Katalończyk
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Konarzewo koło Łaszczyna
2 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
"Szwed miał być odpowiedzią Barcelony na ostro i zdecydowanie grających rywali. Niestety w rzeczywistości był niemal całkowicie nieprzydatny, a jedyne czym się wyróżniał to faule. Bardzo defensywna gra rywali sprawiła, że niemal cały mecz spędził w szesnastce przeciwnika. Właśnie tam dwukrotnie uwolnił się od rywali, ale za pierwszym razem zbyt długo składał się do strzału, a za drugim zamiast uderzać głową, szukał Xaviego w gąszczu obrońców. Odegranie Szweda do Messiego dało podobny efekt. To, co najbardziej rzucało się w oczy to brak należytego zaangażowania. Zlatan nie pokazał, że awans do finału jest jego marzeniem. W trochę ponad godzinę zanotował dziewięć strat, ani razu nie odebrał piłki i czterokrotnie faulował rywali. Bojan w pół godziny zrobił dla drużyny więcej."
w 101% sie zgadzam, wiec skad ocena 2? Posługując sie terminologią szkolną... by dostac ocene mierną/dopuszczającą cos jednak musiałes wiedziec, napisac i pokazac, ze masz choc minimalne pojecie o danym temacie. I teraz wracajac do Zlatana... ani ja ani tez wy nie doszukaliscie sie choc JEDNEGO pozytywu w grze Szweda, dlaczego wiec nie ma oceny: 1, oceny która w pełni odzwierciedla postawe Zlatana? Dlaczego NAPASTNIK, który w dwumczu nie oddał choc jednego strzalu w swiatlo bramki, NAPASTNIK, ktory nie minal ani jednego rywala, NAPASTNIK ktory nie biega i nie walczy, nie zasluguja na najnizsza ocene? Obrazu bezradnosci Szweda dopelnia gra Pique, srodkowego obroncy przesunietego do ataku, ktory zarowno w II jak i I meczu dał nam znaaacznie wiecej anizeli Ibracadabra (uwielbiam to okreslenie).
Pozdrawiam!
0
tak tak kris od razu popadajmy w skrajnosci, tak 3mac
mysle, ze mam akurat wyjatkowo zdrowe podejscie uwazajac, ze wygrywanie takich spotkan jest zwykłym obowiązkiem dla takiego klubu jak Barcelona. Wiec jesli pan Zlatan strzela bramke w takim meczu to uwazam to za cos normalnegoo, nie jest to w moim odczuciu fakt predysponujący do wielkich zachwytów. Co innego jesli by strzelił tych bramek 3 badz 4 jak np.swego czasu Eto'o z Valladoid, wtedy mozna myslec o specjalnych pochwałach i wysokiej ocenie.
Powtórze zreszta raz jeszcze bo widze, czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoja najmocniejsza stroną, moje wczesniejsze zdanie "... macie swoje kryteria i je rozumiem, ja to widze troszke inaczej..." mam chyba prawo do tego "widze troszke inaczej" prawda?
Pozdrawiam!
0
patryk tlumaczenie z dupy.
Henry ma 33 lata i nikt od Niego cudów nie wymaga, jego rola w tym sezonie ogranicza sie do bycia rezerwowym, wiec zestawianiem ze Zlatanem mozna o kanr dupy obic. Predzej juz mozna Zlatana zestawiac z Messim, bo Ci w zalezniu mieli pelnic podobna role w zespole, 2 gwiazd ktore beda ciagnely nasza gra, a pamagac im miala nasza mlodziez. A rzeczywistosc jest taka, ze dorobku Zlatana z Messim nawet nie ma co porownywac, a taki młokos Pedro daje nam wiecej niz "grande" Zlatan.
Głupie to jest na siłę wywyzszanie faktycznej klasy Xerez, zespolu, ktory w 34 spotkaniach zdobyl 27 pkt i jest absolutnym pewniakiem do spadku. Takie sa fakty!
blazeq Eto'o biegał 5 razy tyle co Zlatan, pomgal w presingu, cofal sie po pilke, stwarzał swoich ciaglym ruchem zagrozenie pod bramka dochadzac do wielu sytuacji bramkowych. W swietle tego ilosc strat Zlatana, ktory biega niewiele wiecej niz... Valdes, jest iloscia ogromna.
Macie swoje kryteria i je rozumiem, ja to widze troszke inaczej i dla mnie ocena 7 zwazywszy na klase Xerez jak i srednia gre Zlatana, uwazam za ocene zawyzona.
Pozdrawiam!
0
7 dla Zlatana? litosci... fajnie, ze podal do Henia, fajnie ze dobil pilke z 3 metrow do pustej bramki, ale co z reszta? Na Camp Nou przyjezdza Xerez, praktycznie druzyna na poziomie Segunda Division, a pan Zlatan notuje 18!!! strat i nie potrafi wygrac choc jednego pojedynku "jeden na jeden"... za co wiec ta 7-mka? Taka ocene moze dostac Bojan za taki wystep, a nie Zlatan wzgledem ktorego wymagania sa znacznie wyzsze, wymagania ktore mokm zdaniem musza rzutowac na ocene jego gry. Jesli w meczu z czerwona latarnia ligi mamy sie zachwycac,tym ze Zlatan wkoncu cos pokazal to nie mam pytan.
Pozdrawiam!
0
jakos ciezko mi uwierzyc w te żadania. Valdes niewątpliwie zasługuje na podwyzke i wydaje mi się, ze kwota 6 mln jest jak najbardziej odpowiednia. Mowiac szczerze i tak nie wierze by Valdes nas opuscil i jestem pewny, ze finałem tej sprawy i tak bedzie nowo podpisany kontrakt przez Pokemona :)
Pozdrawiam
0
szyna a co Cie obchodzi, ze tak mówią? Uwazasz, ze normalne jest dawać za 2 piłkarzy 160 mln Euro? Po za tym kto to mówi? Sfrustrowani kibice Realu z zadrościa patrzący na naszę osiągnięcia i trofea? Real niech dalej kupuje (teraz czekam az dadza z jakies 70 mln za Zlatana), my zas kierujmy się rozwagą przy transferach. To nie jest koniec okienka transferowego, wrecz przeciwnie mamy jeszcze ponad 2 miesiące na wszelkie transfery. Stad tez faza negocjacji, Laporta nie jest idotą pokroju Pereza by placic od zaraz tyle ile rząda druga strona, pamietajmy o tym! Po za tym to my jestesmy w chwili obecnej najwiekszym gwarantem sukcesów w Europie, nie mamy noza na gardle w postaci kiepskiego składu i nagłej potrzeby kupowania najlepszych. Villa to swietny zawodnik, ale napewno nie warty 45 mln. Szkoda, ze w pilce znowu pojawił sie kretyn pokroju Pereza i psuje rynek transferowy ( o czym nie raz nie dwa mówi Laporta). Jestem pewny, ze gdyby nie te absurdalne ceny za Kake i C.Ronaldo, taki Villa mogl by byc juz nasz. Pierwsza oferta powiedzmy w kwocie 30 mln, druga w kwocie 35 mln i sadze, ze Villa byłby juz nasz. Podobnie pewnie byłoby z Ribery'm, a tak mamy kretyna Pereza na rynku transferowym... Mnie osobiscie cieszy stanowisko Barcelony i Laporta podkreslajacy , że nie bedzie bral udziału w tej chorej wojnie na rynku transferowym.
Pozdrawiam
0
Boże chroń idiotów... emielregispl radzę zaprzestać czytania lektury BravoSport i stawiania przykładowo Darka Szpakowskiego jako piłkarskiego eksperta.
Buffon i Casillias powiadasz :/ szkoda, że własnie w/w dwójka w tym sezonie czesto, ale to naprawdę często grala wyjątkowo (jak to napisałeś) podrzędnie. Valdes zas był w tym sezonie jesli nie najlepszym, to napewno w 3 trójce najlepszych bramkarzy Europy. Jedynie Julio Cesar i Van der Saar to dwójka, który napewno nie grała gorzej od Victora. Natomiast wszelkie tuzy pokroju wczesniej wsponianych Ikerów, Buffonów, a także Reinów, Cechów, grały w tym sezonie wyjątkowo kiepsko. Nadal jednak kretyni twojego pokroju będą szerzyć sterotyp "słabego Valdesa" (zapomniales dodac, ze Valdes gra u nas bo Real ma Casilliasa/wychowanka). Ale skąd masz o tym biedaku wiedzieć prawda? 5 spotkań Barcelony w sezonie to max co mozesz obejrzeć za pośrednictwem TVP (teraz Polsatu) w piłkarskie środy z Champions League :] Radzę zainwestować w czy to w dekoder tv czy szybszy internet, oglądać większą ilość spotkań Barcelony i dopiero wtedy raczyć nas takimi "przemyśleniami" mający "pełne odzwierciedlenie" w rzeczywistości. Valdes podrzędnym bramkarzem był, ale z 6 lat temu. Przestań się dzieciaku błaźnić i nie pisz już lepiej nic, taka dobra rada ;)
Pozdrawiam
0
czego wymagacie od dorosłego faceta, która daje się zamknąć w "medialnym akwarium" z Jolą Rutowicz? ;)
brawo Bambosh hehe. Medialny się robisz :P jak nie Canal+ to teraz telewizja publiczna :D raz jeszcze brawo za wypowiedz ;)
Pozdrawiam
0
powiedzcie mi drodzy kibice co to za "faza" z tym Davidem Silva, skąd ta fascynacja Hiszpanem??? Gdzie jego porownywac do takiego Ribery'ego chocby :/ dla mnie osobiscie skrzydłowy Valencii jest ciut przereklamowany. Co to za skrzydłowy, który w 34 meczach w tym sezonie strzela 4!!! bramk ( 3 bramki w La Liga!!! szok!) i i ma tyle samo asyst (zainteresowanych tymi "oszałamiającymi" statystykami odsyłam do AS-a), to nasz Rafa Marquez, srodkowy obronca ma lepsze statystyki... W poprzednim sezonie David Silva tez miał równie "imponujące" statystyki. Ribery to zdecydowanie najlepsza opcja i absolutnie nie wierze by MU dawało 70 mln za Francuza, wierze za to ze Ribery bedzie nasz :)
Pozdrawiam
0
absolutnie nie wierze w takie rozwiazanie. Miejsce Yaya jest w II lini, zapewnia nam niebywały spokój i równowage miedzy defensywa a gra w ataku. Mimo ze Keita i Sergi takze swietnie sie spisuja na pozycji DM-a, nie wierze by Pep w takim meczu az tak ryzykował. Jestem wiecej niz pewny ze obok Pique zagra Abidal, ktory czesto gra w repr. Francjii jako stoper, a i zdarzalo mu sie grac na tej pozycji w tym sezonie w barwach Barcelony. Mowac szczerze gdyby w tej chwili mial do wyboru dwojke Rafa-Puyol a Pique-Abidal postawił bym na tych drugich. Pique jest ostatnio w znakomitej formie, Abidal w mojej ocenie niewiele gorszeji co potwierdził chocby na Estadio Mestala gdzie w moim odczuciu był najlepszym naszym pilkarzem. A w sobote nie gral tak zle jak sie czesto pisze... popełnił ile? 1 powazniejszy blad i 2 mniejsze gdy minal go Robben... i na tym koniec. Pique z Abidalem bija przede wszystkim na głowe Rafe i Puyola jesli chodzi o warunki fizyczne, a to w kontekscie walki z pilkarzami pokroju Drogby czy Terry'ego bedzie kluczowe. Ja akurat jestem spokojny o nasz srodek obrony :)
Pozdrawiam!
0
barkley "brawo"... "zmalały do zera". To w srode zamiast ogladac mecz przelac sobie na "Taniec z glizdami" i bedziesz mial spokoj! Postawa godna "kibica"... brawo "miszczu".
Swoja droga powiedz mi w jakich momentach Messi tracił duzo piłek w sobote. Bo chyba inny mecz ogladałem. A te 2 bramki faktycznie nie znacza nic... byle frajer przyjezdza na Santiago Bernabeu, strzela 2 bramki i osmiesza rywali przez 90 min spotkania.
0
Jak juz mowli przedmowcy na chwile obecna jedynie Sport podał taka wiadomosc. Mało to razy bywało, ze przed meczami podobnej rangi tabloidy z danego kraju ogłaszały absencje róznych pilkarzy, a nagle na kilka godzin przed meczem okazywało sie, ze doszło do "cudownego ozdrowienia" ;) wypada byc dobrej mysli i 3mac kciuki za zdrowie Henia. A jesli juz jednak Francuza zabraknie nie ma sensu robic tragedii, brak Henry'ego to spore osłabienie ale Iniesta radzi sobie na lewej stronie takze znakomicie. Dla mnie osobiscie jest to swego rodzaju manipulacja naszej prasy majac wpłynac na przygotowania Chelsea... pewnie inaczej Hiddink przygotuje taktyke gdy Henry zagra, a tym samym Iniesta zostanie w II lini co jest ustawieniem bardzo ofensywnym, inaczej zas w wypadku absencji Francuza, a wiec przesunieciu Iniesty do ataku i tym samym daniu szansy Ketcie czy Sergiemu, pilkarzom o charakterystyce defensywnej. Jestem pewny, ze w srode "zaskoczy" nas informacja o wystepie Henry'ego :)
Pozdrawiam!
0
niesamowite osiagniecie Xaviego tym bardziej w obliczy wydawało sie słabszej formy, bo gra Creusa czy to na Estadio Mestala w sobote czy w srode przeciwko Chelsea znaminowała małą znizke forme Xaviego. A tu prosze... iscie GENIALNY wystep, nie przypominam sobie kiedy ostatni raz którykolwiek piłkarz na swiecie miał 4 asysty w 1 meczu. A jesli wziac pod uwage range i ogromny ciezar gatunkowy sobotniego spotkania tym wieksze brawa dla Xaviego. Teraz tylko czekamy na kolejne asysty na Stamford Bridge :]
bitter uwazaj co mowisz ;) zaraz zostaniesz wyprowadzony z "błędu" i dowiesz sie, ze Gudi to swietny piłkarz ze znakomitą techniką i szerokim wachlarzem zagran predysponujących go do gry na kazdej pozycji w pomocy jak i ataku :)
Pozdrawiam
0
Borubar to zaiste "świetna" kandydatura :D w tym sezonie prócz standardowego strzelania sobie bramek ze słabeuszami dawał też dupy w meczach El. MŚ, derbach z Rangersami czy też z Man Utd w Champions League. Tylko babolami z tego sezonu można by obdzielić całą karierę Valdesa, a i tak by jeszcze wiele zostało. Radze dalej słuchać polskich ekspertów robiących na siłę z przeciętnego do bólu Boruca, bramkarza klasy światowej :) mogę zrozumiec niecheć do Valdesa, ale podawanie jako konkurenta Boruca grającego w kuriozalnej Lidze Szkockiej, dodatkowo grającego w tym sezonie fatalnie... tylko jeden cytat z pewnego filmu ciśnie mi sie na usta: " to masakra jest jakaś" :]
Pozdrawiam
0
czytanie ze zrozumieniem sie klania. NIGDZIE nie napisałem, ze Fabregas jest słaby! A widze paru panow chyba gdziesz to wyczytalo miedzy wierszami. Wiec raz jeszcze powtarzam, ze tak nie uwazam. Kazdy ma prawo chyba do swoich opini, a moja jest taka, ze chetniej widzial bym w zespole Xabiego. Wiem jak gral Fabregas w zeszlym sezonie, wiem ze to swietny gracz, ale biorac pod uwage nasz system gry i fakt posiadania Iniesty i Xaviego, uwazam transfer Cesca za zbedny. Tyle
olek ogladam dosc czesto Arsenal i reszte angielskich ekip (przy calym szacunku... Arsenal ciezko nazwac druzyna z angielska). I faktycznie Cesc stara sie grac w destrukcji. Tylko, ze wlasciwym slowem sie wlasnie "stara sie" bo wychodzi mu to srednio (co zaznaczylem w swoim pierwszej opinii). A ze jak sam napisales slusznie opuscilo was praktycznie 3 nominalnych DM-ów macie tu problem. Nie do konca sie zgodze, ze gdy gra Cesc to az tyle zapieprza w defensywie. Wenger nie jest idiota by swojego najbardziej kreatywnego gracza obarczac duza ilosc zadan defensywnych i wydaje mi sie, ze akurat Cesc ma najmniej obowiazkow defensywnych jesli chodzi o graczy II lini.
santiago wypowiedz na poziomie "pseckola". To wysyil główke choc troszke i sklej choc jedno sensowne zdanie opierajac sie czyms wiecej niż ogólnikach. Gdzie wyczytales o 170cm wzrostu Cesca pozostanie Twoja słodka tajemnica. Aluzja zaś z porównaniem Brożka do Eto'o to juz szczyt głupoty pokazująca "gotowosc" do jakiejkolwiek dyskusji. Pier*olić "trzy po trzy" byle matoł potrafi, choc przyznam, ze juz dawno nie czytałem takiej bredni... by jako kontrargument do porównan Cesc-Xabi, podac przykład Brożka i Eto'o. Nie ma co... musisz byc z siebie dumny, autentycznie mnie zamurowało. Czekam na kolejne Twoje owocne opinie, które zapewne wniosą wiele do tematu ;)
Pozdrawiam
0
miszczu2006 według różnych źródeł Cesc ma 175-177 cm. No sorrka ale duzo to nie jest. Czy Xabi jest nie do wyciagniecia z Liverpoolu to bym parafrazował. Coraz czesciej mowi sie odejsciu Beniteza z Liver, a mysle ze wtedy i kilku Hiszpanów opusci Anglie.Po za tym nawet jesli Benitez zostanie to nie wierze by tago Xabi nie chcial po pewnym czasie wrocic do Hiszpanii. Pamietajmy tez, ze Xabi jest silnie spokrewniony z Barceloną... jego ojciec był piłkarzem naszego klubu, a sam Xabi mieszkał w Barcelonie chyba do 7 roku zycia. Reasumujac mysle, ze sprowadzenie Xabiego az tak nieosiągalnym nie jest. Cesc nawet jesli bedzie chcial odejsc to i tak bedzie strasznie drogi. Jest zdecydowanie bardziej medialnym pilkarzem od Xabiego, wiecej klubów bedzie zainteresowanych jego usługami itd. Z ta charakterystyką defensywna Xabiego bym nie przesadzał, na pewno jest to jego wielki atut w stosunku do Fabregasa, ale tez Xabi jest bardzo kreatywny w ofensywie... przeglad pola i podania na pewno nie wiele gorsze od Cesca ( o ile w ogole gorsze ). W mojej opinii zakup Xabiego jest zdecydowanie lepszym pomysłem, tanszy ale i myysle nam bardziej potrzebny niz Fabregas. Choc rozumiem tez fanów Cesca... magia nazwiska i szum w mediach robią swoje :]
Pozdrawiam
0
patryk wiem wiem ;) jak wiadomo Paryż pełny pokus jest. Dlatego tez swego czasu miałem obawy co do transferu Gaucho, na szczescie okazały sie one bezpodstawne. Co do okresu w Milanie... obawiam sie ze Roni po prostu sie wypala, wydaje sie ze on juz nie ma ambicji. Co by nie mowic Ronaldinho wygrał dosłownie wszystko, zarówno w pilce klubowej jak i reprezntacyjnej, a takze i ciezko znalezc nagrode indywidualną, której Roni nie wygrał. Jemu juz chyba sie nie chce, brak motywacji. Miejmy nadzieje, ze Leo jesli wygra tyle co Roni ( a zycze mu tego) to nadal bedzie mial motwacje do dalszej pracy.
Pozdrawiam
0
santiago argumenty prosze. Bo gadanie typu "smiac sie czy plakac" to mozesz zarezerwowac na dyskusje na forum BravoSport. Xabi Alonso procz tego, ze jest silniejszy fizycznie, posiada mocniejszy strzał, ma nie gorsze podania od Fabregasa, potrafi strzelic z rzutu wolnego ia na pewno gorszy technicznie od Fabregasa nie jest. Wiec gdzie ta przewaga Cesca? Druga sprawa dotyczy wlasnie tez profilu pomocnika jaki by sie nam teraz przydał... kolejny "krasnal" mierzac 170cm czy silny i wysoki pomocnik mogacy walczyc o gorne pilki? Sam sobie odppowiedz.
Co zas sie tyczy porownan do Xaviego, to gra Cesca w wiekszym stopniu polega na ofensywie. Jesli jest wystawiany to czesto pracuja na niego pomocnicy pokroju Abu Diaby, Songa czy Denislona co pozwala mu bardziej skupiac sie na ataku. U nas Xavi musi zdecydowanie wiecej pracowac w destrukcji, czesto cofac sie pod obroncow i tam organizowac gre czy tez czesto wspomagac obrone w momencie gdy Alves czy Iniesta zapuszcza sie za bardzo do ataku. Mimo tego Xavi ma na koncie w tym sezonie 6 bramek i 11 asyst.
Pozdrawiam
0
Może zdanie przereklamowany jest zbyt mocne, ale zdecydowanie zbyt przecenia sie umiejetnosci Cesca. Jak na piłkarza II lini strzela tyle bramek co kot napłakał ( w tym sezonie w Anglii w 14 meczach "aż" 1), w destrukcji gra dosc przecietnie, stałe fragmenty tez nie sa jego domeną. Ma niezly przeglad pola, dobrze podaje i na tym koniec. Dla mnie zdecydowanie słabszy od Xaviego czy Iniesty ( co pokazuje chocby sytuacja w kadrze Hiszpanii gdzie jest zmiennikiem w/w dwójki), a Ci beda u nas grac jeszcze przez lata. Mysle, ze predzej czy pozniej Cesc opusci Arsenal, ale watpie by na rzecz Barcelony, mowiac szczerze nie zdziwil bym sie gdyby opuscil Anglie na rzecz Realu.
Nam potrzeba pomocnika o innej charakterystyce, kogoś o profilu Lamparda czy Gerrarda (podkreslam raz jeszcze "o profilu" bo ani jeden ani drugi sa nie do wyciagniecia), kogos silnego fizycznie z mocnym uderzeniem z dystansu. Na pewno zas nie potrzebujemy kolejnego "klonu" Xaviego czy Iniesty, a takim na pewno jest Cesc ( z tym ze słabszy). Przykładowo zdecydowanie wolał bym takiego Xabiego Alonso, który jest piłkarzem zdecydowanie bardziej kompletnym od Cesca.
Pozdrawiam
0
Riv bez urazy ale prównanie troche z dupy ;)
Przede wszystkim Messi to nasz wychowanek, dodatkowo wychowanek, który wiele klubowi zawdzięcza (sławna chyba juz na caly swiat sprawa z finansowaniem operacji i srodków, pozwalających Messiemu rosnąć prawidłowo). Druga kwestia to mentalnosc... jaki był i jest Ronaldinho każdy wie. Kochał furbol równie mocno co zycie towarzyskie. Messi to jednak inny typ, nie robi wokol siebie tyle zamieszania co Gaucho i ogólnie ma zdecydowanie spokojniejszy charakter. Tak jak do zapewnien Roniego podchodziłem z dużą dozą ostrośności, tak w wypadku Leo wydaje mi się tak bedzie. Jest tu doceniany, kochany i co na pewno wazne tez sowicie wynagradzany... gdzie bedzie mu lepiej? :)
Pozdrawiam
0
Mateć faktycznie jest tragedia ;) nadal liczymy sie w grze na wszystkich frontach ( lider La Liga, korzystny rezultat z Lyonem i duze szanse na awans, praktycznie zapewniony awans do finału CdR), wiec sa naprawde podstawy do siania paniki i mowieniu jaka to jest zle :]
czemu sie dowaliles do Eto'o i Henry'ego to nie wiem. Byle frajer ma na koncie 26 bramek na poczatku marca? Henry zas pokazuje ze na swoj kontrakt zasluguje... 17 bramek i 10 asyst jak na chwile obecna to wynik swietny wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi? Ty wykładasz Henry'emy na kontarkt?
Co zas sie tyczy transferów... po pierwsze przez grzecznosc i szacunek do innych klubów nie robi sie zamieszania w kwestii transferów piłkarzy. To nie Real gdzie na okrągło od 2 lat mowi sie o przyjsciu C.Ronaldo i Kaki. Druga sprawa, ze teraz, w marcu sa wazniejsze kwestie anizeli politka transferowa. Chciales uslyszec od Txikiego, ze "mamy zaklepane usługi Ribery'ego i pracujemy nad transferami Villy/Silvy"? Teraz? Na poczatku marca?
karciO mysle ze to byla nie tyle aluzja do ogólnego zakupu obroncy, a konkretnie zakupu B.Alvesa, a wiec kolejnego srodkowego obroncy, ktorych mamy wielu (jak wspomnial Txiki, Henrique jest naszym pilkarzem) wiec zakup kolejnego był by głupota. Zgodze sie jednak, ze przydal by sie za to jakiś boczny obronca.
Ogólnie rzecz biorąc zgadzam sie z wypowiedza Txikiego w kazdej kwestii i nie widze podstw by doszukiwac sie w niej negatywnych rzeczy.
Pozdrawiam
0
Mateć kilka kwestii... Guardiole radził bym oceniac później ( za kilka sezonów), a nie z perspektywy 7 czy 8 miesiecy. Za wczesnie na oceny typu "dobry", "świetny", "genialny".
" ... Jesteś w stanie wskazać mi drużynę, która potrafi rozegrać cały sezon i nie doświadczyć spadku formy? Ja nie potrafię ... " nie wiem o co Ci chodzi. Co to za pytanie? Do czego ta aluzja?
Ostania sprawa to kwestia kryzysu... nie neguje tego ze sie nam przytrafił. Przechodzimy gorszy okres i nie ma co do tego watpliwosci. Ja tylko zwracam uwage na to by brac pod uwage jakie sa przyczyny tej słabszej gry. Ja w tym przypadku nie widze, jest to całkiem normalne, dlatego tez nie rozumiem niepokoju wielu kibiców. Wszystko
Pozdrawiam
0
Mateć co sie nie sprawdza? Czy Guardiola pracuje z nami od kilku sezonów by oceniac jak radzi sobie w kwestii przygotowania druzyny do II czesci sezonu? Bo nie wiem o co Ci chodzi? Artykuł o którym wspomniałęm to nie autorski pomysł Sportu, a opisanie czarno na białym jak wygladaja nasze treningi! Zastanów sie, nie ma tu nic do rzeczy (jak to napisałeś) "by wierzyc w załozenia Sportu"! Co zas sie tyczy Guardioli to TAK, ufam mu bo dlaczego miało by tak nie byc? Skoro w pre-sezonie potrafił tak przygotowac zespoł, to jestem tez pewny ze bedzie tak i w chwili obecnej. Co zas sie tyczy treningu... to nie matymatyka, ale chyba normalnym jest, ze mozna kontrolowac ich intensywnosc, dzielic na zajecia z pilką, na te dotyczace wzmacniania wydolnosci, pracy nad załozeniamy taktycznymi itd. Czytales ten artykuł?
Kazdy ma swoj punkt widzenia, jesli w Tobie 3 słabsze mecze wzbudzaja taka niepewnosc, ze zdaje sie zapominasz o pierwszych 6 miesiacach... Twoja sprawa. Jak juz pisalem wczesniej... Guardiola udowdnił w pre-sezonie, ze wraz ze swoim sztabem wie jak przygotowac druzyne do sezonu, stad tez moje obecne zaufanie do zaistniałej sytuacji. Swoja droga to o czym traktuje powyzszy artykuł? Jak myslisz skad wziął się słabszy okres w lutym, a pozniej powrót formy i pewny "marsz" w kierunku obrony Mistrzostwa Hiszpanii i wygrania Champions League? ;)
Pozdrawiam
0
Niektórym to chyba sie wydaje, ze zyja w swiecie fantazji. To nie PES czy Fifa gdzie buduje sie druzynke, wygrywa w sezonie mecz za meczem aplikujac po 8 bramek w kazdym meczu i siega sie po trofea bijac wszelkie rekordy... Widac wielu ma "ogromne" pojecie na temat intensywnosci treningów jakie aplikuje Guardiola w obecnym okresie. Radze przecztac artkuł jaki ukazał sie na łamach Sportu w zeszłym tygodniu, traktujacy wlasnie o przyczynach naszej obecnej dyspozycji. Dowiecie sie o podstawowych załozeniach obecnych treningów a takze o mikrocyklach 3-tygodniowych, które tak podzielono by kazdy z nich odpowiadał za rozniące sie od siebie dziedziny treningu (praca nad odpornością, elastycznością itd). Piłkarze w chwili obecnej na prawde ostro dostaja w kość. Skoro przez niemal pół roku laliśmy wszystkich po 4-0 czy 5-0, to jest normalnym, ze nadchodzi okres w którym trzeba zregenerowac siły i przygotowac sie do najwazniejszej czesci sezonu. Kondycja fizyczna naszych pilkarzy jest swietna i wedlug zalozen Guardioli i reszty sztabu, za jakies 2 tygodnie wroci takze forma sportowa. Po to wyrobilismy sobie taka przewage w I polowie sezonu by teraz czerpac z tego korzysci. Lepiej teraz złapać zadyszke, aniżeli w kwietniu czy maju gdy rozstrzygac sie bedą kwestie zdobycia La Liga, LM czy CdR. Wystarcza 3 czy 4 sporkania by "znafcy" obweszczali calemu swiatu wielki kryzys i tracili zaufanie do Guardioli i jego ludzi, ktorzy w pre-sezonie tak przygotowali Barcelone, ze przez okres prawie 6 miesiecy gromiła wszystkich i wszedzie. Radze na prawde przeczytac wspomniany artykuł Sportu i pomyslec zanim zaczniecie pisac brednie. Real zas niewiele mnie interesuje (nadal jest od nas uzalezniony nawet gdy wygra na Santiago Bernabeu), pewnym za to jest, ze na pewno zaczna tracic punkty, podobnie jak my w chwili obecnej. Mysle ze prognostyk ku temu mielismy juz w przeciagu ostatniego tygodnia gdy zagrali fatalnie z Liverpoolem i zaprezentowali sie dosc srednio z Espanyolem. Wiecej wiary, a przedewszystkim pogłebianie wiedzy na temat zalozen treningowych Guardioli w ostatnim okresie i moze przestaniecie pisac o niespodziewanym kryzysie.
Pozdrawiam
0
bolokorn masło-maślane ;) piszesz, że na takim poziome takie błędy to komrpomitacja. A gdy Iker czy Buffon "strzelają sobie bramki" to jaki to jest poziom? Jeden jest bramkarzem Realu, drugi Juve, wiec nie bardzo Cie rozumiem... oni nie popełniają błędów grając o stawke? Co do Valdesa to te mecze z Valencia beda sie do nich chyba juz ciagnac do usranej smierci... Valdes popełnia tyle błędów ile popełnia kazdy, normalny bramkarz rozgrywający w przeciagu sezonu około 50 spotkań. Nie zarzucaj mi, ze zaprzeczam temu jako by Valdes był bez błędny. Tak nie jest, popełnia błedy, ma teraz słabszy okres i taki jest fakt. Nie rozumiem jednak dlaczego po kazdym błedzie Valdesa miesza sie z błotem, a nie zauwaza sie, ze inni bramkarze tez miewaja słabsze okresy i puszczają "szmaty". Podobnie ma sie sprawa odnosnie naszych pilkarzy... Alves gra od kilku tygodni kompromitująco, Xavi słabiutko, Puyol słabiutko... i co? Jezdzi sie po nich? Nie zauwazylem, mimo ze naleza im sie słowa krytyki nie w mniejszym stopniu niz Valdesowi. Zarzucacie, ze zarzad robi z Valdesa swieta krowe, wielu kibiców zaś robi z reszty pilkarzy "nietykalnych"... gdzie obiektywizm i konsekwencja? Alves, Puyol czy Xavi moga miec slabszy okres, a Valdes nie? Kilka sezonow temu byli jeszcze Motta i Oleguer wiec "lamentowanie" na temat prowodyrów porażek rozkładało się po równo miedzy Valdesem, Mottą i Oleguerem. Teraz został sam Valdes i jemu widze przypisuje się role wiecznego - kozła ofiarnego.
Pozdrawiam
0
bolokorn co to za "argument"?" ze statystykami z FM-a? :o moze zaczniemy tez porównywac pilkarzy na podstawie statystyk jakie Konami/EA "daje" piłkarzom w PES-ie/Fifie?
Co do Buffona to pokazałeś, ze bardzo rzadko sledzisz poczynania Włocha w ostatnich kilkunastu miesiącach. W tym sezonie jak na chwile obecna broni mocno srednio, by nie powiedziec słabo. Na jego usprawiedliwienie mozna powiedziec o dosc długiej kontuzji, choc od bramkarza tej klasy wymaga sie wiecej. Nawet w sezonie poprzednim gdy Juve grało w Serie B, Buffon "strzelił sobie" sporo bramek. Nie ma sie jednak co rozwodzic długo nad Włochem... jest bramkarzem lepszym od Valdesa, tylko dlaczego na jego błedy przymyka sie oko, zas kazdy bład Valdesa przeradza sie w dyskusje o wywaleniu na zbity pysk? Jedni moga popelniac bledy, drudzy nie?
Mateć pamietam ten bład, ale tez przypomne ze w tym samym meczu drugą bramke zawalił nam Rafa "pieknie asystujac" przy golu Riise. Tego sie nie pamieta? Specyfika bramkarskiego fachu... błedy sa najbardziej widoczne i eksponowane. Napastnik zawali 2 karne, zmarnuje 3 sytuacje sam na sam, ale w koncowce meczu zapewni zwyciestwo swojej druzynie strzelajac w koncu bramek... jest bohaterem. Bramkarz moze bronic caly mecz swietnie, broniac karne czy sytuacje sam na sam, ale przytrafi sie jeden blad i to przez jego pryzmat ocenia sie postawe bramkarza. Stad moja wielka wyrozumialosc dla Valdesa jak i reszty bramkarzy. Tym wieksza wlasnie dla Valdesa, ktory od lat musi sobie radzic ze stereotypem "bramkarza Barcelony" dzieki takim "asom" jak Hesp, Dutruel, Reina (u nas bronił kiepsko, odzyl dopiero w Villarreal) czy Bonano ( choc ten az taki straszny nie był). Radził bym sie i tak pogodzic z mysla ze Valdesa i tak Barcelona nie sprzeda i bedzie bronil u nas przez długie lata, co mnie bardzo cieszy :]
Pozdrawiam
0
Nie sztuka spinać się na najważniejsze mecze, a grac dobrze we wszystkich. To, ze bledy Boruca nie maja znaczenia w smiesznej lidze szkockiej, w meczach z tamtejszymi słabeuszami, nie znaczy sie ze jest tak wszedzie , w Anglii czy Hiszpanii trzeba w kazdym meczu bronic dobrze i walczyc ciezko o 3pkt. Po za tym z tymi swietnymi-waznymi meczami Boruca bym nie przeszkadzał. Mecz El. ze Słowenia? Dwu-mecz z Manchesterem w tym sezonie? Czy Valdes zawodzi az tak w waznych meczach? Nie wydaje mi sie, do tej pory w najwazniejszym meczu w swojej karierze (Finał LM z Paryża) Valdes bronił genialnie i razem z Larssonem był najwiekszym ojcem sukcesu. Po za tym wczesniej z Chelsea, Benfica czy Milanem tez bronił swietnie i był jednym z najwazniejszych piłkarzy w przekroju całej LM w sezonie 05/06.
Pozdrawiam
0
Mateć co to jest ta regularność? Ile błędów popełnia w sezonie Valdes? 3? Więc ile popełniają bramkarze pokroju Ikera czy Buffona? Bo jesli spojrzeć tylko na ten sezon to w/w dwójka popełniła takich błędów więcej aniżeli nasz Valdes. W każdym sezonie, każdy bramkarz popełni jakies błędy i jest to normalne.
Nie jezdze po Borucu, po prostu uwazam, ze zbyt wyolbrzymia sie jego faktyczna klase i umiejetnosci. Do Valdesa zaczne go porównywac gdy przejdzie moze nie tyle co lepszego zespolu co lepszej ligi, bo w mojej opini ( pewnie nie tylko mojej) Liga Szkocka jest liga kuriozalną, gdzie Celtic i Rangers przewyzszaja reszte zespolow o kilka klas, zespołów które na dobrą sprawe sa tylko dostarczycielami pkt dla w/w dwójki. Dlatego tez porównywanie Boruca, ktory w sezonie "wielkich" ma ledwie kilka, do Valdesa, który na "co dzień" grywa z ekipami pokroju Realu, Atletico, Valencii, Sevilli, Villarreal, czy tez w LM gra dalej anizeli przecietny Celtic dla którego szczytem mozliwosci jest awans z grupy... jest bez sensu.
bolokorn przy całym szacunku ale dla mnie kandydatury rodem z jakichs FM-ów, szczególnie Mandana. Jesli juz miał by przyjsc nowy bramkarz, to tylko "pewniak", a nie "melodie przyszłości", który przyjscie to jedna wielka niewiadoma. Zdecydowanie obstaje przy Valdesie i jak juz pisalem wczesniej cieszy mnie spokój naszego zarządu i zaufanie względem Victora.
Pozdrawiam
0
to pokażcie mi drodzy fachowcy, który bramkarz nie popełnia błędów? Pamięta ktoś jak sezon rozpoczął Casillas? Ogląda ktoś spotkania Juve z ostatnich tygodni i "formę" Buffona? Jest to chyba dwójka najlepszych bramkarzy na świecie od których na pewno Valdes jest słabszy. Dlaczego więc nasz bramkarz nie może mieć słabszego okresu? Bo nie rozumiem. I skoro już chcecie wywalić Valdesa na zbity pysk podajcie mi realne kandydatury bramkarzy, których mogli byśmy sprowadzić (powtarzam realne). Tylko błagam... bez kandydatury przereklamowanego Boruca, z którego nasza prasa na siłę robi czołowego bramkarza na świecie, które notabene w tym sezonie "strzelił sobie" nie mniej niż 6 czy 7 bramek. Zniżka formy Valdesa jest widoczna i co do tego wątpliwosci nie ma, ale czy tylko jemu to sie aktualnie przytrafiło? A beznadziejnie grający Alves? A Puyol i Rafa mający wczoraj 2 "asysty"? A niewidoczny Xavi? A może grający zdecydowanie poniżej oczekiwań Eto'o i Messi? Oceniajmy wszystkich równo, obiektywnie, a nie jak zwykle z Valdesa robi sie kozła ofiarnego ( w końcu odszedł Oleguer, którym tez był wieczną ofiarą naszej słabszej gry bez wzgledu na rzeczywista postawę na boisku). Mnie osobiście cieszy poparcie i zaufanie jakim darzy zarząd Valdesa, udowadnia od lat ze jest dla nas odpowiednim bramkarzem i nie zmieni tego kilka pojedynczych wpadek w sezonie, które przytrafiają się wszystkim bramkarzom na swiecie, takze tym lepszym.
Pozdrawiam
0
Pyrzo zgadza sie. Jestem zakompleksionym gogusiem, ktory nie miał i nie ma dziewczyny, calymi dniami siedze na kompie a swoją wiedze opieram na lekturze BravoSport. Mecze Barcelony ogladam tylko w tefałpe, jak chocby srodową potyczke z Espanyolem gdy Gudi snuł się po boisku i był kompletnie niewidoczny.
Moze zbyt przezornie napisalem w poprzednim komentarzu... Gudi jaki jest, kazdy widzi. Gra co najwyzej dobrze i nikt od niego cudow nie wymaga, Dlatego tez napisalem, ze lepszy taki zmiennik niz zaden... nie narzeka jak siedzi na ławie i wlasnie za to go cenie stad to zdanie o miernym ale wiernym ;)
Pozdrawiam