1

Ale będziemy korzystać z tego wodoru, co jest w naszej wodzie, na naszej planecie, a nie z całego wszechświata, a ten z wody może nam się skończyć chyba, czy jak to jest?

1

Ale jak będzie z tą wodą?
"wszak paliwem stale dostarczanym byłaby zwykła woda morska, której mamy w bród i jest bogata w wodór"
Wody mamy dużo, ale jej zasoby nie są nieograniczone, więc ona się będzie jakoś odnawiać?
Cóż, fizyka nie jest moją mocną stroną ;P

1

"Dobrze widzi się tylko sercem..." klasyka :)
"Nie denerwuj się, że twój cel wymaga czasu, czas i tak przeminie"
"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"
"Mimo tak wielkie płci naszej zalety,
My rządzim światem, a nami kobiety." ;D

0

Naprawdę? Ale że z Legnicy? Kurde, to ten, mi również miło :D

0

Z Legnicy:) i w Ekstraklapie za Miedzią :D

0

Z Legnicy :) i koleżanka ;D

1

Mistrz: Miedź
2. Śląsk
3. Lechia
Spadek
Legia, Zagłębie Lubin

0

Już widzę jakby Niemcy puścili hymn na 2 sekundy jaki byłby na nich hejt :D

6

Wczoraj wstawiałam tu historię Quagliarelli

https://www.fcbarca.com/mobile/la-rambla,dyskusja-6998567.html

Otóż muszę coś sprostować, bo popełniłam błąd: Fabio NIE POBIŁ rekordu Batistuty, tylko go WYRÓWNAŁ. Mi wyszło, że strzelił w 12 meczach, nie wiem jak, coś źle policzyłam, a strzelił w 11, tak jak Batistuta.
Przepraszam za to bardzo, to dla mnie już wyższa matematyka :D
A wczoraj potrójnie zły dzień dla niego, nie dość, że nie pobił tego rekordu, przegrał z Napoli, to jeszcze Cristiano go wyprzedził w klasyfikacji :D

6

To by była trochę kpina, jakby tak analizować każdą cieszynkę, to piłkarze nic by nie mogli robić...

Cieszynka Griezmana jest z gry, w której się strzela-propaguje przemoc!

Przeżegnanie się i wykonanie gestu w kierunku Boga-obraża inne religie, analogicznie z np. uderzanie główką w murawę przez muzułmanów-to może urazić chrześcijan!

A cieszynka Chielliniego?(uderzanie pięściami w piersi) Po pierwsze, to naśladowanie małpy można uznać za rasizm często spotykany na włoskich stadionach, po drugie to dyskryminacja goryli!

5

No to fakt, czasem na jakichś ruskich transmisjach np. jest tylko pasek na dole z logiem bukachera i kursami, a ta ich reklama może być trochę zniechęcająca ;\

0

W niektórych krajach ponoć obowiązuje tzw aborcja pourodzeniowa :) czyli eutanazja noworodków, choć do tego muszą być naprawdę chore. Ale w ostatnich latach też rozwijają się ruchy, które sądzą, że aborcja pourodzeniowa powinna być możliwa w takich samych przypadkach jak ta "normalna", bo ledwo urodzone dziecko ma tę samą cechą kwalifikującą do aborcji co płód-nie ma świadomości. Gdzieś ostatnio nawet czytałam(nie wiem na ileto prawda), że aborcja powinna być legalna do momentu dopóki dziecko nie zaczne rozpoznawać się w lustrze, czyli nawet do drugiego roku życia...

1

Tzn Cristiano jest ważny, nieraz to pokazywał, że np. po jego wejściu gra się odmieniała, strzela też ważne bramki, ale nie jest też jedyną ważną postacią w tej drużynie. Najważniejszy Kielon, bardzo ważny Pjanić, czy... waleczny Mandzukić, który może być cały mecz niewidoczny, a wykonuje kawał roboty, a jego współpraca z Cristiano jest świetna

3

A mi akurat ta reklama bukmachera nie przeszkadza, choć sam fakt reklamy jest średni i na początku mnie to bardzo irytowało. Ale lubię tak czasem patrzeć jakie są kursy w trakcie meczu i później weryfikować :D

1

Ja tam jakoś tego znacząco nie odczuwam, oni też potrafią skrytykować Juve, potrafili powiedzieć o słabym meczu z Lazio, denerwuje mnie jedynie gloryfikacja Ronaldo ;\

0

No ja tam im tej obrony nie zazdroszczę :D tzn zazdroszczę Ramaglioniego i Caldary ;)
Jednak też nie wiadomo jak będzie z projektem sportowym Milanu, czy on w ogóle wypali. To może przekonać Caldarę do odejścia, bo dla ambitnego piłkarza raczej lepsze byłoby walczenie o LM, zdobywanie pucharów, niż walczenie o udział w LM czy LE :D na ten moment nawet nie wiadomo jak będzie z samym Caldarą, czy on naprawdę zistanie klasowym obrońcą(ale tego mu życzę)

1

Może dlatego, że Juve jest lata świetlne ponad tą ligą, oni tam mogąprzegrać tylko sami ze sobą. Niby kryzys, niby też w Mediolanach coś się dzieje, ale przepaść jest ogromna. Takie słabe Juve w dołku i tak ma bardzo bezpieczną przewagę na drugim miejscu, nie gra ładnie, ale skutecznie, tak naprawdę nie ma wielu elementów do krytyki, bo każdy można obalić

1

Oj ciężko, ciężko, ostatnio chyba któryś z komentatorów stwierdził, że Chiello to stara szkoła obrońców włoskich. No właśnie. Takich się już nie produkuje. Giorgio trochę jakby kanciasty, kwadratowy, po boisku poruszający się trochę niezdarnie. A jednak genialny w swoim fachu, pewny, odważny, z ciężkim, ale i wielkim charakterem, troszkę cwaniaczek, często bardzo ostry, wręcz brutalny, ale prawie zawsze czysty. "Tam gdzie inni nie postawiliby nogi, tam on zagra głową", ja uwielbiam ten typ obrońców, tzn to jest kategoria, że albo się kocha, albo nienawidzi :D
Ja osobiście nie widzę na horyzoncie nikogo takiego, może po prostu nie będzie takiej roli, styl ulegnie modyfikacji, a do tego jacyś obrońcy się znajdą. Bardzo żałuję Caldary, bardzo. I szkoda mi samego chłopaka i wypuszczonego talentu. Może jeszcze go jakoś odzyskają :D
Może w najbliższych latach pojawi się ktoś inny, może drużyna rezerw coś wyniesie, zobaczymy. Na ten moment nie wyobrażam sobie stałego braku Chielliniego.

0

Rozumiem, że Serie A można nie lubić i że jej aktualny poziom jest jaki jest, ale to mówienie, że jest słaba, bo ma wielu Polaków/sięga do Ekstraklapy itp. jest według mnie trochę przesadzone. Jak widać to jest po prostu opłacalne, bo za grosze można wyciągnąć delikatme diamenciki, które wystarczy trochę oszlifować. Nie wiem czy jakiś klub bardzo stracił na ściągnięciu Polaka(niektóre po prostu nie zyskały). Polacy się tam sprawdzają, może dochodzi też fakt charakteru(raczej łagodniejszego niż u Włochów, Latynosów, czy Jugoli) i jakiejś pracowitości(bo jednak gdy młody chłopak z pseudoligi dostaje szansę na grę w jednej z najlepszych na świecie, to będzie się starał). Problemem jest to, że nie stawiają na Włochów i to jest problem z systemem szkolenia, ale i to się poprawia(drużyny rezerw), ale to świadczy tylko o poziomi szkolenia, nie o poziomie ligi.

0

Z jednej strony tak, a z drugiej to też myślę, że ogranie Caseresa to kwestia czasu, a i Rugani może się ogarnie, wiadomo, że pary Bonu-Chiello nie zastąpią, ale to też nie są jakieś patałachy. A para Chiellini-Rugani może być całkiem przyzwoita :)

1

No właśnie o to chodzi-Chiello to nie tylko obrońca, pomijając to, że defensorem jest naprawdę genialnym, to jednak też kapitan, wspaniały kapitan, z którym wszystko jest jakieś takie bardziej poukładane, w końcu to wielki charakter. Bonucci aż tak dobry nie jest, sporo bramek w tym sezonie padło po jego błędach, ale lepiej operuje piłką, umie porządnie grać nogami. Ale wydaje mi się, że Ruga da radę go zastąpić. Byle tylko wrócił Chiellini!

0

Wiesz, trudno powiedzieć, wydaje mi się, że tak. Obaj nie są idealni, ale jednak troszkę więcej przemawia za Wojtkiem. Dzisiaj też Perin miał 2 dziwne momenty z grą nogami, raz źle przyjął(choć podanie do niego było mocne i pod presją) i raz mocno wypuścił a potem źle wykopał. Może to też troszkę wina warunków. No i przy ostatniej bramce się nie popisał. Tzn normalnie bym uznała, że no trudna sytuacja, że nie ma co się czepiać, ale jednak on miał tę piłkę na rękach! Ale iczywiście nie winię go za tego gola

1

Oczywiście słabob że Nonucci wypadł, ale jednak kluczowy jest Chiellini, który ma wrócić za około 15 dni. Para Chiellini-Rugani może być w porządku, młodszy może będzie trochę pewniejszy gdy będzie miał "opiekę" Kielona:D oby! A i Caseres nie zawsze jest taki zły, tzn jako zmiennik na słabsze zespoł może być ok, tylko potrzebuje jeszcze trochę czasu i treningu

0

A jak tam Wojtek z Atalantą? :D

2

Jak Zapata ma życiówkę, to co powiedzieć o dziadku Quagliarelli? :D Zobaczymy, wyścig jest ciekawy. Ja troszkę liczę na przebudzenie Ronaldo(i ogólnie Juve) na wiosnę, bo Króla Strzelców dawno nie było. Ale jak Quag zostanie, to płakać nie będę.

Historia z jednej strony piękna, z drugiej tragiczna, ten psychol tak naprawdę rozwalił Fabio karierę. Ale teraz przynajmniej może ktoś się zastanowi, zanim słabszą formę danego piłkarza będzie kojarzył tylko z lenistwem i brakiem ambicji. Różne historie chodzą po ludziach, nie często tak straszne, ale jednak na formę i sukces składa się też mentalność...

0

Jakoś trudno mi w to uwierzyć, choć formę rzeczywiście ma genialną, ale zobaczymy, może Cristiano się przebudzi, może Atalanta trochę przystopuje, jeszcze mnóstwo czasu

21

Fabio Quagliarella. Dziś przewodzi w klasyfikacji strzelców Serie A, grając w przeciętnej Sampdorii. Wygrywa z samym Cristiano Ronaldo, czy Mauro Icardim. Dostał pierwsze od 9 lat powołanie do kadry. Sezon jednak jeszcze trwa, czy utrzyma prowadzenie w klasyfikacji? Nie wiadomo. Ale on już jest zwycięzcą. On wygrał. Wygrał sobie nowe życie, normalne życie. 36-latek zachwyca Włochy, pobił już ćwierćwieczny rekord Batistuty, strzela piękne bramki. Dlaczego dopiero teraz? Zawsze potrafił strzelać piękne i ważne bramki. Grał już w ukochanym Napoli, 3 razy był mistrzem Włoch z Juventusem, był w reprezentacji. Prawdziwe skrzydła rozwija jednak tak naprawdę od dwóch lat i pnie się coraz wyżej.
Dwa lata temu zrzucił ciężar, powiedział o swoim koszmarze, powiedział o tym, czego oczy kibica same nie zobaczą, ale z żarliwym jadem okrzykną pedofilem, narkomanem i zdrajcą...
Zaczęło się dawno, 10 lat temu, jeszcze za czasów gry w Udine. Na konto na portalu spełecznościowym zaczęły spływać pogróżki, ale to dość normalne, w końcu Fabio był publiczną osobą. Wiadomo, że wsród tysięcy kibiców znajdą się jacyś psychofanatycy. Później doszły też SMSy, do niego i taty. Potem listy, które trafiały też do klubu, np. ze zdjęciami nagich dzieci, co oskarżało Quagliarellę o pedofilię. Na szczęście miał przyjaciela w policji, pana Raffaele Piccolo. Ten zajął się telefonem, szybko mieli odnaleźć sprawce, w końcu pan Piccolo zajmował się się tym od lat, był policyjnym informatykiem. Quaglirella znał go już od dłuższego czasu, kiedyś zespsuł mu się komputer, a kolega polecił mu właśnie Raffaele. Policjant dość szybko zaprzyjaźnił się z nim i jego ojcem. Teraz mieli razem rozwiązać sprawę, dla dobra śledztwa utrzymywali wszystko w tajemnicy. Teraz wszystkie listy i SMS trafiały do Piccolo, który skrupulatnie badał sprawę.

Sprawa ta zeszła jednak troszeczkę na drugi tor, bo Fabio spełnił marzenia. Trafił wreszcie do domu. Trafił do Neapolu. Przywdział błękitną koszulkę klubu, który kochał od zawsze. Groźby nie przestawały jednak przychodzić. Było coraz gorzej. Do klubu docierały coraz nowsze wiadomości. Quaglirella był już nie tylko pedofilem, był też narkomanem i członkiem neapolitańskiej mafii. Groźby były też skierowane w życie Fabio. Jego ojciec dostał np. wiadomość, że w domu syna podłożona jest bomba. Do Fabio przyszła trumna z jego zdjęciem. Atmosfera się zagęszczała, wiadomości dostawali też najbardziej wpływowi kibice. Klub zdecydował się go pozbyć.

Zgłosił się Juventus, znienawidzony w Neapolu. Wtedy Quag stał się też największym wrogiem pod Wezuwiuszem. Nie mógł powiedzieć nic, nie mógł się bronić, dla dobra śledztwa zachowywał ciszę, gdy palono jego koszulki i wyzywano. Pan Piccolo cały czas zapewniał o postępach w śledztwie, wszystko miało się niedługo skończyć. Fabio zaliczył całkiem niezły początek w Juve, ale plany pokrzyżowały zerwane więzadła. Wydawało się, że jego kariera zmierza ku końcowi, że po 10 miesiącach przerwy nie będzie mógł się odbudować. A piekło nadal się nie kończyło...
Aż do 2014. Wtedy sprawa przybrała jeszcze poważniejszy charakter-groźby zaczęły też przychodzić do policjanta, o czym szybko porozmawiał z ojcem Quaqliarelli. Wiadomości jednak usunął. Zaraz... usunął? Policjant usunął dowody w sprawie? Dla ojca wydało się to podejrzane, szybko zjawił się na komendzie, gdzi okazało się, że przez 5 lat nie wpłynęło żadne zgłoszenie na ten temat. Ujęcie Piccolo to była już tylko formalność. Z budki telefincznej wysyłał SMS na numer Fabio. 5 lat, tyle trwał koszmar Quagliarelli, koszmar człowieka i piłkarza. „W piekle, w którym tyle lat żyłeś, zachowałeś godność. Jesteś synem tego miasta, Fabio.”-przepraszali kibice Napoli i zachęcali do powrotu do domu.
Po 8 latach, w 2017, Quagliarella zrzucił z siebie ciężar, Piccolo trafił do więzienia na 4 lata. Teraz Fabio ma nowe życie. Teraz zachwyca Włochy. Dziś zagra przeciwko kochanemu Napoli.
Historia już dość rozpowszechniona, ale jak niedawno się przekonałam, nie wszystkim jeszcze znana, więc opisuję, bo warto o niej wiedzieć :)

0

A miała na tej diecie deficyt kaloryczny? I ćwiczyła cardio/interwały czy raczej siłowo? I jak długo? Bo jak 4-5 razy w tygodniu to może np. tylko po 40 min? Jeśli to było zwykłe cardio, to efektu znaczącego by nie było, bo podobno tłuszcz się spala po ok 30 minutach dopiero. Gdzieś musi być jakiś błędzik, bo jak na początek 1kg\miesiąc, to faktycznie mało

0

Chyba chodziło o tę podeszwę, mi na którejś powtórce jak dobrze się przyjrzałam, to właśnie nie była podeszwa, choć na następnej powtórce już miałam wątpliwości :D

0

No Benatia to sobie idealny moment wybrał na odejście ;\

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?