0

Mourinho... "wielki" trener Realu "jednego pucharu" :)

Jose wytłumacz lepiej kibicom z Madrytu dlaczego mając nieograniczone środki wygrałeś w ciągu 3 lat jedno znaczące trofeum ;)

0

Absolutnie nie wierze, nie Puyol. Kogo jak kogo ale akurat Puyola nie podejrzewam by stracił zapał i motywacje.
Uszaty też nie wywali Puyola bo wie że byłby to "samobój" mając na uwadze nadchodzące wybory.

0

Fabregas, Iniesta, Xavi, Thiago + świetnie zapowiadający się Sergi Roberto. Dodatkowo można spokojnie też wystawiać na tej pozycji Songa... i my mamy dać prawie 30 mln za zbędnego piłkarza w sytuacji gdy obrona wygląda jak ser szwajcarski, a atak jest w 101% uzależniony od Messiego... science fiction ten news

0

stilor
bramkarz dobry? co najwyżej przeciętny, w mojej opinii taka legenda na siłę. Bramkarsko nawet nie umywa się do klasy Valdesa. Co gorsze jako dyr. sportowy wydaje się jeszcze słabszy. Co czytam/słyszę wywiad z Zubim mam wrażenie, że facet jest tylko marionetką Rosella która na swojej robocie nie zna się ani trochę. Niewielu członków obecnego zarządu irytuje mnie tak jak Zubi

0

Uhonorować kolesia, któremu wyszło w Barcelonie może z 5 meczów, który większość czasu spędzał w gabinetach lekarskich, który swego czasu rozpętał aferę o "czarnych owcach" która wywołała prawdziwą burzę... i my kogoś takiego odznaczamy? aaa zapomniałem, to był transfer Rosella :/

0

juliancarax

czemu ma służyć ta wypowiedź? jakaś marna prowokacja z dupy? czy może jesteś kolejnym jedynym, prawdziwym, wiernym i oddanym kibicem Barcelony oddającym się głupawym ironiom?

el_pichichi_9

wytłumacz mi swoją definicje sezonowca ok. Od kiedy się jest sezonowcem, a od kiedy już nie? Może od 2004r?

0

King Leoinad
tak czytając Twój post przypomniała mi się już legendarna wypowiedz Eto'o z prezentacji w Barcelonie: "będę zapieprzał jak czarny by żyć jak biały" :)
co do newsa... porównywanie tamtego okresu do obecnego nie ma najmniejszego sensu, cytując klasyka by Tomek Hajto "porównanie gówna z czekoladą". Dzisiejszy Bayern jest 2 klasy lepszy od tamtego, natomiast obecna Barca z 3 klasa słabsza od tamtej. Mieliśmy w 100% kompletną drużynę, zarówno jeśli mówimy o 1-szej jedenastce jak i ławce rezerwowych, choć szczególną uwagę zwrócę na fakt posiadania wtedy Samuela Eto'o - faceta który prócz bramek (wtedy 36 w sezonie) dawał kopa tej drużynie i dla mnie osobiście był talizmanem tej ekipy, symbolem walki, zapier*alania i oddawania serducha na boisku.
Ja liczę, że jutro godnie pożegnamy się z LM, może nie tyle chodzi mi o wynik a o naszą grę i zaangażowanie, jeśli jutro kolejny raz oddamy mecz bez walki to wygląda na to, że jest naprawdę gorzej aniżeli się to wydaje chyba nam wszystkim. Oby nie...

0

Vassili
proszę o wyjaśnienie? Co rozumiesz pod pojęciem "szybciej do przodu"? :o rzucalismy długie piły do przodu? pomijaliśmy drugą linie???
w tamtym okresie mieliśmy przede wszystkim szeroką kadrę, dzięki temu piłkarzy tak często nie łapały kontuzje i mieli więcej sił, nie byli tak zajechani fizycznie jak obecna kadra. To pozwalało nam grać wysokim presingiem i nie zostawiać nawet kilka metrów miejsca dla przeciwnika. Obecna kadra jest wąska i zajechana fizycznie, stąd tak wolna i przewidywalna gra. Przypomnij sobie też, że między Henrym, Eto'o i Messim występowała duża wymienność pozycji co także było elementem zaskoczenia. Teoretycznie to Eto'o był tym najwyżej wysuniętym napastnikiem a przypomnij sobie choćby epickie 2-6 na SB czy Finał z MU w Rzymie... Eto'o na prawym skrzydle, Messi na środku i ciągła wymiana pozycji + wysoki presing i były wyniki. Niestety do tego trzeba odpowiednich piłkarzy i przede wszystkim przygotowania motorycznego. To podstawa by nasz styl był efektywny. W mojej opinii formuła tiki taki nie wyczerpała się, jest ona jednak bezwartościowa gdy zespół wygląda kiepsko fizycznie, a tak to wygląda w sezonie obecnym.
Na koniec krótko... czy Sanchez nie ma sytuacji bramkowych? no proszę Cie... ma ich mnóstwo tyle, że przeraża ich wykończeniiem

0

adan23 czytaj ze zrozumieniem, to nie boli ;)
to jedna z ról naszego napastnika prócz oczywiście strzelania bramek. O tym, że "można" przekonywał Henry czy Eto'o. Sanchez niestety to nie ten kaliber piłkarza i raczej się z nami pożegna

0

adan23
Messi po prostu potrzebuje wsparcia tak jak to było choćby w sezonie 08/09 gdy Henry dołożył 28 bramek, a Eto'o 36. Nasz styl wymaga kosmetyki nie zmian.
Nasz dość średni obecny sezon wynika głównie z błędów popełnionych w okienku transferowym... wąska kadra, złe przygotowanie fizyczne i brak wzmocnień (jeden Alba to trochę mało... Song to pomyłka niestety). Dodatkowo nałożyły są na to niezliczone kontuzje co znowu zaowocowało tym, że rotacji w składzie było jak na lekarstwo. Niestety ale zarząd był zbyt "romantyczny" wierząc w to, że wszelkie dziury da się załatać La Masia. W tym sezonie wyglądamy po prostu fatalnie pod względem fizycznym i tu widzę największą przyczynę problemów. Jeśli wzmocnimy odpowiednio zespół, mianowicie kupimy dwóch środkowych obrońców i dwóch napastników ( a w sumie jednego... Neymar fichado) to uważam, że jesteśmy w stanie wrócić do gry jaką prezentowaliśmy za Pepa. Pomyślcie gdyby do obecnej kadry dorzucić dwójke stoperów (Inigo Martinez/Hummels/Verthoghen/Silva/Kompany) + Neymar + Suarez i mamy kompletną kadrę

0

Przesadnie wierzyć w bajki i pomyślcie rozsądnie... NIKT NIE ZMIENI STYLU gry Barcelony, nikt też nie cofnie Messiego czy to do boku czy to do tyłu. Barcelona potrzebuje napastników, którzy będą harować na tegoż Messiego, robić wolne przestrzenie w bocznych sektorach boiska, grać wysokim presingiem, wspomagać obrońców itd. To nie jest rola dla Lewandowskiego!
Miejcie też na uwadze, że jednym z głównych kryteriów oceny kandydatów na napastnika Barcelony jest umiejtność gry w ataku pozycyjnym! Lewy średnio gra z pierwszej piłki, nie grzeszy dryblingiem i raczej średnio nadaje się do kombinacyjnej gry. Podstawa u bocznego napastnika Barcelony to prócz dryblingu: zwrotność i szybkość niezbędna do umiejętnej gry w presingu i otwieraniu przestrzeni dla Messiego. Atuty Lewego w postaci warunków fiz, dobrej gry głową czy też dobrym graniu tyłem do bramki są średnio pożądane u naszego napastnika.
Nic nie nauczył nas casus Zlatana? Nie ma przypadku, że przyszedł do nas Neymar i przymierza się jeszcze napastników pokroju Suareza, Teveza czy Aguero. To są napastnicy idealnie pasujący do profilu poszukiwanego przez nasz sztab, Lewy do takiego profilu kompletnie nie pasuje! Przechodząc do nas tylko by sobie zmarnował karierę

0

Jestem pełen podziwu i szacunku do Roberta bo to bez wątpienia absolutny top wśród napastników ale nie pasuje do nas z jednego prostego powodu: miejsce Messiego pozostanie już na długie lata w samym centrum naszego ataku, a Lewy nie nadaje się by pełnić role bocznego napastnika/skrzydłowego, który haruje na całej długości boiska, pomagającego w presingu czy też wspomagającego defensywe. To nie rola dla Lewego.
Mamy już Neymara, a moim marzeniem pozostaje szalony Suarez - piłkarz IDEALNY dla nas!

0

AlwaysBlaugrana
oglądasz mecze Barcelony B? Taki Rafinha bije na głowę Delofeu przeglądem pola i zmysłem do gry kombinacyjnej. Delofeu to taki jeździec bez głowy który widzi tylko czubek swojego nosa. Jak na 19 latka jest wyjątkowo mało dojrzały piłkarsko i w mojej opinii kariery u nas nie zrobi

0

Podpisać nowy kontrakt, podnieś klauzulę i... sprzedać :)
Jakiś potencjał drzemie w tym chłopaku ale nie widzę go w pierwszej drużynie. Barca B kręci się wokół niego, w pierwszej drużynie tak nie będzie a to wyjątkowo samolubny piłkarz. Po za tym wbrew temu co się uważa dostrzegam u Deulofeu duże braki techniczne: przyjęcie piłki, odegranie z pierwszej piłki, drybling na małej przestrzeni... wszystko jedynie na średnim poziomie co przekreśla jego umiejętną grę w naszym ataku pozycyjnym. Deulofeu błyszczy gdy ma dużo przestrzeni, gdy może się rozpędzić, wtedy faktycznie pokazuje swoją klasę i potrafi mijać rywali na szybkość, tylko że nijak się to ma do gry pierwszej drużyny która ma średnio posiadanie piłki na poziomie 65% i gry z kontry praktycznie brak.
Dla jego dobra lepiej by odszedł, tutaj miejsca dla niego nie ma, tym bardziej że już praktycznie dołączył do nas Neymar i prawdopodobnie przyjdzie kolejny napastnik (mimo oczywistych wątpliwości i tak marzy mi się Suarez)

0

Al FCB, gansoo
Nie przesadzajcie chłopaki ;) przypominam, że Santi trafił do nas na zasadzie wolnego transferu gdyż skończył mu się kontrakt w Bilbao. Jego pensja była także jedną z najniższym w zespole wiec Barcelona dużo nie ryzykowała :)
Sympatyczny facet i wbrew pozorom nie najgorszy. Ja osobiście byłem w szoku jak widziałem go na treningu, potrafił robić niesamowite rzeczy z piłką, szkoda że dostawał tak mało szans.

0

KingLeonidas
ale co w tym dziwnego? ;) z biegiem czasu rola Sergio w zespole rosła. Ten chłopak cały czas się rozwija, minęło już 5 lat od jego debiutu a on nadal potrafi pozytywnie zaskakiwać, a to pośle prostopadłą piłkę której nie powstydził by się Xavi, a to minie zwodem przeciwnika w sposób jaki nie powstydził by się Iniesta czy Messi. Wypada się cieszyć tylko.
Po za tym przy całej "zajebistości" ( że się tak wyrażę) Toure był on piłkarzem, któremu zdarzało się dużo strat i miewał problemy z asekuracją obrony. Było po prostu widać, że ciągnie go do gry z przodu. A niestety nasz DM raczej musi się skupiać głównie na graniu w defensywie, a w tym elemencie Busquets jest pewniejszy czy po prostu lepszy. Wystarczy spojrzeć też gdzie gra obecnie Yaya w City... tam Mancini przydziela mu pozycje ofensywnego pomocnika, a często też wręcz gracz "podpiętego" pod napastników. Yaya grając u nas na DM w pewnym sensie marnował by się, przede wszystkim marnował swój ofensywny potencjał.
Inna sprawa też jest taka, że Yaya ma wyjątkowo pyskatego agenta, który co jakiś czas podważał kompetencje Pepa wylewając w prasie żale, że jego klient siedzi na ławie (coś a'la Zlatan i Raiola). To też był czynnik, który nie pomógł w relacjach z Guardiolą i zarządem.
A na koniec oczywiście sprawa kontraktu... Yaya kocha pięniądze i nigdy w życiu nie dostał by u nas 240tyś funtów tygodniowo, a tyle wynegocjował z szejkami kilka tygodni temu.
Szacunek i sympatia jednak Iworyjczykowi się należy, niech mu się wiedzie :)

0

StrangeFruit ale właśnie o to chodzi... rolą Keity był bycie kimś "za kogoś w razie czegoś" ;) to nigdy nie miała być i nie była pierwszo planowa postać w zespole. I jak sam słusznie napisałeś z roli rezerwowego wywiązywał się bardzo dobrze. Dlatego właśnie przez pryzmat drugorzędnej roli w zespole oceniam pozytywnie karierę Malijczyka. Do Sergio czy Yaya go nie porównuje właśnie ze względu na oczekiwania jakich od nich wymagano. Yaya i Sergio byli szykowani na graczy pierwszego składu, Keita nie. Oczywiście klasy sportowej nie ma co porównywać, Keita nie umywał/nie umywa się do Sergio ani do Keity.
KingLeonidas a nie masz rączek? Polecam AS-a, Marce czy np transfermarkt.de ;)

0

ksobi mały błąd... grał na Ukrainie ;)

0

Inaczej... sezon 08/09
Yaya Toure: 43 mecze, 3358 minut spędzonych na boisku
Sergio: 44 mecze, 3109 minut spędzonych na boisku

Faktycznie Pep wprowadził niezdrową rywalizację i olewał biednego Yaya :( faktycznie Yaya dwoił się i troił i nie grał :( ehhhh

0

Geble Busquets wskoczył do Barcelony Pepa prosto z ... 3 ligi hiszpańskiej. Duży przeskok co? Więc miał z miejsca być równorzędnym partnerem dla Toure, który był już ograny czy to w Rosji czy Francji, czy też po prostu ograny w samej Barcelonie gdyż przypominam, że był to jego drugi sezon, a nie jak uważa wielu pierwszy (Yaya do Barcelony sprowadził Rijkaard w 2007 roku!). Co Ty więc porównujesz?
Keita? Fatalny? jakieś argumenty czy od tak jeb*eś bez namysłu? Kiedy Keita zawalił nam jakiś ważny mecz? Odejście Keity było związane tylko i wyłącznie z prawem Hiszpańskim, a mówiąc ściślej z podatkami. Polecam zagłębić się w temacie, a nie rzucać głodnymi kawałkami. Keita chciał zostać, Tito chciał Keite ale zdecydowały sprawy na które wpływu nie miał żaden z nich.

0

Pepe... zajechało Szpakowskim :D oczywiście miało być Pep!

0

Raz jeszcze zwrócę na to uwagę: porównajcie obecną kadrę z tym czym dysponował Guardiola! Skoda Octavia vs Audi S8? ;)
Inna różnica jest taka, że Laporta spełniał wszelkie transferowe prośby Guardioli, nawet te najbardziej absurdalne (vide wymiana Eto'o na Zlatana czy zakup Czygrynskiego). Pepe chciał, Pepe dostał. A Tito? Era Rosella to liczenie się z każdym groszem i polityka tak zwanych zmiennych co w erze szejków z City czy PSG jest mało skuteczne. Przykład? Tito chciał Thiago Silve, a dostał... Songa :)
W mojej opini czasy Pepa z obecnymi są nieporównywalne

0

KingLeonidas
lepszy? sprawa dyskusyjna. Pamiętaj, że u nas system gry się nie zmienia i pod niego dobiera się graczy, a nie na odwrót. Biorąc pod uwagę specyfikę gry u nas na DM Busquets jest znacznie lepszym wyborem o czym pisałem w poprzednim poście. Bycie (ogólnie) lepszym piłkarsko nie ma tu nic do rzeczy. Busquets w roli naszego DM-a jest idealny i basta!
Keita? a co Ty chcesz od Niego? Kolejny hejter? Czasem zastanawiam się co ten facet zrobił kibicom Barcelony... był wyjątkowo solidnym piłkarzem, który prezentował dobry i równy poziom, nigdy nie narzekał i można było na Niego liczyć. Skąd taka niechęć wobec Malijczyka? O tym, że akurat Keita wcale nie był taki słaby najlepiej świadczy(rzekomo znacznie lepszy piłkarsko) Song. Mamy koniec sezonu, a Kameruńczyk nadal nie wie o co chodzi w grze w naszym systemie, fatalnie się ustawia, źle asekuruje defensywe, często dubluje pozycje Xaviego itd. Z Keitą takich problemów nie było więc proszę o troch więcej szacunku do faceta, który zrobił wiele dobrego dla klubu!

0

jeonek ja wątpliwości nie mam, jeśli chodzi o grę u nas na DM lepszego piłkarza niż Sergio nie ma! Boiskowa inteligencja, antycypacja, umiejętność zwolnienia/przyspieszenia gry, asekuracja defensywy w momencie gdy Jord/Alves zapędzają się do ataku... w tym Sergio jest genialny. Nie ma wątpliwości, że Yaya jest piłkarzem który ma więcej do zaoferowania w ataku, choć ciężko też odmówić Busquetsowi nienagannej techniki. Ja osobiście nie zamieniłbym Sergio na Yaye bo nie mam wątpliwości, że na DM u nas Busquets jest lepszą opcją. Toure prędzej widzę grającego trochę wyżej w pomocy ale od tego mamy u nas Inieste, Xaviego, Cesca czy Thiago, a niedługo tez (mam taką nadzieję) Sergiego Roberto.
Prawda jest taka, że nie mam po prostu u nas miejsca dla Yaya. Swoją drogą Toure u nas nie wynegocjowałby 240tyś funtów tygodniówki ;)

0

Jakże Cie chłopie brakuje :) jedyny piłkarz na świecie, którego widzę na każdej pozycji w polu i wiem, że wszędzie poradziłby sobie świetnie. Szkoda tylko, że tak kocha pieniądze ale też mam do tego pełne prawo i mimo wszystko ogromne wyrazy szacunku i sympatii do Yaya :)

0

Dziwna wypowiedz Freixy. Skoro sam Tito nie chciał i nadal nie chce żadnych porównań do Pepa to po co je czynić?
slawkoo uważam, że nie ma najmniejszego sensu porównywać w tym wypadku trofeów. Kadra Barcelony z sezonu 2008/2009 była jedną z najbardziej kompletnych jakie pamiętam. Pep mógł spokojnie wystawiać 2 różnie jedenastki w 2 kolejnych meczach i wiedział że i tak obie wygrają. Co mnie najbardziej ujmowało w tamtej kadrze to atak: 3 równorzędnych napastników z których każdego było stać na wygranie w pojedynkę meczu. A poza tym duży wybór obrońców, bardzo mocna druga linia z genialnym Yaya Toure... praktycznie karda bez słabych stron.
A teraz? Wąska kadra w 100% uzależniona od Messiego, z dwójką środkowych obrońców ( w tym 1 zdrowym) i chimerycznymi napastnikami . Bez porównania... ja i tak uważam nadchodzące Mistrzostwo za OGROMNY sukces zważywszy właśnie na obecną kadrę, problemy z kontuzjami, a także ze względu na samego Tito i jego wiadome problemy.
Mam nadzieję, że w tym sezonie nie będzie już oszczędzania i porządnie się wzmocnimy na kilku pozycjach bo nie chce już oglądać Songa czy Adriano na środku obrony, nie chce też oglądać kontuzjowanego Messiego, który musi grać gdyż drużyna bez niego leży i robi pod siebie...

Pozdrawiam

0

o Kluivercie chyba zostało wszystko napisane... FANTASTYCZNY napastnik, piłkarz kompletny. Jakim też wzmocnieniem byłby dla obecnej Barcelony... z tymi warunkami fiz, z taką technika i takim zmysłem do gry kombinacyjnej. ahhhh :) szkoda, że dr Pruna zniszczył mu przedwcześnie karierę :(
swoją drogą jak patrzę na tę kompilację i fragmenty sezonu 2002/2003... wierzyć się nie chce, że mając takich piłkarzy rzutem na taśmę wywalczyliśmy 6 miejsce w La Liga, w międzyczasie będąc na 16 miejscu w tabeli z 3pkt przewagą nad strefą spadkową... ależ to były czasy :P
jako ciekawostkę napiszę tylko, że hattrick Kluiverta z Mallorcą był meczem, w którym ważyły się losy Van Gaala ;) jak widać rodak pomógł, choć jak się później okazało nie na długo bo i tak zwolniono Van Gaala, a w jego miejsce przyszedł Antic.

Pozdrawiam

0

destro może jaśniej?
nikt nie ma wątpliwości, że Thiago wiele jeszcze brakuje do klasy Iniesty, natomiast nie rozumiem "twojego" hahahaha... dlaczego niby nie można ich porównywać? co w tym śmiesznego tym bardziej mając na uwadze wieku obu graczy. Iniesta w wieku Thiago też nie odgrywał wiodącej roli w Barcelonie będąc zmiennikiem Xaviego, Deco czy nawet Van Bommela.
Dajmy czas Alcantarze, moim zdaniem więcej sensu jest porównywać Thiago właśnie do Iniesty, aniżeli do Xaviego.

0

Avada Kedavra
może źle dobrałem słowo... bardziej dynamiczny. Nie mam wątpliwości, że gdyby do startu na 100m stanął Thiago z Iniestą ( o Xavim i Cescu nawet nie wspominam), Andres nie miałby najmniejszych szans. Thiago prócz dryblingu jest jeszcze piekielnie szybki. Iniesta natomiast ma nieprawdopodobne prowadzenie piłki połączone ze świetnym balansem ciała. Reasumując... Thiago w mojej opinii łapię się na "pudło" ( oczywiście w Barcelonie) jeśli chodzi o umiejętność dryblingu, oczywiście zaraz za Messim i Iniestą :)

0

iFrontier brawo, mam bardzo podobne zdanie choć na takie idealizowanie Thiago chyba trochę za wcześnie ;)
w mojej ocenie robienie z Thiago następcy Xaviego jest błędem i w największym stopniu zaszkodzi to samemu Alcantarze. Uważam, że Thiago powinien grać znacznie wyżej aniżeli Xavi. Zaryzykuje stwierdzenie, że chętniej widziałbym Thiago grającego "pod" Messim w ataku, aniżeli partnera w 2 lini dla Xaviego/Cesca/Iniesty. Jak już napisał iFrontier Thiago w porównaniu do Xaviego jest piłkarzem silniejszym fizycznie, obdarzonym wspaniałym dryblingiem i znacznie zwrotniejszym od całej pozostałej trójki do której jest tak często porównywany.
Ja za każdym razem oglądając Thiago widzę w nim Ronaldinho... drybling, prowadzenie piłki zew. częścią stopy, zagrania "trivelą", opanowany do perfekcji "flip flap", podobny sposób egzekwowania rzutów wolnych... ogólnie bardzo podobny sposób poruszania po boisku. W tym świetle ciężko widzieć w Thiago następce Xaviego. Dlatego też uważam, że kariera Thiago powinna ewoluować w kierunku gry w ataku, a nie w pomocy.
W czym tkwi problem? Myślę, że w psychice... oglądając Thiago często mam wrażenie, że z każdym dotknięciem piłki, z każdym podaniem chce zrobić coś magicznego, udowodnić swoją niepodważalną klasę, a niestety dla Thiago trzeba nieraz po prostu oddać piłkę do najbliższego kolegi, wycofać ją do bramkarza, wybić na aut itd. Jeśli Thiago zrozumie, że nie musi w każdym zagraniu niczego udowadniać to będziemy mieli mega kompletnego piłkarza na lata, którego oglądanie to czysta przyjemność gdyż nikt chyba nie odmówi Thiago bajecznej techniki w niezwykle elegancki sposób wykorzystywanej :)


Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?