Bandzior
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Gdańsk
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Almighty Co chyba też nie jest możliwe w tym momencie, bo UEFA ma tylko jakieś okienka kiedy można rejestrować zawodników.
7
Madrytczoki mają hopla na punkcie Gaviego i doszukają się problemu z nim wszędzie. Po co wchodzić w ich narrację? A co oni na swojej stronce o nim piszą, to już w ogóle głowa mała-wychodzi na to, że to najgorszy cham i brutal w historii, nie tylko piłki...
Sprawa tego hasła rzeczywiście lekko niefortunna, ale to 21 letni piłkarz-oni rzadko kiedy błyszczą intelektem i nie oczekiwałbym zbyt wiele. A co do jego nastawienia do Realu? Raz, że wystarczy spojrzeć co oni robią na boisku i wokół niego. A dwa, to chciałbym przypomnieć jak kadra Hiszpanii świętowała zdobycie Ligii Narodów w madrycie i młodziutkiego Gaviego wygwizdali. Myślę, że takich rzeczy się nie zapomina...
1
A co z FFP? On nie był czasem wyrejestrowany, aby zrobić miejsce na Wojtka?
2
Warto pamiętać co jest najważniejsze w byciu kibicem, a także dlaczego (pewnie w większości będzie to prawdą) kibicujemy Barcy.
Najlepsze w kibicowaniu są emocje, nadzieja i przyjemność z samego oglądania, a tego wszystkiego dostajemy w tym sezonie w bród! Do tego właśnie dla pozytywnych wrażeń z samego oglądania fajnej piłki jesteśmy kibicami tego klubu.
Nie dajmy sobie narzucać smutnej narracji ludzi(a pewnie trochę i czasów, w których więcej się patrzy na statystyki niż mecze), dla których liczy się tylko wynik. Jest taki jeden klub, gdzie zamiast cieszyć się grą (fakt, że zazwyczaj nie ma z czego), krzyczą tylko o jakichś liczbach pucharów sprzed pół wieku-po co mamy grać w ich grę?
0
Wydawałoby się, że powinniśmy z Maltą wygrać i bez Lewego. Problem w tym, że podobnie można było myśleć przed Litwą, a rezultat znamy... Probierz jeśli straci punkty z Maltą u siebie, to już ma głowę wsadzoną w stryczek i każda kolejna wpadka może spowodować opuszczenie zapadni pod jego nogami. Także, jeśli nie będzie wprost zmuszony do dania wolnego Lewemu, to wyjdzie możliwie najsilniejszym składem, niestety dla nas...
11
Bardzo trafnie tekst oddaje moje odczucia co do Lewego. Dodam, że wczorajszy mecz bardzo dobrze pokazał, że lepiej mieć Lewego niż młodszego średniaka (w typie pewnego Duńczyka). Lepiej czasem powzdychać nad jako uwidaczniającą się nieraz klocowatością, a potem dostać ważnego gola, niż wydać kasę rzędu 20-30 baniek na średniaka, który nigdy nie będzie wystarczający, pomimo tego, że będzie więcej biegał.
Co do Alvareza, to należy pamiętać, że przeszedł w City uniwersytet Pepa. Nie ma żadnej gwarancji (a moje odczucia są wręcz przeciwne temu), że gdyby wtedy trafił do nas, dziś byłby na tym samym poziomie.
2
Dobrze, że Laporta zachował tu pełną powagę i nie wtrącał żadnych niezwiązanych wątków.
0
Nie wiedziałem, nic tak dobrego od czasu "Mou Res" od Crackovi i "Bielsa Rhapsody" na melodie "Bohemian Rhapsody" kiedy Leeds do PL wracało :D
3
Nominacja dla Rodrygo taka nieco z czterech liter. Ale przecież wielkich królewskich wszędzie dykryminują!
8
Przecież Geri nie powiedział tu, że klub powinien stać się spółką. Mówi jedynie o tym, że dopóki nie jest do tego zmuszony, to socios nie przywiązują odpowiedniej wagi do kwestii stabilności finansowej. I przecież ma pełną rację! Pique jest bardzo bogaty, dlatego nie wierzę, że wchodziłby w zarządzanie klubem dla zysku. Wydaje się być dość unikatowym dla środowiska Barcelonismo połączeniem prawdziwego uczucia do klubu, doświadczenia związanego bezpośrednio z piłką oraz umiejętności dyrektorskich/managerskich. Na horyzoncie nie widać nikogo w tym momencie, o kim można powiedzieć, że zapowiada się na dobrego prezydenta. Oczywiście mogę się mylić co do intencji Pique, on sam może popełnić błędy (choć myślę, że zbiera doskonałe doświadczenie w KL i w Andorze), ale nie widzę na tę chwilę żadnej lepszej szansy dla Barcy.
40
Po uśmiechu widać, że Wojtuś docenia zagrywkę xD
0
@Arden First of all warto pamiętać kim jest i jak gra Trump. On gra grubo słowem i presją, aby osiągać swoje cele. Dopiero co przed chwilą szachował m.in. Meksyk, Kanadę, Panamę. Chce dostępu do ukraińskich surowców i mocno na to ciśnie-realizuje interes swojego państwa i taka jego rola zasadniczo(a już na pewno on ją tak rozumie)-o ile stany chcą utrzymać pozycję mocarstwa nr 1.
Ruscy od pomarańczowej rewolucji walczą o utrzymanie Ukrainy w swojej strefie wpływów - też jest to dla nich kluczowe w kwestii pozostania przynajmniej mocarstwem regionalnym. A że robią to chyba w najgorszy możliwy sposób? No cóż, to w końcu ruscy...
Zelenski może machać szabelką, ale sami z własnej historii wiemy jak to wychodzi. Można potem podziwiać bohaterów, przyznawać moralną wyższość, ale bardzo ciężko odbudować wykrwawioną i rozbitą na cały świat tkankę narodu. Tym trudniej dziś niż 80 lat temu.
Nie znamy detali tych rozmów, a jedynie narracje uczestników, jednak wydaje mi się, że Zelensky może grać za wysoko, jak na karty które ma. Obawiam się, że jeśli wojna będzie się dalej toczyć, to zabraknie po prostu obrońców Ukrainie i skończy się to dla nich tylko gorzej.
2
@Pawlak1992 Jak parę osób powiedziało-ciężko wybrać jedną! Kilka takich, które mocno mi zapadły w pamięć już padło. Dodam od siebie Najdalszy brzeg, Hrabia Monte Christo, Milczenie Owiec, plus ogólnie polecam novelki Kinga(z czterema porami roku na czele)-świetnie się je czyta.
3
Wydaje mi się, że z tym zalaniem się łzami to niezły bullshit. Pokazywali w transmisji, jak wycierał w ten sposób twarz z potu koszulką, a tu jest stopklatka z tego xD
0
Zmienne szczęście mamy do tych Francuzów...
1
Sam bardzo długo w Ansu wierzyłem, czy wręcz łudziłem się, że może się jeszcze odbudować. Ale tu ewidentnie nie chodzi o to czego trener(czy raczej kolejni trenerzy) mu nie dał, a czego sam zawodnik sobie nie daje. Jego język ciała, kiedy tylko go widzimy pokazuje brak zaangażowania, wręcz zrezygnowanie. W Brighton trener już wprost powiedział, że Fati nie daje z siebie tyle ile powinien. I tu jest to tylko domysł, ale jestem przekonany, że na trybunach by nie lądował, gdyby zapieprzał na treningach...
Daleki jestem przy tym od hejtowania Ansu, bardziej mi go szkoda. Wszyscy wiemy ile przeżył. Być może jakieś stany depresyjne wchodzą tu w grę? Wchodzić jako taka perła, a potem tak spaść-to troszkę trudniejsze niż bycie Vinim. Może praca z psychologiem jest mu potrzebna. W ostatecznym rozrachunku jednak klub nie jest instytucją charytatywną(choć trochę tak obecnie wygląda relacja klub-zawodnik), a trener jest rozliczany za wyniki. Jeśli Flick widzi, że chłopak ze swojej strony nie daje tego co powinien, to zmusić się go nie da.
0
@Lokusekpl Dokumentów sprawdzić nie mogą, ale wyrejestrują z pocałowaniem ręki xD Weź się tajny agencie zawijaj do siebie
3
Ale śmieszne jest to (pozytywnie), jak Lewy się ewidentnie wkurza, że przegrywa w głupiej zabawie xD
1
Dzięki, fajny artykuł. Jestem fanem Araujo w zasadzie od jego pojawienia się w pierwszej drużynie. Choć sam, wyrażałem już wątpliwości co do jego długoterminowej przydatności: kontuzje, słabsza gra z piłką, ustawianie się i czytanie gry-które póki co nadrabia fizycznością. Jednak przy tych rozmiarach i problemach ze zdrowiem i ta zaleta może mu uciec. Jednak ciągle nie miałem przekonania czy, aby na pewno jest to dla nas dobry ruch. Poza tym ciężko się żegna piłkarzy, do których się po prostu lubi, a są w takim wieku. Teraz jednak, po przeczytaniu tego teksu, gdzie wszystko tworzy nieco mniej bajkową całość niż sam to postrzegałem, będzie mi na pewno łatwiej ten transfer przyjąć.
Choć nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał, że z drugiej strony nie można zupełnie pomijać cyrków wokół klubu, każdy pracownik patrzy co się dzieje z firmą, w której pracuje. No i ta obietnica lepszych zarobków, też nie pozostaje bez znaczenia w tej sprawie.
8
Uwielbiam grę Ronalda, jego mental, atletyzm i energię jaką emanuje. Z drugiej strony odnoszę wrażenie, że on ma krótki termin przydatności niestety. Czytanie gry, ustawianie się i oczywiście wyprowadzanie piłki są u niego mankamentami. Teraz potrafi dzięki swojej fizyce nadrabiać te słabsze strony, ale przy tych rozmiarach i ilości kontuzji to się może szybko skończyć. Dlatego na pewno w przypadku odejścia, w krótkiej perspektywie, byśmy zżymali się jak dobrze gra gdzieś indziej. Z drugiej strony-w dłuższej perspektywie-obawiam się sytuacji, że nie sprzedamy go teraz za dobry hajs, a za 3 lata już poziom będzie słabszy, wartość niższa, a kontrakt będzie ciążył...
Co do obecnych spekulacji, to czemu się tu dziwić? Ronald jest od zawsze jednym ze słabiej zarabiających graczy i już przy poprzednim przedłużeniu kontraktu, zapewniali go, że następny będzie lepszy, ale teraz to licho z sianem. A że inni zarabiają więcej(często sporo więcej), że mamy hajs na Olmo itd, to on też chciałby dostać podwyżkę-zupełna normalność, że grają na to z agentem. Plotki co to nie powiedział w szatni(i jeszcze jakie miał motywacje) myślę, że należy traktować ze sporym dystansem. Nie ma co obrzucać błotem zawodnika, który do tej pory wykazywał się poświeceniem dla klubu.
A że inne kluby szukają okazji i się stąd biorą plotki, które dziennikarze chętnie podsycają? Znowu-czy to dla kogoś dziwne?
1
Mam wniosek formalny, żeby nawet nie powielać w obecnych okolicznościach takich głupot. Po co w ogóle teraz pisać o jakichś transferach? To nawet na temat zastępczy się nie nadaje (już nie mówię o PL stronie), bo chyba mało kto chce się teraz na transfery napalać?
3
Jako człowiek optymistycznie nastawiony do zawodników których lubię(xD), chcę wierzyć, że tu przyświeca długoterminowy proces. Niekoniecznie ukierunkowany na to, aby Gavi w tym momencie błyszczał, czy stawał się kluczowy dla zespołu. Może trochę wzorem NBA trener daje mu grać w różnych miejscach, aby zbierał doświadczenie i rozwijał się przekrojowo. Wprowadzanie go, jak zasugerował autor, na jedną, konkretną pozycję z pewnością ułatwiłoby mu (vide Casado) grę na wyższym poziomie, jednak niekoniecznie sprzyja powyższemu.
Warto też pamiętać, że nasz czupurny Pablo ma wciąż zaledwie 20 lat i powinien się jeszcze wiele nauczyć i wyraźnie rozwinąć swoje umiejętności. Oczywiście może się po raz kolejny okazać (choć też nie zawsze tak jest ;), że jestem naiwniakiem, ale jako, iż mam zerowy wpływ na tę sytuację, wolę, aby moje kibicowanie kręciło się możliwie bliżej optymizmu niż defetyzmu.
1
Ja bym dodał, że za szybko zaczęliśmy bezstresowo myśleć o życiu bez Araujo. Widać było, moim zdaniem, wiele razy w tym meczu, że Urugwajczyk bardzo by się przydał.
4
@Comentateiro Mi się ostatnio nasunęło pytanie czy reklamy fast foodów, słodyczy, czy innych chocapiców nie powinno być taktowane jak reklamy alkoholu i papierosów. Dzieci są strasznie bombardowane reklamami gówno-żarcia i to ma niewątpliwy wpływ na ich postrzeganie jedzenia i tego jakie posiłki są atrakcyjne.
5
Choć rozumiem podejście, to uważam, że ostatnie zdanie jest jednak najważniejsze. Przez ostatnich kilka lat Barcę oglądało się najczęściej źle. Dziś cieszą mnie kolejne spotkania i nie mogę się doczekać następnych i o to chodzi najbardziej. Oczywiście jeśli nie wygramy nic(chyba zwłaszcza ligi) na koniec sezonu, to będę nieco rozczarowany. Jednak jeśli gra będzie nadal utrzymywać się na takim poziomie, to narzekał nie będę.
1
Może u nas to się mało rzuca w oczy ale Kobbie Mainoo już od przeszło roku gra pierwszy skład zazwyczaj Man U, a jest pod Gulerem.
Ale ten football observatory chyba ogólnie nie jest w obserwowaniu jakiś wybitny, bo Kacper Urbański został sklasyfikowany jako defensywny pomocnik xD
64
Lubię taki lekki trolling. Z humorem, bez chamstwa - tak trzeba w social media.
7
Czterech(tak najczęściej) gości musi stale na wzajem pilnować swoich pozycji, żeby to miało prawo się udać(oprócz tego jeszcze trzeba grać) vs jeden typ, który musi skontrolować swoją pozycję względem któregokolwiek z nich i trzeba tego zabronić, bo to za trudno dla tego jednego... XD
2
Należę do naiwniaków, ale uważam że po tych wszystkich perypetiach, które przeszedł należy mu dać pełen sezon pod trenerem z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście mam wątpliwości, czy mentalnie jest w stanie wejść na odpowiedni poziom zaangażowania i poświęcenia, ale mając wciąż w pamięci jego talent, jestem zdania, iż po prostu trzeba spróbować. Jeśli się nic nie zmieni do końca sezonu, to nawet ja już nie będę się łudzić i jedyne co pozostanie to odejście.
3
@as1987 Pamiętam jak się cieszyłem z jego przyjścia, mając w głowie obrazki z tamtego dwumeczu Ajaxu z Realem. Tam Frenki gryzł trawę od pola karnego do pola karnego. U nas początkowo też naprawdę solidnie pracował. Potem to się jakoś rozjechało, a dziś temat kiepskiej gry defensywnej, przemawia niestety dość jednoznacznie na niekorzyść Frenkiego. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to brak zaangażowania, bo tu po prostu często brakuje trzymania pozycji, krycia czy powrotu za przeciwnikiem. Również naprawdę długo w Holendra wierzyłem, teraz już widzę coraz mniej podstaw do tej wiary.
Co mnie zastanawia, to powtórzona przez Ciebie "inteligencja boiskowa". Czy ją naprawdę widać? Pamiętam, jak kiedyś byłem pod wrażeniem, kiedy w klubowych SM można było zobaczyć Frenkiego w samolocie, jak analizował swój występ. Dziś nie dostrzegam za bardzo rozwoju na tym polu i jego gra zdaje się nieco schematyczna. Czasem wyjdzie dobrze spod pressingu, ale często holuje za długo spowalniając akcje, tracąc szansę na skorzystanie z ruchu kolegów albo pozwalając przeciwnikom zagęścić środek przed bramką.
De Jong to wiecznie niespełniona obietnica. Myślę, że wszyscy mamy poczucie, że drzemie w nim potencjał, by pokazywać o wiele więcej, ale to paradoksalnie wywołuje tym większą frustrację.