1

Jak dla mnie Semedo jest ok, ale faktycznie chciałbym w Barcelonie w końcu prawego obrońcę z prawdziwego zdarzenia. Roberto na pewno nim nie jest. Może faktycznie warto zainwestować minuty w Wagué, ale też pytanie czy nie powinni poszukać kogoś na rynku. Powiedziałbym, że może Bellerin, ale więzadła krzyżowe...

0

Nie rozpędzałbym się tak z tym najlepszym. Jednak Trent Alexander-Arnold, a przede wszystkim Kimmich to jak dla mnie wyższa półka.

0

Września kolego, muszę Cię zmartwić ;)

4

Tak znowu wiele ich nie będzie. Prawdopodobnie z obecnej kadry w przyszłym sezonie zobaczymy tylko Busquetsa, Vidala, Arthura i Aleñę. Dochodzi De Jong i jest ich pięciu.

9

No właśnie nie chodzi o to gdzie MOŻE grać De Jong, tylko gdzie BĘDZIE grać. Frenkie równie dobrze może grać na pozycji Rakiticia, bo patrząc na statystyki, i tak daje więcej w kreacji. Jeśli trener będzie chciał go ustawić wyżej, niż Busquetsa to wtedy jest potrzebny ktoś kto posadzi Sergio na ławkę. Poza tym, Rakitić być może odejdzie (oby). A Rodri to okazja rynkowa. Młody, już świetny i doświadczony w La Lidze, ogromny potencjał i gra, która bardzo pasuje do Barcelony. Jeśli De Jong ma grać wyżej, powinni go ściągnąć, a jeśli ma zastąpić Busquetsa, wtedy nich szukają kogoś bardziej ofensywnie usposobionego.

3

Tak, dalej.

0

Na pewno ma dużo do nauki przed sobą, ale Barcelona też jest dobrą szkołą gry drużynowej.

0

Nie przejmowałbym się tym potencjalnym łomotem, dużo bardziej przejmuje się tym, że np. Todibo przyszedł do drużyny w styczniu, a do tej pory zagrał niespełna 160 minut, a Aleña po całym sezonie, w pierwszej drużynie zagrał 1000 minut. Na prawdę potencjalna porażka martwi mnie mniej, niż ten fakt. A może takie kilka minut dla Todibo może dać szerszy obraz jego poziomu i pomoże sztabowi szkoleniowemu ocenić, czy nadaje się na przyszły sezon.

0

Z czystej ciekawości - tylko z powodu jego zeszłorocznej decyzji czy jeszcze z jakiegoś?

3

Mam nadzieję, że wróci do Barcelony, bo jak go jeszcze podszlifują to może coś z niego być! Tylko - klasycznie - musi byc trener który będzie potrafił w przyszłości inwestować w młodych.

2

Jeśli tak będzie to się załamię. Nie dość, że trener nie jest w stanie zainwestować w młodych zawodników i dać im grać w meczach o stawkę (a ponoć uwielbia stawiać na młodych), to nawet jeśli liga jest już wygrana, spekuluje się, że zagra (oczywiście) Rakitić, Busquets, Pique, Coutinho i Alba. Bomba! Mam nadzieję, że Ernesto zaskoczy wszystkich i jednak da szansę takim zawodnikom jak Todibo, Aleña, Ruiz, Puig i Cillessen. To jego „trzymanie w rytmie” doprowadziło do żenujacej ociężałości z Liverpoolem...

0

Po kolei, Oriol jeśli nie zostanie w rezerwach to moim zdaniem powinni go wypożyczyć. On musi grać, a nie jest w tym momencie na takim poziomie, żeby regularnie i dużo grać w pierwszej drużynie. Niech pójdzie gdzieś na 2 lata i wróci jak np. Sergio skończy karierę w Barcelonie. A co do Aleñii i Puiga, na pewno ten drugi to ogromny talent. Jeden z największych w ostatnich latach. W tym momencie uważam, że powinien grać w rezerwach, jeszcze jeden sezon i trenować z pierwszym zespołem. Niech tam nabiera cech lidera, a tu się uczy od starszych kolegów. A przede wszystkim, niech gra. Garcia Pimienta to ogarnięty gość i przy nim Riqui się jeszcze rozwinie. No, chyba, że przyjdzie trener, który będzie miał jaja postawić na niego i będzie dawał mu dużo minut w pierwszej drużynie. Wtedy zapraszam. Aleña się rozwija w dobrym tempie, zaczyna grać coraz więcej i oby ta tendencja się nie zmieniła, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że on ma jednak trochę za mały potencjał, żeby w najbliższym czasie wskoczyć w buty lidera drugiej linii. Obym się mylił. Może jakby zaczął pracować z trenerem, który będzie potrafił wyciągnąć z niego to co najlepsze, może wtedy będzie gotowy na bycie zawodnikiem pierwszego wyboru. Tak czy siak, na dzisiaj wydaje mi się, że dobrze, żeby kupili kogoś, kto gwarantuje bardzo wysoki poziom i będzie pasował stylem. Jeśli ma odejść Rakitić, a pewnie w nie aż tak dalekiej przyszłości też Busquets i Vidal, to będzie miejsce dla nowych graczy.

3

Od dwóch dni siedzi mi na głowie jedna myśl, z resztą ta sama jak wtedy, kiedy odchodził Enrique. Wtedy zostawił Barcelonę kompletnie rozstrojoną, a Valverde miał to uporządkować. Ta myśl to - silna Barcelona to głównie silna pomoc. Zarówno u Rijkaarda, Pepa jak i Enrique w pierwszym sezonie pracy za sukcesami drużyny w dużej mierze stali pomocnicy. Oczywiście, tryplet Lucho załatwiło tridente, każdy w swoim primie, kosmiczna ilość bramek. Mówiło się, że drużyna Enrique gra z pominięciem drugiej linii, ale jednak zawsze łatwiej jest zmniejszać rolę pomocników, mając w składzie Iniestę j Xaviego, którzy nawet mając „mniejszą rolę” potrafili robić magię na boisku, i Busquetsa z Rakiticiem w dobrej formie (ostatni na prawdę dobry sezon Sergio). Wracając, Messi bierze czynny udział w kreacji, boczni obrońcy też się angażują, ale to właśnie pomocnicy powinni przede wszystkim tworzyć przewagę w środku boiska i wypracowywać kolegom sytuacje bramkowe. Od samego początku pracy Valverde, pomoc jest rozliczana przede wszystkim za wspomaganie defensywy, ale kiedy pod koniec sezonu nie mają sił, żeby biegać za piłką i stosować pressing - nie zostaje z ich gry praktycznie nic. Błędy indywidualne, kompletny brak kreatywności i indolencja w ataku. To obraz naszej pomocy w drugiej części sezonu od trzech lat. Nie mówię już nawet o tym, że potrzebny nam ofensywny pomocnik, bo zaraz zlecą się obrońcy Coutinho, a przecież nie o to chodzi. We współczesnej piłce pomocnicy muszą brać udział w grze defensywnej i biegać, chłopak nie daje absolutnie nic w destrukcji i nie przykłada się do pressingu. Nie robiłbym z niego wybawiciela naszej drugiej linii. Vidal też nie jest gościem wokół którego da się budować formację. Jak to powiedział Stanowski, tworzy za dużo chaosu wokół siebie. Świetnie mieć kogoś takiego w kadrze, ale bardziej jako alternatywę dla szkoleniowca i zmiennika, niż lidera. Rakitić i Busquets są kompletnie wypaleni, a Arthur chociaż ma wielki potencjał, niech ustabilizuję formę i popracuje nad kondycją. Barcelona musi mieć rozgrywajacego, który będzie kluczowy do końca meczu, a nie będzie ściągany w okolicach 70 minuty. De Jong ma przyjść, żeby zastąpić Busquetsa (w końcu!), ale czy to nie za mało? A jeśli ma grać wyżej, kto posadzi Sergio na ławce? Ostatnio sporo poczytałem o tym gdzie, spekuluje się, że pójdą poszczególni gracze, szczególnie pomocnicy. Oczywiście na wszelkie rewelacje, typu „Barcelona jednak podkradnie Realowi Pogbe” patrzę z ogromnym(!) dystansem, ale to co daje mi do myślenia to ilość fenomenalnych pomocników na rynku, którzy są do wyciagnięcia i to być może za rozsądne (jak na dzisiejsze standardy) pieniądze. Eriksen, Van De Beek, Saul, Rodrigo, Bruno Fernandes, Lo Celso, już nawet ten Pogba - każdy z nich byłby inwestycją na przynajmniej kilka lat, a w niektórych przypadkach nawet może dłużej. Jeśli mamy wrócić na szczyt, to czy przypadkiem nie potrzebujemy mieć pomocy, która będzie w stanie zdominować w środku pola każdego rywala? Oczywiście, nie poruszam tu tematu taktyki, pracy trenera - jakikolwiek by nie był w przyszłym roku, i zgrania drużyny. Chodzi mi o sam poziom piłkarski i zaangażowanie w grę. Ja wiem, że Barcelona ma więcej problemów, brak prawego obrońcy z prawdziwego zdarzenia czy napastnika, brak drugiego lewego obrońcy czy zmiennika dla Ter Stegena. Wiem! Ale chciałem się skoncentrować na tym, bo pomoc Barcelony w ostatnich miesiącach to miernota z drobnymi odchyłami od normy (głównie dzięki Arthurowi). Przepraszam, że ten post jest trochę przydługi, ale sam jestem ciekawy co myślicie na ten temat.

0

No to myślę, że ma jeszcze spoooro czasu

0

No i tak też pewnie będzie. Skoro Inter składa oferty opiewające na 50 mln to raczej Barca powinna się zgodzić. Takich pieniędzy potem mogą już nie dostać.

1

Myślę, że bardziej, niż „przyjaciel” potrzebny jest ktoś do kogo będą mieć duży szacunek. Tym Zidane wygrał w Realu. Zawsze wszyscy mówili - jak Zidane mówi to wszyscy słuchają. Kims takim w Barcelonie był Pep, wcześniej Cruijff. Może kimś takim będzie kiedyś Xavi, tylko ciężko mi sobie wyobrazić, że będzie trenował swoich kumpli z boiska. Właśnie dlatego mówi się, że może Koeman przejmie Barce.

0

No ale właśnie sprzedaż Coutinho jest teraz na tapecie. Napastnik wiadomo - priorytet, ale jeśli Barca ma zostać z Messim (taki z niego skrzydłowy ostatnimi czasy jak z Busquetsa stoper) i Dembele to przyda się jeszcze jeden i to do gry w pierwszej jedenastce.

0

Ja bym powiedział Griezmann lub Jesus + Neres lub Hirving Lozano ;)

4

Przepraszam, nikt? Wydaje się, że Liverpool jednak chciał trochę bardziej. Wszystko spoko, wiadomo, że nie chcieli odpaść, ale chyba częścią tych przeprosin powinno być posypanie głowy popiołem i przyznanie się, że nastawienie było dalekie od ideału... Barcelona odpadła w żenującym stylu i pisanie teraz „jak nikt chcieliśmy awansować” jest umniejszaniem Liverpoolowi, który w dwumeczu Barcę po prostu zdominował.

1

No z tym młodym to bym się tak nie rozpędzał. Chłopak ma 27 lat ;)

0

Nie ma szans, że wyciągniemy tyle grajków. Niestety, ale skoro De Ligt ma kosztować tyle co De Jong, a jeszcze muszą sprowadzić nowego bramkarza i zmiennika dla Alby to nie starczy na to kasy. Jakby kupili jednego skrzydłowego i napastnika to byłoby dobrze. Poza tym, Jović nie przejdzie. Barcelona z niego zrezygnowała, a on jest praktycznie dogadany z Realem. Dlatego jest sens sprowadzić takiego napastnika jak Griezmann (niekoniecznie on), bo może grać na środku i na skrzydle. Natomiast jednego z tych dwóch skrzydłowych, najchętniej Neresa, chętnie bym „przytulił”. A jeszcze bardziej ucieszyłbym się z Hirvinga Lozano. Albo napastnik + ofensywny pomocnik, który może obskoczyć też skrzydła i zgodzi się na rolę zmiennika, np. ktoś taki jak Mata (też niekoniecznie on).

0

Rodri jest skrojony pod Barcelonę. Chętnie zobaczyłbym pomoc De Jong - Rodri - Arthur, nawet jeśli na papierze wygląda dość defensywnie.

0

Bruno już klepnięty przez City. Generalnie super zawodnik, ale nie jestem pewny czy przy Leo jego walory by się gdzieś nie schowały. No nie wiem, na pewno zawsze fajnie jest mieć takich piłkarzy w drużynie.

0

Poza wszystkimi wypożyczonymi (bo wiadomo, że ich będą chcieli sprzedać)? Cillessen odejdzie, nie widzę miejsca dla Umtitiego, Rakiticia, Coutinho, Rafinhii i Malcoma. Busquets i Roberto nie odejdą i chyba nawet nie jestem za tym, a już na pewno nie Pique, jeszcze rok czy dwa może pograć w Barcelonie. Natomiast pytanie jest takie - jak kogo postawią. Moim zdaniem mogliby zaryzykować i postawić na walkę Semedo - Wagué na prawej obronie. Poza tym, na pewno na De Jonga i Arthura. No i chciałbym, żeby kupili napastnika, który posadzi Suareza.

1

Po pierwsze - niech zmienią trenera, ustalą wizję drużyny na przyszłość i wtedy zdecydują kto może być ważny a kto nie. Żeby nie było, sam jestem zwolennikiem sprzedaży Rakiticia, Coutinho i kilku innych. Sam też uważam, że Dembele ma ogromny talent i może być kluczowy dla tej drużyny. Ale co jeśli przyjdzie trener i powie, że takiego gracza nie chce i nie będzie u niego ważny? Trzymamy rezerwowego za 140 mln? Swoją drogą, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że obecnie najlepiej Barcelona grałaby w systemie 4-2-3-1. Messi i tak siedzi na środku i prawe skrzydło praktycznie nie istnieje, a Dembele tam jest najlepszy, szczególnie kiedy gra z Semedo. Świetnie się rozumieją. Brakuje tylko lewego skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia, a na niego pewnie kasy już nie starczy...

0

No spoko, odbiłeś piłeczkę. Brak argumentu nie jest oczywiście problemem. Dzięki za merytoryczną rozmowę. Brawo i pozdrawiam serdecznie :)

0

Czy Ty przeczytałeś to co napisałem czy przerasta? W Liverpoolu grał w pomocy zanim przyszedł Klopp. Od sprzedaży Sterlinga do City to on grał na skrzydle ETATOWO. Klopp próbował go zaadaptować do roli 10, ale głównie grał na skrzydle. To już zaczęło się w Interze, gdzie też grał na boku pomocy. I w reprezentacji to samo, tylko na prawej stronie. Dopiero Tite to zmienił, bo miał inny pomysł na drużynę, ale mówienie, że Coutinho jest głównie pomocnikiem to delikatnie mówiąc nadużycie, a raczej ignorancja. To w ostatnich latach przede wszystkim skrzydłowy, z bardzo prostej przyczyny - chłopak nie daje absolutnie NIC w pressingu i destrukcji, a to podstawa współczesnych pomocników. Masz wątpliwości to zobacz sobie jak gra druga linia u Pepa, Kloppa, Zidane’a, w Bayernie, Juventusie - słowem, każdym liczącym się na arenie europejskiej klubie. A w Barcelonie za czasów Xaviego i Iniesty to była podstawa. To, że utarła się opinia, że Coutinho nadaje się do pomocy w Barcelonie nie oznacza, że trzeba to łykać jak młody pelikan i powtarzać. On się męczy w Barcelonie, a nie na skrzydle.

1

Powiem tak, ja się z Tobą zgodzę, ale ile osób nie? Dzisiaj jest selekcjonerem Hiszpanii, uznanym na świecie szkoleniowcem, z trypletu na koncie. Nawet Guardiola powiedział niedawno, że Barcelona Enrique i ten Liverpool to najlepsze drużyny z jakimi się mierzył, a ja w życiu nie chciałbym jego powrotu. Statystyka jest złudna. Gdybyśmy tylko na nią patrzyli, dzisiaj musiałbyś powiedzieć, że Enrique to świetny trener, bo liczby tak mówią. Nie chodzi mi o to, że Koeman jest najlepszym wyborem, bo tego nie wiem, ale wiem, że brał takie drużyny z którymi super liczb nie mógł wykręcić. Wystarczy spojrzeć na ostatnie 2-3 kluby które prowadził i w jakim stanie je przejmował. Myślę, że jednak z Barceloną poprawiłby sobie te liczby ;)

1

Kariera Enrique też nie zachwycała, zanim nie wygrał z Barceloną trypletu. Barcelona najbardziej potrzebuje kogoś z wizją, znającego styl i mającego posłuch u drużyny. Koeman raczej się w ten kanon wpisuje.

0

Akurat w tym sezonie ciężko powiedzieć o tym, że Pique ma wahania formy. Miał gorszy okres, ale przez większość sezonu grał świetnie. A Lenglet wpasował się bardzo dobrze i wcale nie stawiałbym Sama tak dużo wyżej. Jasne, w tamtym sezonie grał lepiej, niż Lenglet w tym, ale pamiętajmy, że kontuzje kolana najczęściej wracają i może się okazać, że Umtiti będzie często kontuzjowany, albo nie w najlepszej dyspozycji. Poza tym, Barcelona walczy o największy defensywny talent na świecie - De Ligta, i wiele wskazuje na to, że tę walkę wygrają. Jeśli tak, on już teraz może być naszym najlepszym stoperem, a w niedalekiej przyszłości to będzie lider. Trzeba też wygospodarować minuty dla niego. W takim wypadku, nie widzę sensu płacić rezerwowemu tyle ile Barcelona płaci Umtitiemu.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?