0

@Slazmi Dla mnie patriotyzm zawsze wiąże się z jakimś preferencyjnym traktowaniem swojego państwa, swoich rodaków, nawet jeśli może to być nie do końca uzasadnione, patriotyzm wymaga często popierania swoich, bo są swoi - siłą rzeczy myślę w kosmopolityzmie na takie coś nie ma miejsca.

1

@Bykunn No to jesteś kosmopolitą a nie patriotą. Nie potrzebujemy zmieniać znaczenia słowa patriotyzm, bo to o czym mówisz już ma swoją nazwę.

4

@Slazmi Jeśli chodzi o definicje patriotyzmu to powiedziałbym że jest to z jednej strony uczucie - miłość do swojego kraju, z drugiej troska o ten kraj i o rodaków. Więc jeśli ktoś nie kocha lub nie troszczy się o swój kraj, to nie jest patriotą.

Definicja ta jest dosyć ogólna, dzisiaj w Polsce taki mamy klimat że patriotyzm kojarzy się z konkretnym zestawem poglądów - uważam że jest to nieuzasadnione i ma więcej wspólnego z polityką niż z patriotyzmem tak rozumianym.

2

@JimMorrisonFCB Na fakturkę weźmiemy i się z VATu zejdzie.

1

@Chwytliwy Ej ale my tu się bawimy, nie wciskaj proszę wszędzie tego Neymara...

7

Uwaga ZAGADKA o Barcelonie, ostrzegam że trudna więc dam warianty odpowiedzi.

Co otrzymamy gdy weźmiemy:
-nieprzemyślane wydanie setki milionów w ostatnich latach,
-pandemię,
-wielomilionowe straty z praw telewizyjnych, biletów itp.,
-nadwyrężony budżet klubu.

Warianty odpowiedzi:
a) otrzymamy transfer jednego z najdroższych piłkarzy na świecie
b) nie otrzymamy transferu jednego z najdroższych piłkarzy na świecie

Zastanówcie się, bo odpowiedź może być myląca, mi zajęło 8 minut ogarnięcie.

41

Trump przedstawia 3etapowy program odmrażania gospodarki, my mamy 4 więc jesteśmy lepsi od USA. Fakt nie opinia.

2

@Encore To tylko na takiej klimatyzowanej.

1

Już widzę płacz o maseczki, że będzie ciepło. Niebywałe. Zainstalujcie sobie klimatyzację w domu, zmieńcie auto na takie z klimą i pracujcie w pomieszczeniu klimatyzowanym i po problemie.
Polacy to zawsze muszą narzekać...

1

@Colon Oczywiście, niekonsekwencje są wszędzie. Nie musimy od razu od nich gwałtownie odchodzić, ale czasem refleksja nad nimi pozwala nam spojrzeć na to, czym się naprawdę kierujemy. Od czegoś tak czy siak trzeba zacząć.

Co do umówienia się - nie wierzę w umowę społeczną, nie wierzę w jakąkolwiek umowę co do tego jak funkcjonujemy jako państwo i społeczeństwo, więc tu się na pewno różnimy.

0

@Colon Może i się znajdą, myślę jednak że zdecydowana większość ludzi tak nie uważa. I w sumie o to mi chodzi, zwrócenie uwagi na tę swoistą niekonsekwencję, czy raczej nawet nie niekonsekwencję (bo nikt nawet o tym normalnie nie myśli, nie wyrabia sobie poglądów na ten temat), ale niespójność i próbę zastanowienia się, z czego ona wynika.

0

@HansLanda Myślę że jakieś argumenty są, pytanie tylko jakie i czy znajdą się chętni na takie użycie wyobraźni, żeby je znaleźć? ;)

1

@AlicjaFCB Dlaczego?

4

Jako że w dyskusji o aborcji nie otrzymałem odpowiedzi a problem wydaje mi się ciekawy i istotny, zapytam tutaj, zaznaczając od razu że definiowanie początku życia mnie w ogóle nie interesuje - zakładam, że życie zaczyna się od poczęcia, nie interesują mnie również konkretne przesłanki dopuszczalności aborcji, problem jest ogólny:

Jeśli w celu ochrony życia ludzkiego zakazujemy aborcji, czyli zmuszamy kobiety i wymagamy od nich noszenia płodu przez 9 miesięcy i porodu, dlaczego nie idziemy dalej, w tym samym celu rzecz jasna (ochrony życia)?

Dlaczego nie zmuszamy obywateli do oddawania krwi? Nikt chyba nie zaprzeczy, że krew ratuje życie, odpada też problem definicji życia. Cóż to za poświęcenie raz w miesiącu czy w przypadku kobiet nawet rzadziej posiedzieć chwilę na fotelu w perspektywie ratowania życia?
Dlaczego nie zmuszamy obywateli do oddawania nerek?
Dlaczego nie zmuszamy obywateli do oddawania szpiku?
Dlaczego nie pobieramy od zmarłych wszystkich przydatnych organów, niezależnie od ich zgody czy zgody rodziny?

To wszystko ratuje życie. O co tu chodzi? Dlaczego można zmusić kobietę, żeby 9 miesięcy nosiła to dziecko, a gdy ono się urodzi, nie można jej zmusić, żeby oddała temu dziecku jedną kroplę krwi, choćby zależało od tego życie tego dziecka? Gdzie tu sens, gdzie logika? Życie to życie, przeciwnicy aborcji chętnie wypowiadają się w terminach absolutnych, mówią że każde życie jest takie samo.

Ktoś powie o odpowiedzialności. Ale co ma wybór i odpowiedzialność do takiej wartości jak życie? Jak porównać 9 miesięcy i poród do 30 minut posiedzenia na fotelu w celu oddania krwi? Po porodzie odpowiedzialność za życie się kończy? Po porodzie wolność ma znaczenie a życie nie?

A może mam rację i powinno się do tego zmuszać ludzi pod groźbą odpowiedzialności karnej? Może powinniśmy iść w tę stronę?

Zapraszam do dyskusji :)

5

@michal26 Ok, życie. Przyjmę to na potrzeby dyskusji, jest to człowiek, ma prawo do życia, tak jak ja czy Ty. Państwo powinno życie chronić, zakazujemy więc aborcji.

Tutaj pojawiają się moje dalsze pytania - skoro dla chronienia życia państwo ma nie tylko prawo, ale i obowiązek (bo ma obowiązek chronić prawa do życia), zmuszać kobiety do noszenia 9 miesięcy płodu w swoim ciele, to dlaczego mamy się tu zatrzymywać?
Dlaczego na przykład nie powinno się nakazać obywatelom oddawać krwi? Nikt chyba nie zaprzeczy, że krew ratuje życie, odpada też problem definicji życia. Cóż to za poświęcenie raz w miesiącu czy w przypadku kobiet nawet rzadziej posiedzieć chwilę na fotelu w perspektywie ratowania życia?
Dlaczego nie powinno się nakazać obywatelom oddawać nerek?
Dlaczego nie powinno się nakazać obywatelom oddawać szpiku?
Dlaczego nie powinno się pobierać wszystkich przydatnych organów od zmarłych, niezależnie od ich zgody czy zgody rodziny?

To wszystko ratuje życie i to takie realne, nie przyszłe. O co tu chodzi? Dlaczego można zmusić kobietę, żeby 9 miesięcy nosiła to dziecko, a gdy ono się urodzi, nie można jej zmusić, żeby oddała temu dziecku jedną kroplę krwi, choćby zależało od tego życie tego dziecka? Gdzie tu sens, gdzie logika? Życie to życie, przeciwnicy aborcji chętnie wypowiadają się w terminach absolutnych, mówią że każde życie jest takie samo.

Ktoś powie o odpowiedzialności. Ale co ma wybór i odpowiedzialność do takiej wartości jak życie? Jak porównać 9 miesięcy i poród do 30 minut posiedzenia na fotelu w celu oddania krwi? Po porodzie odpowiedzialność za życie się kończy? Po porodzie wolność ma znaczenie a życie nie?

13

@barcafan9512 Może Cię zaskoczę, ale kobiety zawsze dokonywały aborcji, kiedyś w sposób prymitywny i niebezpieczny, dzisiaj mają możliwość aby taki zabieg wykonał profesjonalista w bezpiecznych warunkach i wiesz co? Ludzkość jakoś nie wyginęła.

5

@PanPatrykk Nie, to nie morderstwo. To spowodowanie śmierci płodu.

1

@AmigoBlancos Jeśli Twoja mama była dla Ciebie ważna (a tak było rzecz jasna), to normalnym jest że jej strata się odbije na Tobie, że odczujesz to tak jakbyś stracił część siebie. Nie zostawisz tego całkowicie za sobą, ale faktycznie możesz trochę nauczyć się nie pogrążać się w takie myśli czy "zostawiać" je na odpowiednią okazję (na przykład wizytę na cmentarzu). Natomiast tak jak mówisz chwile wspomnień będą się zdarzały tak czy siak i nie ma w tym nic złego.

0

@Kajtek77 Z tego co wiem są takie państwa, gdzie osoba która żyje bodajże 10 lat za granicą traci czynne prawo wyborcze. Ciekawe rozwiązanie, myślę że właśnie taka granica 10 lat jest całkiem sensowna. Z drugiej strony jednak można powiedzieć że skoro tak, to może weryfikujmy ogólnie zaangażowanie obywateli w bytność państwa, wiedzę o polityce? Przecież można żyć w Polsce i nic o Polsce praktycznie nie wiedzieć?

1

@ProMILs Faktycznie beka, kobiety się boją że zostanie przegłosowane krzywdzące prawo, co za głupoty, powinny machnąć ręką, bo to temat zastępczy! Media najlepiej jakby słowa o tym nie mówiły, zamiast tego można informować tylko o koronavirusie (może ktoś jeszcze nie wie), w końcu dobrze wiemy że nasza odpowiedzialna władza nigdy w życiu by nie spróbowała uchwalić jakiegoś kontrowersyjnego prawa.

Co do realnych problemów to pozwól, że każdy we własnym zakresie będzie decydował co jest jego realnym problemem.

0

@Kettger Zawiało grozą! To co teraz, internetowe kolegium z la rambla mnie wykluczy z grona kibiców Barcelony?
@barcelonaLM Rozumiem, mi się jednak wydaje że te kwestie elementarne też się zmieniają, tylko może nie tak szybko.

0

@barcelonaLM A dziękuję, ale to nie kwestia moralności. Spokojnie, kiedyś sam się złapiesz na tym, że przypomnisz sobie co myślałeś lata temu i się zaczniesz zastanawiać, jak to w ogóle było możliwe. Może sobie wtedy przypomnisz tę wymianę zdań ;)

0

@barcelonaLM Możliwe, chociaż nie przewiduje.

1

@barcelonaLM Nigdy nie mów nigdy, tylko krowa nie zmienia zdania.

2

@Shapiro No bo jakby się nie urodzili to by nie żyli, genialny Ronaldzie.

0

@Cochise Nic tak w sumie.

1

@kerouac O fajnie że coś nowego wrzucił, tak rzadko to się zdarza że już o nim zapomniałem.

4

@sebasek99 Myślę że ma to związek bardziej z edukacją seksualną, dostępem do informacji i pomocy dla młodych ludzi niż z legalizacją aborcji, ale w sumie to tak się składa że te postulaty zazwyczaj idą w jednym szeregu.

0

@BarcaInfo Nic nie wiadomo o jego powrocie do zdrowia? Nie rozumiem, sam się leczy czy co to znaczy?

1

@IronSanHybrid Chodzi tylko o jedną przesłankę, która to przesłanka jednak w ostatnich latach stanowi lwią część wszystkich dokonywanych w Polsce legalnie aborcji, czyli o tzw. przesłankę "eugeniczną" (swoją drogą fajna nowomowa).

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?