Baros1990
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
6 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Trzy bramki trzy błędy sędziowskie. Dalej mówmy o tym, że nie zasługujemy na mistrza bo mamy słabą formę ;)
6
29 fauli Atletico i tak mała ilość zółtych kartek to fajny żart, podobnie jak brak karnego za chwycenie wpół Umtitiego przy główce Pique. Jak Gabi dotrzymał do końca meczu faulując 4 razy na żółtą kartkę - myślę, że wie tylko Lahoz. Bardzo słabe jego zawody, ale przyzwyczajeni do masy błędów i kradnięcia bramki za bramką nawet tego już nie zauważamy widzę.
2
O tysiącach piłkarzy tak pisano, Etoo Villi i bog wie kim. Znalazł się jeden akurat, który by się teraz przydał ;)
0
Skoro odbiorów miał mniej niż ja we wczorajszym meczu, to może wyszli z założenia, że chociaż z przodu zagrał na plus? Stąd ta krytyka ;) Poza tym chyba słusznie robią - Busquets słynie (słynął?) z otwierających podań, a przynajmniej przecinających całą pomoc przeciwnika. A nasz gumiś jedyne co potrafi to przeciąć linię defensywy własnej pomocy, by wyłożyć piłkę na tacy przeciwnikowi.
89
Ma rację! Nie powinno być jedenastki - bo powinieneś fagasie dostać drugą żółtą jakieś 10-15 min wcześniej. No ale zostałeś tradycyjnie ocalony przez sędziego, to masz ;)
0
Nawet gdyby wypadł lepiej, to co kogo obchodzi jeden mecz? Facet zagrał jeden dobry mecz do tej pory, cała reszta to kupa, której ja bym się powstydził, a ma zagwarantowane miejsce w 1 składzie. Rafinha i Suarez mniej dać nie mogą (bo się już fizycznie nie da), a czy zagrają dobrze, czy źle - zawsze siedzą. To po co się starać, jak to nie ma wpływu na to, czy grasz czy nie?
0
Mój boże, prosta kalkulacja. Skoro przez błędy sędziowskie Barcelona straciła a Real zyskał sumarycznie około 10 punktów (o czym wspomina kilka źródeł, samemu zresztą też można to szybko policzyć), a różnica obecna między dwoma zespołami wynosi maxymalnie 7 czy 8 punktów, to sam sobie odpowiedz, czy słaba gra Barcy ma aż takie znaczenie. W takim razie KAŻDY W TEJ LIDZE gra słabo i zalicza wpadki co 3 mecz. Przestań dopisywać tandetną i szlachetną filozofię, Real gra przezabawnie 90% sezonu, więc jak się już tak czepiasz naszej gry, to poczepiaj się i ich, która NA PEWNO w tym sezonie lepsza nie jest.
1
Nie, nie sami. Wpadki to rzecz naturalna, opierdolenie z 10 punktów w pół sezonu to nie rzecz naturalna.
0
Chcesz, to dorzucę Ci się do okularków, skoro niedowidzisz i umykają Ci detale, takie jak w przypadku mojej wypowiedzi cudzysłów przy słowie opluwać.
3
I każdy z nich był "opluwany" bardzo słusznie, bo wszyscy grali padakę nieziemską. Wyjątkiem może Vidal, który nie grał wcale.
29
Po pierwsze nieuznany gol Atletico to nie kontrowersja, a skandal, bo kontrowersja zakłada jakąś rozbieżność w sądach. Po drugie czerwona dla Suareza to również ogromny błąd, bo za takie faule się w ogóle kartek nie daje, a co dopiero dwie żółte pod rząd. Gdyby tak miało być, to Atleti w pierwszym spotkaniu by w ośmiu spotkania nie dokończyło. Po trzecie w końcu - dla mnie tam perfidna kosa na połowie boiska spowodowana tym, że zawodnik przed nami jest po prostu szybszy to ewidentna czerwona, tak jak dla S. Roberto. Trochę mniej szczęścia i Messi miałby co najmniej 2-3 tygodnie gry z głowy, bo wygięła mu się porządnie noga w stawie.
2
Nie ma żadnego przepisu o nietykalności bramkarza w piątce. Inna sprawa, że tam i tak mógł być faulowany.
2
gdyby bardzo dobrze sędziował to kapitan grzmot by wylecial za co najmniej 3 symulki najtanszego sortu ;)
0
A) Symulowanie cierpienia a symulowanie faulu to trzy różne sprawy
B) Nie znam obecnie piłkarza, który by nie wyolbrzymiał cierpienia. Fakt, że są tacy, którzy grają swe role koncertowo (m.in. wspomniany Neymar), ale każdy, KAŻDY przesadza. Takie już piękno sportu i nabierania sędziego. Jak się kończy uczciwość pokazał ostatnio świetnie przykład Sterlinga w meczu z Tottenhamem, gdy pomimo pchnięcia próbował ustać na nogach przy akcji sam na sam z Llorisem, jednak uderzenie było fatalne wskutek utraty równowagi. A sędzia to puścił, zamiast podyktować ewidentną jedenastkę. CR fikałby w tym momencie siódmego koziołka. Także pogódź się z tym, że cierpienie wyolbrzymia każdy zawodnik na świecie, co oznacza, że bardzo często dodaje od siebie. Ale teraz zdanie kluczowe: NIE OZNACZA TO, ŻE DANY ZAWODNIK NIE BYŁ FAULOWANY. W meczu z RSSS był zahaczony zarówno on jak i Suarez. Inna sprawa, że Neymar tego kontaktu bardzo widocznie szukał.
6
Ech, po kolei odniosę się do tego steku bzdur.
1 - w których sezonach, proszę podać mi dokładnie, ewidentnie zyskiwaliśmy na przestrzeni 10 miesięcy na pomocy sędziów? Nie przypominam sobie za mojego kibicowania ani jednego takiego sezonu. Mecze, gdy nam pomagano błędnymi decyzjami - oczywiście, dziesiątki być może, ale całościowo w sezonie nigdy, NIGDY nie wychodziła Barca na plus.
2 - Jak już przypominasz rok 2009 i Ovrebo to przypomnij też sobie, że w LM gra się DWUMECZ. Dwumecz, pomogę Ci, z definicji oznacza dwa spotkania. Gdybyś wtedy obejrzał oba, to wiedziałbyś, że w pierwszym spotkaniu Henry został sfaulowany w polu karnym, Barcelonie mniej więcej w 2/3 meczu należał się karny, a obrońcy Chelsea - druga żółta kartka. 1:0 oraz 20+minut w przewadze na Camp Nou - mało? Puyol został ukarany niesłuszną żółtą kartką, która wyeliminowała go z rewanżu. Mało? Ballack w ~6 min rewanżu zagrywa piłkę ręką (sam sobie ją nastrzelił). Mało? Abidal biegnąc 2 metry za Drogbą (?) dostaje czerwoną kartkę. Przestudiuj cały materiał - bo ten DWUmecz, to jedna z największych legend w piłce nożnej - nikt nie zna faktów, ale każdy wydaje sąd.
3 - Ja Ci za to mogę przypomnieć inne ciekawe mecze. Dwumecz z Interem, gdzie należał się karny za faul na Zlatanie (facet go ciągnął tak, że mu rozdarł koszulkę), bramka ze spalonego Milito, nieuznany prawidłowy gol Bojana, brak karnego za faul na Alvesie. Mało? Mecz z Atletico o mistrzostwo - nieuznany gol, odebrany tytuł mistrzowski.
4 - Najeżdżanie na Real akurat ma ogromny sens, bo to jedyny klub, któremu ewidentnie sprzyja się i się nawet z tym nie kryje. Jedyne ich mistrzostwo w ciągu ostatnich 7 lat to był największy, jak mniemam, wałek od początku istnienia La Ligi. Doskonale zresztą obrazuje to artykuł na neutralnej stronie GOAL.COM:
http://www.goal.com/en-india/news/2292/editorials/2012/02/18/2913366/the-real-liga-table-with-correct-refereeing-decisions
10 punktów różnicy na półmetku, a powinien być 1. Rachunek jest prosty. UKRADZIONO 9 punktów. DZIEWIĘĆ PUNKTÓW - w lidze, gdzie o zwycięstwie przez ostatnie 4 lata decydowały maksymalnie 3 punkty. Oni dostają 3x tyle od sędziów. Mało? W tym sezonie jest identycznie. Błędów na ich korzyść jest masa, na naszą - pojedyncze. I znów można posiłkować się doskonałym materiałem:
http://laligareferees.blogspot.co.uk/2016/12/referee-analysis-barcelona-1-1-real.html
Prześledź sobie kolejka po kolejce. Liczba błędnych decyzji na korzyść Realu (wszystkich, a nie tylko kluczowych jak czerwona kartka/karny/spalony) leci już w grubych setkach. Punktów można im naliczyć, podobnie jak El Mundo to zrobiło, już nie kilka, a KILKANAŚCIE (odejmując Realowi, a dodając Barcelonie). Dlatego proszę Cię, przestań wmawiać tu komukolwiek, że sędziowanie jest raz takie, raz takie. Oczywiście - mylą się w obie strony. Ale przypominam sobie tylko jedną drużyną, której trener mógł wsadzić palca w oko drugiemu trenerowi, dostać za to 2 mecze zawieszenia, z którego jeden anulowano w ramach amnestii, czy której zawodnik mógł kopać leżącego przeciwnika po kręgosłupie, a po 8 (?) meczach pauzy wrócić spokojnie do uprawiania sportu i mordowania dalej.
0
Które symulki Neymara? Bo po tym wejściu, za które otrzymał on żółtą kartkę, zarówno komentatorzy w Hiszpanii jak i Anglii byli zgodni - 100% karny się należał. Jakieś inne sytuacje?
0
Bale miał 23-24 lata w momencie transferu, Messi ma 30.
0
Jak w ciągu następnych 10 meczów nie wygrają 5 czy 6 to będzie można mówić o zadyszce. Jeżeli zadyszka to 1 przegrana z wiceliderem od 40 pojedynków, no to wszystkie kluby na świecie wiecznie mają zadyszkę.
0
Nie na obecnym rynku, gdzie za byle platfusa w Anglii płacą po 40-50 mln. Stąd ranking wygląda całkiem rzetelnie jak na dzisiejsze realia - nikt nigdzie nie pisał, że odwzorowuje on umiejętności danego zawodnika.
2
A teraz się przyznaj, ile pełnych meczów Alliego widziałeś ;)
10
Pechowa porażka z wiceliderem w ostatniej minucie meczu to zadyszka?
3
Pamiętaj, żeby dodać do listy zwolnienie z Chelsea, gdy drużynę budowaną za miliard funtów prawie spuścił do drugiej ligi. Potęga. Posąg. Wzór.
2
Wygranie LM z Porto i zbudowanie kariery na przekręcie w dwumeczu z Manchesterem United - to jest dopiero sukces.
Tak powinna brzmieć pełna wersja Twojego zdania.
1
Dobre 9tki były już wcześniej, tylko kretyńsko stawiane na lewej stronie (Henry, często Villa), albo wycofywane (Ibra). Lucho "wskrzesił" 9tkę banalnym zabiegiem - umiejscawiając ją na boisku.
2
Fajny nick, FNM ponad wszystko ;)
0
Widzę, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Z tej strony, którą przesłałeś:
"Który z tych zwrotów jest poprawny: w gwoli ścisłości czy gwoli ścisłości? A może oba są dopuszczalne?
Pozdrawiam."
"Tylko gwoli ścisłości, gwoli sprawiedliwości itp."
Więc chyba Ci coś nie wyszło po raz drugi.
0
Jak już to "gwoli ścisłości" mistrzu.
#grammarmotokomando
1
W moim komentarzu niczego na nic nie zrzucałem, tylko skupiłem się na tej części artykułu, która dotyczy sędziowania, bo ona mnie rozbawiła i zupełnie się z nią nie zgadzam. Jeżeli tak bardzo chcesz znać moją opinię na temat samej gry zespołu - gramy najczęściej słabo, w wielu momentach nie da się na to patrzeć i tylko kilkunastoletnie przywiązanie do klubu zmusza mnie do obejrzenia meczu do końca, LE jest na ten moment taktycznym laikiem, na dodatek popełnia ciągle te same błędy (co jest z mojej strony największym zarzutem kierowanym w jego stronę) i trzyma się tych samych nazwisk nie bacząc na formę (patrz ilość minut przekomicznego Andre Gomesa, trzymanie na ławce Turana, usilne rezygnowanie z Sergiego Roberto w środku pola, ignorowanie Vidala itp.).
Tyle, że jak to napisałem już wcześniej w dwóch chyba komentarzach - ze słabą grą można śmiało zdobywać trofea, zwłaszcza w lidze, gdzie nie boska gra się liczy a ciułanie punktów. Natomiast z kradnięciem punktów w co trzeciej kolejce już niestety niekoniecznie.
1
Jakiego znów eksperta? Facet napisał wprost "Jeśli gra idzie dobrze to nawet byśmy tych błędów nie zauważyli" - no jeżeli on by nie zauważył dwóch ukradzionych bramek na mecz w sporcie, gdzie strzelenie jednej jest sukcesem, to co ja mam mu napisać? Że gratuluję sokolego oka zatem?
Już pomijam fakt, że kompletnie nie potrafi rozgraniczyć gry drużyny od skandalicznego sędziowania. Więc do jego (ale i ogólnej) wiadomości - nie trzeba grać dobrze, by wygrywać trofea - patrz: Real Madryt 2016 w LM czy Portugalia 2016 na EURO. Obie drużyny grały wręcz tragicznie (a jak sobie przypomnę półfinał z City, to mi oczy krwawią na nowo...), a jednak wygrały. A wystarczył jeden wałek na korzyść Francji czy Atletico w finale (lub brak wałka na korzyść Realu - brawo sędzia) i nic by z tego nie było. Dlatego na ten moment bardziej martwi mnie sędziowanie niż forma - bo pomimo słabej gry POWINNIŚMY mieć mniej więcej tyle samo co wielki Real Madryt w tym momencie - a mamy praktycznie 8 pkt mniej, co stanowi przepaść.
0
Nie jestem ekspertem w dziedzinie logiki czy językoznawstwa, ale z tego co mi wiadomo, rację można mieć lub jej nie mieć.