Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Liczę, że Roberto dostanie znaczną podwyżkę, bo obecnie jego pensja jest jedną z najniższych w zespole, a jego zaangażowanie z kolei jednym z największych. O klauzulę i jego pozostanie jestem za to spokojny, to kolejny z tych piłkarzy, którzy zostaną z nami do końca kariery, chyba, że Barcelona postanowi inaczej.
1
W sumie chodzi o "przychody", nie o "dochody", więc faktycznie nie powinny być wliczane wydane pieniądze - mój błąd! :)
1
Przecież w letnim okienku ostatecznie wyszliśmy na minus... :D
4
Bo Kościół ciągnie od państwa kasę, którą ja wpłacam w postaci podatków? Czy to wystarczający powód?
6
A ja się z Tobą zgodzę. Księża robią problemy przy próbie wypisania się z KK z oczywistych względów - kasa. A tak, to mogą sobie mówić, że w Polsce jest 90% katolików, bo tak wychodzi z ksiąg, kto był ochrzczony, a ludzie to mają gdzieś i się nie wypisują, bo po co kłopot.
1
Do tego w Lidze Mistrzów pozostanie nazwa Camp Nou, bo tam nie można używać nazwy sponsora stadionu (vide Borussia Dortmund).
0
To nie jest żadne szczęście, skoro przez to musimy przepłacić za Dembele czy kogokolwiek innego.
0
W 2014 też mało kto stawiał na Argentynę, a jednak doszli do finału, bo Sabella świetnie ustawił defensywę. Oby praca Sampaoliego również przyniosła efekty na Mundialu.
2
Okładka Marki wygląda jak parodia okładki Mundo Deportivo :D
0
A lekarze reprezentacji Urugwaju przypadkiem nie zdementowali informacji o operacji Luisa?
11
Dla Barcy najlepsze będzie, jeśli Messi ten Mundial wygra, bo szczęśliwy Messi = lepszy Messi na boisku.
2
Cała Argentyna miała zagrać na poziomie Messiego, tymczasem starczyło, żeby tylko Messi zagrał na swoim poziomie.
Swoją drogą, fajnie to wygląda - w trzech meczach 6 goli zdobytych przez naszych graczy. Dobrze, że Suarez się odblokował.
0
Dlaczego szkoda? Otrzymuje więcej minut, a póki co na boku obrony idzie mu znakomicie.
1
W przypadku takiej samej liczby punktów będzie liczył się najpierw bilans bramek czy mecze bezpośrednie? Bo Szwajcaria pierwszy mecz z Portugalią wygrała 2:0, co będzie ciężkie do przebicia dla Portugalczyków...
0
No ma ważną umowę na czas nieokreślony, więc nie może. Przecież jego nowa umowa na ten moment kończy się za "nieskończoność lat", po prostu może ją jednostronnie zerwać do 30. kwietnia bez konsekwencji.
1
Portugalia w barażach może trafić np. na Włochy, a wtedy może już tak kolorowo nie być dla nich. Dla Argentyny po uzyskaniu 5. miejsca awans przez baraż jest właściwie formalnością.
0
No właśnie rodzi skutki, bo inaczej Iniesta od początku 2018 roku mógłby negocjować z innymi klubami przejście za friko - tymczasem teraz, jeżeli nic niespodziewanego się nie stanie, to będzie automatycznie naszym graczem na kolejny sezon i tak w kółko dopóki się nie zdecyduje odejść. Przecież od początku było wiadomo, że ma taką opcję - ja myślałem, że będzie musiał poinformować o tym zarząd do końca sezonu czyli np. do początku okienka transferowego.
0
Jak bardzo daleka ekstrapolacja mojego komentarza doprowadziła Cię do takiego wniosku...? :D
0
Jak to po co pakować kasę w sport czy filmy - bo biznes rozrywkowy jest zarąbisty i zwykle skutkuje zyskami. Poza tym dzieciaki goniąc za piłką zaczerpną trochę ruchu, a filmy (jak choćby ta "Ida") mogą nieść jakieś wartości czy odsłaniać historię w przystępnej formie.
1
Ale nie mamy nawet żadnego wpływu na to, kto tam gra i nas "reprezentuje", więc co to za sukces? Rozumiem, że można się z tego cieszyć - sam się cieszę, jak reprezentacja Polski wygrywa, tak samo jak cieszę się kiedy wygrywa Barcelona - ale nie ma z czego być dumnym. Właściwie, to prędzej mógłbym o tej "dumie" mówić w przypadku sukcesów właśnie Barcelony - bo to drużyna, którą sami wybraliśmy, z którą jesteśmy na dobre i na złe, której losy obserwujemy każdego dnia, która być może wyraża wartości pozasportowe, które uważamy za nasze - stąd tutaj można by mówić o dumie ze względu na swoją wytrwałość we wspieraniu ich, ze względu na dobry wybór itp.
0
Sukcesem kraju może być coś, co przyniesie korzyści większości jego mieszkańców. Jakie korzyści, oprócz możliwości szpanowania na zagranicznych forach i okazji do chwilowego świętowania przy piwie, przyniesie sukces reprezentacji Polakom?
0
Nie, po prostu pisałeś o "sukcesie kraju". Sukcesów Barcelony również nie przypisuję sobie, cieszą mnie, bo po prostu kiedyś stwierdziłem, że im będę kibicował.
1
Nie nie, z filmami to jest na odwrót - jak polski film wygrywa Oscara, to trzeba go dyskredytować na wszelki możliwy sposób, że jest tak naprawdę "antypolski", nudny i beznadziejny! :D
3
Ale wygranie MŚ to nie jest sukces kraju, tylko sukces określonej grupy osób - piłkarzy, trenerów, masażystów, lekarzy itp. Gdybym miał dobrego przyjaciela, który grałby dla reprezentacji Bułgarii, to bym kibicował Bułgarii, bo byłby to sukces mojego przyjaciela. Z reprezentacji Polski nie znam nikogo.
2
Nie wiem jak Ty, ale ja nie uważam za swoich "reprezentantów" ludzi odwalających takie rzeczy. A duma narodowa jest najniższa, bo to uczucie wywołane czymś na co kompletnie nie mamy wpływu, zależna tylko od losowego czynnika w jakim miejscu się urodziliśmy.
1
Paulinho Ci się zakradł do posta... :D
2
Piszecie, że piłkarze "reprezentują nas". Czyli mam się cieszyć i być dumnym z tego, że reprezentują mnie goście przechwalający się w telewizji, że "przebalowali gdzieś z 20 baniek"? :D Sport to tylko sport, można sobie być "dumnym" z sukcesów reprezentacji swojego kraju, ale trzeba pamiętać, że to jest najniższy rodzaj dumy.
26
Pewnie nie istnieją bez Messiego, bo jeszcze bez niego nie grali...? :D
0
I nie ma chłopców do bicia - Boliwia u siebie kradnie wszystkim punkty, a najsłabsza Wenezuela parę lat temu doszła do półfinałów Copa America.
11
Eliminacje w strefie Ameryki Południowej są najtrudniejsze na świecie i pewnie sporo europejskich drużyn miałaby problemy, gra się po 18 meczów, do tego trzeba jeździć do Boliwii i Ekwadoru i grać na wysokości 3000 m n.p.m., zawsze jakaś mocna drużyna odpada.