2

@Danny Gaucho
Jaki dorobek goli i asyst w rozgrywkach klubowych mają Salah i Raphinha? Pytam Ciebie, bo na transfermarkt nawet nie patrzę, a Fabrizio Romano też podaje fejki. Tylko na Ciebie można liczyć.

0

Czyli finał Ligi Mistrzów będzie nie tylko starciem Liverpoolu z Barceloną o tytuł w Europie, ale również batalią Raphinhi z Salahem o "Złotą Piłkę".

2

@Terroriser
Jedynie takie w formie filmów dokumentalnych, rozmów z psychiatrami i przeczytanych książek naukowych :D

@Safrani Jasna sprawa, dziękuję!

@JimMorrisonFCB Ja też. Dziękuję! :D

@qchulainn Dziękuję serdecznie. Próbuj, bo warto. Skoro marzysz, to warto próbować. Mam 33 lata i na co dzień jestem nauczycielem języka polskiego :)

2

@Hawajczyk
Tak. Sam byłem zdziwiony, że dali taką ofertę, ale nie protestowałem, bo mam wpisane to w umowie :D Oczywiście najbardziej się opłaca, jeżeli ktoś zamówi na stronie wydawnictwa, bo jeżeli np. przez Empik, to Empik pobiera też dla siebie prowizję z racji tego, że jest to u nich.

4

Jeżeli Pucharu Króla nie uda się zdobyć Barcelonie, to mam nadzieję, że Iago Aspas podniesie to trofeum. Byłoby to piękne zwieńczenie jego oddania dla Celty.

3

@Bykunn @Hawajczyk Wiem, że są takie stawki, ale z racji faktu, że miałem propozycję wydania z pięciu wydawnictw, to udało mi się mieć z każdej książki większą stawkę, taka też jak mnie satysfakcjonuje. Nie mogę o tym mówić wprost, bo mam podpisaną umowę, ale jest to więcej :D

@Bykunn Tak, będzie ebook :P

1

@escarabajo
Co z tom zapowiedziom arabskich lig?

3

@mmaciass No pewnie, chociaż ja i tak staram się być mocno pokojowy we wszystkich tematach :D

@DragonxNF Dziękuję. Jesteś ze mną od samego początku, bardzo doceniam :0

@Ojciec5tkidzieci Prawdopodobnie 39 zł :)

3

@Jakchcesz
No dobra, ale wojna rosyjsko-turecka na której dorobił się Stanisław Wokulski, była w Bułgarii.

3

@MesQueUnClub_87
Około 300 w takim najpopularniejszym formacie. Dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć, bo gdy ktoś robi skład, to potem dochodzi to przerzucanie rozdziałów, rzeczy do nowej linii, robienia różnorakich stron tytułowych, wstępów, odstępów. Zależy też od wybranej czcionki. Więc pewnie dowiem się niedługo.

Nie jest to kobyła, to raczej taka standardowa historia, ale też w przypadku debiutantów jest jednak zalecane, by na początek ta książka nie była zbyt długa. Z prostego powodu: im dłuższa książka, tym większy koszt (dłuższa redakcja, dłuższa korekta, większy druk), a nikt w przypadku debiutanta nie zaryzykuje kobyły :D

0

@gumaz
Przyznam się szczerze, że bałbym się. Bałbym się, że akurat będę tą osobą, u której technologia zawiedzie. Wolę nie kusić losu. Jednak jeżeli ktoś chce, niech skacze :)

3

@Rifek
Słyszałem właśnie o tej teorii czy tam podejrzeniach, ale niestety nie wypowiem się, bo nie przeczytałem zbyt wielu książek Mroza. Jakoś do mnie nie trafia, chociaż na pewno widać w tym pewien schemat :0

@MesQueUnClub_87 To na pewno. Trzeba pamiętać, że bycie pisarzem to też swego rodzaju warsztat, który trzeba trenować. Osobiście miałem to szczęście, że gdzieś tam od zawsze lubiłem pisać, mój nauczyciel polskiego w gimnazjum też dawał nam sporo opowiadań do pisania, brałem udział w jakichś konkursach. Zaczynałem od małych form potem poszedłem w duże. Po drodze miałem kilka prób pisania książek, które jednak porzucałem, bo nagle się okazało, że to nie takie łatwe. Ale na pewno to wszystko, co napisałem, w jakiś sposób wytrenowało mój warsztat. Uważam też, że bardzo pomogło mi czytanie książek.

Co do pułapek i nadużywania słów, to tak, zdecydowanie. O tym trzeba pamiętać zwłaszcza przy dialogach, bo mimo wszystko trzeba pisać tak, by te dialogi były naturalne, ludzkie, życiowe, takie jak codziennym życiu.

Ale ogólnie ja też miałem malutkie zgrzyty fabularne na które zwróciła uwagę pani redaktor. Oczywiście nie z gatunku, że ktoś nie żył, a potem się pojawił. Ale coś z gatunku "Wszedł niepewnie do środka", a pani redaktor zasugerowała, by jednak wszedł pewnie, bo to policjant. Albo coś w stylu "Sugeruję, żeby tutaj komisarz założył rękawiczki, bo w kolejnych scenach napisał Pan, że nie zostawił śladów". Właśnie od tego jest redakcja, by wyłapać wszystkie nieścisłości, jakieś zgrzyty w historii, bo nawet najlepszy pisarz, który tworzy historię przez miesiące lub lata, gdzieś się wyłoży, a obiektywne oko pani redaktor jednak czuwa.

Reasumując, jedni mają talent, drudzy niekoniecznie, trzeci mają predyspozycje i możliwości, które wymagają wytrenowania, bo coś tam w nich drzemie, ale trzeba to wydobyć na zewnątrz. Tak czy siak uważam, że jeżeli chcemy, to na pewno warto spróbować :)

3

@Jakchcesz
Napisz „Za PiS-u było lepiej” i gorąca dyskusja gotowa.

6

@Kidd Każdy będzie mógł mieć mój autograf! :D

@MesQueUnClub_87 Myślę, że zawsze warto spróbować. Mój kolega wypłynął po 30-tce. Na co dzień był farmaceutą i pracował w aptece. Najpierw napisał jedną amatorsko, za bardzo nie szło mu, porzucił to, potem do tego wrócił, udało się wydać. Potem druga, trzecia, aż wreszcie zostawił aptekę i żyje tylko z pisania. Taki pisarz zarabia książkami, ale też przede wszystkim spotkaniami autorskimi, bo za to się też płaci.

Szansa jest zawsze, wiadomo, jest trudno, ale myślę, że jeżeli ktoś ma oryginalny pomysł, to prędzej czy później się uda. Grunt to się nie zniechęcać. U mnie ktoś się odezwał po roku od wysłania pierwszego maila, tak więc trzeba było trochę czekać. A Rowling to już wiadomo :D

10

@Objectivo @clyde
Dziękuję z serdecznościami :)

@MesQueUnClub_87 Właśnie tak. W przypadku debiutantów to trochę syzyfowa praca. Napisałeś książkę, więc po prostu wysyłasz na maile poszczególnych wydawnictw i jeśli Ci się poszczęści, a książka się spodoba, to do pół roku masz odpowiedź, że są np. zainteresowani jej wydaniem. Trzeba mieć trochę też szczęścia, bo do takich wydawnictw spływa tona maili, więc musisz liczyć, że otworzą akurat Twój i zechce im się przeczytać. Jeżeli nie otrzymasz odpowiedzi, to wcale nie oznacza, że nie umiesz pisać. Mógł po prostu nikt nie przeczytać maila, więc po pół roku robisz to znów. I znów, i znów. Mnie się udało za pierwszym razem, ale na 100 maili odpowiedziało może z 10 osób :)

Najpopularniejszy model wydawniczy to właśnie taki, że jeżeli wydawnictwo widzi potencjał w książce, to ono bierze na siebie koszt wydania, dystrybucji, reklamy, dostarczania do księgarń, a Ty jako autor dostajesz po prostu pewien procent od każdej sprzedanej książki. Tutaj za to dają gwarancję nielimitowanego dodruku. Czyli zarówno w interesie wydawnictwa, jak i Twoim, jest największa sprzedaż, bo opłaca się to każdemu. Tak zazwyczaj wygląda w przypadku debiutantów, którzy muszą się pokazać, wejść na rynek. Jeżeli są już takie marki jak Mróz czy Bonda, no to pewnie mają już mocno spersonalizowane umowy.

Są też wydawnictwa, tzw. "vanity", czyli po prostu wydawnictwa, które wydadzą Ci nawet największe barachło, jeżeli tylko im zapłacisz. Ale to się totalnie nie opłaca, bo nie dość, że płacisz kupę kasy, to jeszcze robią to byle jak.

No i jest wreszcie tzw. "self", czyli możliwość wydania samemu. Ogarniasz sobie korektę, redakcję, grafikę, druk, itd. Sam płacisz, ale w zamian za to całą kasę masz dla siebie. Ale to bardziej jest polecane dla osób, które są już trochę na rynku, mają zebraną jakąś społeczność, mają jakieś nazwisko, stałych czytelników, itd.

12

@Mitch_Atleta
Trafiłeś idealnie. To mój ulubiony film, więc mimo woli jakaś tam inspiracja musiała być. Głównie w temacie szpitala, bardziej klimatu niż jakieś fabuły :)

@Bobo25 Ja, bo to w sumie ja ich zabijam w książce. Ode mnie zależy, czy będą żyli, czy też nie. Trochę taki psychopata ze mnie.

13

@escarabajo
No i zainspirował do nowej książki...

17

@Jakchcesz
I jeszcze cinżkie piniondze biorą.

@Bobo25 Powieść kryminalna osadzona w świecie szpitala psychiatrycznego, morderstw, szalonych lekarzy i zaginionego dziecka :)

53

Dla zainteresowanych premierą mojej powieści, kilka dni temu otrzymałem bardzo miły mail od pani redaktor:

"Jeśli chodzi o datę premiery "Drugiego życia", poniżej przedstawiam Panu orientacyjny harmonogram dalszych prac:
- w lutym przewidujemy opracowanie merytoryczne Pana powieści oraz czytanie kontrolne;
- w marcu przeprowadzone zostaną składy;
- w kwietniu książka pójdzie do druku (drukarnia ma miesiąc na realizację takiego zlecenia);
- orientacyjna data premiery (przy założeniu, że żaden z wcześniejszych etapów nie przedłuży się z przyczyn losowych) powinna nastąpić w maju, a najpóźniej w czerwcu 2025".

Tak więc wychodzi na to, że już niedługo zakończy się oczekiwanie. To będzie piękne lato! :)

@heniusss @DragonxNF @JimMorrisonFCB

5

@Pawlak1992
Trudno wybrać ulubioną. Na pewno postawiłbym na "Dziady" cz. III Mickiewicza, "Lalkę" Bolesława Prusa. Dorzuciłbym do tego "Proces" Kafki czy "Czarną linię" Grange.

1

"Potężna awaria w Okręgowym Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Gdyni. Bez ciepłej wody i ogrzewania jest kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Gdyni".

Trochę mrozu i po zawodach.

4

Europa boi się Realu, a Real boi się Barcelony.

1

@macio_944
Czyli w przyszłym sezonie zrównuje się z Guardiolą zarówno w liczbie trypletów, jak i Lig Mistrzów.

1

Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z faktu, że po tym sezonie Hansi Flick będzie miał dwa tytuły Ligi Mistrzów. To tylko o jeden mniej niż Pep Guardiola.

17

Zapowiada się na to, że w 9. sezonach spędzonych w Manchesterze City, Guardiola wygra Ligę Mistrzów tylko 1 raz. Doliczając do tego 3 sezony w Bayernie, to wychodzi 1 zwycięstwo na 12 sezonów. Trzeba przyznać, że nie jest to szczyt marzeń trenera takiego kalibru jak Guardiola oraz biorąc pod uwagę fakt, ile pieniędzy zostało tam wpakowane.

2

@adi7adi8
Tak średnio jej służy bycie "jedynką" :P

1

Będąca w nieziemskiej formie Aryna Sabalenka, która miała wygrać Australian Open i zmieść tam każdego, kto stanie na jej drodze (ale jednak nie wygrała), tym razem okazuje się być gorsza od Aleksandrowej.

1

@LOPEZ16
To może to jest celowe? Niektórzy twórcy specjalnie to robią, celowo sadzą takie gafy, bo mają w tym jakiś cel. Tokarczuk to totalnie nie moja bajka, więc nie znam jej.

3

@LOPEZ16
No ja napisałbym tutaj łącznie :P

1

@LOPEZ16
Nie z przymiotnikami w stopniu równym piszemy łącznie, chyba że słowo "nie" jest zaprzeczeniem. Wszystko jednak zależy od dalszego kontekstu.

"Chrząknęła, nieprzygotowana", ale też "Chrząknęła, nie przygotowana, ale niegotowa w swym działaniu".

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?