8

Ręce opadają. Nie wiadomo, czy bardziej z tych kontuzji, czy z wymysłów i domysłów pismaków.

3

Trzy razy kupowali i sprzedawali te same grunty? Tak się żyje. :)

0

@koksik2700 Oj, w wielu kościołach księża też zbierają. Zwłaszcza tych większych, bo prostu zbyt długo by to trwało.

0

Tak po prawdzie nie wiem, o czym jest ten artykuł i co wnosi. „Sport” nie miał chyba czym wypełnić dzisiejszego numeru.

0

@xavi890 Raczej wygląda jako 35-latek. :P

2

Był podminowany gdzieś tak od 9. sekundy pierwszej połowy, więc później mogło być już tylko gorzej...

1

@mightyanaldevastator To wtedy aktor ze spalonego teatru. :P

12

Xavi niemal co kolejkę rozgrywka jakiś prywatny mecz z sędzią technicznym, aż śmiech bierze. Teraz coś mu tam nadawał nawet po tym, jak Pedri padł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem...

0

@szkodastrzepicryja Piqué to na razie nawet formalnie nie może startować. Dopiero gdy dwa lata miną od jego odejścia.

0

W skrócie – Przepisów Gry nie naruszył, ale mózg zgubił gdzieś po drodze.

Nie dość, że z konsekwencji i logiki swoich działań Manzano nie słynie już od lat, to jeszcze jak mało który sędzia w Hiszpanii przekomicznie odgrywa rolę szeryfa, z czego śmieją się chyba wszyscy dookoła.

0

@Lukiss To widocznie mam problem ze słuchem. Widać też przecież, że tuż przed tym kopnięciem jeden z graczy Valencii drze się na sędziego, że czemu nie kończy (no bo w jakiej innej sprawie?).

Miał to przerwać dla jasności wcześniej, a nie taka popelina, że Diaz zdążył sobie jeszcze przejąć piłkę, wyprowadzić ją za pole karne, złożyć się do dośrodkowania. Widocznie pary w płucach zabrakło panu Gilowi..

0

Komentarz usunięty

0

@norbi77 Jeśli już o przepisach mówimy, to nie ma czegoś takiego jak „doliczył siedem minut”, tylko „doliczył CO NAJMNIEJ siedem minut”. Sporo czasu tam uciekło w tym pierwotnie doliczonym.

Przede wszystkim Manzano ośmieszył się tym, że jeśli już rzeczywiście chciał gwizdnąć, żeby nie kontynuowali tej akcji po wyjściu piłki z pola karnego, to powinien to zrobić od razu, a nie po tym ostatecznym dośrodkowaniu. To jest śmiech na sali.

Chociaż w sumie mnie nic już nie zdziwi w tym kraju, gdzie federacja uznała, że trzeba doliczać minutę za każdą zdobytą bramkę, bo to... nienaturalna przerwa w grze. Debilizm jakiś, łagodnie mówiąc.

1

@jackost Tak, pierwszy. Właściwie nie ma obowiązku gwizdania po raz drugi czy trzeci na koniec połowy czy meczu, to bardziej zwyczaj, zresztą różnie stosowany.

5

Swoją drogą Manzano podjął tu – mimo wszystko nie aż tak spektakularną – próbę przebicia najbardziej znanego kretynizmu tego typu z MŚ 1978, gdy sędzia zakończył mecz w czasie dośrodkowania z rogu...


1

@jackost Pierwszy gwizdek był jeszcze, gdy piłka dopiero wchodziła w pole karne.

9

I teraz pomyślmy jeszcze, że Manzano jest praktycznie wizytówką hiszpańskiego środowiska sędziowskiego na skalę FIFA i UEFA. Palce lizać po prostu, nigdy nie pojmę, jak zaszedł tak wysoko...

1

@Tasde Teraz jest sześć sekund dla bramkarza, będzie osiem. Problem jest nie tylko w egzekwowaniu, ale i w tym, od którego momentu te sekundy liczyć. Przecież bramkarze czasem specjalnie rzucają się na piłkę tylko po to, żeby kraść czas, a zawsze mogą się bronić, że to niby „parada”.

4

@MesQueUnClub_87 Zwłaszcza że zwykle kompletnie nie mają racji.

Kwestia obyczajów. Jeśli ktoś przełączy sobie z meczu Primera División na naszą E-klapę, to dozna kulturowego szoku, bo u nas prawie nie ma roju pszczół wokół sędziego, a przy weryfikacji VAR jest niemal wojskowa dyscyplina w porównaniu z cyrkiem hiszpańskim czy włoskim, gdzie kompletnie przeszkadzają sędziom w komunikacji (i to nieraz... na własną niekorzyść).

0

@szkodastrzepicryja Przepis z trzymaniem się linii przy karnym był martwy, teraz jednak znacznie bardziej tego pilnują niż dziesięć czy piętnaście lat temu. Przecież takiemu Dudkowi w Stambule chyba wszystkie obrony z serii jedenastek by dzisiaj cofnęli.

7

A co tu można wyrokować o gościu, który w tym sezonie był dostępny przez dwa lub trzy miesiące?

2

Haha, całe te powiązania klubowo-medialne w Barcelonie to jakiś kabaret na skalę nieznaną chyba nigdzie indziej.

Nie dość, że media nie są „odpowiednio zjednoczone” z drużyną, czego Xavi nie może przeboleć, to jeszcze takie jaja. :P

Nie dość, że sam klub ma samozwańczego rzecznika prasowego, którego nienawidzi (Tebasa), to Xavi ma niby rzecznika, z którym nie ma kontaktu...

0

„Zasada sześciu sekund dla bramkarzy to już przeszłość i grono sędziowskie chciałoby ją przywrócić”.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaczęli egzekwować to od dziś. Oprócz tego, że taki sędzia zostałby zjedzony jeszcze na boisku.

15

I teraz wyobraźmy sobie wcale nie tak nieprawdopodobny skład Superpucharu Arabii 2025: Real, Girona, Athletic, Mallorca.

No nie jest to coś, na co z zapartym tchem czekają szejkowie i ich wielbłądy.

2

Pokrzepiające słowa rzecznika prasowego Barcelony – nie wszystko stracone!

0

Nie no, skoro tak dobrze idzie niby dlatego, że Xavi ogłosił rezygnację, to chyba tym bardziej byłby strzał w kolano. :P

0

@mleczkoo Bo tak przecież było przez kilka lat, że prawie wszyscy z La Masii przepadali i niemal jedynym rodzynkiem był potężny Sergi Roberto...

0

@Majkosz Nie będzie już w LM grup w dotychczasowym rozumieniu.

1

„Girona grała dziś z Rayo w 26. kolejce LaLigi, podchodząc do tego spotkania z trzeciego miejsca w tabeli. Drużyna Míchela zwyciężyła i awansowała na trzecią pozycję, spychając Barcelonę na najniższy stopień podium”.

Co tu się wydarzyło? Girona awansowała z trzeciego na trzecie, spychając Barcelonę na trzecie? :P

0

Co to jest za „nius”, jak to było w mediach już ileś miesięcy temu?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?