3


tutaj jest dobra analiza która pokazuje że ten gol jest naukowo niemożliwy

15

Niech mi ktoś wytłumaczy czemu tyle osób tutaj tak bardzo chce wylosować Real w półfinale? Proszę o inne wytłumaczenie niż głupota. Czy naprawdę zapominacie że pomimo tych wielu upokarzających porażek i niezbyt przekonujących zwycięstw to wciąż Real Madryt? Czy trzeba ponownie przypominać że w Klasyku nie ma czegoś takiego jak aktualna forma? Ktoś powie ale ostatnio było 5-1!! Ano było. Tyle że na początku drugiej połowy Real przycisnął, zdołał strzelić na 1-2. Chwilę później strzał Modricia odbił się szczęśliwie dla nas od słupka. Gdyby wtedy było 2-2 mecz zupełnie inaczej by wyglądał i jestem pewny że nie skończyłoby się 5-2.
Pozytywem na pewno może być fakt że wyraźnie oszczędzamy się w tym sezonie na ważne mecze, ale jednak w żadnym wypadku nie spodziewam się gładkiego wygrania ewentualnego dwumeczu.

0

Alex Song też grał z 25. Zasada tych numerów dotyczy tego że bramkarz może wybrać wyłącznie 1, 13 lub 25. Zawodnicy z pola mogą wybrać dowolny numer.

3

https://www.fcbarca.com/61169-leo-messi-jest-zbyt-dobry-by-mogl-byc-prawdziwy,sortuj-najlepsze.html
Jeśli ktoś tego nie czytał to polecam serdecznie. Tekst pomaga zrozumieć i pojąć z jakim geniuszem mamy do czynienia. A niektóre grafiki ze statystykami to już zupełny kosmos, idealnie pokazują jak daleko od wszystkich jest Leo.

3

tak

5

No nie był to najbardziej oczywisty karny w historii. Wątpliwości są dosyć zasadne, sam nie jestem pewny czy nie byliśmy świadkami sytuacji wyjątkowej, a więc pierwszej od wielu lat symulki Messiego.

0

Pod jakim względem nie są opłacalne? Sam nie oglądam skoków, ale jeśli już w życiu oglądałem jakiś konkurs to tylko taki gdzie skocznia miała ponad 200 metrów. Jakoś wydają mi się bardziej ciekawsze niż te krótkie.

1

Ważne momenty czyli na przykład
- półfinał MŚ z Holandią
- finał Copa América 2015
- 2x w Klasyku 2014
- remontada z PSG
- w ostatniej minucie meczu z Valencią przeciwko Diego Alvesowi
- ostatni Klasyk na Bernabéu

6

Sam parytet jest niezwykle seksistowski bo dzieli pracowników na płcie. Chyba liczą się umiejętności osoby a nie to jakiej jest płci?

1

Kontakt był oczywisty. Pytanie tylko czy ten kontakt spowodował upadek.

2

Pamiętam ostatni sezon Guardioli. Miał w końcu szeroką kadrę. Widział że przeciwnicy rozpracowują stary styl i szukał zmian. Częściej wystawiał 3-4-3, próbował ustawienia pomocników w diament, żeby tylko zmieścić Fàbregasa obok Xaviego, Iniesty i Busquetsa. Spore szanse dla Thiago, Cuenki czy Tello. Efekty były różne, ale próbował nieustannie ulepszać i zmieniać naszą grę. Moim zdaniem próbował za bardzo. Szkoda że los Tito był taki, a nie inny. Widać było na początku sezonu 12/13 że gramy inaczej. Niby tak samo, ale jednak inaczej. Tito zmieniał naszą grę bardziej kosmetycznie, ale to wystarczało, widać było że ma pomysł na grę. Wielka szkoda że nie dane mu było pracować tu dłużej, bo w mojej ocenie był trenerem na lata dla nas. Wielu zapomina, lub nawet nie wie, że udział Tito w legendarnej Barçy 2009-2012 był co najmniej równy jak Guardioli. Sam Pep wiele razy mówił że co prawda pierwszym trenerem jest on, ale wszystkie decyzje podejmują wspólnie.
Potem nastała era Taty. Początek miał wyśmienity. Piłkarze zaczęli zasuwać w pressingu, szanse dostawali młodzi, ciekawie to wyglądało. Jednak mecz z Rayo wygrany wysoko, bodajże 4-0, przyczynił się do zmiany w złą stronę. Wtedy bowiem po raz pierwszy od wielu lat mieliśmy mniejsze posiadanie piłki. Atak prasy na Martino był potworny. Po tym meczu widać było że to już nie ten sam trener. Zaczął konsekwentnie porzucać swój pomysł na rzecz tradycyjnego klepania dla klepania.
Za Lucho wielkiej rewolucji taktycznej nie było. Po prostu grajcie na MSN, które złapało mityczną wręcz formę. Pomocnicy niech skupiają się na grze defensywnej i przy każdej okazji niech podają do MSN. Tak udało się zdemolować wszystkich w 2015 roku. Kolejne sezony pokazywały że niestety był to jedyny pomysł Enrique na FCB. W ostatnim sezonie także próbował z 3-4-3, z niezłymi efektami według mnie, ale w tym systemie nie ma miejsca dla Jordiego Alby, a na to nie możemy sobie pozwolić.
No i w końcu Valverde. Miał bardzo mocny początek. Po porażce u siebie z Realem na rewanż wyszliśmy w egzotycznym 3-5-2. Co prawda wielu efektów to nie dało, jednak było to dla mnie ogromne zdziwienie, oczywiście pozytywne. Pomyślałem wtedy: "no, to jest trener który jest odważny, szuka rozwiązań". Zaimponował mi wtedy, jednak czas pokazał że ciągle siedzi w nim ten styl który nadaje się do drużyn jak Villarreal, Olympiakos czy Athletic, a nie na najlepszy klub świata. Minimalizm, obawa o wynik i granie na czas stały się sztywnymi elementami naszej gry, widocznymi praktycznie co mecz. I według mnie to jest właśnie główny powód wielkiej niechęci do tego trenera. Myślę że reakcje do jego osoby byłyby inne gdybyśmy zdobywali mniej punktów ale grali widowiskowo. Niestety, lub stety, wyniki zdecydowanie go ratują. Także opinie wewnątrz klubu i samych zawodników. Sam nie rozumiem tego, ale mam wielką nadzieję, że Ernesto zdoła przełamać ten zwykły, zrozumiały strach o wynik, który towarzyszy trenerom Olympiakosu czy Athletiku. Mam wielką nadzieję, że Carles Aleñá będzie konsekwentnie otrzymał szanse do końca sezonu. Mam wielką nadzieję, że zastępcą Alby będzie Miranda, a nie nikt nowy. Mam wielką nadzieję, że w końcu trener nie będzie BAŁ się zaryzykować, zagrać ofensywnie, z polotem. Mam wielką nadzieję, że znów zacznie imponować nam tym, czym imponował w poprzednim sezonie - szybkimi, niezwykle trafnymi decyzjami podczas niekorzystnych meczów, szybka zmiana w przerwie czy na początku drugiej połowy i już nasza gra wygląda zupelnie inaczej i zdobywamy przewagę. Tak było w poprzednim sezonie wiele razy. I tego mi brakuje. Sam nie jestem krytykiem Valverde, uważam że należy wspierać wszystkich w naszym klubie, i wierzę że sam trener jednak wie lepiej co należy robić od nas, nawet jeśli wydaje mi się że powinno być inaczej. Kończąc ogromnie liczę na Valverde, liczę że wykorzysta tę szansę, być może ostatnią na przezwyciężenie swojego lęku.

2

Wywiad z Messim, nie wiem czy już był, ale warto obejrzeć :)

1

Na pewno nie, na ramieniu mają symbol La Liga a nie piłkę LM ;)

29

Chłopak z ligi brazylijskiej przechodzi do FC Barcelony. Po pół roku w klubie jest tym, który pierwszy wchodzi z ławki gdy drużynie nie idzie. Niesamowita historia.

1

Arthur 22 lat
Frenkie de Jong 21 lat
Carles Aleñá 21 lat
Riqui Puig 19 lat

ładnie to wygląda :)

1

Nie wiem czy to byłby dobry transfer za taką kwotę.

0

1

https://www.transfermarkt.pl/frenkie-de-jong/profil/spieler/326330
zobacz jego pozycję na boisku, na jakiej innej niż Busquetsa go widzisz?

0

RAC1, Gerard Romero czy COPE to nierzetelne źródła?

0

Kilka dni temu też podawały newsy że de Jong jest krok od Barçy.

5

Zastanawia mnie jedna rzecz, skoro podobno Suárez wczoraj kopnął najpierw rękę bramkarza to jakim cudem piłka poleciała tak jak poleciała? To chyba niemożliwe żeby po kopnięciu ręki piłka poleciała w taki sposób. Wydaje mi się przez to jednoznaczne że najpierw kopnął piłkę.

0

Dobra chyba znalazłem:

0

Liczą się gole strzelone w lidze a nie w danym klubie

0

A po jakiemu to? :D wpisuję w różne translatory i nigdzie nie ma takiego tłumaczenia

2

Mógłby ktoś mi wyjaśnić co oznacza to "Crochet" kierowane do Dembélé?

2

A dobra, pomyliło mi się. Myślałem że LFP to taki hiszpański związek piłkarski a to tylko La Liga. Dobra Tebas masz szczęście :P

0

Javier Tebas: Nie wiem, czy Levante miało rację w sprawie nieuprawnionego występu Chumiego, ale to dobrze, że klub broni swoich interesów.

No to niezły prezydent ligi który nie zna przepisów

0

Maxcom MM135

5

Komentarz usunięty

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?