Más que un użytkownik
Dołączył/a: sierpień 2013
39 obserwujących
57 obserwowanych
Komu kibicujesz w finale mundialu?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Powiem tak, jeśli o mnie biega, to pomimo, iż osobiście na chwilę obecną mam w głowie kilka sprzeciw orz niepewności co do tego czy ten transfer by "wypalił", to i tak czułbym przepotworną radość i dumę z faktu, że nasz rodak reprezentuje tak wybitny klub.
0
Lewando
Ciekawe co na to agent Mulder? ;P
0
shaddai
Tak. Podejrzewam, że Carlo Ancelotti i Unai Emery mniej więcej już wiedzą.
0
ancurkaa
Dzięki za linka. Głosy już oddane. Oczywiście w pierwszej kolejności - jak podejrzewam większość tutaj obecnych - zaznaczyłem Bale'a, bo za to co w tym sezonie wyprawia należy Mu się ta nagroda. Zresztą wystarczy obejrzeć Jego popisowy występ w Gran Derby, by nie mieć co do tego żadnych wątpliwości.
0
ekztrakt
Pełna zgoda
0
Andrewuuu
A mnie isę wydaje, że większe w tym przypadku znaczenie aniżeli niedawna kontuzja, był fakt, że Leo tego wieczoru "za bardzo chciał" strzelić tego gola i to go w pewnym sensie zablokowało/sparaliżowało.
0
"Carles i Marc nie wiedzą, co oznacza strata gola" - za to bardzo dobrze wiedzą, co to znaczy strata piłki na własnej połowie... za dobrze wiedzą.
0
Tak między nami mówiąc, to występ tej dwójki był daleki od ideału. A zwłaszcza naszego kapitana, który wraca po kontuzji, co zresztą było w tym meczu aż nazbyt widoczne. Puyolowi wyraźnie brakowało obycia z murawą oraz wynikającej z tego pewności na boisku, której brak mogliśmy zaobserwować najczęściej przy wszelkich próbach wyprowadzania piłki. Większość kończyła się niestety bardzo, ale to, bardzo prostymi/dziecinnymi stratami. Oczywiście suma sumarum mecz udało się zakończyć bez utraty gola, co jednak nie zmienia faktu, że gdyby do podobnych sytuacji dochodziło z nieco bardziej ogarniętym rywalem np. Milanem, wówczas finał takich zdarzeń mógłby wyglądać dla nas nieco gorzej.
0
Kapitan hawk
Na prawdę uważasz, że trzeba być idealnym żeby wiedzieć kiedy ugryźć się w język, albo na ile sobie mogę w danej sytuacji pozwolić, bo ja osobiście myślę, że wystarczy odrobinę kultury, zdrowego rozsądku i oleju w głowie, ot co.
0
Kapitan hawk
Żart mówisz? Tylko, że na żarty to można sobie pozwolić prywatnie, w gronie znajomych, a nie publicznie coś takiego wygadywać, choćby po to by nie ryzykować obrażenia czyiś uczuć, godności etc.
0
Moim zdaniem Pan Blatter również przegiął i to ostro. Przede wszystkim uważam, że jako osoba publiczna, sprawująca do tego tak istotną funkcję powinna przywiązywać większą uwagę do swoich słów oraz opinii przez siebie wypowiadanych. Ok, Pan Blatter może preferować bardziej Argentyńczyka, ale na litość boską po co te uszczypliwości i tanie żarciki, które nic poza samym oburzeniem wnieść zwyczajnie nie mogły. Poza tym hasłem oraz ideą - zresztą według mnie jak najbardziej słuszną i potrzebną - jaką od dawna zaciekle stara się głosić oraz promować związek FIFA jest absolutna tolerancja wobec innych ludzi, bez względu na ich kolor skóry, kształt oczu, język w jakim mówią, wiarę, obyczaje itd. Natomiast Pana Blattera to najwyraźniej nie dotyczy skoro w swojej pożal się Panie Boże wypowiedzi wyśmiał i wykpił min. wygląd Ronaldo, tym samym dyskryminując Go i Jego wolność do tego by mógł bez krępacji wykonywać swój zawód z taką fryzurą jaka Jemu się podoba.
0
11 lat wspaniałej, przyprawionej szczyptą magii gry na najwyższym poziomie.
0
A mnie natomiast zastanawia, co też piszą w Walii?
0
juliancarax
Wiesz szkoda mi Cię, bo to co Ty wypisujesz o Alexisie już od dłuższego czasu podchodzi pod zwykłe hejtowanie. Szczerze, to nie mam pojęcia co musiałby jeszcze zrobić Sanches żebyś zmienił o Nim zdanie. Tak samo jak w głowie mi się nie mieści jak ktoś, kto uważa się za kibica jakiejś drużyny może z uporem maniaka szykanować piłkarza, który zdobywa tak piękne i istotne bramki.
0
Jak to się zwykło mawiać w hiszpanii - ole!!! ;P
0
Yyy, Pedro? Are you sure?
0
Grunt to szczerość.
0
" Pociągnięty za język dodał jednak, że gdyby miał wybierać, "wolałby aby Gran Derbi wygrał Real Madryt"." - Jak mnie to nie dziwi! :P
0
Sorka za błędy, ale pisze z kom.
0
No to dupa blada. :/ Szczerze Mu współczuje, bo zapewne z tym sezonem wiązał spore nadzieje odnośnie swojej wyprqcowania sobie pozycji w zespole, a tak z marzeń ograbiła Go kontuzja. To musi być strqszny cios i choć będzie Mu ciężko, to trzymama mocno kciuki żeby mimo wszystko się nie poddał i postarał się po tym wszystkim jeszcze "podnieść".
0
no, ale fakt, fakty, że nasi 'obrońcy' od siedmiu boleści zrobili wszystko żeby Robinho mógł tego gola nam strzelić.
0
Zabrakło nam też opanowania w obronie, bo prawda jest taka, że gdyby ono było, to druga bramka nie była nam potrzebna do zwycięstwa.
0
A czy aby czasem za stolicę mody nie uważa się Francji, a ściślej Paryża?
0
LeoNey
0
Oj, będzie się działo. :)
0
natall11
To oczywista, oczywistość, ale myślę, że w tej akurat wypowiedzi Pan Lennon chciał podkreślić siłę oraz umiejętność gry Barcy w ofensywie, która generalnie atakuje/ utrzymuje się przy piłce znacznie więcej czasu aniżeli inne zespoły, co dla rywali bywa wyjątkowo męczące, uciążliwe, bo muszą być niemal non stop na full skoncentrowani.
0
Akurat tłumaczenie Pana Lennona, że "był kontakt, ale nie tak duży, żeby go wykluczyć" można o kant dupy za przeproszeniem rozbić, bo tak naprawdę w takich sytuacjach intensywność kontaktu, choć istotna, nie jest tak ważna jak sama celowość/złośliwość tego faulu i to w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę. Ale i tak najbardziej rozwaliło mnie kolejne Jego zdanie, że " piłka nożna to fizyczny sport". Ok, boks, mma itp., to również sporty fizyczne, ale zakres, granica tego akurat aspektu różni się w obu tych dyscyplinach, dość znacznie, więc niech nie wyjeżdża mi z takimi błyskotliwymi uwagami, bo wbrew temu co Pan Lennon stara się nam tutaj powiedzieć, "fizyczny sport" nie równa się kopanie po plecach leżących rywali. Dla mnie tylko pogrążył się wypowiadając się na to pytanie. Rozumiem, że chciał bronić swojego zawodnika, ale czasem lepiej przyznać, że się zawaliło, przyznać, że Brown postąpił jak antykapitan - czytaj, kompletnie nieodpowiedzialnie - niż na siłę starać się przekonać, że białe jest czarne.
0
kobalto
No ja też nie wiem czemu
0
Maksymalnie z prawej
0
koksik2700
I co to da? Czemu by to niby miało służyć? Bo według mnie gdyby Martino postąpił w ten sposób z Messim, doprowadziłoby to najpewniej do konfliktu między nimi, co w perspektywie dalszej współpracy byłoby, tak dla obu tych Panów, jak i całej Barcy raczej słabo opłacalne, hmm? Wojna domowa, to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą dotknąć klub, bo dobra atmosfera, to podstawa. A tak sprawę można przecież rozwiązać zdecydowanie mniej inwazyjnie, nie uciekając się do tak poważnych środków. Zawsze przecież pozostaje rozmowa. Lepsze to niż takie gierki ala pewien trener z Portugalii na M.