swoje zdanie wyraziłem na moim blogu:

http://sportandenergy.blogspot.com/

Gdyby kogoś to interesowało, zachęcam do przeczytania.

0

Ciężko się będzie Davidowi odbudować grając tylko końcówki. 3-4 mecze w pełnym wymiarze i myślę, że "poczułby" grę, piłkę, wszedł na właściwe tory. Skoro i Alexis, i Pedro dostają tyle właśnie spotkań, a nawet i dużo więcej by wreszcie trafić do siatki, to samo powinno należeć się El Guaje. Bo umiejętnościami od żadnego z tej dwójki nie odstaje. To tyle ode mnie, co miałem do powiedzenia to powiedziałem wcześniej.
Więcej o mojej ocenie Villii i jego obecnej sytuacji gdyby ktoś był zainteresowany tutaj:
http://sportandenergy.blogspot.com/
Serdecznie zapraszam do dyskusji :)

0

La Bomba dzisiaj przechodzi samego siebie. Z każdej pozycji trafia. Trójka, z półdystansu, z trumny, po pick n rollu, 2+1... On nam wygra ten mecz!

0

Edit:
Tam powinno być oczywiście: "Wie kiedy powinien uderzyć, a kiedy podać."

0

Nie ukrywam, że darzę Davida ogromną sympatią, która na pewno w jakimś stopniu wpływa na moją ocenę tej sytuacji, jednak nawet patrząc obiektywnie El Guaje zasługuje na więcej czasu spędzonego na boisku. Grając ogony nie masz szans wrócić do wielkiej formy, a zarówno Alexis, jaki i (szczególnie) Pedro dostali w tym sezonie na tyle okazji, by w końcu odpocząć chwilę na ławie. Jasne, że Villa nie ma pewnych cech, które posiadają Pedro i Sanchez. Nie goni od pola karnego do pola karnego, nie gra tak szeroko, ale posiada wiele innych zalet, których tamta dwójka nie posiada - zalet wg mnie znacznie cenniejszych.
Po pierwsze - instynkt snajpera. Tego nawet z wiekiem się nie zapomina. Po drugie - wie, kiedy powinien uderzyć, a kiedy uderzyć. A że ma świetnie ułożoną stopę (nie tylko prawą, bo i lewą świetnie operuje) to każdy wie. I nie szuka w każdym zagraniu Messiego, co często irytuje w postawie Pedro czy Alexisa. Po trzecie - umie wyjść do prostopadłej piłki, urwać się obronie. A przy tak kreatywnych piłkarzach w środku pola jak Iniesta, Xavi, Thiago czy cofający się Messi taki ktoś jest bezcenny.
Owszem, bardzo często kiedy grał dawał się złapać na spalonym albo też fatalnie przyjmował futbolówkę, ale bez regularnego granie tego "czucia gry" nie nabędzie z powrotem. I mam nadzieję, że zarówno ja, jak i sam El Guaje, doczekam tego momentu.

0

Pinto dzisiaj przy piłce tak często jak Xavi w każdym swoim meczu... To tylko pokazuje, że nie ma pomysłu na grę i ciężko wyjść spod pressingu Benfiki.

0

@pluszek

Chłopie, nie dociera, że takie rajdy każdego męczą? Tym bardziej, że zdecydował się na niego w samej końcówce. Mówisz, że w tamtym sezonie po swoich rajdach nie okazywał oznak zmęczenia? To sobie odśwież mecz z Atletico. Tam też po przebiegnięciu 60-65 metrów ledwo mógł złapać oddech. W końcu to też człowiek. A ja mówiłem w kontekście drużyny i sposobu gry, a nie jednostek. I co drugiego się już zgadzam - drużyna jest jeszcze daleka od optymalnej formy. Miejmy nadzieję że z czasem to przyjdzie.

0

@pluszek

Sam powiedziałeś - po 40-metrowym rajdzie. Myślisz że on co, maszyna? Też okazuje oznaki zmęczenia, tym bardziej po przebiegnięcie takiego dystansu. A akurat Leo więcej niż zwykle to się nie naharował. Dalej często sobie dreptał pod bramką Alvesa za obrońcami VCF. Prawda jest taka, że Valencia nie zmusiała ich do żadnego większego wysiłku: zero pressingu, zero kontr, luz w rozgrywaniu przez nas piłki. To już Osa bardziej dała nam się we znaki.

0

Mecz wygrany jak najmniejszym nakładem sił, aczkolwiek też Valencia do wielkiego wysiłku nas nie zmusiła, choć w ostatnich minutach było gorąco.
Element ewidentnie do poprawy - stałe fragmenty w defensywie. Ta patelnia, co miał Ruiz w ostatniej minucie nie powinna mieć miejsca. Zresztą już z Realem dostaliśmy bramkę po kornerze i podejrzewam, że drużyny z dołu tabeli także mogą nam w ten sposób sprawić sporo kłopotów. Niech się za to Tito weźmie.

A co do piłkarzy: wg mnie na duży plus, wiadomo, Song. Czyścił przedpole, brał udział w rozgrywaniu, a co najważniejsze grał chyba na zero w rubryce "faule" (no może z jeden gdzieś mi umknął), co jak na defensywnego pomocnika jest rzadkością. Bardzo dobry mecz Xaviego, wg mnie najlepszy w sezonie. Jak do tej pory w żadnym meczu, nawet z Sociedad, nie imponował mi. A tutaj obeszło się bez głupich strat w środku pola, kiedy trzeba dawał się sfaulować, wreszcie te jego kółeczka były nie tylko efektowne, ale i efektywne, dodatkowo świetny przechwyt i rozpoczęcie kontry zakończonej strzałem Cesca w słupek, kapitalny cross (wreszcie!) do Pedro, no i kapitalna "siatka" na Guardado w drugiej połowie podsumowująca jego świetny występ.

Szerszy mój komentarz odnośnie meczu i nie tylko, gdyby ktoś chciał poczytać, na moim blogu:

http://sportandenergy.blogspot.com/

Nikt go nie odwiedza, więc promuję się jak mogę :D

0

Prawdę mówiąc podczas tej przerwy letniej było więcej ciekawych transferów niż się spodziewałem. Najbardziej zaskoczyła mnie chyba zmiana klubu Van Persiego w tym kontekście, że na United i powrót Rafy do Hamburga. Villas-Boas strasznie zamieszał tam kadrą i mam wrażenie, że się na tym przejedzie... Choć ja Kogutom życzę jak najlepiej.

Widzę, że po wczorajszym meczu co poniektórych olśniło, jak klasowym grajkiem jest Radamel :) Nawet w Barcelonie nagle by go widzieli. Pewnie by sobie poradził u nas, jednak jedynym zawodnikiem, przy którym miałbym co do tego niemal 100% pewności jest Aguero. Nie żaden Neymar, Llorente, Van Persie czy nawet Falcao. Jednak on jeszcze baaaardzo długo będzie nie do ruszenia i to pozostanie w sferze marzeń. Ewentualnie drugim takim piłkarzem byłby z pewnością... Eto'o ;)

0

Pewnie po pierwszej połowie Tito pluł sobie w brodę, że nie zdecydował się postawić na Carlesa. Choć oczywiście nikt nie powiedział, że z nim i Alvesem nie stracilibyśmy żadnej bramki. Tego się nie dowiemy. Paradoksalnie nieco lepiej gra zaczęła wyglądać chwilę po czerwie dla Adriano. Ile w tym naszej zasługi, a ile Realu, który wiedział, że ma bardzo korzystny wynik i zawodnika więcej - nie wiem. Zresztą napisałem o meczu i o swoich przemyśleniach pomeczowych tutaj: http://sportandenergy.blogspot.com/
Gdyby ktoś miał ochotę zachęcam do dyskusji :)

0

Prawdę mówiąc wynik trochę lepszy niż gra, choć i do niej z wyjątkiem początku spotkania specjalnie nie można się przyczepić. Nie kumam za to, czemu po wpadce (podkreślam: WPADCE) z Getafe ludzie, jak i wczoraj Laskowski z Orłowskim zaczęli przybąkiwać o rzekomym kryzyzie? Po jednym nieudanym meczu? Przecież przed Getafe zagrali bardzo dobrze na San Siro. Za dużo tutaj osób popada ze skrajności w skrajność.

PS. Nie wie ktoś gdzie w Rzeszowie można obejrzeć mecze z canalu+??? (pub/klub/bar/cokolwiek) Bo najpewniej na czas Gran Derbi zostanę właśnie tutaj (takie życie studenta), a mój internet nie pociągnie takiej transmisji. Jak by ktoś coś wiedział to nech piszę tu albo i lepiej na priva żeby nie robić już offtopu. Pozdro

0

Borzo

Bez urazy, ale Ty chyba nie wiesz co mówisz. Parę lat temu Atleti miało - patrząc na same nazwiska - kadrę tak mocną, by naawet bić się o mistrza! Pablo, Seitaridis, Thiago Motta, Jurado, Forlan, Aguero, Raul Garcia, Maniche, Leo Franco, Simao, Maxi Rodriguez, Simao, Mista... Nie wiem, może kogoś pominąłem, ale tacy piłkarze grali tam jeszcze 3 czy 4 lata temu. Spora część z nich grała tam nadal 2 sezony temu i w praktyce każdy z tamtych piłkarzy był lepszy (i bardziej rozpoznawalny zresztą też) od wszystkich piłkarzy sprowadzonych w ich miejsce (wyjątki od reguły: Godin, Falcao, Diego). Nie udało im się, ale kadrowo mieli z pewnością większy potencjał niż obecne Atleti.

0

Strasznie mi się podoba Pedro, pracuje na całej szerokości boiska, nie ma dla niego straconych piłek, do tego bramka... Obok Leo i Andresa chyba nasz najlepszy dziś piłkarz. Xavi za to notuje dziś nadzwyczaj dużo strat i niedokładnych podań, no ale słabszy mecz każdemu może się zdarzyć.

0

A gdzież to po Gran Derbi podziali się Ci wszyscy zwolennicy Javiera, co? Jakoś przed tym meczem nikt nie pisał, że Sergio powinien usiąść na ławie... On jest po prostu lepszy na chwilę obecną od Mascherano, Javier był lepszy 2-3 lata temu. A gra do bramki wyglądała naprawdę słabo, ale w Pampelunie nigdy nie gra się łatwo i nie inaczej jest dziś.

0

Dziwi mnie ta sytuacja i to bardzo... Zachowanie Ramosa bez dwóch zdań zasługiwało na znacznie surowszą karę niż raptem 1 mecz. To wszystko bardzo mi przypominało tego całego Pepe z meczu z Getafe, kiedy skopał Casquero i uderzył w twarz Juana Albina... NIe pamiętam ile za to dostał meczów kary, ale w wymiarze czasowym/meczowym identyczna należała się Ramosowi. Mimo wszystko skończcie z tymi tekstami o faworyzowaniu realu. Prawda jest taka, że sędziowie (tudzież inne organy) pomagają - świadomie bądź nieświadomie - raz nam, raz im. Wystarczy spojrzeć obiektywnie. Przykładów nie będę podawał, bo nie o to chodzi. Po prostu odpuśccie sobie, bo przyjdze taki dzień, gdzie sędzia będzie się często mylił na naszą korzyść. I co wtedy powiecie? Pomyłki rzecz ludzka, zdarzają się i zaakceptujmy to.

0

@Durshlack

Wiesz co, nie chcę mi się wierzyć, że w takim klubie, z taką szkółką ciężko o utalentowanych młodych chłopaków. Na pewno jest ich wielu, tylko brakuje trenera, który odważyłby się ich wprowadzać, choćby krok po kroczku do pierwszej drużyny, tym bardziej mając miliony na trasfery. I właśnie to odbija się Wam czkawką. Choćby teraz przypominam sobie niejakiego Palancę, który bodajże w sezonie 08/09 zagrał w Gran Derbi w obliczu plagi kontuzji i pokazał się z niezłej strony. A co się z nim teraz dzieje? Pojęcia nie mam, Ty pewnie również. Takie mam wrażenie, że wychowankowie są, i to całkiem nieźli, tylko wiadomo jakie w Madrycie są wymagania - wyniki i sukcesy muszą być natychmiast, więc żaden trener nie zwraca uwagi na chłopaków, których ma w szkółce, a sprowadza korzystając z niemal nieograniczonego budżetu wielkie gwiazdy. Nie pamiętam, jaki ostatnio trener w Realu z własnej woli postawił na wychowanka (nie licząc tych graących od dawna). A to błąd, w Barcelonie ani Rijkaard, ani Pep nie boją się stawiać na młodzież i to przynosi efekty. Może jednak i Mou lub jego następca zdecyduje się na taki krok. Pozdrawiam również.

0

@Durshlack

Ja tam co prawda nie śledzę na bieżąco co się dzieje w Realu, bo mnie ten klub najzwyczajniej w świecie w ogóle nie obchodzi, ale fakt jest taki, że stawiając na wychowanków wcale źle na tym nie wychodzą. Dwa przykłady w postaci Gutiego i Raula wymieniłeś, do tego jeszcze Iker... A piłkarzy, których real ukształtowywał, a którzy nie dostali tam prawdziwej szansy jest od groma... Pierwszy przykład: Juan Mata, kolejne: Granero i De la Red, na których przy mądrzejszej polityce kadrowej nie musieliby wydawać ani grosza... Negredo, bodajże Luis Garcia z Espanyolu... To tylko Ci, którzy przychodzą mi do głowy, a jest ich na pewno znacznie więcej. Może się Perez w końcu puknie w główkę i zajrzy do Castilli. Na pewno kogoś, kto z czasem mógły grać w pierwszym zespole by się tam znalazł.

0

A no i swoją drogą gratuluje Ramosowi: dostać dwie czerwone kartki w dwóch meczach z rzędu to nie lada sztuka, a jemu się udało :D Co prawda nie ma co porównywać tej z LM do tej wczorajszej, ale "red is red". Powinien sobie odpocząć od futbolu mniej więcej tyle, ile odpoczywał Pepe za skopanie Casquero i uderzenie Juana Albina. Może dałoby mu to do myślenia.

0

A tak nawiasem mówiąc: KTO JESZCZE TĘSKNI ZA ZLATANEM, CO??? :D Widać, jak bardzo nam brakuje tego wyborowego snajpera, tego ruchliwego i wszędobylskiego gracza, który zdaniem wielu znacznie lepiej pasował do Barcy niż David. W tym meczu pasowałby do realu: mógłby dać upust swojej wiecznej frustracji i wyładować na kimś całą swoją złość :D

0

Ktoś tu wczoraj pisał, że tacy piłkarze jak Kedhira, Ozil, Di Maria czy nawet Carvalho nie będą mieli świadomości, że uczestniczą w Gran Derbi, że dla nich to będzie zwykła kolejna kolejka w La Liga, mecz, który jak większość poprzednich wygra się sam lub 3 pkt zapewni im wielka krystynka. I to się potwierdziło: ze strony piłkarzy realu nie widziałem żadnego zaangażowania, zero motywowania się nawzajem, zero ruchu... Specjalnie mnie to nie dziwi. Charaktrer i rangę takich spotkań odczuwają tylko zawodnicy z ambicją, z wrodzoną "sportową złością", a mówiąc kolokwialnie: z jajami bądź od dziecka związani z danym klubem emocjonalnie. W realu najzwyczajniej w świecie takich grajków zabrakło i jeśli polityka klubowa nie ulegnie tam zmianie (czytaj: wydawanie milionów kosztem stawiania na wychowanków, których przecież mają zdolnych) to nie preko wróżę im sukces nie tyle w Gran Derbi, co w ogóle na arenie europejskiej. Pozdrawiam :)

0

Galatcicos190

O ile dobrze pamiętam krycha dostał wtedy od Abate w szyje, a nie w gębę, za którą to się nie wiedzieć czemu złapał, a tutaj Messi wyraźnie dostał w twarz i za nią też się trzymał. Niemniej jednak faktycznie sztucznie to wyglądało, ze sporym opóźnieniem to "odczuł", o ile oczywiście dobrze widziałem, bo transmisja mi tak ścina, że niczego nie jestem pewien. Jak coś to mnie poprawcie :) A poza tym Kryśce takie zachowanie zdarza się nagminnie, Messiemu sporadczynie, żeby nie powiedzieć nigdy, dzisiaj nastąpił jakiś wyjątek. Pozdrawiam :)

0

Dobra, dzięki. Już przeczytałem i odpisałem. A tu już tego tematu nie będę poruszał żeby nie robić offtopu :) Także o co chcesz mnie spytać to przez maila.

0

Langiewicza??? To miałbym raptem kilka minutek! Codziennie w drodze na Politechnikę przechodzę Langiewicza więc mógłym się popytać co i jak. Ale jak rezerwacja to pewnie dla większej ilości osób, nie?

0

Ja uzyskałem informacje o 4 pubach, w których istniałaby możliwość (co nie jest równoznaczne z pewnością) oglądania wieczorami meczów: Irish Pub na 3 Maja, H2O i Speedway Club na Rynku oraz Beczka na Nowym Mieście... Jutro kopsnę się rano obczaić te dwa puby na Rynku, może dowiem się czegoś więcej...

W sumie taka informacja jak rok temu byłaby bardzo przydatna, byleby pojawiła się o stosownej porze, nie gdy już będzie trochę za późno.

0

weniu5, crynys, AduŚ07

Ja jestem jak najbardziej chętny, ale pojęcia nie mam gdzie moglibyśmy ten mecz tutaj zobaczyć. Narazie to latam po czatach, wyszukuje ludzi z Rzeszowa i pytam o puby z tv w tym mieście :D

A Wy miejsce jakieś macie już upatrzone czy nadal nie? Rzadko się loguję tu na stronie, więc jakbyście się chcieli ze mną skontaktować to pisać na maila: początek taki jak nick, a potem "@wp.pl" :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?