0

Ras White Nigga
Gdzie się tyle podziewałeś? Już myślałem, że usunąłeś konto tutaj, bo Twoich komentarzy nie widziałem.

0

john_sacramoni
Średnia wieku zapewne jest wieksza, ale poziom wypowiedzi niestety niski ;) Nic na to nie poradzimy.

0

cd
Teraz czemu myślę, że Neymar sobie poradzi - bardzo przypomina mi swoim zachowaniem młodego Ronaldo. Taki trochę nieogarnięty sprinter z duszą mordercy w polu karnym. Jak Ronaldo potrafi zabrać się z piłką przy linii środkowej i na pełnym gazie wjechać z nią do bramki. Jak ma balona na nodze, to nie zastanawia się komu podać tylko kopie mocno w bramkę. Niestety ostatnio nam tego brakowało. I jeszcze inna kwestia. Wyobraźcie sobie, że obrońcy podwoją krycie Messiego, co często ma miejsce. Zostaje taki Neymar czy Alexis (ew. Villa, Pedro, Afellay) jeden na jeden z obrońcą. Przecież to już jest czyste szaleństwo ;) Nawet jak się ktoś wróci, to miejsce zwoli się dla wchodzącego Iniesty czy Cesca, nie wspominając o Alvesie czy Albie. Poza tym gra Barcelony stała się ostatnio bardziej statyczna i przewidywalna. Taki Neymar w pojedynkę może to zmienić. Brakuje tej brazylijskiej magii w ataku. Bardzo brakuje. Albo chcemy być dalej na szczycie i musimy trochę ewoluować w stronę (tak, tak to nie pomyłka) szybszej gry Realu, albo staniemy się niewolnikami własnego stylu, zdolne pokolenie przeminie i znów będą lata posuchy. Zawsze musimy mieć alternatywę w ofensywie. Dla mnie taką alternatywą jest posiadanie 6 klasowych piłkarzy. Ani Cuenca, ani Tello raczej takimi nie są. A młodzież z Barcy B swoją szansę napewno dostanie, o to bym się nie martwił.
Podsumowując: tak dla Neymara, ale za jakieś ludzkie pieniądze.

0

Co by napisać o tej rzekomo potwierdzonej plotce? Gość ma wielki talent, który pokazuje w klubie i w reprezentacji Brazylii, czyli naprawdę mocnej ekipie. Prawda jest taka, że w Santosie wiele się już nie nauczy. Tylko transfer do Europy może uczynić z niego lepszego zawodnika, co pewnie sam już zrozumiał. Problemem może być adaptacja do piłki europejskiej, ale byłby to wiekszy problem, gdyby chciał grać np. w Anglii. W Hiszpanii nie gra się tak bardzo "fizycznie", filozofia futbolu jest bardziej podobna do brazylijskiej. Problemem dla mnie jest zbyt wygórowana cena za niego. Jego wartość oscyluje w granicach 30 mln euro i myślę, że gdyby Santos żądał kwoty 40 mln, to i tak byłoby to żadanie wygórowane. A tutaj pojawiają się informacje, że Real dawał 50 i to było za mało. Albo rynek jest już tak bardzo szalony, albo ja czegoś nie rozumiem. Ale załóżmy, że Neymar przechodzi do nas. Co dalej? Jak szybko złapie wspólny język i zastosuje się do założen taktycznych, to na dzień dobry zamknie szanse gry takim zawodnikom jak Cuenca i Tello (który swoją drogą bedzie nadal tkwił w rezerwach). Jest duża szansa, że wygryzie Pedro i Ville i bedzie grał w podstawowej jedenastce. Czemu tak uważam? Villa może grać słabiej po złamaniu, poza tym metryki nie da się oszukać. A i przed kontuzją większość narzekała na jego dyspozycję, a teraz oczywiście wszyscy o tym zapomnieli. Pedro - cały sezon grał piach, jego forma jest wielką zagadką. A Neymar może stworzyć zabójcze trio z Messim i Alexisem na drugim skrzydle. Na ławce mielibyśmy Ville, Pedro i Ibrahima. Sytuacja komfortowa jak dla mnie.
cdn

0

Ilu już piłkarzy było łączonych z Barceloną. Jakiś czas temu niejaki Salamon Bartosz z Polski podobno został zapisany w notesie Guardioli. Później biły się o niego największe kluby włoskie. A teraz oczywiście cisza i gra w dotychczasowym klubie. Media (i sami piłkarze również) kreują rózne dziwne sytuacje. Co z tego, że teraz Ribery powie, że mógł trafić do Barcelony? Tak sam, jak ja bym powiedział, że miałem być biznesmenem, ale się nie dostałem na ekonomię ;) Swoją drogą plotki o nim swego czasu były dość popularne. Równie dobrze mogliśmy mieć w drużynie Mesuta Ozila. Podobno sam nalegał na transfer. Ale temat upadł, teraz nie ma już co gdybać. Było i minęło, a jak komuś żal to niech to zostawi dla siebie.

0

u99artur1
Faktycznie niektóre ceny mogą powalić na kolana. Planuję jechać do Barcelony w następnym roku, jak się przy okazji uda obejrzeć mecz to będę przeszczęśliwy. Z tym, że na razie nie mam i nie planuję dzieci, więc we dwójkę z żoną może unikniemy kwoty 5k za pobyt.

0

Pozwolę sobie napisać komentarz trochę nie na temat. Podoba mi się to, co robi zarząd Barcelony w kwestiach transferowych od pewnego czasu. Z zespołu odchodzą piłkarze przeciętni (Jeffren, Bojan, Maxwell, Keita). Oddajemy juniorów i zawodników Barcy B (co jest nieuniknione) zachowując sobie mozliwość ich odkupienia. Rosell kupuje zawodników mądrze i za kwotę mniejszą niż są warci. Do pierwszego zespołu dołączają najzdolniejsi wychowankowie La Masii, często wielu innych ma możliwość uczestniczenia w treningach pierwszej drużyny. Powoli zapominamy o wymianie Ibra-Eto'o i sprzedaniu Toure. Teraz, gdy nie ma Pepa oczekuję od Tito braku "ulubieńców". Największy z nich odszedł sam ;) Czy teraz ktoś wogóle żałuje odejścia Keity? Dotychczas zazwyczaj tylko blokował innym możliwość pokazania się. Dzięki temu szanse dostaje chociażby Sergi Roberto. Pep już go próbował, teraz Tito daje mu trochę inne zadania i chłopak zaczyna grać naprawdę efektownie. Kto wie, czy za chwilę nie bedzie pierwszym zmiennikiem linii pomocy. Tak samo z Markiem Bartrą. Może za rok bedzie wychodził co mecz w podstawowej jedenastce? Oby Tito kontynuował to, co pokazuje w meczach towarzyskich. Jestem pewien, że u Vilanovy młodzi dostaną więcej minut niż dostaliby u Pepa. Skończył się pewnie okres dominacji, przyszedł nowy trener. Dostał na dzień dobry skład niemal idealny. Nie musi przeprowadzać żadnych rewolucji. Oczekiwania są duże, ale ma ten komfort, że zna wszystkich piłkarzy a oni mu ufają.
Podsumowując, zarząd niech idzie dalej wcześniej obraną ścieżką i spłaca zadłużenie klubu. A Tito niech się nie boi podejmować odważnych decyzji. To musi zaprocentować i przynieść sukces.

0

buzinga, Geble
Będę miał co robić w pracy ;)

0

FrancescFàbregas
To było w na MŚ w RPA, rok 2010.

0

Geble
Wiem, że u Di Matteo Oriol może nawet na ławkę się nie łapać, ale ja widzę w nim potencjał. Sam napisałeś, że miał kilka dobrych spotkań. Popatrzmy sobie na to chłodnym okiem: młodzian, nowa liga, nowi koledzy, nowy styl gry, gra z takimi gwiazdami jak Drogba, Lampard, przeciwko mocnym zespołom w silnej lidze i dał sobie radę. A przecież przeszedł z "rezerw". Owszem Essien to inna półka, ale chłopak ma czas. Oby tylko ktoś dał mu szansę i minuty. Sam bym go chętnie widział z powrotem w Barcelonie, ale ciężko znaleźć dla niego miejsce.

0

Gaspar
Brakuje Hiszpanom również takiego "magicznego dotknięcia" - piłki za plecy obrońców albo długiego prostopadłego podania. Ale komu podawać jak z przodu "stoimy i czekamy".
aschnu
Biletów podobno sprzedali więcej niż przez całe Euro 2012 (informacja z mediów UK), więc nie wiem, czy jest to niska sprzedaż. Ale z drugiej strony łącznie z kobietami jest 24 ekipy i trochę więcej spotkań. Piłka na igrzyskach faktycznie stoi kiepsko, ale to nie jest sprawa nowa. Odkąd pamiętam to już tak było.

0

Zastanawia mnie czemu Milla nie daje grać od początku Romeu. Przecież on by ten nieszczęsny środek pola opanował i uspokoił. W końcu uczył się tego w La Masii. Z drugiej strony brakuje kogoś do pomocy, bo przecież sam meczu nie wygra. Jak na dłoni widać brak Thiago. Ten chłopak by pokierował drużyną. A mając z tyłu wsparcie Oriola (w końcu mieli ze sobą styczność) byłby o wiele spokojnieszy.

0

constantine16
Prawda zawsze leży pośrodku. Również rozumiem Xaviego, czasami trzeba głośno o czymś powiedzieć. Tylko czemu jak wygrywali to było wszystko dobrze (a sędziowie jacy kochani) i po co dołącza się do niego tatuś. Ehh zresztą, szkoda w to brnąć głębiej, zaraz wywołam jakieś niepotrzebne kłótnie.

0

Santana10
Z ręką na sercu powiem, że nie śledzę twoich wszystkich komentarzy, ale z tego co pamiętam zawsze są one nieobiektywne. Napisałeś kiedyś coś krytycznego o Barcelonie? Nie wliczam tutaj utartych sloganów typu: wymiana Eto'o - Ibra to pomyłka, czy też umieszczenie reklam na koszulkach to porażka Rosella i zerwanie z tradycją. Nie obraź się, ale dla mnie jesteś troche zaślepionym fanatykiem. Piszesz, że większość ludzi uważa Messiego za lepszego od Cristiano, więc to oni (jako większość) mają rację. Ale gdy naokoło większość naśmiewają się z Xaviego po jego wypowiedziach, to wtedy ta sama większość nie ma racji.
Moja prawda jest bardziej prawdziwsza czy co? - zupełnie tego nie rozumiem. Jesteś bardzo wybiórczy, jeśli chodzi o przytaczanie faktów, cytatów. Przepisy regulują praktycznie wszystko na boisku piłkarskim, nie popadaj w skrajności, poza tym w innych dziedzinach również istnieje coś takiego jak nieuczciwe zagrywki. Przykład - żużel i robienie toru pod gospodarzy, piłka ręczna i wymiana piłek tuż przed meczem (później się okazuje, że gospodarze od początku nimi trenowali), itd. Skoro Uefa mówi, że trawa może być załóżmy wysoka na 25-35 mm, to czy długość 35 mm jest zbrodnią przeciwko drugiej drużynie? To samo z podlewaniem.
Poza tym pięknie zanglizowałeś nasze najsłynniejsze słowo i chyba tylko z tego będę Cie kojarzył ;)
pozdrawiam

0

constantine16
Taki już urok piłki nożnej, nie zawsze wygrywa drużyna, która grała lepiej i na to zasługiwała. Zresztą to dotyczy ogólnie pojętego sportu. Poza tym ja także narzekałem, gdy przegrywałem, to taka sportowa złość i ambicja. Ale zawsze to się pojawiało "na gorąco", pod wpływem emocji. Co innego iść po jakimś czasie na konferencję prasową po ochłonięciu i dalej żalić się przed kamerami.

0

Zaczynamy powoli odbiegać od tematu, więc teraz odniosę się do artykułu. Zgadzam się z tym, że FC Barcelona to klub wyjątkowy. Przez wiele lat był symbolem uciśnionych przez reżim Franco Katalończyków. Nadal jest główną wizytówką pięknej Katalonii. Jako klub sportowy szanuje tradycję, ma swoje zasady i stara się zawsze postępować zgodnie z etyką. W 100 % można powiedzieć klub wyjątkowy. Ale czy "żaden ze współczesnych klubów piłkarskich nie ma tak wyraźnie określonej i umiejętnie eksponowanej własnej, niepowtarzalnej tożsamości:" - z tym się nie zgodzę. Są kluby równie lub nawet bardziej tożsame - ale nie są tak znane i populane jak FC Barcelona i dlatego można odnieść wrażenie zgodne z cytatem autora artykułu. Chyba tutaj tkwi sedno sprawy.
Żeby nie przedłużać - gdyby nie Johan Cruyff nie byłoby taki wielkich sukcesów sportowych jak w ostatnich 20 latach. Dotyczy to również reprezentacji Hiszpanii, gdzie trzon stanowią piłkarze Barcelony. Wzór odpowiedniej pracy z młodzieżą i symbol ofensywnej oraz efektywnej/efektownej taktyki.

0

TenTypMes
Zawsze będę po stronie Xaviego, bo lubię ludzi, którzy nie boją się powiedzieć swojego zdania. Ale nie lubię jak ktoś narzeka na trawę, piłkę i inne czynniki (słynne: oni nie chcieli grac w piłkę). Jeśli są takie same warunki dla obydwu drużyn, to ja nie widzę problemu, tak jak w przypadku gry defensywnej. Tak samo mogą mówić piłkarze z drużyn grających przeciwko Barcelonie : bo oni graja za szybko po ziemii, argument jak dla mnie śmieszny. Poza tym gra się na tyle na ile przeciwnik pozwala.

0

Gaspar
Masz rację z Xavim. Może na boisku jest następcą Guardioli, ale jego niektóre wypowiedzi pozaboiskowe mogą i wzbudzają często kontrowersje. Rozumiem, że można czasami coś dosadnie powiedzieć, nawet będąc sprowokowanym, ale po to dostaje się rozum, żeby czasami pomyśleć zanim coś się powie. Wzorem na tym polu dla mnie jest Carles Puyol, chyba nieprzypadkowo nazywany "Legendą". Drugi przykład to Andres Iniesta, wielki człowiek na boisku i poza nim. Xavi ma swój charakterek, co przeważnie się przydaje. Chyba miał jakiegoś przodka z Polski, bo to narzekanie nie jest chyba przypadkowe ;)

0

Hugo Sanchez miał grać w Barcelonie? Tego nie wiedziałem. I dalej można gdybać - jakby dołączył do zespołu i zarząd nie sprzedał Maradony, to ten duet by chyba niszczył wszystkich w Hiszpanii przez długie lata.
César Luis Menotti - kiedyś oglądałem program dokumentalny, w którym wypowiadał się o Pele i trochę też o Maradonie. Jednego znał z boiska, drugiego trenował.

0

Można gdybać co by było, gdyby Diego został w Barcelonie. 52 mecze i 34 bramki, jakkolwiek na to nie patrzeć wynik ładny biorąc pod uwagę ciągłe kontuzje i pauzowanie. Podobno Maradona był w konflikcie z prezesem Nunezem i dlatego odszedł. Zresztą w każdym klubie mieli z nim jakiś mniejszy lub większy problem. Ale to, co zrobił z Napoli dla mnie stawia go wyżej niż szanownego pana Pele. Przed Maradoną mieli dwa puchary Włoch. A z nim: 2x razy scudetto, 1x Puchar Włoch, 1x Superpuchar Włoch, 1x Puchar UEFA. Po odejściu Diego równia pochyła aż do Serie C. Teraz znów rosną w siłę.

0

Santana10
Twoich opinii nie traktuję poważnie. Zresztą nawet nie zamierzam z Tobą dyskutować.

0

To teraz już raczej trzeba kogoś kupić na środek obrony. Zostało 3 plus Bartra. Fontasa na razie nie liczę, bo nie wiadomo kiedy dostanie zielone światło. I czy wogóle zostanie w klubie. Szkoda mi Muniesy, bo ma duży potencjał i "papiery" na dobrego defensora. Ależ to życie jest przewrotne, oby wrócił do gry na wiosnę.

0

Geble
Nie wspominając o Rondo ;)

0

Bover
Tam zabrakło słowa "ostatnio". Niestety powiem Ci, że z pespektywy kilku lat (a tyle już tutaj jestem) stwierdzam, że coraz mniej tutaj rzeczowych opinii. Część mądrze piszących zrezygnowała z komentowania lub komentuje bardzo rzadko. Wiele znajomych nicków już się nie pojawia.

0

Chudini
Czytaj ze zrozumieniem, z Tobą się już pożegnałem.

0

mb1990
Po prostu chłopak ma pecha, 3 lata to jak dla mnie "chwilę temu", szczególnie w przypadku takiego młodego piłkarza.

0

mb1990
Puyol debiutował w wieku 21 lat, Marc ma obecnie 20 lat. Moja pomyłka, bo cały czas myślałem, że Muniesa to rocznik 1991. Co nie zmienia faktu, że Carles wszedł i jak to się mówi został. Muniesie życzę jak najlepiej, ale jeśli zerwał więzadła to w tym sezonie za wiele się nie nagra, a swój debiut miał już chwilę temu.

0

Chudini
Żegnam, hejterów nam tutaj nie trzeba.

0

Chudini
Dorośniesz - zrozumiesz.

0

Chudini
Swoimi wypowiedziami obniżasz (niewysoki niestety) poziom strony. Poza tym nie znasz i nie stosujesz się do regulaminu za co możesz dostać bana. Muniesa na razie ma potencjał i dużo występów w drużynach rezerwowych. Puyol w jego wieku grywał już w ważnych meczach La Liga. To, że Marc dołączył do pierwszego zespołu nie znaczy, że zostanie jego gwiazdą. Przed nim jeszcze długa droga. Jak się nie sprawdzi to go sprzedadzą i tyle będziesz miał z następcy.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?