Dołączam się do Waszego pytania. Wie ktoś, gdzie w Rzeszowie będzie można ten mecz obejrzeć? Będę ogromnie wdzięczny za udzielenie mi odpowiedzi. Chętnie w jakimś większym gronie, oczywiście kibiców FCB :)
A co do tematu: 2-3 lata temu można było polemizować nad tym, których z nich jest lepszy. Teraz dyskusje są zbędne: Leo jest znacznie lepszy i w sumie sam nie powinienem tego mówić bo Ameryki nie odkrywam. Mam nadzieję, że udowodni to również w poniedziałek i odsunie Krystynę w cień. Pozdro :)
Nie wiem co się dzieje z tą stroną, jedni dają się prowokować jak dzieci, jedni pokazują swój poziom poprzez wulgaryzmy w zupełnie błahych sytuacjach, jeszcze inni rzucają tekstami porównywalnymi z dziećmi z podstawówki... A z tego wszystkiego może jakieś 10% komentarzy dotyczy newsa pod którym się znajdują.
Jak słyszę "ten Vicente" (dobrze, że chociaż literki nie poprzestawiane i porawnie napisane nazwisko) to nie wiem co mam mysleć. Przecież ten piłkarz to kawał historii Valencii, klubu wielce zasłużonego dla Hiszpańskiej piłki. Facet, który gdyby nie kontuzje dziś byłby jednym z najlepszych skrzydłowych świata i nie wątpię, że znalazłby miejsce w szerokiej kadrze La Roja. Pół biedy gdy ktoś go nie zna (co dla mnie jest nie pojęte), ale komentarz typu "raz by dostał z bani (...)" świadczy o... zresztą wszyscy wiedzą o czym. Ani to śmieszne, ani mądre. Jestem kibicem Barcy, ale jednocześnie mam szacunek dla każdego rywala. A deprecjonowanie wartości klubów czy piłkarzy takich jak Vicente jest nie na miejscu, szczególnie w taki sposób. Pozdro dla wszystkich normalnych kibiców.
ja skończyłem 2 i nie wiem czy się cieszyć czy nie. Gdy nagroda jest tylko dla zwycięzcy drugie miejsce nie satysfakcjonuje, ale z drugiej strony jak zaczynałem się w to bawić to za nic w świecie bym nie pomyślał, że się do 50-ątki załapię, a co dopiero, że skończę drugi. Droga Redakcjo, może jakaś nagroda pocieszenia? ;) hehe
Całe szczęście, że właśnie w tym momencie doczekałem się tej informacji, wielkie dzięki :) Bo się kurde głowiłem co się podziało z dwoma dzisiejszymi meczami. Już myślałem, że się spóźniłem i za późno na ich typowanie. Ostro się wkurzyłem ale tym newsem mnie uspokoiliście :) A mogłem się wkurzyć, bo jestem w czołówce, ku mojemu zaskoczeniu, i głupio byłoby w tak idiotyczny sposób stracić punkty. Wiecie co? Jak wygram to biorę koszulkę Korei Pułnocnej, serio! :D
Udało się Barcelonie, bo żaden inny klub nie był na tyle głupi, bo wyłożyć za niego tak ogromną kasę. Bo chyba mi nie powiesz że zapłaciliśmy za niego grosze...
Powiem tak: nie byłem orędownikiem transferu tego piłkarza do Barcy, ale i tak gra lepiej niż przypuszczałem, co wcale nie znaczy że rewelacyjnie. Może i jes świetnym napastnikiem, ale:
1. Nie najlepszym na świecie (ja bym go nawet w 10 nie umieścił)
2. Tak jak wielu powtarza: nie pasuje do nasego stylu gry.
Bardzo chciałem zobaczyć Villę w naszych barwach, ale rok temu. Teraz wolałbym, żeby klub sprowadził piłkarza, który będzie w stanie odciążyć Xaviego i Andresa w rozgrywaniu akcji, kreowaniu gry. No, ewentualnie jakiegoś zmiennika na skrzydło, bo Pedro i Leo mają coraz bardziej niepodważalne miejsce w pierwszej jedenastce. A z klasycznym napastnikiem nie ma się co śpieszyć, trzeba daqć Zlatanowi jeszcze jeden sezon a potem się zobaczy. Nie chcę, żeby Barca wydawała co roku po 50-60 mln na transfery, przy takich wychowankach nie ma potrzeby. A David niech nadal ciągnie grę Nietoperzy :)
Widzę, że nie tylko Ty zauważyłeś nonsens w niektórych fragmentach jego wypowiedzi. Do "wieśniaków" (a czemu to niby wieśniacy wg Niego są gorsi i niewychowani? to już tylko On jeden wie...) już sie odniosłem, a o fragmencie zacytowanym przez Ciebie już pisałem. Bo co to za różnica grać przeciwko zespołowi broniącemu się 9 piłkarzami a zespołowi barykadującemu pole karne w 10? Tym bardziej, że to działo się na przestrzeni 30-35 metrów od bramki Interu. Wątpię, żeby ten brak Motty był w tej sytuacji tak bardzo widoczny. ktoś, kto oglądałby ten mecz od 30 minuty na 100% nie miałby pojęcia, że Inter gra w 10, bo toż to logiczne było że będą się od początku całym zespołem bronić. I tak jak mówiłem: Barcelonie wcale to zadania nie ułatwiło, co najwyżej nieco osłabiło Inter. To nie jest wielka sztuka bronić się całym zespołem tak blisko swojej bramki i przemieszczać się za piłką, która tylko jak po sznurku wędrowała z jednej strony boiska na drugą. Nie jeden Inter stać by było na taką grę, jednak nie każdy zespół jest tak głupi, że przyjeżdża na Camp Nou tylko po to by nie stracić bramki. tyle w temacie.
Ok, zgadzam się, ta sytuacja z tymi zraszaczami, z zachowaniem VV, kibiców... Wszysko to było niespotowe i nie na miejscu. Ale łuchaj chłopie, czy po jednym akim incydence można d razu klub i piłkarzy wyzywać od wieśniaków, chamów etc.? Po jednym takim ekscesie? Jeśli tak myślisz, to Twój real miałby jeszcze gorszą opinie od czasów generała Franco (jeśli wiesz w ogóle kto to był) . Czy nie było czegoś takiego jak wpadnięcie do szatni Barcelony jego ludzi i zastraszanie ich, grożenie zamordowaniem ich rodzin jeśli nie położą sie przed realem i nie przegrają tego meczu? A czy historie z podkupieniem zaklepanych już Zamory i Di Stefano coś Ci mówią? Oni już mieli gtowe kontrakty w Barcelonie, di Stefano nawet podpisany, ale zadziałali ludzie franco i wylądowali w Madrycie. To były fair chwyty, tak? Wiem, to przeszłość, ale też jednorazowy wyskok, który pokazuje, że real takim świętym, idealnym, przykładnym klubem wcale nie jest. Więc po jednyk wybryk nie wysuwaj taki teorii proszę. Nie ma klubu który nie miałby jaiejś czarnej karty w swojej historii. I proszę tylko o kulturalną odpowiedź, bez wyzwisk i wlgaryzmów, jeśli Cie oczywiście na nią stać. Pozdrawiam.
Po co nerwy, czasu się nie cofnie. Gdyby nie bramka Milito ze spalonego w pierwszym meczu to... Gdyby nie czerwona dla Motty to... Gdyby ędzia odgwizdał spaloego przy bramce Pique to... Gdyby uznał bramkę Bojana to... Można gdybać i gdybać, ale jaki to ma teraz sems? Stało się, trudno. Zostaje liga i pasuje ją wygrać, żeby real został z pustymi rękami. Choć nie, z pustym irękami nie zostaną, w końcu zagwarantowali sobie start w przyszłorocznej edycji LM, więc coś te ich transfery dały :D
Mnie jako kibica Barcy i tak najbardziej cieszą dwie wygrane z realem. Te zwycęstwa w pełni wynagradzają mi brak awansu do finału Champions League. I ludzie, myślcie tak samo! Tu wbrew pozorom też grają ludzie. Nie sposób co sezon wszystkiego wygrywać. A może przez odpadnięce z LM i Copa Del Rey będą bardziej zmobilizowani by odkuć się za te porażki w przyszłym sezonie. Bez dramatyzowania proszę, taka jest piłka.
ktoś tu pisał, że Inter musiał ustawić "autobus" przed swoim polem karnym, bo już od 30 minuty grał w 10. Ten ktoś widocznie śledził wynik na livescore.com, bo prawda jest taka, że Mediolańczycy grali tak od samego pcozatku meczu, czego zresztą można było się spodziewać. I niech fani Interru nie pieją z zachwyty jaka to ich drużyna jest niesamowita itp. itd. bo grali godzinę w 10. Jakie to ma znaczenie, gdy cały czas broni się całą drużyną na 30 metrze od własnej bramki? Ok, może to w pewnym stopniu było osłabienie Mediolańczyków, ale żadna korzyść dla Barcy. Bo czy brak jednego piłkarza jet widoczny na tak małej przestrzeni na jakiej toczyła się gra, czyli na jakichś, zaokrąglając, 2100 m kwadratowych? (dla kiepskich z matmy: szerokość stadionu - w przybliżeniu 70 m * 30 m, a więc odległość od bramki Interu bo tylko tam toczyła się gra) Jeżeli kibice Interu są dumi po wczorajszym meczu to gratuluję...
I niech nikt mi nie mówi, że z Barcą na Camp Nou nie można grać otwartego futbolu. Przykład z tego sezonu: Vilarreal. Nie trzymali się kurczowo swojego pola karnego, a także atakowali, starali się rozgrywać akcje, a przy odrobinie szczęścia mogi ten mecz wygrać (chyba Santi i Bruno Soriano zmarnowali wtedy świetne okazje, no nieważne). Nikt tu przecież nie jest skazany z góry na porażkę. A to, co pokazał Inter, tak jak zresztą Chelsea rok temu... Nigdy bym nie pomyślał, że na tym poziomie, w półfinale LM, tak uznane marki Chelsea i Inter zaprezentują coś takiego, tzn. murowanie bramki całą 11 (przepraszam, 10). Rok temu, co prawda ze sporą dawką szczęścia Barcelona pokazała, że preferowanie takiego "futbolu" jest bezcelowe. Niewiele brakło, a wczoraj (gdyby uznana została bramka Bojana) historia zatoczyłaby koło i może wtedy wszyscy by się ocknęli i nie przyjeżdżali się tu tylko bronić a pokazać dobry futbol.
Tak swoją drogą chyba każdy z nas, kibiców Barcy spodziewał się czegoś takiego ze strony Interu. Ale dlaczego Pep o tym nie pomyślał? Byłem pewien, że wyciągnie wnioski z pierwszego meczy sprzed roku z Chelsea i znajdzie jakiś sposób na ten "autobus". Dochodzę wnięc do wniosku, że albo nie znalazł, albo... takiego sposobu po prostu nie ma.
Mam teraz spory dylemat komu w tym finale bardziej kibicować (bo na stałe to zawsze barcelonie). Bo bayernu nie znoszę jeszcze bardziej niż Interu. Ale po wczorajszym "widowisku" ze stony piłkarzy z Mediolanu chyba właśnie będę za Bawarczykami. Albo jeszcze lepiej: zbojkotuje ten finał i nie będę go oglądał! Wszyscy zróbcie to samo! Niech oglądalność leci na łeb na szyję :)
PS. A Samuel wczorajszym niesamowitym wręcz zaangażowaniem udowodnił czym się od Zlatana różni i choćby to sprawia, że jest o niebo lepszym piłkarzem. Pozdrawiam.
Hehe a ja to nic z tego meczu nie zapamiętam, bo nigdzie nie dało rady go oglądnąć :D Tylko bramkę widziałem i nie zapomnę, jak Iker sobie "przycupnął" na dupsku po strzale Zlatana :D
Ja to się nie odważę tu skrytykować Zlatana bo teraz wszyscy twierdzą że jest lepszy od Samuela. Ale rzeczywistość niedługo nam wszystko pokaże, może niestety już w środę się przekonamy jaki to był błąd...
Ja oglądałem skrót siena-Milan i Ronnie rzeczywiście rozdzielał piłki jak za najlepszych czasów, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni i wstrzymałbym się z mówieniem że wraca do formy, choć oczywiście tego mu życzę. A za tydzień spotka się z Eto'o w derbach Mediolanu:)
A ten mecz z Athletic przypominał mi ren z zeszłego sezonu, też pokaz nieskuteczności, choć nie tak duży jak wtedy...
Ja słyszałem o nim. reprezentant Meksyku, chyba w Americe Mexico broni i ponoć ma ogromny talent. Swego czasu mówiło sie o zainteresowaniu tym bramkarzem Milanu.
A co do Asenjo to on odpada, bo już chyba Atletico sobie go zaklepało. Stojković z Getafe to dobry fachowiec, ale on niedawno zmienił klub więc nie sądze żeby udało się go ściągnąć. Drugi bramkarz Getafe też jest ciekawy, mianowicie Ustari. Miał być z niego świetny golkiper a troche sie marnuje w Getafe. No i jeszcze miał jakąś poważną kontuzje. Ale można by o nim pomyśleć w dłuższej perspektywie...
W najczarniejszych snach nie przypuszczałem że takie coś może mieć miejsce. Jak można pozbywać sie najskuteczniejszego strzelca w jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym sezonie w historii?
Tym bardziej że w każdym sezonie u nas nie schodził poniżej bardzo przyzwoitego poziomu.
Jak dla mnie to bez dwóch zdań powinien zostać. A Zlatana niech Real bierze:)
Wielkie brawa. Mam nadzieję, że ograją ich tak jak w Eurolidze. A zauważył ktoś, że w Maladze gra Thomas Kelati, jeszcze niedawno jeden z liderów Turowa Zgorzelec. i nawet 10 punktów rzucił! Widać nawet u nas można sie wypromować :)
Dajcie spokój, ludzie. To tylko głupie plotki. Barca ma normalnych ludzi zarządzających tym klubem, więc nikt nie wyrzuci tyle kasy na przeciętnego grajka. Proste porównanie: pokażcie mi sezon, w którym ten drewniak strzelił więcej bramek od Samuela. Ja takowego nie pamiętam, chociaż obaj są z tego samego rocznika: 1981. Więc jak dla mnie sprawa jest oczywista.
A co do lewych skrzydłowych: pasuje sprowadzić jakiegoś zmiennika dla Thierry'ego, bo po takim sezonie w wykonaniu drużyny jak i jego własnym nie wypada go posadzić na ławke. A jeśli chodzi o soldnego zmiennika, to ja proponuje Vicente. Facet miał co prawda mase kłopotów z kontuzjami, ale to naprawde świetny piłkarz, jeszcze niedawno jeden z najlepszych skrzydłowych świata. Zresztą, my w tamtym sezonie też mieliśmy problemy z urazami, ale przyszedł Guardiola i już tych kontuzji było dużo mniej, więc może i z Vicente by sobie poradził.
A za Fabregasa proponuje Gourcuffa, bo już niedługo będzie równie dobrym piłkarzem no i jest gdzieś z połowe tańszy.
W zasadzie to sie troche zagalopowałem, bo to nie ja odpowiadam w Barcelonie za transfery:D
Zobaczcie sobie na Wp. Podają tam kolejny jajcany news po tytułem "Szokująca oferta. Chcą dać 70 milionów i dołożyć Samuela Eto'o. FC Barcelona pożąda gwiazdy." Takich numerów jakie tam robią to nie ma na żadnych innych stronach :)
A co do Arszavina to udała mu sie ta przeprowadzka do Londynu, choć myślałem że nie pasuje do tej ligi. A że kibicuje Barcelonie w finale to tylko dobrze o nim świadczy :)
Trzeba przyznać że Villarreal był jedną z nielicznych drużyn w tym sezonie które nie przyjeżdżały sie tu tylko bronić. Zagrali całkiem otwarty futbol co widać choćby po liczbie bramek. No i oby to samo pokazali za tydzień :)
Możecie mówić że pisze głupoty czy że się nie znam na piłce, ale za tą kase jaką wydalibyśmy na Ribery'ego można kupić 2 świetnych piłkarzy: Gourcuffa i Quaresme. Wiem doskonale, że Quaresma jest bez formy (chociaż to ciężko stwierdzić bo nic ostatnio nie gra) ale wybrał ligi do których jego styl gry kompletnie nie pasuje. Serie A niszczy takich piłkarzy jak on, a w Anglii z kolei grają głównie długą piłką od obrońców z pominięciem 2 linii (a akurat w Chelsea środkiem bo mają tam niezłych grajków). Chyba też niepotrzebnie sie go tak szybko pozbyliśmy, bo koleś był jeszcze wtedy młody i to był jego pierwszy tak wielki klub. Ja jednak widziałbym go u nas.
A Gourcuff to takie połączenie Xaviego z Iniestą. Przy tej dwójce zrobiłby ogromne postępy (choć w zasadzie ogromny postęp to zrobił już w tym sezonie).
Jeżeli Bóg kocha futbol to nie pozwoli żeby Real wygrał ten mecz a co dopiero zdobył mistrzostwo w tym sezonie. Dlatego ja ide na 18:00 do kościoła pomodlić się za Dume Katalonii. Niech Bóg, szczęście i 3 punkty będą z nami!
I sorry za to zbyt religijne podejście do tego meczu, ale jak to mówią: Wiara czyni cuda :)
Ballack to cham jakich mało ( więksi to chyba tylko Marcelo i Pepe ). Takich piłkarzy powinno się karać non stop, bo też non stop popełniają faule kwalifikujące się do pokazania kartki. Tak też powinen zrobić Stark, ale zdecydował się dać prezent rodakowi... Szkoda tylko że działał wtedy na naszą niekorzyść.
Powiem tak: jeśli Bóg interesuje się piłką to nie pozwoli żeby Chelsea awansowała do finału:)
A co do meczu to Chelsea zagrała nieco innaczej niż Bayern, przede wszystkim poszczególne formacje grały zdecydowanie bliżej siebie niż to robili Niemcy. Niekiedy nawet pomocnicy grali w linii z obrońcami. Z jednej strony podziwiam The Blues że nie pozwolili nam na zbyt wiele, z drugiej natomiast jestem zdegustowany ich sposobem gry, to nie miało wiele wspólnego z futbolem, to był raczej antyfutbol. Nie rozumiem jak można tak grać w piłkę na tym szczeblu rozgrywek!!!
I jeszcze jedno: wierze z całego serca, że Barca awansuje, ale gdyby stało się innaczej to ja bojkotuje finał LM. Nie mam zamiaru oglądać angielskiego pseudofutbolu. Może ktoś postąpi podobnie. Pozdro Cules.
Wiem że ta bramka na 4-2 nie miała już większego znaczenia w końcowym rozrachunku, ale nadal nie potrafie zrozumieć jakim sposobem Marcelo czy też zarządowi Realu udało się uniknąć zawieszenia po tym co zrobił Diazowi. Powinien wrócić do ZOO, tam jest jego miejsce!
Z jednej strony kibicowałem The Reds, z drugiej z kolei jestem przekonany, że z Chelsea będzie się nam grało o niebo lepiej niż z Liverpoolem. Tylko musimy coś zrobić z tymi naszymi stałymi fragmentami, szczególnie w defensywie, bo to główna broń angielskich drużyn. A w Chelsea są naprawde wysocy i nieźle grający głową piłkarze jak Drogba, drewno Ballack, Terry, Carvalho, Lampard czy Ivanović (co udowodnił w pierwszym meczu z The Reds).
Wspomnę jeszcze o tym, że w pierwszym meczu nie zagra Ashley Cole, więc nasza świetna prawa strona będzie miała jeszcze łatwiej :)
0
weniu5, AduŚ
Dołączam się do Waszego pytania. Wie ktoś, gdzie w Rzeszowie będzie można ten mecz obejrzeć? Będę ogromnie wdzięczny za udzielenie mi odpowiedzi. Chętnie w jakimś większym gronie, oczywiście kibiców FCB :)
A co do tematu: 2-3 lata temu można było polemizować nad tym, których z nich jest lepszy. Teraz dyskusje są zbędne: Leo jest znacznie lepszy i w sumie sam nie powinienem tego mówić bo Ameryki nie odkrywam. Mam nadzieję, że udowodni to również w poniedziałek i odsunie Krystynę w cień. Pozdro :)
0
Nie wiem co się dzieje z tą stroną, jedni dają się prowokować jak dzieci, jedni pokazują swój poziom poprzez wulgaryzmy w zupełnie błahych sytuacjach, jeszcze inni rzucają tekstami porównywalnymi z dziećmi z podstawówki... A z tego wszystkiego może jakieś 10% komentarzy dotyczy newsa pod którym się znajdują.
Jak słyszę "ten Vicente" (dobrze, że chociaż literki nie poprzestawiane i porawnie napisane nazwisko) to nie wiem co mam mysleć. Przecież ten piłkarz to kawał historii Valencii, klubu wielce zasłużonego dla Hiszpańskiej piłki. Facet, który gdyby nie kontuzje dziś byłby jednym z najlepszych skrzydłowych świata i nie wątpię, że znalazłby miejsce w szerokiej kadrze La Roja. Pół biedy gdy ktoś go nie zna (co dla mnie jest nie pojęte), ale komentarz typu "raz by dostał z bani (...)" świadczy o... zresztą wszyscy wiedzą o czym. Ani to śmieszne, ani mądre. Jestem kibicem Barcy, ale jednocześnie mam szacunek dla każdego rywala. A deprecjonowanie wartości klubów czy piłkarzy takich jak Vicente jest nie na miejscu, szczególnie w taki sposób. Pozdro dla wszystkich normalnych kibiców.
0
ja skończyłem 2 i nie wiem czy się cieszyć czy nie. Gdy nagroda jest tylko dla zwycięzcy drugie miejsce nie satysfakcjonuje, ale z drugiej strony jak zaczynałem się w to bawić to za nic w świecie bym nie pomyślał, że się do 50-ątki załapię, a co dopiero, że skończę drugi. Droga Redakcjo, może jakaś nagroda pocieszenia? ;) hehe
0
Całe szczęście, że właśnie w tym momencie doczekałem się tej informacji, wielkie dzięki :) Bo się kurde głowiłem co się podziało z dwoma dzisiejszymi meczami. Już myślałem, że się spóźniłem i za późno na ich typowanie. Ostro się wkurzyłem ale tym newsem mnie uspokoiliście :) A mogłem się wkurzyć, bo jestem w czołówce, ku mojemu zaskoczeniu, i głupio byłoby w tak idiotyczny sposób stracić punkty. Wiecie co? Jak wygram to biorę koszulkę Korei Pułnocnej, serio! :D
0
Thierry95
Udało się Barcelonie, bo żaden inny klub nie był na tyle głupi, bo wyłożyć za niego tak ogromną kasę. Bo chyba mi nie powiesz że zapłaciliśmy za niego grosze...
Powiem tak: nie byłem orędownikiem transferu tego piłkarza do Barcy, ale i tak gra lepiej niż przypuszczałem, co wcale nie znaczy że rewelacyjnie. Może i jes świetnym napastnikiem, ale:
1. Nie najlepszym na świecie (ja bym go nawet w 10 nie umieścił)
2. Tak jak wielu powtarza: nie pasuje do nasego stylu gry.
Bardzo chciałem zobaczyć Villę w naszych barwach, ale rok temu. Teraz wolałbym, żeby klub sprowadził piłkarza, który będzie w stanie odciążyć Xaviego i Andresa w rozgrywaniu akcji, kreowaniu gry. No, ewentualnie jakiegoś zmiennika na skrzydło, bo Pedro i Leo mają coraz bardziej niepodważalne miejsce w pierwszej jedenastce. A z klasycznym napastnikiem nie ma się co śpieszyć, trzeba daqć Zlatanowi jeszcze jeden sezon a potem się zobaczy. Nie chcę, żeby Barca wydawała co roku po 50-60 mln na transfery, przy takich wychowankach nie ma potrzeby. A David niech nadal ciągnie grę Nietoperzy :)
0
Maciejo_5
Widzę, że nie tylko Ty zauważyłeś nonsens w niektórych fragmentach jego wypowiedzi. Do "wieśniaków" (a czemu to niby wieśniacy wg Niego są gorsi i niewychowani? to już tylko On jeden wie...) już sie odniosłem, a o fragmencie zacytowanym przez Ciebie już pisałem. Bo co to za różnica grać przeciwko zespołowi broniącemu się 9 piłkarzami a zespołowi barykadującemu pole karne w 10? Tym bardziej, że to działo się na przestrzeni 30-35 metrów od bramki Interu. Wątpię, żeby ten brak Motty był w tej sytuacji tak bardzo widoczny. ktoś, kto oglądałby ten mecz od 30 minuty na 100% nie miałby pojęcia, że Inter gra w 10, bo toż to logiczne było że będą się od początku całym zespołem bronić. I tak jak mówiłem: Barcelonie wcale to zadania nie ułatwiło, co najwyżej nieco osłabiło Inter. To nie jest wielka sztuka bronić się całym zespołem tak blisko swojej bramki i przemieszczać się za piłką, która tylko jak po sznurku wędrowała z jednej strony boiska na drugą. Nie jeden Inter stać by było na taką grę, jednak nie każdy zespół jest tak głupi, że przyjeżdża na Camp Nou tylko po to by nie stracić bramki. tyle w temacie.
0
patrykhg
Ok, zgadzam się, ta sytuacja z tymi zraszaczami, z zachowaniem VV, kibiców... Wszysko to było niespotowe i nie na miejscu. Ale łuchaj chłopie, czy po jednym akim incydence można d razu klub i piłkarzy wyzywać od wieśniaków, chamów etc.? Po jednym takim ekscesie? Jeśli tak myślisz, to Twój real miałby jeszcze gorszą opinie od czasów generała Franco (jeśli wiesz w ogóle kto to był) . Czy nie było czegoś takiego jak wpadnięcie do szatni Barcelony jego ludzi i zastraszanie ich, grożenie zamordowaniem ich rodzin jeśli nie położą sie przed realem i nie przegrają tego meczu? A czy historie z podkupieniem zaklepanych już Zamory i Di Stefano coś Ci mówią? Oni już mieli gtowe kontrakty w Barcelonie, di Stefano nawet podpisany, ale zadziałali ludzie franco i wylądowali w Madrycie. To były fair chwyty, tak? Wiem, to przeszłość, ale też jednorazowy wyskok, który pokazuje, że real takim świętym, idealnym, przykładnym klubem wcale nie jest. Więc po jednyk wybryk nie wysuwaj taki teorii proszę. Nie ma klubu który nie miałby jaiejś czarnej karty w swojej historii. I proszę tylko o kulturalną odpowiedź, bez wyzwisk i wlgaryzmów, jeśli Cie oczywiście na nią stać. Pozdrawiam.
0
Szafarz
Po co nerwy, czasu się nie cofnie. Gdyby nie bramka Milito ze spalonego w pierwszym meczu to... Gdyby nie czerwona dla Motty to... Gdyby ędzia odgwizdał spaloego przy bramce Pique to... Gdyby uznał bramkę Bojana to... Można gdybać i gdybać, ale jaki to ma teraz sems? Stało się, trudno. Zostaje liga i pasuje ją wygrać, żeby real został z pustymi rękami. Choć nie, z pustym irękami nie zostaną, w końcu zagwarantowali sobie start w przyszłorocznej edycji LM, więc coś te ich transfery dały :D
Mnie jako kibica Barcy i tak najbardziej cieszą dwie wygrane z realem. Te zwycęstwa w pełni wynagradzają mi brak awansu do finału Champions League. I ludzie, myślcie tak samo! Tu wbrew pozorom też grają ludzie. Nie sposób co sezon wszystkiego wygrywać. A może przez odpadnięce z LM i Copa Del Rey będą bardziej zmobilizowani by odkuć się za te porażki w przyszłym sezonie. Bez dramatyzowania proszę, taka jest piłka.
0
ktoś tu pisał, że Inter musiał ustawić "autobus" przed swoim polem karnym, bo już od 30 minuty grał w 10. Ten ktoś widocznie śledził wynik na livescore.com, bo prawda jest taka, że Mediolańczycy grali tak od samego pcozatku meczu, czego zresztą można było się spodziewać. I niech fani Interru nie pieją z zachwyty jaka to ich drużyna jest niesamowita itp. itd. bo grali godzinę w 10. Jakie to ma znaczenie, gdy cały czas broni się całą drużyną na 30 metrze od własnej bramki? Ok, może to w pewnym stopniu było osłabienie Mediolańczyków, ale żadna korzyść dla Barcy. Bo czy brak jednego piłkarza jet widoczny na tak małej przestrzeni na jakiej toczyła się gra, czyli na jakichś, zaokrąglając, 2100 m kwadratowych? (dla kiepskich z matmy: szerokość stadionu - w przybliżeniu 70 m * 30 m, a więc odległość od bramki Interu bo tylko tam toczyła się gra) Jeżeli kibice Interu są dumi po wczorajszym meczu to gratuluję...
I niech nikt mi nie mówi, że z Barcą na Camp Nou nie można grać otwartego futbolu. Przykład z tego sezonu: Vilarreal. Nie trzymali się kurczowo swojego pola karnego, a także atakowali, starali się rozgrywać akcje, a przy odrobinie szczęścia mogi ten mecz wygrać (chyba Santi i Bruno Soriano zmarnowali wtedy świetne okazje, no nieważne). Nikt tu przecież nie jest skazany z góry na porażkę. A to, co pokazał Inter, tak jak zresztą Chelsea rok temu... Nigdy bym nie pomyślał, że na tym poziomie, w półfinale LM, tak uznane marki Chelsea i Inter zaprezentują coś takiego, tzn. murowanie bramki całą 11 (przepraszam, 10). Rok temu, co prawda ze sporą dawką szczęścia Barcelona pokazała, że preferowanie takiego "futbolu" jest bezcelowe. Niewiele brakło, a wczoraj (gdyby uznana została bramka Bojana) historia zatoczyłaby koło i może wtedy wszyscy by się ocknęli i nie przyjeżdżali się tu tylko bronić a pokazać dobry futbol.
Tak swoją drogą chyba każdy z nas, kibiców Barcy spodziewał się czegoś takiego ze strony Interu. Ale dlaczego Pep o tym nie pomyślał? Byłem pewien, że wyciągnie wnioski z pierwszego meczy sprzed roku z Chelsea i znajdzie jakiś sposób na ten "autobus". Dochodzę wnięc do wniosku, że albo nie znalazł, albo... takiego sposobu po prostu nie ma.
Mam teraz spory dylemat komu w tym finale bardziej kibicować (bo na stałe to zawsze barcelonie). Bo bayernu nie znoszę jeszcze bardziej niż Interu. Ale po wczorajszym "widowisku" ze stony piłkarzy z Mediolanu chyba właśnie będę za Bawarczykami. Albo jeszcze lepiej: zbojkotuje ten finał i nie będę go oglądał! Wszyscy zróbcie to samo! Niech oglądalność leci na łeb na szyję :)
PS. A Samuel wczorajszym niesamowitym wręcz zaangażowaniem udowodnił czym się od Zlatana różni i choćby to sprawia, że jest o niebo lepszym piłkarzem. Pozdrawiam.
0
palson
Wielkie dzieki za link, szkoda że wcześniej nie podałeś, bo to jedyna strna, na której rewelacyjnie mi chodzi, a klepią ich równo, tak trzymać :)
0
Hehe a ja to nic z tego meczu nie zapamiętam, bo nigdzie nie dało rady go oglądnąć :D Tylko bramkę widziałem i nie zapomnę, jak Iker sobie "przycupnął" na dupsku po strzale Zlatana :D
0
Ja to się nie odważę tu skrytykować Zlatana bo teraz wszyscy twierdzą że jest lepszy od Samuela. Ale rzeczywistość niedługo nam wszystko pokaże, może niestety już w środę się przekonamy jaki to był błąd...
0
to była zbyt trudna okazja dla Zlatana, zresztą żaden napastnik na świecie by tego nie wykorzystał. Żal...
0
Bezimienny
Ja oglądałem skrót siena-Milan i Ronnie rzeczywiście rozdzielał piłki jak za najlepszych czasów, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni i wstrzymałbym się z mówieniem że wraca do formy, choć oczywiście tego mu życzę. A za tydzień spotka się z Eto'o w derbach Mediolanu:)
A ten mecz z Athletic przypominał mi ren z zeszłego sezonu, też pokaz nieskuteczności, choć nie tak duży jak wtedy...
0
Czy przypdakiem Capdevilla nie asystował przy tym golu? Jeśli tak to jego 4 asysta w tym turnieju. Nieźle jak na lewego obrońce:)
A myślałem że asystami zajmie się Xavi...
0
Bogi el Loco
Ja słyszałem o nim. reprezentant Meksyku, chyba w Americe Mexico broni i ponoć ma ogromny talent. Swego czasu mówiło sie o zainteresowaniu tym bramkarzem Milanu.
A co do Asenjo to on odpada, bo już chyba Atletico sobie go zaklepało. Stojković z Getafe to dobry fachowiec, ale on niedawno zmienił klub więc nie sądze żeby udało się go ściągnąć. Drugi bramkarz Getafe też jest ciekawy, mianowicie Ustari. Miał być z niego świetny golkiper a troche sie marnuje w Getafe. No i jeszcze miał jakąś poważną kontuzje. Ale można by o nim pomyśleć w dłuższej perspektywie...
0
W najczarniejszych snach nie przypuszczałem że takie coś może mieć miejsce. Jak można pozbywać sie najskuteczniejszego strzelca w jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym sezonie w historii?
Tym bardziej że w każdym sezonie u nas nie schodził poniżej bardzo przyzwoitego poziomu.
Jak dla mnie to bez dwóch zdań powinien zostać. A Zlatana niech Real bierze:)
0
Wielkie brawa. Mam nadzieję, że ograją ich tak jak w Eurolidze. A zauważył ktoś, że w Maladze gra Thomas Kelati, jeszcze niedawno jeden z liderów Turowa Zgorzelec. i nawet 10 punktów rzucił! Widać nawet u nas można sie wypromować :)
0
Dajcie spokój, ludzie. To tylko głupie plotki. Barca ma normalnych ludzi zarządzających tym klubem, więc nikt nie wyrzuci tyle kasy na przeciętnego grajka. Proste porównanie: pokażcie mi sezon, w którym ten drewniak strzelił więcej bramek od Samuela. Ja takowego nie pamiętam, chociaż obaj są z tego samego rocznika: 1981. Więc jak dla mnie sprawa jest oczywista.
A co do lewych skrzydłowych: pasuje sprowadzić jakiegoś zmiennika dla Thierry'ego, bo po takim sezonie w wykonaniu drużyny jak i jego własnym nie wypada go posadzić na ławke. A jeśli chodzi o soldnego zmiennika, to ja proponuje Vicente. Facet miał co prawda mase kłopotów z kontuzjami, ale to naprawde świetny piłkarz, jeszcze niedawno jeden z najlepszych skrzydłowych świata. Zresztą, my w tamtym sezonie też mieliśmy problemy z urazami, ale przyszedł Guardiola i już tych kontuzji było dużo mniej, więc może i z Vicente by sobie poradził.
A za Fabregasa proponuje Gourcuffa, bo już niedługo będzie równie dobrym piłkarzem no i jest gdzieś z połowe tańszy.
W zasadzie to sie troche zagalopowałem, bo to nie ja odpowiadam w Barcelonie za transfery:D
0
Zobaczcie sobie na Wp. Podają tam kolejny jajcany news po tytułem "Szokująca oferta. Chcą dać 70 milionów i dołożyć Samuela Eto'o. FC Barcelona pożąda gwiazdy." Takich numerów jakie tam robią to nie ma na żadnych innych stronach :)
A co do Arszavina to udała mu sie ta przeprowadzka do Londynu, choć myślałem że nie pasuje do tej ligi. A że kibicuje Barcelonie w finale to tylko dobrze o nim świadczy :)
0
Trzeba przyznać że Villarreal był jedną z nielicznych drużyn w tym sezonie które nie przyjeżdżały sie tu tylko bronić. Zagrali całkiem otwarty futbol co widać choćby po liczbie bramek. No i oby to samo pokazali za tydzień :)
0
Możecie mówić że pisze głupoty czy że się nie znam na piłce, ale za tą kase jaką wydalibyśmy na Ribery'ego można kupić 2 świetnych piłkarzy: Gourcuffa i Quaresme. Wiem doskonale, że Quaresma jest bez formy (chociaż to ciężko stwierdzić bo nic ostatnio nie gra) ale wybrał ligi do których jego styl gry kompletnie nie pasuje. Serie A niszczy takich piłkarzy jak on, a w Anglii z kolei grają głównie długą piłką od obrońców z pominięciem 2 linii (a akurat w Chelsea środkiem bo mają tam niezłych grajków). Chyba też niepotrzebnie sie go tak szybko pozbyliśmy, bo koleś był jeszcze wtedy młody i to był jego pierwszy tak wielki klub. Ja jednak widziałbym go u nas.
A Gourcuff to takie połączenie Xaviego z Iniestą. Przy tej dwójce zrobiłby ogromne postępy (choć w zasadzie ogromny postęp to zrobił już w tym sezonie).
0
All.Bundy
Taki niuans: w proponowanym przez ciebie ustawieniu 3-6-2 nie byłoby miejsca w składzie dla Valdesa :)
Ale to taki drobny szczegół :)
0
Jeżeli Bóg kocha futbol to nie pozwoli żeby Real wygrał ten mecz a co dopiero zdobył mistrzostwo w tym sezonie. Dlatego ja ide na 18:00 do kościoła pomodlić się za Dume Katalonii. Niech Bóg, szczęście i 3 punkty będą z nami!
I sorry za to zbyt religijne podejście do tego meczu, ale jak to mówią: Wiara czyni cuda :)
0
Ballack to cham jakich mało ( więksi to chyba tylko Marcelo i Pepe ). Takich piłkarzy powinno się karać non stop, bo też non stop popełniają faule kwalifikujące się do pokazania kartki. Tak też powinen zrobić Stark, ale zdecydował się dać prezent rodakowi... Szkoda tylko że działał wtedy na naszą niekorzyść.
0
Powiem tak: jeśli Bóg interesuje się piłką to nie pozwoli żeby Chelsea awansowała do finału:)
A co do meczu to Chelsea zagrała nieco innaczej niż Bayern, przede wszystkim poszczególne formacje grały zdecydowanie bliżej siebie niż to robili Niemcy. Niekiedy nawet pomocnicy grali w linii z obrońcami. Z jednej strony podziwiam The Blues że nie pozwolili nam na zbyt wiele, z drugiej natomiast jestem zdegustowany ich sposobem gry, to nie miało wiele wspólnego z futbolem, to był raczej antyfutbol. Nie rozumiem jak można tak grać w piłkę na tym szczeblu rozgrywek!!!
I jeszcze jedno: wierze z całego serca, że Barca awansuje, ale gdyby stało się innaczej to ja bojkotuje finał LM. Nie mam zamiaru oglądać angielskiego pseudofutbolu. Może ktoś postąpi podobnie. Pozdro Cules.
0
Wiem że ta bramka na 4-2 nie miała już większego znaczenia w końcowym rozrachunku, ale nadal nie potrafie zrozumieć jakim sposobem Marcelo czy też zarządowi Realu udało się uniknąć zawieszenia po tym co zrobił Diazowi. Powinien wrócić do ZOO, tam jest jego miejsce!
0
A propo statystyk: zobaczcie sobie na pewnego newsa z WP pt." Snajper Legii depcze po piętach gwieździe FC Barcelony". Świetne porównanie :)
0
Z jednej strony kibicowałem The Reds, z drugiej z kolei jestem przekonany, że z Chelsea będzie się nam grało o niebo lepiej niż z Liverpoolem. Tylko musimy coś zrobić z tymi naszymi stałymi fragmentami, szczególnie w defensywie, bo to główna broń angielskich drużyn. A w Chelsea są naprawde wysocy i nieźle grający głową piłkarze jak Drogba, drewno Ballack, Terry, Carvalho, Lampard czy Ivanović (co udowodnił w pierwszym meczu z The Reds).
Wspomnę jeszcze o tym, że w pierwszym meczu nie zagra Ashley Cole, więc nasza świetna prawa strona będzie miała jeszcze łatwiej :)
0
Gra taka sobie, ale liczą się 3 punkty. Sędzia jednak kilka wpadek zaliczył :)