2

Kocham takie wpisy. Wystarczyłoby wygrać z XYZ i bylibyśmy przed Realem :D Uwielbiam, uwielbiam ten sposób myślenia. Przepraszam - a Real wygrał wszystko? Wtopy z Eibar czy Las Palmas nie są żenujące? Przetruchtaliśmy pół sezonu tak? A bez wałków z Villarreal, Betisem czy Malagą, z zawieszonym Ramosem i Marcelo, który strzelił na 2:1 z cieniutką jak sik pająka Valencią, a powinien był wcinać popcorn na trybunach, ten cudownie zmotywowany Real byłby jakieś +-8-10 punktów przed tą mizerną, leniwą, truchtającą Barcą. Ja pierdole, co trzeba mieć w głowie, żeby pisać takie brednie. Ja nawet nie wnikam już w to, że Ney za klaskanie dostaje 3 mecze kary, Ramos za wejście na złamanie nogi jeden, Marcelo za łokcia w twarz z premedytacją NIC, Morata za klaskanie ujęte i wypomniane już przez wszystkich - nic, Nacho nagle anulują kartkę bo przecież Real nie ma obrony, Casemiro może latać z bazuką po boisku i na 1 żółtej się skończy, a Cristiano piątą żółtą kartkę w sezonie powinien był zobaczyć koło +-10 kolejki, a mamy 37 i dalej jej kurwa jego mać nie ma NIC. Sprawa jest banalna na maxa - to mistrzostwo zostało kupione. I już. Ewentualnie dla przeciwników teorii spiskowych - to mistrzostwo zostało zdobyte po zadziwiającej serii błędów przeważnie na korzyść jednej drużyny. To nie jest kwestia 20 punktów, żeby mówić o braku motywacji, truchtaniu czy żenującej postawie. To są 3 punkty i seria, POTĘŻNA SERIA błędów na naszą niekorzyść i korzyść Madrytu. Liga to nie mecz koszykówki, gdzie 2 źle przyznane punkty można odrobić z dupy w sekundę - to jest 76 meczów tych dwóch drużyn, gdzie wystarczy przekręcić nas (w tym sezonie) RAZ, żeby zamiast 3 punktów było 0 i przegrana na jego koniec. Jak ktoś dalej lamentuje o słabej postawie Barcelony i zasłużonym tytule Realu to jest kretynem do kwadratu, po prostu. Zaklina rzeczywistość.
Taka ciekawosteczka na koniec:

Sezon 16/17: CR otrzymuje 4 żółtą kartkę w 25 kolejce. Sezon kończy z 4 żółtymi kartkami(?).
Sezon 14/15: CR otrzymuje 4 żółtą kartkę w 28 kolejce. Sezon kończy z 4 żółtymi kartkami.
Sezon 13/14: CR otrzymuje 4 żółtą kartkę w 29 kolejce. Sezon kończy z 4 żółtymi kartkami.
Sezon 12/13: CR otrzymuje 9 żółtą kartkę w 35 kolejce. Sezon kończy z 9 żółtymi kartkami.
Sezon 11/12: CR otrzymuje 4 żółtą kartkę w 21 kolejce. Sezon kończy z 4 żółtymi kartkami.

Co za, kurwa, przypadek!

2

Różnice w pensjach nie są bezpodstawne - wystarczy spojrzeć na trofea. Co z tego, że Modric, Kroos czy Isco się świetnie prezentują na boisku, skoro Real jako drużyna na przestrzeni ostatnich lat wygrał kilka razy mniej? I to mając nie byle pachołków za trenerów jak Barcelona (chociażby Tata, Roura czy Tito), ale ludzi pokroju Ancelottiego czy Mourinho.

7

ja pierdole, taki kołek dostanie nagrodę, facet któryś sezon z rzędu kopie się po czole 90% czasu, wyjdą mu 3 mecze (bo ciężko mówić o dobrym meczu gdy się nawali bramek z 2metrowego spalonego nie istniejąc przez 100% czasu), i ma nagrodę najlepszego gracza świata :D No dobra, co ja tam w sumie wiem o piłce. Pół Realu w 2017 wciąga go nosem.

0

"Z betisem to barca stala przez 70 minut i myslala ze pilka sama wpadnie. Bo sedzia im kazal stac?"
oraz
" mecz ma 90 minut wiec jest czas na strzelanie"

Przecież strzelili.


Właśnie cały myk polega na tym, że tę bramkę STRZELILI. Że mieli 90 minut na jej strzelenie i ją STRZELILI.
Kolejny mecz, proszę:


Również mieli 90 minut - tak jak jaśnie pan mówi - i również TĘ BRAMKĘ STRZELILI. To nie ich wina, że im nie uznają takich bramek - tak EWIDENTNIE PRAWIDŁOWO ZDOBYTYCH bramek. Więc w dupie mam Twojego Ramosa z GD czy niskich poziomów podśmiechujki w stylu tej Celty. Barcelona ZDOBYŁA prawidłowo bramki na wagę 3 punktów i tyle. Ja nie szukam spisku - ja operuję faktami. Gdyby nie błędy sędziów to przynajmniej w tych dwóch meczach Barcelona by miała 4 punkty więcej. Dopowiedzieć Ci od razu, o ile punktów póki co przegrywamy mistrzostwo w razie wygranej w zaległym meczu Realu? Czy sam umiesz sobie to obliczyć i dodać od razu w tej styranej główce ile zmieniłyby 4 dodatkowe punkty? A to tylko początek, bo błędów było ZNACZNIE więcej.
Mało? Proszę, DWA RAZY W CIĄGU MECZU TAK ZROBILI:


I zamiast 1 punktu mamy 3. Więc już +6 punktów. Mógłbym Cię tak punktować przez cały dzień, a Ty i tak będziesz pierdolić o jakichś spiskach, zamiast skupić się na faktach.

1

Mój boże, KAŻDY klub na świecie przez sezon trwający +-60 meczów ma prawo się męczyć i MĘCZY się z drużynami pozornie słabszymi. Zawsze tak było, jest i będzie, nie ma maszyny piłkarskiej, która każdy mecz w sezonie wygra 5:0, gładko, miło i przyjemnie. I problem nie leży w tym, że my takie mecze mieliśmy, bo powtarzam - KAŻDY JE MIAŁ, Real czy Atletico też, problem leży w tym, że nam wtedy ewidentnie przeszkadzał sędzia. Zaliczenie bramki z Malagą to +2 punkty, bramki z Betisem - kolejne 2. I tak, to byłyby punkty po męczarniach, ale te punkty teraz sprawiłyby, że zamiast straty (prawdopodobnej) trzech punktów do lidera, mielibyśmy punkt przewagi nad nim. A to tylko 2 mecze, wałków było znacznie więcej, Realowi też uznawano bramki po spalonych, i nie kartkowano ich. Kto strzelił bramkę na 2:1 w meczu z Valencią? Marcelo - ten sam Marcelo, który po ostatnich GD powinien z 2-3 mecze posiedzieć na trybunach (i który posiedziałby z pewnością w lidze angielskiej). Odlicz im zatem kolejne 2 niesprawiedliwie zdobyte punkty. Oczywiście - można się teraz bawić w jakiś efekt motyla, że gdyby nie Marcelo to może zagrałby tam CUDOWNY Coentrao i strzeliłby 5 bramek już w pierwszej połowie, ale nie ma to większego sensu. Fakty są takie, że w lidze, gdzie najprawdopodobniej o mistrzostwie zadecydują maksymalnie 3 punkty, największy wpływ w tym sezonie na układ końcowy będą mieć sędziowie. Czy się to komuś podoba czy nie.

6

Malagę u siebie pyknęliśmy...pyknęliBYŚMY, gdyby sędzia nas nie ojebał z bramki. Tak jak w wielu innych meczach, z Villarrealem i Betisem chociażby - co by daleko nie szukać. Real też wtapiał z drużynami pokroju Las Palmas czy Eibarem, również u siebie - nie da się wygrywać wszystkiego. Natomiast ukradzione punkty są przykrym i smutnym faktem i na to się już wpływu nie ma.

3

Cancelo i tak siedział na ławie, bo jest cienki jak sik pająka.

0

No właśnie, powinni wszyscy wszędzie wygrywać co roku, jak na topowy klub przystało.

0

Ponieważ porównuję ten mecz z meczem rewanżowym Barcelony. Natomiast link do spalonego CRa widziałem ale po pierwsze: nie jestem pewien czy on tam był czy nie, po drugie: wydaje mi się, że on tę piłkę i tak źle przyjął i nie byłby w stuprocentowej sytuacji (dlatego pytałem Cię o link z filmikiem z tej akcji, a nie stopklatką).

0

Daj link do całej akcji z Ronaldo, bo z tego co pamiętam on i tak to źle przyjął. Poza tym po tym linku wcale taki pewien tego, czy spalonego nie było nie jestem.

0

Już napisałem, że Vidal mógł wylecieć wcześniej. Tylko że Casemiro również to dotyczy, a sędzia tradycyjnie przewinienia jednego tylko dostrzegał. Nie mówiąc o żałosnym padzie w polu karnym.

4

Każdy widział tysiąc powtórek z tysiąca różnych kamer, a połowa polskich mediów i 99% kibiców z całego świata nadal myśli i próbuje forsować tezy o przekupionym meczu z PSG ;)

0

Tak, oraz żółta za faul Ramosa z II połowy z Bayernem, przez którą nie mógłby zagrać w półfinale :] Ale to nadal o meczu z PSG się będzie mówiło więcej.

65

Lubię tę legendę na temat sędziowania w meczu z PSG. A tymczasem, gdyby przyjrzeć się powtórkom, kolejne sytuacje prezentują się następująco:

1) Słuszny karny na Neymarze

2) Słuszny karny na Suarezie (chociaż ten dodał niepotrzebny teatrzyk z chwytaniem się za gardło, co nie może jednak rzutować na ocenę całego zajścia)

3) Brak karnego po wejściu w Di Marię, który oddał strzał ZANIM Mascherano go dosięgnął (co najwyżej Masche mógł zostać ukarany żółtą kartką za agresję) - stąd zresztą brak protestów Di Marii

4) Brak spalonego przy bramce Suareza (piłkę dotykał Verratti jako ostatni)

5) POWINNA BYĆ czerwona dla Neymara - tutaj się zgodzę

6) Powinna być czerwona dla Verrattiego

7) Powinna być czerwona dla Di Marii

A do tego bardzo agresywna gra Meuniera, który również mógł obejrzeć co najmniej 2 żółte kartki i nie miałby prawa mieć o to pretensji. Oczywiście każdy podpunkt bardzo prosto udowodnić odpowiednim linkiem, jeżeli ktoś miałby wątpliwości.

Coś pominąłem? Także jak na tak "skandaliczne sędziowanie" to po skrupulatnym rozliczeniu a) sędzia był po prostu słaby i b) nie wiem, czy Barca nie ucierpiała nawet bardziej :] Ale mity z czasów Chelsea trzeba kultywować dalej.

I to wszystko porównywane jest do:
1) Metrowego spalonego przy 2 bramce realu
2) Spalonego przy 3 bramce realu
3) 4 żółtych kartek pączuszka, z których dostał aż 1
4) Niesłusznej kartce dla Vidala (który gwoli sprawiedliwości mógł też wylecieć wcześniej, ale mu darowano - identycznie jak jedno z wejść Casemiro - ale JEDNO, a nie 4)
5) Odgwizdanie spalonego Lewandowskiego przy sytuacji 1 na 1, którego nie było

Faktycznie. Identyczne sędziowanie.

2

A to jest dokładnie to o czym pisałem zaraz po meczu. Mówi się o tych ewidentnych błędach typu spalony czy niepodyktowany karny, a to na tych najmniejszych tracimy błędy - żółta kartka tu, żółta tam, na faule na Neyu co najmniej dwóch powinno wtedy wylecieć - i nic.

7

Jak o Inieście teraz pisało się też o Danim Alvesie i Xavim, a niedługo zacznie od Busquetsie. Odejdą i dopiero wtedy pojmiesz, że ich słaba forma to szczyt 99% zawodników na Ziemi, również tych z topowych klubów.

0

Przecież to samo można by mówić o PSG, że taka drużyna jak oni nigdy by nie roztrwoniła takiej przewagi. Ale jednak roztrwoniła. Więc czemu nie miałaby tego zrobić włoska drużyna, czy jakakolwiek inna.

57

Od początku? Nikt normalny po pierwszych meczach go nie krytykował, wręcz przeciwnie, dawano mu czas. Ale to już kilkadziesiąt meczów od kiedy zadebiutował, a ja wciąż czekam na ten, w którym zagrałby lepiej niż ja, gdyby mi pozwolono. Może się jeszcze doczekam?

3

A może mistrz gra tak jak Real przez 90% sezonu? Oni grają wizualnie dwa razy większą kupę od Barcelony, od kiedy punkty czy tytuły zdobywa się za wrażenia artystyczne? Różnica między nami jest taka, że im, gdy totalnie nie idzie, podyktuje się karnego czy uzna kolejną bramkę z metrowego spalonego, a nam nie uzna bramki po tym, jak piłka o 3 metry mija linię bramki.
Zresztą, to są tylko te wielkie błędy, które widzi każdy. Jakby zacząć liczyć takie drobiazgi na których najprościej jest krzywdzić dany zespół, to dopiero byłby cyrk. Przecież wczorajsza Malaga kończąca w 11tu to taki cichy skandal. Camacho czy jak mu tam potrzebuje 3 fauli na żółtą, żeby w ogóle odgwizdano faul. A przyzwolenie na faulowanie Neymara jest NIESAMOWITE wręcz, faceta można kopać po łydkach, skrobać, wchodzić od przodu tyłu boku, nieważne - a i tak nic z tego nie ma, nic. Często nawet faulu, a o kartkach można zapomnieć. A potem na 3 faule my mamy 2 kartki. To są detale, ale jakby zliczyć mecze, które prowadzone według równych kryteriów dla obu zespołów przeciwnik musiałby kończyć w niepełnym składzie, to byłoby ich niemal tyle samo co kolejek. Zresztą pamiętam mecze, gdzie Espanyol potrafił sfaulować 36 razy (!!!) a kończył mecz w pełnym składzie z podobną ilością upomnień. Tak się nie da grać i już. Jakbyśmy my mogli przecinać co drugą akcję przeciwnika gdzieś na 40-50 metrze, to reszta zespołów mogłaby pomarzyć o lidze.

Oczywiście zupełnie inną sprawą jest sama postawa zespołu, głupota Neymara czy zadurzenie się LE w swoim portugalskim kochanku, który jest największą piłkarską ciotą jaką widziałem przez +-15 lat oglądania tego sportu. 190cm prawie, a przepchnęłaby go pierwsza lepsza piłkarka. Tyle że Real wcale lepiej nie gra, przewagę ma dużą, a tutaj dalej się pisze jakieś dyrdymały o tym, że "z taką grą nie zasłużyliśmy". No więc dla waszej informacji - Real i Atletico grają sto razy gorzej. Kto ich ogląda, ten wie. Więc nikt nie zasłużył, odwołajmy ligę.

2

No wsadź tego kołka jeszcze 10 razy do meczów tego sezonu, na chuj coś wygrać, lepiej dać patafianowi pograć.

0

No ok, a bez Lahoza?

3

Już to słyszałem sezon temu. Wywalić ich za burtę jak najszybciej.

9

Oba karne w 100% słuszne, dyskusje są tylko po to, by stworzyć mit podobny do tego z dwumeczu z Chelsea.

0

Rakitić najniżej w drużynie mimo, że do Ney-show był MOTM :D niezłe niezłe... Czas obejrzeć jeszcze raz mecz.

0

Nie, to tylko świadczy o tym, że statystyki można wsadzić sobie w dupę, bo skoro ktoś 1/5 bramek w karierze ładuje z karnych, które równie dobrze mógłby strzelać kto inny na w miarę zbliżonym procencie skuteczności, a jak wiemy - statystyka jest najważniejszą bronią CRa w świecie oceniających, to dla mnie tym bardziej odpada z jakichkolwiek poważnych dywagacji na temat bycia numerem 1 (2 czy 3 również). Tylko tyle i aż tyle.

8

21% bramek CRa to karne :D Zmarłem ze śmiechu. Najlepszy gracz na świecie? Nie wiem którym.

0

Strzelenie 5 bramek nic nie da bo w ciemno można stawiać, że PSG coś strzeli. Trzeba wyjść z myślą o 6 bramkach i liczyć na lichą skuteczność PSG.

0

Chyba, że zdjęcia Marci

0

Zacznij oglądać mecze. Na powtórkach wyraźnie widać, a jak nie, to mi udowodnij, że zagranie ręką to nie ręka, a faul to nie faul. Bo teksty z gimnazjum to naprawdę średnia szabelka w dyskusji.

0

Ręka Bale'a przy pierwszej bramce, karny z dupy jakiego żadna inna drużyna w tej lidze by przeciwko Realowi nie uraczyła (równie dobrze mógł gwizdnąć rękę Marcelo), faul przy trzeciej bramce. Proste.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?