3

Wszystko się zgadza, natomiast niektóre błędy Busquetsa nie wynikają ze stylu gry, np. głupie straty w środku pola. Gość nonszalancko prowadzi piłkę w środku wianuszka złożonego z zawodników przeciwnej drużyny i jest przekonany, że zdoła podać albo go sfaulują. No niestety to coraz częściej nie wychodzi, zabranie piłki wolnemu Busquetsowi to nie jest wielka sztuka. Ewidentnie ma braki motoryczne i wydaje mi się, że nie jest to do przeskoczenia. Jeżeli rzeczywiście jak niektózy mówią futbol się zmienił na bardziej bezpośredni i nie możemy wiecznie grać tiki-taki, to Busquets jest największym przegranym tej ewolucji.

0

Nie powinien znaleźć się głupek, który wyda na niego więcej niż powiedzmy 60 baniek, ale znając szczęście Realu do transferów(zawsze znajdzie się ktoś komu akurat taki piłkarz jest potrzebny i jeszcze jest chętny do wydania na niego kupy siana) to znajdzie się kupiec, pewnie w Anglii. Stawiam na United lub powrót do Tottenhamu.

0

Myślę, że jeśli przyjdzie Griezmann, to Valdek wpieprzy go na lewe skrzydło i ciąg dalszy grania zawodników na nie swoich pozycjach.

0

Dlaczego? Gra jak zwykle, słabo. Nie ma nic do sprostowania.

0

Ja już bym go bardziej za pierwszą bramkę winił, to nie powinno wpaść przy tak ostrym kącie, natomiast przy drugiej zachował się jak należy. Po prostu pech, że gościowi taki strzał wyszedł.

1

Vidal, Roberto, Alba, Lenglet. Rakitić i Pique słabo, ale nie do kitu.
A Malcom JAK ZWYKLE nie wnosi do gry kompletnie nic.

3

Jak zwykle do kitu.

1

Tak to jest, jak ktoś nie wie co odpowiedzieć i zaczyna pisać bzdury.

1

Właśnie powinni... częściej niż raz na 3 mecze.

26

Panowie entuzjaści, nie chcę was martwić, ale to, że Rakiticiowi i Vidalowi wyszło jedno podanie nie znaczy, że nasza pomoc jest kreatywna.

0

Cucurella jest za słaby jak na razie, zresztą Alby nie przypomina, inny typ zawodnika. Większy potencjał ma Miranda, który i tak gówno gra i został skreślony. Ciężko, żeby Cucurella zaistniał.

27

Nie. Skąd ci ten Palencia w ogóle do głowy przyszedł?

0

Grdyka

Z pytaniem o cokolwiek w takich tematach radziłbym uważać, bo niektórzy tutaj z automatu wysyłają do lekarza, nawet jeśli nic ci nie dolega.

2

Cała wypowiedź: "Sądzę, że nie będą mieli większości w jesiennych wyborach do Sejmu i poszukają koalicjanta. My jesteśmy gotowi. Nie odmówię Kaczyńskiemu. W koalicji będziemy powstrzymywać PiS przed większymi głupotami!"

9

Po co wywalać Valverde żeby następnie zatrudnić trenera praktycznie identycznego pod względem charakterystyki?

0

Dlatego Messi ma jako prawy napastnik 34 występy w tym sezonie, a jak wiemy operuje w środku.

1

Fajnie, że Barcelona chce zrobić z niego kozła ofiarnego i wymienić na Griezmanna, który będzie dublował się z Messim jeszcze bardziej.

3

Komentarz usunięty

3

Jeżeli chodzi o mecz z Liverpoolem, to skład wystawił prawie optymalny. Dla mnie był jeden błąd, mianowicie Arthur powinien wyjść od pierwszej minuty. Nie mam klarownej myśli za kogo(choć ja bym go chyba wstawił za Busquetsa). Jeżeli chcieliśmy przejść przez ten mecz dająć się wyszumieć Liverpoolowi, ale jednocześnie kontrolując przebieg gry(coś ala z United na Old Trafford), to Arthur powinien wyjść od początku. Nie będę powtarzał frazesów, że mógł drzeć mordę jak Klopp i porwać swoją charyzmą do walki, bo to nie ten typ trenera. Nie każdy musi krzyczeć, żeby być dobrze usłyszanym, natomiast fakt faktem zespół wyszedł kompletnie zdezorientowany na drugą połowę i siłą rzeczy musi być w tym wina Valdka, bo to też nie jest tak, że trener jest marionetką, która ma wystawić skład, przeprowadzić ewentualnie kosmetyczne zmiany i patrzeć co chłopaki wymyślą.
Największy problem na takie mecze to filozofia gry Valverde. W zasadzie fundament tego problemu. Patrzymy na brak zaangażowania, błędy poszczególnych piłkarzy, to jak siedli psychicznie, ale ogromnym problemem jest samo podejście Ernesta do takich meczy. Mam dużą zaliczkę, to wystawię taki sam skład, 3 defensywnych pomocników i niech grają chłopaki. Nie będziemy się nadmiernie obciążać, strzelimy jedną brameczkę, będziemy kontrolować mecz w defensywie i dowieziemy zaliczkę. Tak zdeterminowany zespół, jak Liverpool po prostu wykorzystał tą ospałość i strzelił szybko gola, a po drugiej bramce już się zaczyna straszna nerwówka. Dalej się bronić czy wykorzystać to, że teraz ruszą do ataku i pójść bardziej do przodu. Gdyby piłkarze wyszli od początku z ofensywnym nastawieniem, to myślę, że druga Roma by się nie powtórzyła, no ale teraz to już sobie można gdybać.

1

No pewnie, że oceniamy za wyniki i ogółem za całokształt tego co widzimy na boisku. Oceniając Valdka na podstawie tego jak przeprowadza treningi oraz jak motywuje zawodników, musielibyśmy sobie te odprawy treningowe po prostu wymyślić, bo wglądu nie mamy do nich żadnego.

12

Idąc tym tokiem konstruktywnie chwalić też nie można, skoro nie widzimy treningów. Nie wiemy jak motywował trener, co przekazuje zawodnikom i jakie zadania taktyczne im nakreślił. Wskazówki równie dobrze mogły być dobre jak i złe. Nie wiemy tego i właściwie nie mamy możliwości, żeby wiedzieć, więc odstawmy to na bok. Piszemy o tym, co widzimy na boisku, no bo co nam pozostaje. Materiał do oceny trenera, oglądając mecze musi nam wystarczyć, bo nic bardziej miarodajnego po prostu nie mamy.

3

Kapitalny tekst, który oddaje całe sedno sprawy i zgadzam się w 100%. Valverde na dobrą sprawę nie zbudował absolutnie żadnego piłkarza. No bo co to za argument, że zbudował Arthura i Lengleta, skoro oni od początku grali dobrze. Nawet (zwłaszcza) za Lengleta nie miał kto inny grać. Samo wystawienie zawodnika to jest budowanie go? Na pewno dobrze zarządzał ich minutami, wprowadził ich do zespołu bardzo dobrze i za to brawa. Ale na pewno ich nie zbudował.

Zbudowanie zawodnika to jest wtedy, kiedy piłkarz pod wodzą trenera ZNACZNIE poprawi swoje umiejętności, zanotuje progres widoczny gołym okiem, wniesie swoją grę na inny poziom. Albo wtedy kiedy trener zauważy talent u piłkarza, który dotąd nie grał dużo lub u jakiegoś zdolnego wychowanka. Wymyśli dla niego rolę na boisku i piłkarz doskonale się sprawdza. Lucho zbudował Roberto, Guardiola Sterlinga, Klopp Trenta, Valverde nikogo. O wiele bardziej pochwaliłbym go za przedefiniowanie roli Alby i Rakiticia, którzy grają u Valverde o wiele lepiej niż kiedyś, ale to nie jest zbudowanie zawodnika. Ich umiejętności znaliśmy już wcześniej, Valverde uwypuklił ich dobre cechy. I tyle. Jak Ernest wprowadzi Alenę lub Puiga tak, że będziemy mogli powiedzieć, że jest to ważny piłkarz Barcelony albo jak przywróci "starego" Coutinho to wtedy pogadamy. Na ten moment Valdek nie zbudował żadnego piłkarza.

24

Mbappe 180 :)
Całkiem śmieszne.

16

1

W takim razie poproszę o filmik, w którym Rakitić w pełnym biegu mija jak tyczki 3 zawodników. W Barcelonie przez 5 lat nie zrobił tak ani razu, więc wątpię, że w Sevilli zaliczyć taki rajd.

0

Trochę chyba niepotrzebnie, bo to profil Puiga. Chociaż im więcej młodych talentów tym większa szansa, że któryś wypali. Na PO mamy Wague, Moreya i jeszcze Emersona, a jakiekolwiek szanse na zaistnienie w pierwszej drużynie ma na razie tylko ten pierwszy.

1

W ogóle podobny profil zawodnika. Technika kapitalna, piłeczka blisko nogi i ten ciąg na bramkę. Gość się nie patrzy przed siebie tylko po prostu biegnie po linii prostej i o dziwo z dobrym skutkiem. Obaj są wybiegani i niesamowicie wszechstronni, bo dysponują zarówno długim jak i krótkim krokiem. Bardzo rzadka umiejętność. Krótki krok charakteryzuje pomocników, a długi raczej zawodników grających po bokach. Roberto ma to i to, de Jong też. No i są zawodnikami kompletnymi, potrafiącymi grać zarówno w obronie jak i w ataku. Świetny profil pomocnika, mając Sampera i Roberto przy normalnych okolicznościach (gra Roberto w pomocy i brak kontuzji Sampera) pewnie jeden z nich grałby teraz w pierwszym składzie, bo cholernie nam brakuje cech jakimi dysponują.

3

Ale skubany Roberto przypomina tymi rajdami.

10

Za Busquetsa mamy już de Jonga, może tam nawet Roberto zagrać. Postarajmy się lepiej o jakiegoś kreatywnego pomocnika typu Thiago.

0

Co ma TWOJA obłuda do tego, że nie odpisałem na tamtą wiadomość. Nie zadałeś mi tam żadnego pytania, wyraziłeś tylko swoją opinię, zresztą z większością tekstu się wtedy zgodziłem, więc nawet nie było o czym dyskutować. Co to za różnica czy napisałeś to w wiadomości prywatnej czy w komentarzu, skoro tekst miał charakter komentarza. Brak szacunku to by był, gdybym w ogóle tego nie przeczytał. Młodszy do starszego napisał bodajże wczoraj o wkomponowanie w skład Griezmanna. Padło pytanie, więc wypada odpowiedzieć. Nie odpowiedziałeś. To już nie jest brak szacunku? I czemu my w ogóle o tym rozmawiamy, skoro temat był zupełnie inny? Co to za dyskusja. Zarzuciłem Ci rzeczy, które mi się u Ciebie nie podobają i zamiast rozmawiać stricte o tych aspektach to zaczynasz pierdzielić o jakimś braku szacunku z powodu braku odpowiedzi na wiadomość. STYCZNIOWĄ. To trzeba było w styczniu pisać. Ale oczywiście nie. Wtedy nie było problemu, tylko teraz jak trzeba znaleźć sobie powód do zaczepki, to znalazłeś taką pierdółkę. Jeśli byśmy mierzyli szacunek Twoją miarę to miałbyś go mniej niż ja, z powodu, który już wyżej przytoczyłem. Jak ktoś mi coś zarzuca albo gdy nie zgadza się z moim zdaniem, to staram się tłumaczyć dlaczego tak zrobiłem albo dlaczego tak uważam. Ty wolałeś zmienić temat i po prostu zaatakować mnie w sprawie takiej błahostki, co niezbyt się opłaciło, bo niestety wyszła tutaj Twoja hipokryzja. No niezbyt to dojrzałe, ale trudno.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?