BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@ACMaldini3 Na śmieciówce
4
Serio, przy tych nowych Brytolach to Hamilton jest przyjemniaczkiem. Facet przynajmniej zachowywał klasę, a Dżordż i Landuś to wiecznie spłakane bachory. Gość dysponuje prawdopodobnie najlepszym bolidem w stawce, a gada coś do Maxa, który jeździ w tym sezonie taczką.
3
To jest ta sprawczość lewicy i bycie blisko ludu pracującego miast i wsi? Nie potrafią nawet chłopakowi z wioski zapewnić dostępu do rynku matrymonialnego. To straszne wykluczenie. Tyle o lgbt, tolerancji, ale to właśnie zwykły chłopaczyna z małego ośrodka jest najbardziej wykluczony. Potrzebne są zmiany systemowe! Zmiana musi też zajść w świadomości społecznej!
1
To jest dobry wynik dla Legii. Imo odrobią.
3
@Borneo Przyszedł naczelny obrońca Koalicji xDDD
1
Haha kto siedzi za tym Archivo Var xDD Przecież to są wykręty jak stąd do Chin...
1
Budzisz się i myślisz sobie, że żyjesz w czasach Barcelony Flicka.
0
Robercik wie kiedy mówimy o nim źle. Wtedy wali dublet i zamyka pyski.
3
Ale kontroli nad meczem to tutaj nie ma
1
Robercik, Ty mnie nie uruchamiaj
3
Jezu jaki fuks xDD
1
Jest. Napoczęci. Akurat chciałem pisać, że trzeba strzelić, żeby ich zdusić póki nie okrzepną w obronie.
15
A Anka w szampańskim nastroju. Dziękuję Deklan za sprawienie uśmiechu na tej pięknej buzi.
9
Trzaskowski nagle wyskakuje z debatą i to tylko z Nawrockim. Przeraża mnie fakt, że przy tak tragicznej i komediowej kampanii w jego wykonaniu i tak wygra te wybory. Nasze społeczeństwo jest po prostu zrugane i upodlone.
8
Za każdym razem, gdy jakiś Holender się odzywa, to ktoś na świecie uznaje, że Brytole wcale nie są tacy bucowaci xD
5
Kibice Arsenalu: Dua Lipa, Anne Hathaway, Kevin Costner
Kibice Realu: Dubiel, Nitrozyniak, Kamil Gala
12
@_catalan Nie można lepiej trafić. Od czasu Messiego z Liverpoolem nikt nie załadował tak pięknego wolnego w LM.
22
Nie no te bramy Ricea to kosmos. Co za elegancja i technika. Walnąć takie dwa wolne w tak ważnym meczu. Mega szacun.
3
@Eto'o9 R10 Dzięki za trafne predykcje co do meczu. Bardzo fajnie, że są tacy użytkownicy na stronie, którzy potrafią przewidywać i znaja się na futbolu.
9
Barbara Ann Bolick urodziła się w 1952 roku. Mieszkała w Corvallis, małej miejscowości w stanie Montana. Była żoną Carla Bolicka, z którym prowadziła spokojne, stabilne życie. Nie mieli dzieci, co pozwalało im skupić się na swoich pasjach. Barbara była znana w lokalnej społeczności jako ciepła, energiczna kobieta o zamiłowaniu do przyrody. Pracowała jako bibliotekarka w Ravalli County Library, gdzie ceniono ją za zaangażowanie i życzliwość.
Jej największą pasją były góry. Barbara od lat wędrowała po szlakach Montany, szczególnie w paśmie Bitterroot, które znała jak własną kieszeń. Była w doskonałej kondycji fizycznej, dobrze przygotowana do wypraw i zawsze przestrzegała zasad bezpieczeństwa. Nie była typem osoby, która podejmuje niepotrzebne ryzyko – wędrowała z rozwagą, unikając niebezpiecznych szlaków czy samotnych wypraw w trudnych warunkach. Przyjaciele opisywali ją jako osobę ostrożną, ale pełną entuzjazmu do odkrywania natury.
18 lipca 2007 Barbara zaplanowała krótką, jednodniową wędrówkę z Jimem Ramakerem, kuzynem jej męża, który przyjechał w odwiedziny z Kalifornii. Ramaker, choć nie był doświadczonym wędrowcem, chciał zobaczyć słynne krajobrazy Montany, a Barbara była idealnym przewodnikiem. Wybrali szlak w rejonie Bear Creek Overlook, popularny punkt widokowy w Bitterroot National Forest. Trasa była stosunkowo łatwa – około 4,2 km w obie strony, z umiarkowanym podejściem i pięknymi widokami na dolinę Bitterroot i okoliczne szczyty.
Wyruszyli rano, około godziny 9:00. Pogoda była idealna, słoneczna, około 25°C, bez wiatru czy zapowiedzi deszczu. Barbara miała na sobie lekką odzież turystyczną, jasnoniebieską koszulkę i szare spodnie oraz mały plecak z wodą, przekąskami i podstawowym wyposażeniem, takim jak mapa i kompas. Nie wzięła telefonu komórkowego – co było jej zwyczajem, bo uważała, że w górach i tak nie ma zasięgu, a wolała skupić się na naturze. Ramaker miał podobny ekwipunek, ale szedł wolniej, bo nie był przyzwyczajony do terenu.
Około godziny 11:30 dotarli do punktu widokowego na szlaku, mniej więcej w połowie trasy. Zatrzymali się, by odpocząć i podziwiać panoramę. Barbara szła kilka metrów przed Ramakerem – według jego zeznań, jakieś 6-9 metrów. W pewnym momencie Ramaker odwrócił wzrok – później nie mógł dokładnie powiedzieć, dlaczego. Mówił, że być może spojrzał na dolinę, wyjął wodę z plecaka lub poprawił coś w ekwipunku. Twierdził, że trwało to nie więcej niż 10-15 sekund. Gdy podniósł głowę, Barbary już nie było. Szlak w tym miejscu był otwarty, z dobrą widocznością – żadnych gęstych drzew czy zakrętów, za którymi mogłaby się ukryć. Teren po bokach opadał stromo, ale nie na tyle, by uznać, że mogła spaść.
Ramaker początkowo myślał, że Barbara poszła dalej lub zeszła na bok, by coś sprawdzić. Wołał ją przez kilka minut, chodząc wzdłuż szlaku, ale nie dostał odpowiedzi. Po około 30-40 minutach bezskutecznych poszukiwań zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Wrócił do samochodu i około godziny 13:00 zawiadomił służby ratunkowe przez telefon alarmowy w pobliskim punkcie.
Władze zareagowały szybko. Jeszcze tego samego dnia po południu rozpoczęto akcję poszukiwawczą, w którą zaangażowano szeryfa hrabstwa Ravalli, straż leśną, ochotników i specjalistyczne ekipy ratunkowe. W ciągu kolejnych dni do poszukiwań dołączyły: psy tropiące (wyczuły zapach Barbary w miejscu, gdzie Ramaker widział ją po raz ostatni, ale trop urywał się po kilku metrach, co było nietypowe), helikoptery uzbrojone w kamery termowizyjne, setki ludzi na ziemi oraz specjaliści od jaskiń i szczelin, gdyż podejrzewano, że Barbara mogła wpaść w zapadlisko czy szczelinę.
Poszukiwania trwały ponad dwa tygodnie, ale nie przyniosły żadnych rezultatów. Nie znaleziono plecaka, fragmentów odzieży, śladów krwi ani jakichkolwiek oznak walki. Teren był suchy, więc brakowało też odcisków stóp poza tymi należącymi do Ramakera i innych wędrowców. Psy tropiące nie mogły kontynuować śladu, co sugerowało, że Barbara albo nagle opuściła szlak w sposób niewytłumaczalny, albo coś przerwało jej zapach.
Śledczy z biura szeryfa hrabstwa Ravalli dokładnie przesłuchali Jima Ramakera. Jego historia była spójna, ale budziła pewne wątpliwości – jak ktoś mógł zniknąć w tak krótkim czasie na otwartym terenie? Ramaker przeszedł testy na wykrywaczu kłamstw i nie wykazano, by kłamał. Nie miał motywu – nie znał Barbary dobrze, nie miał z nią konfliktów, a jego wizyta w Montanie była czysto rodzinna. Mimo to niektórzy spekulowali, że mógł coś ukrywać, choć brak dowodów szybko wykluczył go jako podejrzanego.
Brano pod uwagę wersję, że Barbara mogła spaść ze zbocza lub potknąć się i stoczyć w miejsce niewidoczne z góry. Jednak brak śladów (np. zerwanej roślinności, porzuconego plecaka) i fakt, że psy nie znalazły tropu, podważają tę hipotezę. Sugerowano, że mogła zabłądzić. Jako doświadczona wędrowniczka, Barbara raczej nie zgubiłaby się na znanym szlaku. Poza tym, gdyby się oddaliła, ktoś prawdopodobnie zauważyłby ją w ciągu dwóch tygodni intensywnych poszukiwań. W grę wchodziło też porwanie. Teoria, że ktoś mógł ją uprowadzić, była rozważana, ale wydaje się nieprawdopodobna. Szlak znajdował się w miejscu, gdzie porwanie w biały dzień, w kilka sekund i bez śladów, byłoby niemal niemożliwe. Nie zgłoszono żadnych podejrzanych pojazdów ani osób w okolicy. Atak zwierzęcia czy celowe zniknięcie też szybko odrzucono.
Rodzina Barbary, zwłaszcza jej mąż Carl, była zdruzgotana. Carl nigdy nie stracił nadziei, ale z czasem musiał pogodzić się z tym, że prawdopodobnie nie dowie się, co się stało. Przyjaciele i społeczność Corvallis organizowali coroczne wspominki, a sprawa była wielokrotnie omawiana w mediach, m.in. w programach o zaginięciach, takich jak "Disappeared".
W 2017 roku, w 10. rocznicę zaginięcia, władze hrabstwa Ravalli przypomniały o sprawie, publikując nowe apele o informacje. W 2023 roku pojawiły się doniesienia o ponownym przeanalizowaniu dowodów z użyciem nowoczesnych technologii, ale nie przyniosło to przełomu. Do dziś nie znaleziono żadnych śladów Barbary – ani żywej, ani martwej.
Zaginięcie Barbary Bolick wyróżnia się swoją prostotą i jednocześnie niewytłumaczalnością. Jak ktoś może zniknąć w kilka sekund na otwartym szlaku, w biały dzień, bez jakiegokolwiek śladu? Ta sprawa pozostaje jedną z najbardziej intrygujących tajemnic Montany.
@Kondziubarca @Walker @JimMorrisonFCB @DiSBlaDE @esem91 @Karamba @Ojciec5tkidzieci @michal26 @esem91 @messicocacola
1
@MesQueUnClub96 Czemu te wszystkie brytole wyglądają jakby ich wystrugano w jednej fabryce?
3
Komentarz usunięty
0
@comtedurgell To wina kandydata czy społeczeństwa?
0
@Litman To ciekawe, ale może różnica charakterów i osobowości. Ostatnio widziałem, jak mowil o Żukowskim, że powinien zrobić większą karierę, ale jest trudny w obyciu.
0
Btw. Jest tu jeszcze ktoś kto głosuje na Adriana Zandberga? Wpisujcie miasta.
1
Włączasz sobie Kiepskich i w jednej scenie Grabowski, Rysiu Kotys, Marzenka Kipiel-Sztuka, Renata Pałys i Darek Gnatowski i dociera do Ciebie, że 3 z 5 już nie żyje. Odcinek akurat z 2017. Takie coś doświadcza się przy filmach z lat 60 czy wcześniejszych. Uderza to mocno... dla Andrzeja i Renaty to musiał być wstrząs, że ludzie z którymi spędzili 20 lat na planie, nagle jeden po drugim odeszli...
1
Zawsze, gdy widzę przezwisko Stanowskiego stalinowski uśmiecham się bardzo pogodnie.
0
@KobeFR Oczywiście że tak. Ja kupiłem Meride. Jestem bardzo zadowolony. Po dwóch latach wszystko działa, jak zaraz po zakupie.
1
@Eto'o9 R10 Okej mistrzu, to nie oglądam. Dzięki za info.
44
Może nie historia zaginięcia, ale jest to jedna z bardziej szokujących spraw ostatnich dekad w USA. Prawdopodobnie, wielu o tej sprawie słyszało lub oglądało dokument o tym incydencie.
Morgan Geyser i Payton Isabella Leutner były najlepszymi przyjaciółkami z dzieciństwa. Mieszkały w Waukesha w stanie Wisconsin. Zaprzyjaźniły się z Anissą Weier, która stała się szczególnie bliska Geyser, ponieważ dziewczyny mieszkały w tym samym budynku mieszkalnym i dzieliły zainteresowanie creepypastami, w tym popularną fikcyjną nadprzyrodzoną postacią Slender Mana. Leutner nie podzielała pasji swoich koleżanek uznając to za przerażające i głupie. W miarę jak ich zainteresowanie Slender Manem rosło, Geyser i Weier uwierzyły, że jest on rzeczywistą postacią i że zaszkodzi im oraz ich rodzinom, jeśli nie złożą mu ofiary, co doprowadziło do zaplanowania zabójstwa Leutner, aby uspokoić Slender Mana i udowodnić jego istnienie. Geyser i Weier wcześniej planowały zabić Leutner, mordując ją podczas snu lub w łazience, ale nie zrealizowały żadnego z tych planów, co doprowadziło do wymyślenia planu z grą w chowanego. Geyser, Weier i Leutner były na wspólnym nocowaniu w noc przed atakiem, co jeszcze bardziej szokuje.
31 maja 2014 roku, podczas gry w chowanego w Davids Park niedaleko Waukesha, Geyser i Weier przycisnęły Leutner do ziemi i dźgnęły ją dziewiętnaście razy w ramiona, nogi i tułów ostrzem o długości 13 cm. Dwa kłucia naruszyły ważne organy. Jedna rana kłuta minęła główną tętnicę o mniej niż grubość włosa, a druga przeszła przez przeponę, przecinając wątrobę i żołądek. Co bardzo przeraża w tej sprawie to, że Morgan i Anissa w momencie ataku miały zaledwie 13 i 12 lat. Śledczy później ustalili, że dziewczyny interesowały się Slander Manem już w 2013 roku na około rok przed zasadzką na koleżankę.
Payton na szczęście przeżyła ten brutalny atak, doczołgała się do ścieżki, gdzie pomocy udzielił jej orzypadkowy rowerzysta. Lekarze operowali ją przez 6 godzin, a jeszcze przed trafieniem na stół operacyjny wyjawiła kto ją zaatakował.
Pięć godzin po ataku, Weier i Geyser zostały zatrzymane przez policję w pobliżu sklepu meblowego Steinhafel na autostradzie Interstate 94, około 8 km od miejsca ataku. Znaleziono przy nich nóż użyty do próby morderstwa. Powiedziały, że zamierzały spotkać Slender Mana w jego domu, zwanym Slender Mansion, w lesie Chequamegon–Nicolet National Forest, 320 km od miejsca, gdzie zostały zatrzymane.
U Morgan Geyser biegli stwierdzili nieleczoną schizofrenię oraz brak empatii. Dziewczyna nie odczuwała skruchy oraz uważała, że atak był konieczny. Podobnie uważała Weier, jednak ona wykazała się poczuciem winy, co miało przełożenie na wyrok. Obie dziewczyny miały urojenia. Chciały zostać sługami Slender Mana, twierdziły, że ten je stale obserwuje i porozumiewa sie z nimi.
Morgan otrzymała wyrok 40 lat przymusowego leczenia w zakładzie psychiatrycznym, a Anissa 25 lat. Weier wyszła po 7 latach, w 2021 i jest pod ścisła kontrolą zamieszkując u ojca. Morgan może wyjść w tym roku, lecz przez kolejne 3 dekady będzie zmuszona żyć pod stałym i ścisłym nadzorem.
Sprawa zainspirowała dokument HBO „Beware the Slenderman” (2016) oraz film „Mercy Black” (2019).
@Kondziubarca @Walker @JimMorrisonFCB @esem91 @Ojciec5tkidzieci @Karamba @DiSBlaDE @messicocacola @michal26