Pawlak1992
Dołączył/a: maj 2013
Rzeszów
14 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Dla tych co nie wiedzą, na wczorajszej debacie Braun powiedział mniej więcej coś takiego: "Chwała Bogu, że Polska nie graniczy z żydowskim państwem położonym w Palestynie, bo wówczas ludobójcza polityka reklamowana przez ministrów, rabinów i generałów państwa Izrael mogłaby łatwo zwrócić się przeciw nam. Państwo Izrael jest Polakom stręczone jako sojusznik, jako jakiś lotniskowiec cywilizacji europejskiej na Bliskim Wschodzie".
Za co został ostro skrytykowany przez Biejat, która nazwała słowa Brauna antysemickim ściekiem, a teraz zgłasza sprawę do prokuratury, o czym pisała na swoim twitterze i FB. Patrząc na komentarze pod jej postami zauważyłem różne reakcje. Jedni ją chwalą, a inni bronią Brauna, twierdząc że mówił prawdę, bo Izrael morduje Palestyńczyków, a Biejat w takim wypadku staje po stronie ludobójców.
Ciekawi mnie w takim razie jakie wy macie zdanie na ten temat. Czy jesteście w tym przypadku po stronie Brauna czy Biejat?
0
@MadafakinGuy Oznaka odczuwania bólu ma być twoim zdaniem wyrażeniem zgody na własną śmierć? Tomasz Gollob po wypadku, w którym uszkodził kręgosłup mówił, że każdego dnia nieustannie odczuwa silny ból, który nie zanika i nie ustępuje, a mimo to nie zatracił woli życia. Jak widać są ludzie, którzy dalej wybierają życie, mimo że ciągle odczuwają ból i nie widać dla nich nadziei. A gdyby wraz z tym wypadkiem stracił umiejętność porozumiewania się, to lekarze tacy jak Jagielska by go zabili, bo nie miałby jak im przekazać, że mimo tego bólu on dalej chce żyć.
2
@Gaucho Pewnie nie widział Gulera, bo sędzia go zasłaniał. :)
0
@MadafakinGuy Słowo klucz "jeśli by prosiło". Dlatego specjalnie napisałem o dwuletnim dziecku, które jeszcze nie umie mówić, więc nie wiesz czy by chciało żyć czy nie i decyzja o jego zabiciu należałaby do ciebie, a nie do niego. Podobnie jest w przypadku tego dziecka, które zabiła Jagielska. Ono też nie prosiło żeby je zabić, nie zostało zabite z własnej woli, tylko zdecydowano za nie. A skąd wiesz, że nie chciałoby żyć?
7
Liczę dzisiaj na Arsenal. Jeśli awansujemy do finału LM, to wolałbym żebyśmy tam zagrali z Arsenalem niż PSG, bo jeśli przegralibyśmy z PSG, to poza goryczą porażki byłbym dodatkowo wkurzony, że ten parszywy katarski twór zdobył LM, a jakbyśmy przegrali z Arsenalem, to byłbym tylko zawiedziony przegraną i nic więcej, bo do Arsenalu nic nie mam.
0
@MadafakinGuy A skąd wiesz że kiedyś nie wynajdą leku na tę chorobę? Medycyna cały czas idzie do przodu. Teraz choroba uznawana jest za nieuleczalną, a za rok może już być inaczej. Załóżmy, że masz 2-letnie dziecko, które ulegnie wypadkowi, który sprawi, że będzie ono codziennie czuło ból, a lekarze powiedzą ci, że nie można nic na to poradzić. Czy wtedy zgodziłbyś się aby dali mu śmiertelny zastrzyk, żeby już nie cierpiało? A rok później dowiadujesz się, że lekarze wymyślili nowy lek na tę przypadłość i przez resztę życia będziesz miał świadomość, że zabiłeś swoje dziecko, a gdybyś poczekał rok, to teraz by żyło, szczęśliwe i zdrowe.
1
@4Fabregas4 Tak, świeżość złapią po rozegraniu kilkudziesięciu meczów. :D
Ciekawe w jaki sposób.
0
@MadafakinGuy Super argument, dziecko będzie cierpieć, więc zabijmy je zamiast spróbować mu pomóc. To najlepiej zabijajmy wszystkich ludzi, którzy cierpią przez choroby ogromny ból, najprostszy i najszybszy sposób, po co mają się męczyć.
A co do tego argumentu, że dziecko miało nikłe szanse żeby przeżyć tydzień: były bramkarz reprezentacji Hiszpanii Santiago Canizares wyznał, że według lekarzy miał 0% szans na urodzenie się żywym. A jednak się urodził i żyje do dziś. Miał szczęście, że nie trafił na takiego lekarza jak Jagielska, bo by nigdy nie przyszedł na świat.
1
@MadafakinGuy Jak ludzie krytykują Brauna za to że wtargnął do szpitala próbując powstrzymać seryjnego zabójcę (Jagielską) przed dalszym mordowaniem dzieci, to ten kraj już na serio upada.
Ty też jesteś z tych co to uważają 9-miesięczne dziecko za płód, który można wyskrobać i spuścić w kiblu?
1
@Stinger_ Łatwo to sobie wyobrazić. Wygraliśmy 3 Ligi Mistrzów w ciągu 6 lat, w tym dwie potrójne korony. Czy chciałbym abyśmy poświęcili chociaż jedną z tych potrójnych koron żebyśmy w sezonie 2009/10 wygrali Ligę Mistrzów (co dałoby nam 3 LM z rzędu)? Nigdy w życiu. Miałbym poświęcić takie obrazki tylko dlatego żebyśmy Ligę Mistrzów wygrali w sezonie 2009/10, a nie w 2014/15?
https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/06/07/19/296DB23D00000578-3114455-image-a-53_1433701814885.jpg
https://img.allfootballapp.com/www/M00/2C/47/720x-/-/-/rB8CLFyXb5aAJ1VYAAML-WVauOI772.jpg.webp
https://pbs.twimg.com/media/FyabH1XXwAQguMb.jpg
2
@Jacob94 "Osobiście wolałbym wygrać 3 ligi mistrzów bo to jest to trofeum którego się najbardziej pożąda, a to czy puchar króla wygramy w sezonie z pozostałymi dwoma czy w sezonie tylko z la ligą albo bez niczego innego to zupełnie mi zwisa."
To zależy jakie kto ma priorytety. Ja wolę potrójną koronę, bo jest to pokaz absolutnej siły i dominacji we wszystkich rozgrywkach, nie pozostawiając żadnych wątpliwości kto był najlepszy. Gdy zdobędziesz tryplet, to w tym sezonie nie zaznacz goryczy porażki, zawodu, nie poczujesz żadnego niedosytu, gdyż wiesz, że zdobyłeś wszystko co było do zdobycia. Za to gdybym miał wygrać 3 Ligi Mistrzów z rzędu w takim stylu jak Real, to nie mógłbym się cieszyć w ten sam sposób. Weźmy na przykład sezon 2017/18, gdy Real wygrał LM trzeci raz z rzędu. Ucieszyłbym się z kolejnej wygranej LM, ale jednocześnie w trakcie całego sezonu wiele razy przeżyłbym zawód. Czułbym się zawiedziony po kompromitującej porażce z Leganes w Pucharze Króla, wielu porażkach w lidze i dopiero trzecim miejscu z kilkunastopunktową stratą do odwiecznego rywala. I choć wygrałbym Ligę Mistrzów to nie byłbym przekonany czy byłem w tym sezonie najlepszy ze wszystkich, skoro rywal w lidze tak mi odskoczył. Poza tym gdy zdobywasz tryplet to możesz aspirować do miana najlepszej drużyny w historii. Ktoś, kto wygrał Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu, lecz nie potrafił wygrać w jednym sezonie wszystkich trofeów, pod względem siły nigdy nie będzie stawiany w jednym rzędzie z drużynami, które zdobyły tryplet, ponieważ nie był na tyle mocny żeby zdobyć wszystkie trofea, w przeciwieństwie do tamtych drużyn. Dlatego Real, choć trzy razy z rzędu wygrał LM, to w żadnym z tych trzech sezonów nie był tak dobry jak Barcelona Guardioli czy Barcelona MSN z sezonu 2014/15.
1
@Coutinho007 Aaa, bo ja źle przeczytałem twój komentarz. Myślałem, że masz siostrę, która ma 14 lat. :D
1
@Coutinho007 To przygotuj się, może za rok wujkiem będziesz. :)
5
Ten jego ojciec wygląda bardziej na starszego brata niż ojca. Ale co się dziwić jak spłodził go w wieku zaledwie 14 lat. Ja w tym wieku byłem w połowie gimnazjum.
2
@Stinger_ Moim zdaniem Barcelona za Guardioli zasługiwała nawet na 4 LM z rzędu, ponieważ ten mecz z Chelsea w półfinale przegraliśmy tylko przez pecha, a nie dlatego że przeciwnik był lepszy, obijaliśmy słupki, poprzeczki i jeszcze Messi nie trafił karnego. Myślę, że z Bayernem w finale też byśmy sobie poradzili, bo ich ofensywny styl gry był dla nas idealny (to jeszcze nie był ten Bayern co rok później), choć byłby to ciężki mecz, bo finał odbywał się na ich stadionie.
Bayern przed Realem też był blisko wygrania Ligi Mistrzów dwa razy z rzędu, bo w tym finale z Chelsea byli lepsi, oddali o wiele więcej strzałów na bramkę, a karne to była loteria. Nie mieli po prostu tyle szczęścia, co Real.
Też pamiętam te wszystkie błędy sędziowskie i fart Realu. Szczególnie w sezonie 2017/18, gdzie w półfinale z Bayernem Bawarczycy u siebie marnowali setki, a na Bernabeu nie odgwizdano karnego dla Bayernu po ręce Marcelo. Finał z Liverpoolem to jeszcze większy fart, gdzie najpierw Salah szybko wypadł przez kontuzję, a potem Real zdobył bramki po katastrofalnych wylewach Kariusa. Real w tamtym sezonie wygrał LM trzeci raz z rzędu, ale nie była to wcale silna drużyna, co pokazują też ich wyniki w lidze i Copa del Rey.
1
@Stinger_ Dokładnie, i było to bardzo widoczne w przypadku Realu gdy wygrywali tę Ligę Mistrzów 3 razy z rzędu. Na Ligę Mistrzów zawsze bardziej się motywowali niż na pozostałe rozgrywki. Na przykład w sezonie 2017/18 wygrali Ligę Mistrzów, a w lidze szło im kiepsko, zajęli dopiero 3 miejsce z 17-punktową stratą do nas, a w Copa del Rey odpadli po porażce z Leganes. To dowodzi, że nie starali się tak jak w LM. Dlatego potrójna korona robi na mnie większe wrażenie, ponieważ pokazuje że zespół walczył o wszystko, a nie odpuszczał inne rozgrywki żeby bardziej skupić się na LM.
0
@Janas11224 To zjedz, a potem szybko palce do gardła i zwymiotuj wszystko. Może dzięki temu ci nie zaszkodzi, a przynajmniej porozkoszujesz się smakiem. :)
Podejdź jeszcze do obsługi i powiedz że właśnie zwymiotowałeś po ich jedzeniu, więc albo niech oddają kasę, albo zabierasz to co zostało do laboratorium i tam zbadają co w tym było, że ci zaszkodziło. Wtedy pewnie się przestraszą i zwrócą pieniądze. :)
0
@July_6_BcN Dla mnie jedzenie z McDonalda jest trochę gorsze niż w KFC, ale ani jedno, ani drugie mi nigdy nie zaszkodziło.
0
@July_6_BcN Możliwe, ale z drugiej strony jedzenie z McDonalda im nie szkodzi, a to przecież prawie to samo.
1
@July_6_BcN Też wiele razy jadłem w KFC i jeszcze nigdy się źle nie czułem, to samo moi znajomi. Widzę z resztą, że nawet tutaj zdania są podzielone, jednym szkodzi, drugim nie. Ciekawe od czego to zależy.
0
@FcPortoFan1999 Żeby udowodnić swoje słowa. Piszesz że to wydarzenie jest do dziś często wspominane, a nie masz na to żadnych dowodów. Kto o tym wspomina? Gdzie? Kiedy? W jaki sposób? Dowody poproszę.
0
@FcPortoFan1999 To są tylko twoje słowa, a nie żadne dowody. Podaj linki do konkretnych komentarzy czy artykułów, i to wielu, bo kilka pojedynczych też nie jest dowodem na to, że to wydarzenie jest często wspominane.
0
@FcPortoFan1999 Wykręcasz kota ogonem. Dalej nie podałeś dowodów na to, że 3x z rzędu wygrana LM przez Real jest obecnie często wspominana.
0
@FcPortoFan1999 Jak mam udowodnić brak dowodów? :D
To ty próbujesz udowodnić, że to wydarzenie jest często wspominane, więc to do ciebie należy podanie dowodów.
0
@budel17 Nie uważam, że nie jest to takie trudne, tylko że nie jest to sukces o którym ludzie będą pamiętać przez wiele lat. Minęło tylko 7 lat od trzeciej z rzędu wygranej Ligi Mistrzów przez Real, a mało kto wspomina o tym wydarzeniu, chwalą się tylko tym, że wygrali te rozgrywki 15 razy. Dlatego myślę, że gdybyśmy wygrali LM trzy razy z rzędu, lub trzy razy w ciągu 5 lat, to za jakieś 10 lat mało komu robiłoby to różnicę, a bardziej skupiono by się na tym, że 8 razy wygraliśmy Ligę Mistrzów.
0
@FcPortoFan1999 No to podaj przykłady. Piszesz, że ludzie często o tym wspominają, a żadnych dowodów na to nie masz.
@LeoMessiiBarcaPepa To swoją drogą, jednak myślę że nie jest to powód dla którego ludzie przestali wspominać te trzy Ligi Mistrzów z rzędu. Po latach wiele osób zapomina w jakim stylu zwyciężali, czy były błędy sędziowskie, czy ich nie było, a liczy się dla nich tylko liczba trofeów. Jednak nawet mimo tego ludzie już o tym nie wspominają, więc widać nie było to tak wielkie historyczne wydarzenie.
0
@FcPortoFan1999 A kto o tym teraz wspomina? Podasz jakieś przykłady? Spytaj kibica Realu o to czym szczyci się jego klub, to ci powie że wygrali Ligę Mistrzów 15 razy, ale o wygraniu 3 razy z rzędu tych rozgrywek już nie wspomni.
3
Co byście woleli - wygrać trzy razy z rzędu Ligę Mistrzów jak Real, czy jako pierwsza drużyna w historii zdobyć trzeci raz potrójną koronę?
Ja bym wolał potrójną koronę i nie piszę tego dlatego, że mamy na to większą szansę. Oto powody:
1. Pokaz siły. Żeby zdobyć potrójną koronę trzeba grać świetnie we wszystkich rozgrywkach. Natomiast jeśli komuś zależy na wielokrotnym wygraniu Ligi Mistrzów może odpuścić inne rozgrywki i skupić się głównie na jednych, gdy inni walczą o wszystko. Oczywiście jest to ryzyko, bo jeśli nie uda się w LM, to sezon zakończy się bez trofeów. Jednak oglądając Real w tych sezonach, gdy trzy razy z rzędu wygrywali LM zauważyłem, że w tych rozgrywkach grali dużo bardziej zmotywowani niż w La Lidze i Copa del Rey. Wygranie Ligi Mistrzów trzy razy z rzędu robi wrażenie, ale patrząc na siłę zespołu, to czy w którymkolwiek z tych trzech sezonów wyglądali na silniejszych lub chociaż dorównujących sile FC Barcelonie z sezonu 2014/15? Moim zdaniem nie.
2. Okazuje się że wygranie Ligi Mistrzów 3 razy z rzędu nie jest takim wielkim historycznym wydarzeniem. Wtedy mówiono, że ludzie to zapamiętają na wiele lat. Minęło 7 lat odkąd Real trzeci raz z rzędu wygrał LM i czy ktoś o tym teraz wspomina? Ja nic takiego nie widzę. Nawet kibice Realu, gdy przechwalają się swoimi osiągnięciami, to piszą tylko że wygrali Ligę Mistrzów 15 razy, a nie widać wśród ich komentarzy słowa o tym, że wygrali trzy razy z rzędu. Może jest tak dlatego, że już wcześniej kilka klubów obroniło Puchar Europy, a Real zrobił to jako pierwszy jedynie pod inną nazwą. Czy to taka wielka różnica? Oczywiście ktoś może napisać, że w tamtych czasach rozgrywki wyglądały inaczej, grało mniej klubów. Jednak format gry zmieniał się kilka razy. Nawet teraz Liga Mistrzów wygląda inaczej niż wcześniej. Jeśli teraz wygralibyśmy Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu, to czy ludzie uważaliby to za coś wielkiego, bo jako pierwsi zrobiliśmy to w nowym formacie? Myślę, że nie. Ludzie pamiętaliby o tym tak samo jak o 3x wygranej z rzędu LM przez Real, czyli po latach nie robiłoby to wielkiego wrażenia. Za to gdy byłaby mowa o potrójnej koronie to zawsze byłoby wspominane, że tylko FC Barcelona zrobiła to trzy razy, dopóki ktoś by tego nie powtórzył, tak jak sextet robił na wszystkich wrażenie przez 10 lat, dopóki nie powtórzył tego Bayern Flicka.
0
@karolszymek Moim zdaniem biali mają dobrą kadrę, tylko trener nie umie tego wykorzystać. Flick zrobiłby z nich maszynę.
0
@Rarenzio Czy ja wiem czy przyjadą bardziej zmęczeni? Oni mają w nogach tylko 90 minut, a my 120. Dodatkowo my graliśmy wczoraj mecz o 22, a oni dzisiaj o 15, więc to nawet nie jest doba różnicy.