LosBlankos
Dołączył/a: styczeń 2013
Katowice
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Trochę śmiesznym z perspektywy czasu jest to, że Ronaldo odszedł z Realu by szukać szóstego zwycięstwa w Lidze Mistrzów.
Tymczasem on może już w ogóle w tych rozgrywkach nie zagrać a jego koledzy jak Modrić, Kroos, Isco, Carvajal czy nawet Nacho, Marcelo i Bale mogą do dogonić i razem trzymać rekord 5 zwycięstw.
Jestem ciekaw czy żałuje odejścia z Madrytu
1
@Bogan myślę, że jedyną przewagą Kahna nad Neuerem to jego postawa na boisku. Gdyby Manu miał jego charyzmę, miałby szansę na dużą promocję pod Złotą Piłkę
6
Manuel Neuer jest trzecim najlepszym piłkarzem w swoim pokoleniu, a przynajmniej wśród graczy urodzonych w latach 80. Przed nim widzę tylko Messiego i Ronaldo (w takiej dokładnie kolejności), i to też nie jakoś kosmicznie daleko.
Może to wyglądać na wariactwo, ale mnóstwo powodów by tak uważać. Jedynym czego w futbolu Niemiec nie wygrał to mistrzostwo Europy, oprócz tego ma wszystko – Mundial (także złote rękawice na tamtym mundialu), dwie LM, dziesięciokrotnie Bundesligę, potrójną koronę w 12/13, oraz ponowną potrójną koronę z 19/20 (mając już 34 lata). W każdym tym sukcesie był kluczowym elementem zespołu.
Indywidualnie pięciokrotnie był wybierany najlepszym bramkarzem świata według IFFHS, był także ich najlepszym bramkarzem dekady 2011-2020. Był piłkarzem roku w Niemczech, najlepszy według FIFA i UEFA.
Ale nie tylko z powodu nagród należy doceniać Neuera. Niemiec zrewolucjonizował pozycję bramkarza w piłce nożnej, nadał jej nowego znaczenia i to właśnie on jest przykładem dla młodych bramkarzy jak należy grać. To, jak ważna jest gra nogami u współczesnych golkiperów jest jego zasługą. Nie byłoby wychodzącego do połowy Edersona gdyby nie było Manuela Neuera.
Współczesny bramkarz musi przewidywać gdzie uderzy piłka ale także na jakiej wolnej przestrzeni za jego obrońcami może się pojawić, musi mieć wizję rozgrywającego nie tylko podczas wyrzutu czy piątki spod bramki, musi swoim wyjściem nakładać presję na napastnikach.
Jednocześnie Neuer jest fantastyczny na linii, zasięg pozwala mu wyjść do prawie każdego dośrodkowania, jest pewny i prawie nie popełnia błędów. Na dodatek po długiej i odnawiającej się kontuzji stopy, która w sezonie 17/18 pozwoliła mu zagrać jedynie 4 mecze powrócił do grania na najwyższym poziomie. Trzeba też pamiętać o tym, jak kluczowe są zdrowe stopy, szczególnie gdy ma się 193cm i waży ponad 90 kilogramów. Duże obciążenie oznacza dłuższy proces leczenia, dłuższą rehabilitację, większą szansę nawrotów. Tylko najwięksi potrafią wracać na taki poziom po rocznym rozbracie z grą, tym bardziej w takim wieku.
Bramkarze często są pomijani jeśli chodzi o nagrody, mało kto docenia ich bardziej aniżeli graczy z pola, przez co nigdy nie miał jakiejś poważnej szansy na Złotą Piłkę chociażby. Niemiec nie ma już niczego do udowodnienia, prawie niczego do wygrania, jest najlepszym bramkarzem w historii Bayernu oraz Niemiec, być może nawet w trójce najlepszych niemieckich piłkarzy, obok Mullera i Beckembauera.
0
@P33ck ja ułożyłem ich jedynie alfabetycznie, moja czworka to 1. Robben, 2. Torres, 3. Tevez, 4.Sneijder
2
Ułóż tych czterech piłkarzy, urodzonych w 1984 roku, od najlepszego do najgorszego:
Arjen Robben (246 goli: 209 w klubie + 37 w reprezentacji w 710 meczach, 0.35 gola na mecz),
Wesley Sneijder (187 goli: 156+31 w 709 meczach, 0.26),
Carlos Tevez (321 goli: 308+13 w 822 meczach, 0.39),
Fernando Torres (301 goli: 263+38 w 878 meczach, 0.34).
Robben jest tym z graczy, który spośród tej czwórki dał radę utrzymać się na szczycie najdłużej. Czy to w Chelsea, Realu czy Bayernie, wszędzie stanowił trzon zespołu i jednego z najważniejszych graczy. Z racji grania w Bayernie, osiągnął wszystko jeśli chodzi o piłkę klubową, włącznie z potrójną koroną z sezonu 12/13. Z reprezentacją sięgnął po srebro w 2010 oraz brąz w 2014 roku. Gdyby na mistrzostwach Europy grano mecz o 3 miejsce, pewnie miałby także brąz z 2004 roku. Hamuje go jednak brak nagród indywidualnych oraz także raczej rozczarowujący okres w Realu. Karierę zakończył w 2021 roku, po krótkim epizodzie w lidze holenderskiej
Sneijder jako piłkarz jest jednym z największych przegranych w historii Złotej Piłki. Sezon 09/10, który dla Interu skończył się potrójną koroną był dla niego wyśmienity, taki sam także był dla niego mundial w RPA. Peak jego formy był najkrótszy z tej czwórki ale za to, przynajmniej moim zdaniem najbardziej spektakularny. Srebro i brąz z Holandią na mundialach. Niewiele sukcesów poza Interem. Indywidualnie największym sukcesem jest Srebrna Piłka za mundial 2010, gdzie przegrał tylko z Diego Forlanem w walce o najlepszego gracza turnieju. Niestety szybko obniżył loty w czym pomogły kontuzje. Tylko raz w karierze przekroczył barierę 30 meczów w lidze, i to dopiero na końcu kariery, w sezonie 14/15 rozegrał 31 spotkań dla Galatasaray. Od 2017 roku raczej na obrzeżach futbolu przez kontuzje, ostatnie dwa lata w Katarze. Karierę zakończył w 2019 roku.
Tevez to synonim piłkarza, którego nienawidzą wszyscy oprócz tych, dla których aktualnie gra. Kontrowersyjny ale także wyśmienity napastnik, pod kątem strzelonych goli najlepszy w całym zestawieniu. Niestety tak jak potrafił być świetny, tak też potrafił być beznadziejny. Z Boca Juniors wygrał wszystko, podobnie jak z ManUnited, coś tam wygrywał także w ManCity oraz w Juventusie. Zanim pojawił się Messi, Tevez był dwa razy z rzędu najlepszym argentyńskim piłkarzem (2003-2004). Najlepszy piłkarz Juve w sezonach 13/14 oraz 14/15, najlepszy piłkarz Serie A 14/15. Fatalny natomiast był w reprezentacji. Zaledwie 13 bramek w 76 występach, 4 porażki w finałach Copa America, porażka w Pucharze Konfederacji w 2005. Relatywnie szybko przestał się liczyć w wielkim futbolu. W 2015 roku, mając 31 lat wrócił do Boca, później mały epizod w Chinach i ponownie gra w Boca. Jako jedyny wciąż jest aktywnym graczem.
Torres dla Liverpoolu pozostaje zdrajcą i pewnie z radością patrzono tam na to jak fatalnie sobie radził w Chelsea. Transfer do Londynu zniszczył go jako piłkarza co było widać i wtedy i co teraz można ocenić po najbardziej podstawowych statystykach. W Atletico ma status legendy, na co zapracował rewelacyjną grą. Zapewniłby sobie podobny status w Liverpoolu, gdyby nie wspomniany transfer: 81 goli w 142 meczach. W Chelsea wszyscy wiemy jak sobie poradził, jednak i tam miał swoje momenty, jak w półfinał Ligi Mistrzów w sezonie 11/12. Większość jego sukcesów klubowych pochodzi właśnie z okresu w Chelsea: LM 11/12, LE 12/13. W Atletico powtórzył sukces i wygrał LE 17/18, jednak nie załapał się na żadne z dwóch mistrzostw w XXI wieku. Dla reprezentacji był piłkarzem kluczowym niezależnie od formy prezentowanej w klubie, a wygrać 2 mistrzostwa Europy w 2008 oraz 2012 i Mistrzostwo Świata w 2010 nie przydarza się każdemu. Indywidualnie raczej niewiele ma oprócz nagrody za występ w finale Euro 2008, dwa razy także był w 11 roku FIFa w 2008 i 2009. Tym, co obniża jego ocenę jest transfer do Londynu: w 2011, mając 27 lat został być cieniem samego siebie. Tylko raz strzelił w sezonie więcej niż 20 goli (12/13, 22 gole w 64 meczach, z czego tylko 8 w lidze). Powrót do Atletico był czasem wzlotów i upadków, a zakończył się po sezonie 17/18. Później dwa lata grał jeszcze w Japonii, karierę zakończył w lipcu 2019 roku.
Jak to wygląda u was?
0
Ułóż tych czterech piłkarzy, urodzonych w 1984 roku, od najlepszego do najgorszego:
Arjen Robben (246 goli: 209 w klubie + 37 w reprezentacji w 710 meczach, 0.35 gola na mecz),
Wesley Sneijder (187 goli: 156+31 w 709 meczach, 0.26),
Carlos Tevez (321 goli: 308+13 w 822 meczach, 0.39),
Fernando Torres (301 goli: 263+38 w 878 meczach, 0.34).
Robben jest tym z graczy, który spośród tej czwórki dał radę utrzymać się na szczycie najdłużej. Czy to w Chelsea, Realu czy Bayernie, wszędzie stanowił trzon zespołu i jednego z najważniejszych graczy. Z racji grania w Bayernie, osiągnął wszystko jeśli chodzi o piłkę klubową, włącznie z potrójną koroną z sezonu 12/13. Z reprezentacją sięgnął po srebro w 2010 oraz brąz w 2014 roku. Gdyby na mistrzostwach Europy grano mecz o 3 miejsce, pewnie miałby także brąz z 2004 roku. Hamuje go jednak brak nagród indywidualnych oraz także raczej rozczarowujący okres w Realu. Karierę zakończył w 2021 roku, po krótkim epizodzie w lidze holenderskiej
Sneijder jako piłkarz jest jednym z największych przegranych w historii Złotej Piłki. Sezon 09/10, który dla Interu skończył się potrójną koroną był dla niego wyśmienity, taki sam także był dla niego mundial w RPA. Peak jego formy był najkrótszy z tej czwórki ale za to, przynajmniej moim zdaniem najbardziej spektakularny. Srebro i brąz z Holandią na mundialach. Niewiele sukcesów poza Interem. Indywidualnie największym sukcesem jest Srebrna Piłka za mundial 2010, gdzie przegrał tylko z Diego Forlanem w walce o najlepszego gracza turnieju. Niestety szybko obniżył loty w czym pomogły kontuzje. Tylko raz w karierze przekroczył barierę 30 meczów w lidze, i to dopiero na końcu kariery, w sezonie 14/15 rozegrał 31 spotkań dla Galatasaray. Od 2017 roku raczej na obrzeżach futbolu przez kontuzje, ostatnie dwa lata w Katarze. Karierę zakończył w 2019 roku.
Tevez to synonim piłkarza, którego nienawidzą wszyscy oprócz tych, dla których aktualnie gra. Kontrowersyjny ale także wyśmienity napastnik, pod kątem strzelonych goli najlepszy w całym zestawieniu. Niestety tak jak potrafił być świetny, tak też potrafił być beznadziejny. Z Boca Juniors wygrał wszystko, podobnie jak z ManUnited, coś tam wygrywał także w ManCity oraz w Juventusie. Zanim pojawił się Messi, Tevez był dwa razy z rzędu najlepszym argentyńskim piłkarzem (2003-2004). Najlepszy piłkarz Juve w sezonach 13/14 oraz 14/15, najlepszy piłkarz Serie A 14/15. Fatalny natomiast był w reprezentacji. Zaledwie 13 bramek w 76 występach, 4 porażki w finałach Copa America, porażka w Pucharze Konfederacji w 2005. Relatywnie szybko przestał się liczyć w wielkim futbolu. W 2015 roku, mając 31 lat wrócił do Boca, później mały epizod w Chinach i ponownie gra w Boca. Jako jedyny wciąż jest aktywnym graczem.
Torres dla Liverpoolu pozostaje zdrajcą i pewnie z radością patrzono tam na to jak fatalnie sobie radził w Chelsea. Transfer do Londynu zniszczył go jako piłkarza co było widać i wtedy i co teraz można ocenić po najbardziej podstawowych statystykach. W Atletico ma status legendy, na co zapracował rewelacyjną grą. Zapewniłby sobie podobny status w Liverpoolu, gdyby nie wspomniany transfer: 81 goli w 142 meczach. W Chelsea wszyscy wiemy jak sobie poradził, jednak i tam miał swoje momenty, jak w półfinał Ligi Mistrzów w sezonie 11/12. Większość jego sukcesów klubowych pochodzi właśnie z okresu w Chelsea: LM 11/12, LE 12/13. W Atletico powtórzył sukces i wygrał LE 17/18, jednak nie załapał się na żadne z dwóch mistrzostw w XXI wieku. Dla reprezentacji był piłkarzem kluczowym niezależnie od formy prezentowanej w klubie, a wygrać 2 mistrzostwa Europy w 2008 oraz 2012 i Mistrzostwo Świata w 2010 nie przydarza się każdemu. Indywidualnie raczej niewiele ma oprócz nagrody za występ w finale Euro 2008, dwa razy także był w 11 roku FIFa w 2008 i 2009. Tym, co obniża jego ocenę jest transfer do Londynu: w 2011, mając 27 lat został być cieniem samego siebie. Tylko raz strzelił w sezonie więcej niż 20 goli (12/13, 22 gole w 64 meczach, z czego tylko 8 w lidze). Powrót do Atletico był czasem wzlotów i upadków, a zakończył się po sezonie 17/18. Później dwa lata grał jeszcze w Japonii, karierę zakończył w lipcu 2019 roku.
Jak to wygląda u was?
0
Ułóż tych czterech napastników, urodzonych w przeciągu 6 lat czyli należących mniej więcej do jednego pokolenia od najlepszego do najgorszego:
-Didier Drogba (362 gole: 297 w klubie + 65 dla reprezentacji w 784 meczach, 0.46 gola na mecz),
-Samuel Eto'o (427 goli: 371+56 w 882 meczach, 0.48),
-Robin van Persie (322 gole: 272+50 w 695 meczach, 0.46),
-Luca Toni (322 gole: 306+16 w 705 meczach, 0.45).
Liczby przemawiają za Eto'o, jednak trzeba pamiętać, że ponad 20% jego bramek to liga rosyjska i turecka i katarska, w których niczego specjalnego nie zwojował. Wygrał natomiast sporo z Kamerunem: dwa zwycięstwa w Pucharze Narodów Afryki oraz jedna porażka w finale. Sporo także wygrał z Barçą, pewnie pamiętacie. Ma w CV dwie potrójne korony, na dodatek sezon po sezonie. Czterokrotnie wybrany najlepszym piłkarzem Afryki, w finałowej trójce był ośmiokrotnie.
Drogba także ma mocne argumenty za sobą, w Chelsea wygrał w zasadzie wszystko co było do wygrania, na dodatek półtorej sezonu (druga połowa sezonu 12/13 oraz 13/14, miał wtedy 35-36 lat) w Galatasaray nie był wakacjami. Niestety brak reprezentacyjnych sukcesów: dwie porażki w finałach PNA. Dwukrotnie wybrany najlepszym piłkarzem Afryki, a w finałowej trójce był dziewięciokrotnie (rekord).
Robin van Persie przez to, że spędził w Arsenalu 8 lat, niewieloma tytułami może się pochwalić. W ManUnited zaliczył 3 sezony, z czego ten pierwszy zbiegł się z ostatnim sezonem sir Alexa Fergusona. I to, jak wybitnym był w sezonie 12/13 duet Rooney-van Persie nie są w stanie opisać dobrze same liczby. Do tego brąz w na mundialu w Brazylii oraz srebro w RPA. Jego największym stopniu hamuje zmarnowanie wielu lat w Arsenalu.
Luca Toni jest tutaj najmniej oczywistą postacią. Na arenie międzynarodowej jest z nich najbardziej utytułowany, wiadomo, mistrzostwo świata z Niemiec w 2006. Miał już wtedy 29 lat, jest zatem najstarszy z tej czwórki. Warto jednak pamiętać, że Toni to czwarty najlepszy strzelec we włoskiej piłce, po Pioli, Del Piero i Meazzy. Czyli jakby nie patrzeć zostawia w tyle Tottiego, Baggio, Inzaghiego. Niestety dla niego, jedynym sezonem w którym odniósł jakis sukces z klubem to 07/08, gdy grał w Bayernie. Tego nie uzupełni Złoty But z 05/06 (31 goli w 38 meczach dla Fiorentiny, 9 miejsce w lidze), ani też bycie najlepszym strzelcem Serie A w sezonie 14/15, w wieku 36-37 lat.
Jak wygląda sprawa u was?
6
Nie wiem jakie wy macie odczucie, ale pierwszy raz słyszę Andrzeja Strejlaua tak podekscytowanego meczem podczas komentarzu.
Ponad 80 lat i wciąż jest ponad przynudzaczami pokroju Jagody czy Orłowskiego.
0
@bartas97 to miał być żarcik, jak widać słaby xd
2
Ciekawostka. Real wygrał czwarty klasyk z rzędu w lidze. Poprzednio taka passa przytrafiła się Realowi w latach 1933-1935, kiedy także wygrali 4 razy z rzędu.
Jest to druga najlepsza passa zwycięstw Realu nad Barçą w lidze. Najlepsza to sześć kolejnych klasyków w latach 1962-1965.
Barcelonie w historii czterokrotnie udawało się wygrywać po trzy ligowe klasyki z rzędu, ale czterech wygranych z rzędu blaugrana nie zaliczyła nigdy.
Co innego z piątką. Barça była w stanie wygrać 5 ligowych klasyków z rzędu w latach 2008-2010.
To podczas tej serii miejsce miały dwa z najlepszych wieczorów w życiach cules: 2-6 z maja 2009 oraz 5-0 z listopada 2010.
Pięć wygranych z rzędu w lidze z Realem to aktualny rekord Barcelony.
13
Dużo mówi się o formie Benzemy, o tym że 15 udziałów w golach po 6 meczach to najlepszy start w historii La Ligi.
Wydaje mi się jednak, że najlepszy okres pod względem udziałów w golach miał Luis Suarez na sam koniec sezonu 15/16 kiedy zdobył 14 goli i 4 asysty w 5 ostatnich kolejkach.
Dodać warto, że w kolejkach 34 i 35 zaliczył 8 bramek, po cztery na każdy z meczów.
Pierwszym z nich było 0:8 z Deportivo, w którym strzelił 4 gole i zanotował 3 asysty, drugim było 6:0 z Valencią, gdzie także strzelił 4 gole.
Te ostatnich 5 meczów Barça skończyła z 15 punktami i wynikiem bramkowym 24:0
Barca nie miała jednak inne wyjścia niż cisnąć do przodu, bo w poprzednich 5 meczach zaliczyła 4 punkty: zwycięstwo, remis a później trzy porażki z rzędu (między innymi w El Clasico) oraz straciła 11 z 12 puntów przewagi jakie miała nad Realem.
W takim momencie, pod taką presją, w swoim drugim sezonie w klubie, Suarez zalicza 18 udziałów przy golach w 5 meczach. No wariactwo po prostu.
1
@AmigoBlancos Luis Suarez po 6 meczach w sezonie 15/16 miał na koncie 3 bramki i 1 asystę. Dopiero w 8 kolejce rozpoczął serię 10 goli i 2 asyst w 7 meczach, a na sam koniec sezonu zdobył 14 goli i 4 asysty w 5 ostatnich kolejkach. Dodać warto, że w kolejkach 34 i 35 zaliczył 8 bramek, po cztery na każdy z meczów.
Pierwszym z nich było 0:8 z Deportivo, w którym strzelił 4 gole i zanotował 3 asysty, drugim było 6:0 z Valencią, gdzie także strzelił 4 gole.
0
@Borneo jak najbardziej masz rację w większości kwestia o których piszesz. Ja jednak nie krytykuję decyzji Koemana co do składu, taktyki czy innych kwestii trenerskich. Mam na myśli tylko i wyłącznie sposób w jaki tłumaczy wyniki, za które powinien jednak brać odpowiedzialność.
1
@Uukasz_93 bez przesady, zdarzały mu się kwiatki z Casillasem, pamiętam też jak mówił o którymś piłkarzu, że jest słaby, ale to jego wina bo to on na niego stawia. To prawda, przygasł ostatnio i przez to wydawać się może że pewnej granicy nie przekraczał
6
Ogólnie jako kibic Realu nie wypowiadam się zbyt często tutaj, ale nie ukrywam, że lubię z wami debatować czasami i myślę, że Koeman dostarczył taki towar wczoraj na konferencji, że jest o czym.
Bo co jak co, ale żenadą jest ze strony trenera, by mówić, że kadra którą ma nie potrafi grać w piłkę.
Można mówić, że brakuje kontuzjowanych, że zaburzony jest trzon zespołu. Ale ten człowiek otwarcie mówi, że zmiennicy są słabi.
Jak taki trener ma potem wystawić Gaviego czy Baldę i mówić, że w niego wierzy? Ile trzeba będzie czekać na to, by któryś z zawodników wprost powiedział, że jak oni mają grać, skoro dysponują taką ławką trenerską jaką dysponują?
Nie wiem, czy Holender gra na zwolnienie bo ma dość roboty, czy po prostu uwierzył, że w 2021 praca z dziennikarzami i piłkarzami w stylu Mourinho ma sens. Po tym w jakim miejscu jest Mourinho można zauważyć, że to prosta droga do bycia trenerem drugiej czy może nawet trzeciej kategorii.
Nie wiem co o tym sądzicie, ale moim zdaniem Koeman zamiast budować młodych chłopaków, w jakiś sposób ich bronić czy też chwalić za walkę do końca, to on odpala takie pierdoły.
Wszyscy wiedzą, że Barça nie będzie grać cudów bo zasoby kadrowe są ograniczone, bo jest problem z kontuzjami kluczowych graczy, ci ludzie nie wiedzą jeszcze jak ze sobą grać, bo mają za sobą 2 miesiące treningów a z niektórymi to może z 5 jednostek treningowych.
3
@Elosek Kakę wykończyła kontuzja, którą ukrywali w Milanie, by z dobrymi pieniążkami go sprzedać. Gość miał dobrą etykę pracy, niestety zdrowie nie dojechało.
2
Cud, że Hazard wytrzymał do 89 minuty. Chłop jest po prostu ex-piłkarzem, który nie potrafi nawet stracić nadwagi.
4
Real gra dzisiaj taką kaszanę, że sklejam pysk xd
3
Kolega @cybo pod tekstem o świetnych statystykach Messiego w meczach z Atletico (32 gole w 42 meczach) zapytał o statystyki Messiego od kadencji Simeone w Madrycie.
Diego Simeone pracuje w Atletico od grudnia 2011. Od tego czasu mierzył się z Messim 29 razy. Barca wygrała w tym czasie wygrała 15 spotkań, 10 razy padł remis a 4 razy wygrało Atleti. Wynik bramkowy to 41-27 dla Barcy.
A co do Messiego - w 29 meczach strzelił 15 bramek, czyli 46% swoich bramek przeciwko Atletico. Statystycznie jego dorobek przeciwko Simeone to 0.51 gola na mecz.
Oznacza to, że w pierwszych 13 meczach przeciwko Atletico, Leo strzelił 17 goli, co daje średnią na mecz 1.3 gola, a to jest jakaś szalona statystyka.
Warto dodać, że z Simeone na ławce, Messi tylko raz strzelił więcej niż jednego gola - 16 grudnia 2012 roku, w wygranym przez Barcę 4:1 meczu 16 kolejki La Liga.
Po tym meczu przyszła największa passa Messiego bez gola przeciwko Atletico - 7 meczów, w których padło 5 remisów, a Atletico i Barca zaliczyli po jednym zwycięstwie.
Pomimo tego, że Messi jest autorem ponad jednej trzeciej goli Barcy przeciwko Atletico Simeone to można pokusić się o stwierdzenie, że Argentyńczyk znalazł sposób na chociaż częściowe spacyfikowanie drugiego Argentyńczyka.
1
@Whudi ej ale ja tu jestem dłużej od Ciebie :( :( :(
48
Manchester City wreszcie zrówna się liczbą występów w finałach Ligi Mistrzów z Duą Lipą.
0
@Avernand biorąc pod uwagę to, że chodzi o PSG, to chyba nikt nie jest zaskoczony
0
@leonek160 EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I KOMENTOWAĆ NA LA RAMBLII BĘDZIE MOŻNA TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI
0
@xDoMinO26x kontuzja
0
@AlexDark00 bądźmy uczciwi - Pepe wiele głupich rzeczy zrobić, ale chłop od sezonu 11/12 jest bez czerwonej kartkiw lidze. Ja wiem, że można wiele mu zarzuci, ale ewidentnie dojrzał.
Casemiro, Ramos - oczywiście obu nie można usprawiedliwiać, ale myślę, że zarówno jakością gry oraz mnogością sukcesów stoją ponad Verrattim, przy okazji nie są aż takimi przygłupami jak Włoch.
Co do Vazqueza to trudno mi się wypowiedzieć, bo zapomniałem co odwalił w przeszłości.
2
@ptrx przyzwyczajenie do grania z ogórkami z Francji
0
@Krychaaa10 wygrywać w ważnych meczach też nie do końca potrafią
2
Verratti jest najgłupszym piłkarzem jakiego widziałem w życiu, jakby typ zaczął rzucać butami w przeciwników to bym się w ogóle nie zdziwił xd
0
@itmustbejoke dlaczego mimo tej kaszany jaką gra Neymar, po tym jak w 4 lata zagrał jakieś 55% meczów do rozegrania, przy całej jego niedojrzałości i ewidentnego braku boiskowej inteligencji ktokolwiek chciałby jeszcze Neymara w Barcelonie? I to już nawet nie mówiąc o ciągnącej się sprawie sądowej
1
Neymar stracił pewnie z 30 piłek dzisiaj, ale ewidentnie wciąż nie wie, że piłka chodzi szybciej niż on biega