BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Antimadridista_WR Tak. Walczą o ten tytuł dlatego są groźni
0
@Lionel_Messi10 Nie wiem, bo normalnie ludzie siedzą teraz w robocie, a nie mysla co na obiad.
1
Co za weekend kochani. Barcelona z tytułem zrobionym na Madryciokach, Juventus wygrywa z zawsze groźną Monza, Como i Napoli z kolejnymi wygranymi, Lech znów frajerzy i jeszcze ten znienawidzony czarnoniebieski autobus z tym zaczesanym ulizusem na czele rozbija se mo... twarz.
10
Piekło kobiet. Można sobie kłamać, jak się chce.
1
Pięknie. Na rozkładzie teraz Lecce, Genua, Parma i Cagliari. 3 z nich walczą o utrzymanie, ale komfort jest, bo jeden mecz wystarczy zremisować. Inter nie dość, że dwumecz z Barceloną, który ich wykończy to jeszcze mecze z Lazio czy wyjazd do Como. Neapol po prostu musi to wziąć. Cud nastąpił i to w atmosferze konfliktu Conte z Aurelio i graniem czesto po prostu średniakami.
15
Gdyby tak dawali hajs za nie chodzenie do roboty
18
David Barclay Miller, 22-letni strażnik leśny zatrudniony przez Służbę Leśną Stanów Zjednoczonych (US Forest Service) w Coconino National Forest, zaginął 19 maja 1998 roku w rejonie Red Rock-Secret Mountain Wilderness, malowniczego, ale surowego obszaru w stanie Arizona. Sprawa jego zniknięcia pozostaje jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego regionu, budząc spekulacje i zainteresowanie zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i entuzjastów zagadek.
David Miller pochodził z miasteczka Manhattan w stanie Kansas. Ukończył Kansas State University z dyplomem w dziedzinie zarządzania dziką przyrodą, co świadczyło o jego miłości do przyrody. W kwietniu 1998 roku, zaledwie miesiąc przed zaginięciem, rozpoczął pracę jako strażnik leśny w Coconino National Forest, w rejonie Sedony, znanym z czerwonych formacji skalnych, głębokich kanionów i trudnego terenu. Był opisywany jako odpowiedzialny, wysportowany i doświadczony wędrowiec, dobrze przygotowany do pracy w dziczy.
19 maja 1998 roku Miller był widziany po raz ostatni przez współpracowników w stacji strażniczej Beaver Creek. Tego samego dnia zostawił notatkę w stacji, informując, że planuje dwudniową samotną wędrówkę w rejon Red Rock-Secret Mountain Wilderness, konkretnie w okolice Secret Canyon i szlaku Vultee Arch Trail. Notatka była standardową procedurą, mającą na celu poinformowanie przełożonych o jego planach. Miller nie określił dokładnej trasy, co było typowe dla doświadczonych wędrowców, ale później utrudniło poszukiwania.
David Miller miał 180-185 cm wzrostu, ważył 72-77 kg, miał jasne blond włosy i niebiesko-szare oczy. Nosił okulary lub soczewki kontaktowe, co mogło mieć znaczenie w przypadku ich zgubienia w trudnym terenie. W dniu zaginięcia ubrany był w koszulkę, spodenki, czarne buty trekkingowe oraz miał przy sobie zielony plecak marki Gregory. Prawdopodobnie zabrał standardowy ekwipunek na kilkudniową wędrówkę, w tym zapasy jedzenia, wodę, mapę i sprzęt biwakowy, choć dokładna zawartość plecaka nie została potwierdzona. Nie miał przy sobie telefonu komórkowego, co w 1998 roku nie było niczym niezwykłym, zwłaszcza w dziczy, gdzie zasięg był ograniczony.
Kiedy Miller nie wrócił do pracy w zaplanowanym terminie, jego współpracownicy zgłosili zaginięcie. 22 maja 1998 roku odnaleziono jego samochód, zaparkowany przy początku szlaku Vultee Arch Trail, w rejonie Secret Canyon. Pojazd był zamknięty, nie nosił śladów włamania ani uszkodzeń, a w środku nie znaleziono żadnych wskazówek co do losu Millera.
Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania, w które zaangażowano Służbę Leśną, lokalne służby ratunkowe, ochotników oraz śmigłowce. Obszar Red Rock-Secret Mountain Wilderness, obejmujący ponad 43 000 akrów, charakteryzuje się trudnym terenem: głębokimi kanionami, stromymi klifami, gęstą roślinnością i licznymi odnogami szlaków, które mogą zmylić nawet doświadczonych wędrowców. Poszukiwania koncentrowały się na szlakach Vultee Arch i Secret Canyon, ale przeszukano też okoliczne tereny, w tym mniej dostępne kaniony i grzbiety.
Mimo intensywnych działań, trwających kilka dni, nie odnaleziono żadnych śladów Millera – ani jego plecaka, ubrań, sprzętu, ani ciała. Brak jakichkolwiek dowodów, takich jak porzucony ekwipunek czy ślady walki, sprawił, że śledczy nie byli w stanie ustalić, co się wydarzyło.
Co spotkało młodego leśnika? Najbardziej prawdopodobna hipoteza zakłada, że Miller uległ wypadkowi. Mógł spaść z klifu, ulec kontuzji w odległym kanionie lub zgubić się w labiryncie szlaków. Teren Secret Canyon jest zdradliwy, a niektóre obszary są trudno dostępne nawet dla ekip ratunkowych. Ciało mogło zostać niezauważone przez gęstą roślinność.
Chociaż Miller był doświadczonym wędrowcem, mógł stracić orientację, zwłaszcza jeśli zszedł ze szlaku w poszukiwaniu mniej uczęszczanych tras.
Rozważano możliwość porwania lub morderstwa, lecz brak śladów walki, krwi czy innych dowodów kryminalnych sprawia, że ta teoria jest mniej prawdopodobna. W 1998 roku rejon Sedony był stosunkowo bezpieczny, a przypadki przemocy w dziczy były rzadkie. Niektórzy spekulowali, że Miller mógł celowo zniknąć, by rozpocząć nowe życie. Jednak jego rodzina, przyjaciele i współpracownicy zaprzeczali, by miał jakiekolwiek powody do ucieczki – był zadowolony z pracy i życia. Sedona, znana z New Age’owych wierzeń i opowieści o „energetycznych wirach”, przyciąga teorie o nadprzyrodzonych przyczynach zaginięcia. Niektórzy sugerowali działanie sił paranormalnych, portali czy nawet UFO.
Rejon, w którym zaginął Miller, jest jednym z najbardziej dzikich i odludnych w Arizonie. Secret Canyon i Vultee Arch Trail oferują zapierające dech w piersiach widoki, ale są wymagające fizycznie i nawigacyjnie. W 1998 roku szlaki były mniej oznakowane niż dziś, a brak zasięgu komórkowego utrudniał wezwanie pomocy. Obszar ten był także miejscem innych zaginięć, co dodatkowo podsycało lokalne legendy.
Poszukiwania Millera zakończono po kilkunastu dniach z powodu braku nowych tropów. Sprawa pozostawała otwarta, ale śledczy nie znaleźli nowych dowodów. Rodzina i przyjaciele Millera organizowali własne wyprawy w nadziei na odnalezienie jakichkolwiek śladów, ale bez rezultatu.
W 1999 roku, na cześć Davida, szlak w rejonie Secret Canyon nazwano David Miller Trail. Rodzina Millera, w szczególności jego ojciec, przez lata utrzymywała kontakt z mediami, apelując o informacje.
Brak ciała, ekwipunku czy jakichkolwiek śladów sprawia, że sprawa Millera pozostaje zagadką. W odróżnieniu od wielu innych zaginięć, nie pojawiły się żadne nowe tropy w kolejnych latach – brak świadków, nagrań czy przypadkowych odkryć w terenie.
@JimMorrisonFCB @Ojciec5tkidzieci @esem91 @Karamba @messicocacola @michal26 @DiSBlaDE @Walker @Kondziubarca
1
Rządowi mistrzem Polski. Gratulacje.
0
Hahaha ale tam ładnie chłopaki wymyśliły xD dziurawe rączki Mrozka
0
@Sulimo Masakra to twój komentarz
0
Aha już widzę jak tutaj wyrysują linie xDD
0
Boże, Radomiok nas ciśnie
2
Napoli!! Lecymy po Scudetto
2
@gruchaxd7
Hymn na 125 lecie
1
Nie lękajcie się. Jeśli Flick zdecyduje się odejść za rok lub dwa, nad pięknym jeziorem u podnóża Alp rośnie jego następca :) Como o krok od wejścia do TOP10 Serie A.
9
Tego Interu nie należy się bać. Wręcz powinien być zakaz. To jest inna drużyna niż parę miesięcy temu. Już Milan pokazał, że są do ustrzelenia. Szkoda, że brakuje świeżości, bo byśmy ich pressingiem przygnietli. Trzeba obserwować i uczyć się, jak ich można zaskoczyć.
0
O kur... dali muzykę z "Misji" autorstwa Morricone podczas minuty ciszy na Meazza. Kocham Włochów.
0
@FcPortoFan1999 W przepychaniu kolanem właśnie chodzi o to że nie jest łatwe, ale luz
0
@FcPortoFan1999 Ale oni taka koronę przepchną kolanem. Nie wierzę, że stracą tam punkty.
1
Patrząc na forme Jagielloni to próżno mieć nadzieję na urwanie punktów rządowym 10 maja. Tym samym, wydaje się, że Lech nie będzie mistrzem. Boli najbardziej ten mecz z Lechią, która grała "komisyjnie" i jeszcze strzeliła po spalonym...
0
@tadzik447 Uwielbiam patrzeć na swoje docięte łydki w lustrze
10
@Aragorn33 XD przecież była powtórka z drugiej strony. Nogi Asencio były daleko od nóg Rafałka. Powłóczył nogą i się przewrócił. Nie róbmy sobie jaj. Tu powtórka od przodu.
2
Pedri pod presją przed premierą GTA6.
https://www.instagram.com/reel/DGGK5OQs-4c/?igsh=ZzB3bW04NTZrbTZj
4
@Sulimo Ten uśmieszek
2
Opuszcza tonący pokład
38
Te wydarzenia przed w trakcie i po meczu, psychoza Rudigera, reakcja całej ławki czy słowa Bellinghama z tunelu pokazują jedna straszną rzecz - Real uwierzył we własną propagandę i nie zrobią kroku w tył. W ich świecie, wszyscy są przeciwko nim, a jedyną obroną jest atak. Widzieliście w ostatnich miesiącach, żeby ktoś w tym klubie wyszedł i wziął odpowiedzialność na klatę? Są spiski, są sędziowie, jest zły terminarz i mityczne "mniej niż 72 godziny". Piątkowa reakcja RMTV pokazuje, że oni pójdą jeszcze dalej, jeszcze szerzej. Tam nie ma refleksji. Już wcześniej Vinicius chciał się rzucić na sędziego, teraz Rudiger. Ten zespół uległ psychozie, urojeniom. Do tego dochodzi ich wybujałe ego i megalomania. Oni są zniszczeni psychicznie, a odpowiedzia jest agresja i wrogość.
1
@xSpeciaL Przecież Cubarsi gra w inny sposób...
2
@KrwawiaceoczyVEB No nie zgodzę się. Okej, może i w defensywie jest niezły, choć i tak popełnia błędy, tak z piłką przy nodze wygląda gorzej niż boczni Piasta Gliwice. Nerwy, pozbywanie się piłki, nie wchodzenie w pojedynki, straty, zle podania. Może i taki Fort byłby nieco słabszy w defensywie, ale jakby już odzyskał piłkę to wiedziałby co z nią zrobić. Martin tego nie wie.
8
@Arden Oczywiście Vinicius pierwszy wleciał na boisko i nic.
92
Troszkę zapominamy o Cubarsim. Jest niewiele starszy od Yamala, gra na trudniejszej pozycji, gdzie jeden błąd może zaważyć na wyniku, a on to dźwiga. Dzisiaj w oko wpadły dwie genialne interwencje, gdzie przeciął prostopadle podania Realu. Po jednej chyba nawet padł gol. Jest naprawdę gigantem. W tak młodym wieku tak czytać grę i genialnie się ustawiać...