BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
13
Nie mogę patrzeć na te stacje. Po prostu ostatnie 10 lat sprawiło ze chciałbym wszystkich tych dziennikarzy i ekspertów którzy tam przyłażą, wywalić na zbity... a budynki sprzedać. Siewcy ohydnej propagandy. Trzaskowski i Nawrocki robią sobie jaja z kampanii, reszta jest nielepsza, ale problemem jest Stanowski, który wczoraj nawet wypadł poważnie, bo miał przynajmniej coś do powiedzenia. Zresztą każdy normalny człowiek się śmieje z tego cyrku, bo co innego pozostało.
0
Bramkarze to serio są czasem kompletne de...e. Szczęsny tez odwalił takie coś.
14
@Safrani Czyli zgadzam się, ale zagłosuje na POPIS xDDD
10
Zaginięcie Idy Mae Curtis
Rodzina Curtisów przebywała w namiocie w obozie drwali na dzikim terenie Kootenai National Forest w Montanie. Wieczorem 2 lipca 1955 roku, starsze dzieci rodziny zauważyły coś niepokojącego i w panice zawołały matkę, panią Curtis. Gdy kobieta dotarła na miejsce, była świadkiem niezwykłej sceny: zobaczyła, jak coś, co ona i dzieci opisali jako „ogromny niedźwiedź”, trzymało małą Idę w przedniej łapie, poruszając się szybko na trzech nogach i oddalając się od namiotu. Zwierzę wydawało się uciekać z dziewczynką, co wywołało natychmiastową reakcje członków rodziny.
Rodzina natychmiast wszczęła poszukiwania, ale w ciemnościach i gęstym lesie nie byli w stanie odnaleźć dziewczynki. Zaginięcie Idy Mae szybko przyciągnęło uwagę lokalnej społeczności, a do akcji poszukiwawczej dołączyło około 350 osób, głównie miejscowych znających teren, mimo trudnych warunków – ulewnego deszczu, który utrudniał widoczność i poruszanie się w terenie.
Przez dwa dni, aż do 4 lipca, trwały intensywne poszukiwania w okolicach obozu. Ostatecznie Ida Mae została odnaleziona w odległości zaledwie 275 metrów od miejsca, gdzie została porwana. Co zaskakujące, dziewczynka była sucha i bezpieczna, mimo że okolica była przemoczona z powodu deszczu. Znaleziono ją w prowizorycznym schronieniu, które wyglądało na prymitywny szałas, po drugiej stronie rzeki od obozu. Nie wykazywała oznak obrażeń ani poważnego stresu, co było niezwykłe w kontekście okoliczności zaginięcia.
Po odnalezieniu, dwulatka próbowała opowiedzieć o swoim doświadczeniu, na tyle ile pozwalały jej zdolności werbalne. Według relacji rodziny, dziewczynka mówiła, że była „przytulana” i „pocierana” przez niedźwiedzia, co interpretowano jako gesty opiekuńcze. Twierdziła, że zwierzę ją pocieszało podczas jej nieobecności, co wywołało zdumienie. Nie znaleziono jednak żadnych śladów pożywienia czy innych przedmiotów, które mogłyby potwierdzić szczegóły jej historii, choć fakt, że była w dobrym stanie, sugerował, że ktoś lub coś zadbało o jej podstawowe potrzeby.
Historia Idy Mae wywołała mieszane reakcje. Szeryf odpowiedzialny za sprawę był wyjątkowo sceptyczny i zirytowany opowieścią rodziny. Odwiedził Curtisów trzykrotnie, stanowczo żądając, by przestali opowiadać o niedźwiedziu, który rzekomo porwał i opiekował się dziewczynką. Twierdził, że takie wydarzenie jest niemożliwe, i nakazywał rodzinie zaprzestanie rozpowszechniania tej wersji wydarzeń, argumentując, że „to się nie wydarzyło”. Jego reakcja mogła wynikać z trudności w pogodzeniu relacji z racjonalnym wyjaśnieniem lub z obawy, że historia wywoła panikę lub zainteresowanie mediów.
Mimo sceptycyzmu szeryfa, relacja rodziny Curtisów pozostała spójna. Nie ma dowodów, by próbowali zyskać rozgłos czy korzyści materialne z tego wydarzenia, co nadaje ich opowieści pewnej autentyczności, choć pozostaje ona zagadkowa. Brak śladów czy innych materialnych dowodów utrudnia weryfikację, czy istotnie niedźwiedź mógł być odpowiedzialny za porwanie i opiekę nad dziewczynką, czy też wydarzenie miało inne wyjaśnienie, np. związane z ludzką interwencją lub błędną interpretacją tego, co widzieli świadkowie w ciemności.
Zaginięcie Idy Mae Curtis pozostaje jedną z tych tajemniczych historii, które łączą elementy folkloru z realnymi wydarzeniami, pozostawiając więcej pytań niż odpowiedzi. Kluczowe aspekty – szybkie zniknięcie dziewczynki, jej odnalezienie w dobrym stanie w nietypowym miejscu i relacje o opiekuńczym zachowaniu zwierzęcia – czynią ten przypadek wyjątkowym i trudnym do wyjaśnienia w konwencjonalny sposób.
@Walker @Kondziubarca @esem91 @Ojciec5tkidzieci @JimMorrisonFCB @messicocacola @Karamba @DiSBlaDE @michal26 @baster82
0
Zaraz przed byciem trenerem Legii, najtrudniejsze jest wzięcie odpowiedzialności za nieślubne dziecko.
35
Znali zwycięzcę już w połowie debaty
1
Imo moment debaty to kradzież flagi. Przypomniały się czasy starej bułgarskiej.
7
Ciężki nokaut
14
Mija 15 godzina debaty w TVP. Joanna Senyszyn zjadła już 4 śniadania.
0
@Nazio_87 Ja tez nie. Dość dużo łączy mnie z twoją żoną.
0
@Cochise Nic dziwnego
11
Wszyscy o debacie tylko biedny @Adran360 dodaje bramki
0
Senyszyn mimo snu i tak wygrywa z kandydatami POPISU
8
Rafał Trzaskowski trumpistą
3
@MesQueUnClub96 Czy to forum problemyudawanychnastolatkow.pl?
4
@Destroyer_of_Worlds Przecież to ma gó... znaczenie. TVP ogladaja POwcy. Oni już maja kandydata.
8
Joasia Senyszyn zasnęła. Nie budźmy jej krtani.
0
@misterio Odrzucam
10
Doszło do kradzieży flagi. Czekamy na spalenie.
0
Ja odwiedziłbym stolice Polski by zaśpiewać słynna piosenkę o Legii.
0
@Irmscher10 Masz jakiegoś gruza w gazie na profilowym i coś gadasz o średniej wieku xDDD
1
Pokażmy Anerykanom proszek Dosia!
11
Mało kto wie, ale Marcin Gortat ma ksywę POLSKI MŁOT
0
@Hosh Ukradł flagę
3
Nawrocki wręcza tęczę Trzaskowskiemu - flagę Francji.
4
@MesQueUnClub96 Ucz się
5
Biejat jest członkinią klubu pogodnych ludzi Radia Pogoda. Mało znany fakt.
5
Rafał Trzaskowski mówiąc "niech se pan przeczyta" pięknie włada poznańska gwarą.
0
@kiper09 Tak było. Nie wyprzesz tego.
5
Pan Maciak nieśmiało próbuje zagadać do Biejat. Niestety, jej gruba koleżanka studzi zapędy adoratora.