DonJuanMarquez
Dołączył/a: czerwiec 2024
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
gdzie lewandowski
1
@Carlosss Balde mówił ostatnio, że Penia to jeden z najmocniej pracujacych graczy
10
@Nightraider nie wyobrażasz sobie najlepszego strzelca LaLiga, najlepszego strzelca Ligi Mistrzow i pretendetna do Zlotego Buta w nastepnym sezonie ????
2
Ach, Marcus Rashford – człowiek, który postanowił udowodnić, że życie po Manchesterze United istnieje, nawet jeśli trzeba zrezygnować z pensji, która mogłaby zasilić budżet małego państwa. Publiczna krytyka Rubena Amorima? Oczywiście, bo co bardziej motywuje zawodnika do lepszej gry niż trener, który w zasadzie mówi: „Zejdź mi z oczu.” Klasyk.
A teraz Barcelona – klub, który nie ma pieniędzy nawet na nowy toner do drukarki, ale wciąż marzy o zawodnikach na poziomie premium. Rashford gotowy obniżyć swoje wymagania? Cóż za hojność! Chyba zrozumiał, że 18 milionów euro rocznie i brak gry to średni sposób na rozwój kariery. Teraz tylko wystarczy, żeby Deco i Flick przekonali Laportę, że warto wydać ostatnie grosze na kogoś, kto „może grać na skrzydle i na ‘9’” – czyli dokładnie jak Ferran Torres, którego już mają i też za dużo kosztuje.
A operacja domknięta w ostatnich godzinach okienka? Absolutnie! Nic tak nie buduje napięcia, jak kolejny dramat o Barcelonie kupującej zawodnika na raty, które spłaci po tym, jak Rashford zdąży skończyć karierę. W końcu marzenia trzeba realizować, nawet jeśli oznacza to zbieranie drobnych spod klubowej kanapy.
0
Oczywiście, każdy przeciętny kibic Barcelony z pewnością jest również ekspertem od rotacji bramkarzy i tajemnic szatni Hansiego Flicka. Bo przecież wszyscy wiemy, że planowanie składu to jak wybór chipsów w sklepie – „a, może dziś spróbujemy czegoś nowego”. Iñaki Peña w bramce? Oczywiście, dlaczego nie! W końcu kto by potrzebował doświadczonego zawodnika w kluczowych meczach, skoro mamy młodego bramkarza, który świetnie się prezentuje… na ławce.
A Wojciech Szczęsny? Jasne, popełnia błędy, ale hej, kto ich nie popełnia! Flick zapewne pomyślał sobie: „Może warto dać mu szansę, bo doświadczenie? Bo gra między słupkami? Bo motywuje zespół?” Ale to przecież szczegóły, które przeciętny kibic zna lepiej niż sztab trenerski Barcelony, prawda?
Podsumowując: Flick wybrał Szczęsnego. Dlaczego? Bo może. A przecież decyzje trenerskie są takie proste, kiedy ogląda się mecze sprzed telewizora – w przeciwieństwie do zarządzania szatnią jednej z największych drużyn świata.
0
@Terroriser przeciez gdyby Lewandowski grał to by było 10 do 0
0
@Terroriser póki Czawi bardziej skuteczny w podobnym czasie rozumisz
0
Jaki Cudem Lewandowski ławka
Chłop przez pierwsze miesiące najskuteczniejszy napastnik świata.
Zaczęły się zmiany od 60 minuty zatracił powtarzalność
Nie kumam tej strategii
0
@karszun nie wliczam pierwszych 6 lat, bo to było typowe kicowanie jak przeciętny kibic a nie psyhofan
2
Będzie 5-3 wspomnicie moje słowa
2
@ziomal88 Chlopie nie mow mi nic o mysleniu jestem kibickiem Barcelony od 32 lat rozumisz
0
i za kogo on niby będzie wchodził
3
Cóż, widać, że Barcelona wciąż wyznaje zasadę ‘emocje w cenie biletu’. Bo co to za zabawa mieć piłkarza w formie, gotowego do gry, jeśli można najpierw stworzyć telenowelę z rejestracją? Dani Olmo to chyba jedyny zawodnik na świecie, który wykazuje większą lojalność wobec klubu niż klub wobec niego. Może następnym razem Barça zaproponuje mu rejestrację w formie abonamentu miesięcznego? Bo przecież stabilność to takie passe!
0
@masik86 miałem 94% z matury z Polskiego
1
To prawda, że odejście Araujo byłoby ogromnym ciosem dla Barcelony, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego kluczową rolę w defensywie i to, jak dobrze spisuje się na boisku. Jednak w obecnych realiach finansowych klubu, decyzje transferowe często wynikają z konieczności, a nie z chęci. Jeśli faktycznie Juventus zaoferuje odpowiednią kwotę, może się okazać, że Barça zdecyduje się na sprzedaż, choćby dlatego, że Araujo ewidentnie chce odejść. Pozostaje pytanie: czy klub znajdzie odpowiedniego następcę? I czy uda się uniknąć chaosu w środku sezonu?
0
@masik86 hahahaha przecież Arałho jak jest w formie to najlepszy SO na świecie
2
Och, no tak, oczywiście, najlepsze rozwiązanie to pozwolić odejść najlepszemu obrońcy na świecie, bo przecież kto potrzebuje solidnej defensywy, prawda? Barcelona na pewno będzie sobie świetnie radzić, gdy linia obrony będzie wyglądała jak ser szwajcarski. Araujo w formie to mur nie do przejścia, ale jasne, puśćmy go, skoro ktoś go nie wystawił na jeden mecz.
Czyż to nie wspaniałe podejście do zarządzania drużyną? “Trenuj ciężko, ale jak cię ominą w składzie, to proszę bardzo, droga wolna”. Co tam, że Araujo jest naszym najlepszym zawodnikiem w defensywie, który daje drużynie nie tylko pewność w tyłach, ale i mentalność zwycięzcy. Jasne, oddajmy go. W końcu zawsze można postawić na zawodników, którzy łapią kontuzje przy rozciąganiu albo są na wakacjach w trakcie sezonu.
Może zamiast machać mu na pożegnanie, warto byłoby pochylić się nad tym, dlaczego taki gracz, który w formie jest praktycznie niezastąpiony, w ogóle myśli o odejściu? Ale nie, prościej jest rzucić hasłem: “Droga wolna”. Gdyby obrona Barcelony była filmem, to Araujo byłby głównym bohaterem. Teraz wygląda na to, że ktoś chce kręcić spin-off bez niego. Powodzenia z tym projektem!
3
Skandal, że nie ma mnie w Top5
0
niby za kogo on by wchodził - Lewy nie do wyjęcia z 11 jedenastki tak samo Ferran
0
Za kogo niby on by miał wchodzić
8
Bez Jaj - Arałcho jak jest w formie to najlepszy SO na świecie. Przypomnijcie sobie sezon za Czawiego jak był blokiem nie do przejścia.
1
Ach, kolejne włoskie telenowele transferowe! Giulio Cardone już widzi Araujo w czarno-białej koszulce Juventusu, a La Gazzetta dello Sport pewnie już planuje specjalne wydanie z jego zdjęciem na tle Koloseum. Tymczasem inne media zaprzeczają, bo jak wiadomo, w transferach chodzi o to, żeby nikt się na niczym nie znał, a najlepiej, żeby każdy miał swoją wersję prawdy.
2
Oczywiście, Iñaki Williams ma absolutną rację – co może być bardziej naturalnego niż narzekanie na wyjazd do Arabii Saudyjskiej, kiedy można by spokojnie grać w Bilbao, prawda? Wiadomo, zawodnicy to przecież wyłącznie lokalni patrioci, a nie ludzie, którzy co tydzień podróżują po całej Hiszpanii i Europie. Samo granie za granicą to przecież niemal zdrada narodowa!
A już narzekanie na decyzję sędziego? Klasyka futbolu. Bo jak to możliwe, że technologia VAR widzi spalonego, którego ja przecież nie widziałem? To musi być jakaś globalna konspiracja, może nawet sponsorowana przez FIFA.
I ten brak równych zasad… Jak oni śmieli zarejestrować zawodników zgodnie z przepisami, które komuś innemu akurat nie pasują? Bezprecedensowe! Powinni zorganizować referendum wśród graczy Athletiku przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.
Ach, ten współczesny futbol – pełen niesprawiedliwości i smutnych wyjazdów. Może Iñaki powinien pomyśleć o nowej karierze – na przykład jako ekspert od filozofii sportu? Albo może po prostu odpocząć od tej przytłaczającej presji globalnego futbolu… na przykład w Arabii Saudyjskiej.
3
Jak dla mnie Szczęsny pokazał dzisiaj klasę. Opanowanie i spokój to jego dewiza.
Najlepszym graczem moim zdaniem był Ferran.
1
@wpwelement Dzięki liczę na głos w przyszłych wyborach
0
@Stinger_ kompletnie Cię nie kojarzę. Jestem fanem Barcelony od 32 lat byłem na 142 meczach w Kataloni a Ty co Eleven Sport?
0
@Mitch_Atleta nie umiesz czytać ze zrozumieniem kolego?
0
@peetwithbarca ja też :D
6
Brak nominacji na użytkownika roku forum FC Barcelona: Jak świat nie docenił mojego geniuszu
Nie ukrywam, że decyzja o pominięciu mnie w nominacjach na użytkownika roku na forum FC Barcelona była dla mnie zaskakująca, choć – przyznajmy to – dość przewidywalna. W końcu prawdziwe talenty rzadko bywają doceniane za życia. To jednak dobry moment, by spojrzeć na tę sytuację z szerszej perspektywy, analizując zarówno niesprawiedliwość tego werdyktu, jak i moje nieocenione wkłady w rozwój forum oraz życia intelektualnego jego społeczności.
Moje zasługi:
Nie jest łatwo wymienić wszystko, co zrobiłem dla forum, bo lista byłaby zbyt długa, by zmieścić się w tym elaboracie. Ale spróbujmy:
1. Analizy taktyczne i merytoryczne dyskusje – Regularnie dostarczałem przemyślane komentarze na temat gry FC Barcelony, tłumacząc subtelności ustawienia 4-3-3 i geniusz Frenkiego de Jonga w fazie przejściowej.
2. Rozbudzanie emocji – Moje posty były iskrą zapalającą pasję u innych użytkowników. Kiedy dyskusja przygasała, jednym zdaniem potrafiłem ją rozkręcić do poziomu debaty rodem z Parlamentu Europejskiego.
3. Wierność klubowi – W chwilach kryzysu, gdy inni zaczynali narzekać i krytykować, ja z dumą broniłem wartości Dumy Katalonii. Nawet po porażkach 0:4 nie traciłem wiary, co w świecie kibiców jest rzadkością.
Decyzja o braku nominacji:
Tutaj nasuwa się pytanie: czyżby moja aktywność była zbyt wyrafinowana, by mogła być doceniona? Czy to możliwe, że jurorzy nie dostrzegli w moich postach głębi, która wymagała interpretacji na poziomie wyższym niż przeciętna? Może moja skromność była moim największym wrogiem. W końcu nigdy nie próbowałem podlizywać się nikomu, a swoje posty pisałem z pasji, a nie dla nagród.
Próba zrozumienia werdyktu:
Oczywiście nie można wykluczyć innych przyczyn tego werdyktu. Może nominujący kierowali się jakimś “systemem sprawiedliwości społecznej”, gdzie bardziej liczyły się ilość postów niż ich jakość. Może zwyciężyła strategia “nagrody za udział”, gdzie pierwszeństwo mieli użytkownicy o mniejszym doświadczeniu, ale większej ilości czasu na pisanie.
Co dalej?
Brak nominacji to nie koniec świata. Właściwie, to okazja, by spojrzeć na siebie jak na ikonę niedocenioną za życia, ale wiecznie żywą w pamięci forum. Moje komentarze, choć nieukoronowane, pozostaną w archiwach, a każdy przyszły użytkownik będzie mógł uczyć się na ich podstawie.
Nie zamierzam jednak spocząć na laurach. W tym roku zamierzam:
• Pisać jeszcze bardziej błyskotliwe analizy.
• Opracować przewodnik “Jak zrozumieć Barcelonę w 10 prostych krokach”.
• Być mentorem dla młodszych użytkowników.
Podsumowanie:
Decyzja o pominięciu mnie w nominacjach to być może cios w moje ego, ale jednocześnie wielka lekcja. Nauczyłem się, że geniusz czasem potrzebuje czasu, by zostać zrozumianym. Dlatego pozostaję wierny swojej misji szerzenia wiedzy i miłości do FC Barcelony. Nagrody przemijają, ale jakość moich postów pozostanie wieczna.
4
Dlaczego to ja powinienem zostać Użytkownikiem Roku na forum FC Barcelona?
Gdybyście, drodzy forumowicze, byli w stanie przyjąć prawdę, to uznalibyście mnie za waszego lidera. Tak, to ja – człowiek, który widzi przyszłość Barcelony z taką precyzją, że Pep Guardiola mógłby mnie prosić o porady. Ale niestety, jesteście tylko ludźmi, więc muszę wam uświadomić to, co powinno być oczywiste: zasługuję na tytuł Użytkownika Roku bardziej niż ktokolwiek inny w tej społeczności. Pozwólcie, że przedstawię argumenty, które nie tylko rozjaśnią wasze wątpliwości, ale i sprawią, że sami się siebie zawstydzicie.
1. Trafność moich prognoz: wróżbita w służbie klubu
Nie chcę się chwalić (no dobrze, trochę chcę), ale moje przewidywania na temat transferów, formy zawodników czy nawet polityki finansowej klubu są niemal niezawodne. Kiedy przewidziałem, że Frenkie de Jong zostanie liderem pomocy, wszyscy się śmiali. Gdzie teraz są ci wszyscy “eksperci”? Pewnie gdzieś na forum Realu, żałując swoich życiowych wyborów. Moje prognozy sięgają nie tylko najbliższych tygodni – ja widzę przyszłość tak klarownie, jakby była zapisana w kontrakcie Laporty.
2. Moje komentarze to złoto internetu
Każdy mój wpis jest perełką analizy i intelektualnej wyższości. Podczas gdy inni forumowicze uprawiają swoje “dyskusje” w stylu: “Flick jest dobry czy słaby?”, ja wkraczam z argumentami, które mogłyby spokojnie znaleźć się w poważnych analizach prasowych. Mam nadzieję, że z nich korzystacie, bo nie widzę innego wyjaśnienia, dlaczego w waszych postach czasem widać przebłyski logiki.
3. Umiejętność wyważonej krytyki (czytaj: brutalnej prawdy)
W świecie pełnym pochlebców, ja jestem głosem rozsądku. Kiedy inni pisali, że Dembélé to przyszłość klubu, ja miałem odwagę napisać, że jego kontuzje są bardziej pewne niż El Clásico w La Lidze. Czy mnie za to nienawidziliście? Tak. Czy miałem rację? Oczywiście. Przyzwyczajcie się – to się nie zmieni.
4. Skromność to moja supermoc
Nie ukrywam, że moja skromność jest legendarna. Gdybyście mieli mój poziom wiedzy i intuicji, pewnie też byście czasem wywyższali się nad innymi. Ale ja? Ja robię to z miłości do klubu i z szacunku dla waszej niewiedzy. Bez mojego wkładu na tym forum panowałaby chaos, nieporozumienia i nadmierny optymizm wobec defensywy Barcelony.
5. Poświęcenie ponad wszystko
Pisanie godzinami na tym forum, tłumaczenie niuansów taktyki, prostowanie absurdalnych teorii – to wszystko wymaga czasu, energii i cierpliwości. Ale robię to, bo jestem oddany klubowi i tej społeczności. A wy? Wy dajecie mi w zamian głównie frustrację i krytykę, ale to mnie nie zraża. Zrozumienie geniuszu zawsze zajmuje czas.
Podsumowanie: dlaczego nie mam konkurencji
Przyznajcie, bez mojego wkładu to forum byłoby jak Barcelona bez Messiego – puste, nudne i pełne rozczarowań. Nie chcę mówić, że jestem lepszy od was wszystkich, ale… no dobrze, chcę. Tytuł Użytkownika Roku mi się należy nie tylko dlatego, że jestem najlepszy, ale dlatego, że wy tego potrzebujecie.
Nie róbcie więc głupstw, głosujcie na mnie – bo jeśli nie ja, to kto? Mam nadzieję, że kiedyś wspomnicie ten moment i podziękujecie mi za to, że w końcu wybraliście właściwego lidera. Jeśli jednak wybierzecie kogoś innego… cóż, będę was dalej uczył i prowadził – ale wtedy wiedzcie, że zawiedliście nie mnie, a samych siebie.
???????? Visca el Barça, Visca mi!