1

@JohnKennedy
A raczej przefrunął :D

- Prędkość maksymalna: 44.72 km/h
- Najdłuższy krok: 295 cm
- Kontakt z podłożem: 3,28 s
- Czas spędzony w powietrzu: 6,3 s
- Maksymalna moc: 2619 watów.

4

@gumaz
Aż się boję, jakie będą statystyki naprutych kierowców.

@Barcanajlepszyteam
400? No to nieźle. A weekend jeszcze trwa. I tak jak mówisz, minimum drugie tyle nie zostało złapanych.

4

Dokładnie 16 lat temu Usain Bolt ustanowił kosmiczny rekord świata na 100 metrów (9,58).

Statystyki tego biegu (albo może i lotu) w wykonaniu jamajskiego sprintera:
- Prędkość maksymalna: 44.72 km/h
- Najdłuższy krok: 295 cm
- Kontakt z podłożem: 3,28 s
- Czas spędzony w powietrzu: 6,3 s
- Maksymalna moc: 2619 watów.

Tego dnia w równie wybitnej formie był Włodzimierz Szaranowicz. Jeden z najbardziej ikonicznych momentów w historii sportu.


0

@QQL5
Władysław Szpilman był bardzo utalentowanym kompozytorem, a Marek Edelman dobrym kardiochirurgiem. Wiersze Leśmiana też lubię. Ogólnie Tuwim, Brzechwa czy inni bardzo dobrze pisali.

Ale jest też sporo innych, za którymi nie przepadam.

0

@bezalkoholowy
I to jeszcze zrobił go gość, który prawdopodobnie był nakoksowany. Ale wiadomo, to czasy ZSRR, gdy nie istniały kontrole antydopingowe. To też ostatni brudny rekord u mężczyzn. Zobaczymy, może Katzberg to poprawi. Chociaż patrząc, że w czołówce są praktycznie sami z ZSRR, którzy rzucali dalej o 2 metry, to może być trudne. Dla mnie prawdziwy rekord to 84,86 Murofuszieg, a i tak 2 metry traci do Siedycha. Na tym etapie 2 metry to potężna odległość, ale oby Katzbergowi się udało. Fajnie byłoby raz na zawsze wymazać z historii wszystkie brudne rekordy. U kobiet może być o to trudniej, bo tam dopingowciczko-babochłopy porobili jakieś kosmosy.

Swoją drogą, igrzyska w Rio były dla Anity też wyjątkowe pod innym względem. Jej wynik był lepszy niż wynik złotego medalisty u mężczyzn :D

6

Dokładnie 9 lat temu Anita Włodarczyk po raz drugi w karierze została mistrzyni olimpijską. Polska młociarka ustanowiła również wtedy rekord świata.

W szczycie formy Anita była perfekcyjna w kole. Cóż za szybkość. Cóż za technika. Nieprawdopodobną prędkość miał ten młot.


3

@mekston
Szlachetna Sabalenka. Znów przegrywa, żeby nie ośmieszyć Igi w bezpośrednim starciu.

3

A teraz wyobraźcie sobie, co działoby się tutaj, gdyby to ter Stegen zagrał taki mecz :D

8

No i elegancko. Takich ludzi warto promować.


1

@Lionel_Messi10
Oby im więcej ludzie pisali, że Iga nie ogarnia innych nawierzchni, tym więcej Iga wygrywała :D

0

@clyde
Kotlety mielone z indyka, ryż, sos słodko-kwaśny i ogórki.

6

Michał Wiśniewski poddał się wazektomii. Koniec pewnej ery.

Pięć małżeństw, sześcioro dzieci i Apoloniusz Tajner jako były teść. Do tego jeszcze czworo dzieci z byłych związków swojej piątej żony. Trzeba to rozpisać.

1

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

Dopiero ostatnio wchłonąłem "Minutę ciszy". Ależ to jest świetny serial z domieszką czarnego humoru. Cieszę się, że obejrzałem dopiero teraz, bo nie będzie trzeba czeka zbyt długo na drugi sezon, bo ten już we wrześniu. A Więckiewicz po raz kolejny udowadnia, że jest czołowym polskim aktorem.

1

@Batys
Pierwsze skojarzenie to "Lot skazańców", gdy Steve Buscemi mówi: "Co to jest ironia? Gdy banda debili tańczy na pokładzie samolotu do piosenki zespołu, który zginął w katastrofie lotniczej".

1

@Barcanajlepszyteam
Właśnie nie pamiętam, bo ogólnie ten tekst mam zapisany u siebie w notatkach. Wykorzystywałem go też chociażby na lekcjach, bo w wymaganiach egzaminacyjnych było o mniejszościach w literaturze. I wiem, że go wrzucałem. Ale to chyba też wtedy coś się nawywijało.

11

W "Lalce" był sobie taki Żyd - Henryk Szlangbaum. I on początkowo czuł się obco w Warszawie i nie potrafił zbytnio wsiąknąć w środowisko. Nikt za nim nie przepadał i w ogóle. I wtedy Stanisław Wokulski mu pomógł. Zatrudnił go w sklepie, bronił przed innymi subiektami, pomagał mu wejść w środowisko innych ludzi i się zasymilować. Sam Szlangbaum odwdzięczał się Stanisławowi lojalną przyjaźnią.

Ale gdy Szlangbaum już wsiąknął w środowisko, to zmienił się w bezwzględnego człowieka, któremu zależało jedynie na pieniądzach. Gdy Wokulski chciał mu sprzedać swoje sklepy za wyjątkowo niską cenę, to Szlangbaum chorobliwie sprawdzał wszystkie księgi, byleby tylko obniżyć jeszcze kwotę. Nagle zapomniał o tym, co Wokulski dla niego zrobił. Podobnie było w przypadku Rzeckiego. Cała pomoc Ignacego nagle została wyparta z pamięci, a sam Szlangbaum nawet oskarżył starego subiekta o kradzieże. To tak jakby zarzucić papieżowi, że nie wierzy w Boga.

Żyd Henryk Szlangbaum był bezwzględny wobec osób o niższym statusie społecznym, za to płaszczył się przed tymi, którzy znajdowali się wyżej.

"Dawniej był potulny, dziś arogant i pogardliwy; dawniej milczał, kiedy go krzywdzono, dziś sam rozbija się bez powodu. Dawniej mianował się Polakiem, dziś chełpi się ze swego żydostwa".

3

@Kapitan hawk
U mnie w rodzinnej wsi był taki gość, który bardzo głośno krzyczał, gdy któryś z jego sąsiadów cokolwiek robił w niedzielę. Cicho był dopiero w okolicach14-15, gdy już leżał zalany w trupa. Może i prezentował nieumiarkowanie w piciu alkoholu, ale przynajmniej powstrzymywał się od wszelakich prac!

1

@Kgorecki2500
W przyszłym roku nie będę już uczył w szkole. To moja własna decyzja podyktowana różnorakimi czynnikami. Niemniej sam na pewno się wybiorę!

1

@clyde
Alkohol to straszne gówno. Nie dość, że ludzie niszczą swoje zdrowie, to jeszcze robią potężną krzywdę swoim bliskim. I to bardzo często na całe życie.

Na co dzień stykam się z uczniami, którym rodzice (najczęściej ojcowie) postanowili zafundować alkoholową traumę. Te osoby w wieku 18-19 lat są bardzo dojrzałe, bardzo zaradne i bardzo odpowiedzialne, ale niestety w kwestiach psychicznych płacą za to straszą cenę.

1

@PIWOSZ89
Beznadziejne.

PS nie jadłem.

2

@Faro
Skoro nie pasują mu temperatury, to raczej nie lubi się pocić. Łatwo się domyślić.

1

@Faro
W Gliwicach dziś 33, a odczuwalna to 36. Nie da się żyć w takiej pogodzie. Dramat.

4

@Roobo
To znów w moim otoczeniu nie ma takich głosów. Są one zdecydowanie w mniejszości. Rodzice moich uczniów nigdy na ten temat się nie skarżyli, a uczyłem zarówno siódmoklasistów, ósmoklasistów, jak i klasy licealne.

Zresztą, ja nigdy nie zadawałem prac domowych, bo mijały się one z celem. A wśród moich uczniów zdawalność matur jest 100%. W dobie internetu nie było po prostu sensu ich zadawania.

5

@Roobo
"Jak widzimy brak prac domowych to był glupi pomysł"

Po czym widzimy? Nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować. Patrzenie na tegoroczne wyniki egzaminów ósmoklasisty czy matury w żaden sposób tego nie weryfikuje. W tym roku po raz pierwszy egzaminy zostały przeprowadzone w oparciu o szeroką podstawę programową, a nie okrojone wymagania egzaminacyjne, które obowiązywały w ostatnich latach, a które były konsekwencją pandemii koronawirusa.

Z drugiej strony z języka polskiego czy matematyki egzaminy poszły lepiej w porównaniu do chociażby roku 2020 czy 2022, ,gdy te prace domowe były obowiązkowe.

Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to był głupi, czy mądry pomysł. Brak nam danych.

2

@Arkon
W dużym skrócie: teksty o tym, że przez to poziom edukacji się obniży, że młodzież nie będzie czytała, że robi się z nich leni, że coś tam, są oczywiście przesadzone i wyolbrzymione. Te rzekome zmiany wcale nie będą sprawiać, że młodzież będzie miała mniejszy kontakt z literaturą. Druga rzecz, teksty o tym, że młodzież będzie czytała jakieś gówna też są nieprawdą, bo nauczyciel nadal normalnie będzie zatwierdzał, a po prostu więcej miało być pytań i konsultacji z uczniami.

Więcej na razie nie piszę, bo jeszcze się z tym nie zapoznawałem aż tak dokłądnie. Zrobię to przed początkiem roku szkolnego :)

0

@Kubsoleon
Najlepsze statystki w kreacji gry, tworzeniu bramkowych okazji i posyłaniu kluczowych podań miał Raphinha. On w zasadzie zmiażdżył resztę.

Niemniej Złota Piłka dla Dembele się broni. Jak najbardziej.

4

@Comentateiro
A Paryż jest mniejszy niż Radom. No i Eminem jest starszy niż Zbigniew Stonoga.

2

@Olo14
Mnie się wydaje, że Lisek ze swojej kariery wycisnął naprawdę tyle, ile się dało. Trzy medale MŚ, medale ME i rekord życiowy ponad 6 metrów - to nie bierze się znikąd. U niego jest potworna ambicja, ale widać, że po prostu trochę już brakuje. Tym bardziej, że skok o tyczce troszkę się zmienił. Preferowani są zawodnicy bardzo szczupło zbudowani, a Piotrek zawsze bazował na tych swoich mięśniach. Niemniej jeżeli robi minima czy kwalifikuje się na MŚ - niech startuje. Wstydu też nie ma przecież, bo to 5,72 zawsze skoczy.

I jest tak jak mówisz, to zdecydowanie jedna z najsympatyczniejszych postaci w tym środowisku. Wszyscy się wypowiadali, że bardzo dobrze wpływa na resztę kadry, a raz przecież nawet bronił Ewę Swobodę przed tym jej stalkerem.

No i zawsze ma czas dla kibiców, bo rozda autograf każdemu. To się ceni.

4

Środowisko skoku o tyczce to jedno z najsympatyczniejszych środowisk w świecie sportu. Gdy człowiek ogląda te konkursy, to widzi ludzi, którzy nie są rywalami. To są osoby, które są kolegami lub przyjaciółmi. I nawzajem się dopingują czy cieszą ze swoich udanych prób. Nie ma tam zawiści ani zazdrości, ale za to szczera radość. Gdy ktoś skacze, cała reszta jest obok i dopinguje go, mimo że zaliczenie skoku nie jest teoretycznie mu na rękę. Obejrzałem setki konkursów, zawsze jest to samo.

A Mondo? Niesamowicie sympatyczna i skromna osoba pomimo bycia wielką gwiazdą sportu.

PS Piotr Lisek zawsze ostatni wychodzi ze stadionu, jeśli mowa o rozdawaniu autografów. Zostaje do ostatniej chętnej osoby.


Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?