To nigdy nie był tylko futbol. Jak nie pasuje, zawsze można kibicować pro kastylijskiemu Espanyolowi ale że nie mi narzucać kto jak i komu kibicuje to rób to po swojemu ale zdaj sobie sprawę co znaczy Barca. Ja byłem, jestem i będę za niezależną Katalonią ale może być na tej zasadzie co Anglia czy Walia. Nie podoba mi się, że Katalonia robi za dojną krowę dla Madrytu - niech dadzą jeszcze szerszą autonomię, niech kasa w większym stopniu zostaje w Barcelonie, niech Katalończycy mają swojego prezydenta (mają ale znaczy tyle co nic...) na arenie międzynarodowej, oraz niech mają swoją reprezentację piłkarską. Co najważniejsze - oderwanie od Hiszpanii, na jakichkolwiek warunkach, nie oznaczałoby, że Barca musiałaby grać w lidze Katalońskiej. Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że nikt by nie chciał by La Liga straciła tak ważne kluby jak nasz i Espanyol więc zmian w tym zakresie by nie było.
Moyes uciekł więc już mogę śmiało zacząć działać - wprowadzę system bez relaksowy i MU znów będzie górą ! Widać było, że w tym sezonie zbyt wiele wolnego mieli, niech no ja ich wezmę pod swą pieczę... Tylko kto się zajmie Barcą... ?
Mlisz, że w Katalonii i Barcelonie to tak się nie dzieje ? Raczej bym powiedział, że bardziej, biorąc pod uwagę fakt, że chcą się oderwać od Hiszpanii. Pomijam pobudki bo sam jestem za tym, żeby Katalonia była samodzielna, zwracam uwagę tylko na to żeby nie być ślepym i nie oskarżać jedynie jedną ze stron.
Wypada nam jedynie podziękować Adammowi za inspirację, chcianą czy nie chcianą a Tobie za docenienie mojej konstrukcji, to znaczy konstrukcji moich zdań... Choć i moja konstrukcja chyba jest dość zabawna i oryginalna...
Wiesz, wcześniej określiłem go delikatnie choć już wtedy mnie korciło ale potem to już całkowicie pojechał po bandzie. Co do twojego ostatniego zdania to fakt - najlepiej jakby drużyna rozbija pole namiotowe na murawie i trenowała tylko z przerwą na posiłki i kupkę, o takich luksusach jak relaks czy, o zgrozo ! marnowanie czasu na jakieś tam fanaberie typu prysznic, fryzjer czy odwiedzinay u przyjaciół czy rodziny, czy broń Boże, małe bara - bara (marnowanie energii, którą trzeba przeznaczyć na trening), nie może być mowy. Doba ma wyglądać tak: śniadanie/trening/obiad/trening/kolacja/trening/sen jakieś 4 godziny bo szkoda czasu, który można przeznaczyć na, a jakże - na trening, itd... Ale, ale - zapomniałem o czymś. Po co mają korzystać z kibelka skoro mogą mieć dodatkowe ćwiczenia koordynacyjne w postaci biegania w pampersach i z kaczką ? Dodatkowo: z jakiej racji popełniają piąty grzech główny (nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu) ? Przecież w 4 godziny snu można im podłączyć kroplówki i problem głupiego przesiadywania na stołówce rozwiązany. Toż to wszystko to idealny przepis na super drużynę, bo przecież 100% czasu na stadionie to 100% efektów. Wtedy to już nie będzie rok sześciu (na sześć możliwych) pucharów - damy radę zdobyć i siedem ! Pal licho, że to nie ma sensu. Dla chcącego nic trudnego !
Jedna z wielu moich ulubionych Rammsteina - Asche zu Asche, nigdy mi się nie znudzi. Ale też Engel, Du riechst so gut, Das Model (przeróbka przeboju Kraftwerka, którego też cenię ;)), Rosenrot, Mutter, Ich Will, Sonne, Mein Herz Brennt, Mann Gegen Mann, Mein Teil, Los, Ohne Dich, Spring, Zerstören, Waidmanns Heil, Haifisch, Führe mich, Donaukinder, Mein Land... Cholera, mógłbym tak wymieniać - co płyta to kilka genialnych utworów. Z Korna uwielbiam Here to Stay i wiele innych ale to w tym potęga gitar momentalnie daje mi kopa :) Podobnie jak w większości twórczości Rammsteina. Od nich jeszcze Did My Time, Right Now ale i Korn ft. Skrillex - Get Up -swoisty mariaż nu-metalu z Dubstepem. Oczywiście to tylko ułamek ulubionych kawałków ;) Słucham wszystkiego, rocka, metalu, techno, popu, ballad rockowych, Queen, ale bluesa, regga, ragga, ska, rapu (i polskiego i zagranicznego) i rock'n'rolla, disco (niezły miks ;)) a czasem muzyki poważnej, muzyki kabaretowej czy aktorskiej, Grechuty, Niemena, Zauchy... Jak tu wybrać jedną ulubioną ? Nie da się. Wszystko zależy od nastroju albo jego braku, od pogody na zewnątrz, od tego ile się ma energii w sobie, czy się jest wkurzonym czy zdołowanym, czy wesołym czy zmęczonym, itp,itd...
Adamm to zwykły "chamm" a do tego prostak. Nie dość, że odmawia chwili wolnego na pasję Manuelowi to jeszcze się ośmiesza mówiąc, że on ma "tylko trenować'. Ty nie jesteś niemądry - tyś głupi jak cep. Ma trenować 7 dni w tygodniu po 24 godziny na dobę ? I do tego jeszcze te "polaczki". Skąd się, kurwa mać, w ogóle wzięła ta moda idiotów mówiących na swoich rodaków "polaczki" ? Z braku innych argumentów jedzie się po całości. Szkoda tylko, że jak obrażasz "polaczków" to obrażasz też nasze rodziny, siebie i swoją matkę, ojca, itd. Gratuluję.
Masz sporo racji ale wygląda to tak jakbyś wziął tekst z zagranicznej stronki i wrzucił w google translator..."Rijkaard-a," "to smutę", "filozofie autorytarny" i ogólnie masa błędów z końcówkami, fleksją, składnią... Mam wrażenie, że większość udzielających się na forum w ogóle nie czyta tego co napisze.
Mylisz się prawie we wsysztkim. Po pierwsze - zarząd jak zechce to bez problemów znajdzie kasę nawet na najdroższego trenera.
Po drugie - kupno ter Stegena to "drobne" - około 10 baniek a jego pensja będzie dużo mniejsza od VV więc tutaj będziemy nawet na plusie. Podobnie z Puyolem. Nowy stoper to prawdopodobnie niższy kontrakt niż ma Tarzan (no chyba, że SIlva ale to fantasy..). Co innego jeżeli kupią dwóch ale tu też nie musi być gigantyczny wydatek, tym bardziej, że prawdopodobnie sprzedadzą Songa a na jego miejsce przesuną Mascherano, no chyba, że i z nim się pożegnamy. Tak samo wymiana Alvesa za, np. Danilo - na 100% niższy kontrakt niż grający już szósty sezon Dani.
W czym się nie mylisz ? W tym, że zarząd, mimo, że na pewno stać na każdego trenera, może chcieć kogoś z Hiszpanii. Plotki mogą mieć w sobie ziarno prawdy.
Podobało mi się to jak opieprzył Mascherano. Trochę się zdziwiłem ale po chwili zastanowienia: tak na prawdę to nic nadzwyczajnego - Bartra dwoi się i troi a taki Masche daje ciała co chwilę więc puściły mu nerwy i nie patrzał na hierarchię. I dobrze.
Fajna piosenka, takie trochę ska, albo ragga. Jest wielu polskich artystów i zespołów, którzy w tych gatunkach są bardzo dobrzy więc ciekawe jakby Leo odebrał tą muzykę w naszym języku ? :) Podejrzewam, że by się zdziwił, że Słowianie tak dobrze sobie w tym radzą ale bankowo nóżka by mu "chodziła" ;)
Ale i tak przed meczem puściłby sobie lepiej jakiegoś Rammsteina, Korna, Skrillexa, Nero, Datsika albo coś równie energetycznego co da mu kopa grać na wyższych obrotach. Ja jak mam w domu przedświąteczne porządki a nie mam ochoty się wziąć do roboty to żeby mi się "chciało chcieć" zaraz odpalam jakiś dub step albo inne techno (dobry pop z mega pier...ciem również daje radę ;)), bądź rock czy metal, najczęściej R+ (Rammstein) którego jestem maniakiem prawie od ich początków czyli od 20-tu lat.
Nie, nie będzie. Będą tak jak zaplanowano, czyli w 2016 a więc po odbyciu całej kadencji obecnego zarządu. Obecnie nie ma cienia szansy żeby było inaczej i żadne transparenty, buczenie czy chusteczki tego nie zmieni. Musiało by się stać coś gorszego niż 3 porażki pod rząd i taki sezon jak ten a tego chyba mało kto pożąda. No, może ktoś kto uważa, że lepiej mieć jeszcze jeden gorszy od tego i po czymś takim wybory oraz nowy zarząd i łudzi się, że z nowym, po następnym już sezonie, zaczniemy wymiatać. Problem w tym, że nowe władze wcale, a wcale nie są gwarantem zmiany jakości na lepsze. Może tak być ale wcale nie musi...
A co sie ma cieszyć skoro dopiero kibice na nim psy wieszali ? To też człowiek i ma dość tej presji. !& goli od lutego i potem stop w 3 meczach i już niektórzy by go sprzedawali. Myślisz, że do niego to wszystko nie dociera ? Niestety dociera.
Puknij się w łeb. To, że ktoś płacze, że gra Alves oznacza, że jest sezonowcem ? To kim ty jesteś w takim razie ? Kimś kto nie ogląda meczów chyba i kimś kto nie szanuje Montoyi a Daniego ma za guru i uważa, że jest w zajebistej formie. No brawo po prostu...
'Potem już wszystko będzie odmawiało posłuszności. Tak samo jak bóle w plecach"
Wychodzi na to, że bóle mu odmawiały posłuszeństwa. To chyba dobrze ? ;) Poza tym fajne słowo: "posłuszność"...
Kolejny kurdupel puka do drzwi Barcelony... Wiem, wiem - 180 cm to nie niski wzrost ale jak na bramkarza to słabo a tym bardziej u nas powinno się oczekiwać żeby był wyższy - niska drużyna to choć bramkarz mógłby być wysoki.
Wiesz, o 4-5 to również moim zdaniem za dużo. Zagrał lepiej od niektórych ale te wrzutki, mimo, że nie w trybuny to jednak były do nikogo albo nad głowami i leciały dalej mijając pole bramkowe. Doceniam to, że się starał ale 4 to jest maksymalna ocena bo on, nomen omen, jest jednak obrońcą i z tego się go rozlicza. Plus za chęci do gry ale minus za to, że obrońca z niego żaden więc powtarzam - maks 4 ale będzie dobrze jak podniosą do 3,5 - taki konsensus będzie sprawiedliwy i za 3,5 optuję.
Jak dla mnie Alves lepszy od Mascherano. Przy pierwszym golu bardziej zawinił Masche a nie Alves bo on był daleko od bramki i to Bartra i właśnie Javier powinni go asekurować. Poza tym, pomimo słabej celności, Dani przynajmniej starał się coś pod bramką przeciwnika zrobić, w przeciwieństwie do takiego Leo, Fabsa (on był w ogóle na boisku ??) czy ponownie grającego asekuracyjnie Xaviego.
"rany boskie, to nie byla kondolencja ?"
To tak parafrazując pewien (niby czeski) kawał:
- Pane doktore, jak se udala operacja ?
- rany boskie, to ne byla sekcja !?
Ładnie wyliczone, nawet nie zauważyłem, że aż tyle tego miał ale podobnie jak Ty uważam, że przy pierwszej bramce więcej winy jest po stronie Mascherano. Występ całkiem niezły ale z tymi wrzutkami to jednak przesadziłeś - ja za każdym razem jak dośrodkowywał krzyczałem: "Nie rób tego !" z przyzwyczajenia już, że straci i choć na szczęście tym razem więcej piłek lądowało gdzieś na boisku to jednak o paru piłkach goniących gołębie zapomniałeś.
Jeżeli mamy mieć jeszcze szansę na mistrzostwo to jeszcze przed ostatnią kolejką Atletico musi przynajmniej raz zremisować, Real może nawet w ostatniej i my w niej musimy wygrać z Atleti, no i, co oczywiste, nie zgubić ani razu punktów z innymi a wtedy może być nawet taka sytuacja:
To by było coś - w ostatniej kolejce Barca ląduje na pierwszym, Atletico na drugim, no i oczywiście Real z racji gorszego bilansu z meczów z Rojiblancos, na trzecim miejscu. Będzie trudno, ale nie jest to niemożliwe choć nie nastawiam się na nic - co ma być to będzie a póki co wolę zakładać, że ten sezon mamy "goły" i najwyżej potem się zdziwić ;)
W co Alves gra ? W "Angry Birds". Strzela do ptactwa. Musi mieć już ich wypchanych pokaźną kolekcję... Tak na poważnie to serca do gry jemu nigdy odmówić nie można. Wielu człapie po boisku a on cały czas zacięty. A może właśnie zbyt zacięty i brakuje rozsądku i stąd te wrzutki w kosmos, bo działa zanim pomyśli ? Przez to co jeszcze potrafi i za tą chęć gry bardzo mi żal, że nikt mu nie przemówił do rozsądku żeby grał więcej po ziemi i częściej zostawał w obronie bo choć celownik przy dośrodkowaniach ma rozstrojony, to mimo wszystko nadal potrafi kapitalnie zagrać z klepki, zamieszać przeciwnikowi w oczach nogami a jeżeli chodzi o zbyt częste wyjścia to wiadomo - prędkość już nie ta i nie nadąża wracać. Tak czy owak to Montoya ostatnio (i tak jak w poprzednim sezonie gdy prawie wygryzł Daniego ze składu ale hierarchia zadziałała) prezentuje lepszą formę. Przy okazji: zauważyliście jak Martin przypakował ? Facet chyba jest w tej chwili najbardziej "nabity" z naszych :) Ale to dobrze, że nie żałuje siłowni bo przyda nam się ktoś nieco bardziej postawny.
1
To nigdy nie był tylko futbol. Jak nie pasuje, zawsze można kibicować pro kastylijskiemu Espanyolowi ale że nie mi narzucać kto jak i komu kibicuje to rób to po swojemu ale zdaj sobie sprawę co znaczy Barca. Ja byłem, jestem i będę za niezależną Katalonią ale może być na tej zasadzie co Anglia czy Walia. Nie podoba mi się, że Katalonia robi za dojną krowę dla Madrytu - niech dadzą jeszcze szerszą autonomię, niech kasa w większym stopniu zostaje w Barcelonie, niech Katalończycy mają swojego prezydenta (mają ale znaczy tyle co nic...) na arenie międzynarodowej, oraz niech mają swoją reprezentację piłkarską. Co najważniejsze - oderwanie od Hiszpanii, na jakichkolwiek warunkach, nie oznaczałoby, że Barca musiałaby grać w lidze Katalońskiej. Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że nikt by nie chciał by La Liga straciła tak ważne kluby jak nasz i Espanyol więc zmian w tym zakresie by nie było.
1
Moyes uciekł więc już mogę śmiało zacząć działać - wprowadzę system bez relaksowy i MU znów będzie górą ! Widać było, że w tym sezonie zbyt wiele wolnego mieli, niech no ja ich wezmę pod swą pieczę... Tylko kto się zajmie Barcą... ?
1
Mlisz, że w Katalonii i Barcelonie to tak się nie dzieje ? Raczej bym powiedział, że bardziej, biorąc pod uwagę fakt, że chcą się oderwać od Hiszpanii. Pomijam pobudki bo sam jestem za tym, żeby Katalonia była samodzielna, zwracam uwagę tylko na to żeby nie być ślepym i nie oskarżać jedynie jedną ze stron.
2
Wypada nam jedynie podziękować Adammowi za inspirację, chcianą czy nie chcianą a Tobie za docenienie mojej konstrukcji, to znaczy konstrukcji moich zdań... Choć i moja konstrukcja chyba jest dość zabawna i oryginalna...
2
Wiesz, wcześniej określiłem go delikatnie choć już wtedy mnie korciło ale potem to już całkowicie pojechał po bandzie. Co do twojego ostatniego zdania to fakt - najlepiej jakby drużyna rozbija pole namiotowe na murawie i trenowała tylko z przerwą na posiłki i kupkę, o takich luksusach jak relaks czy, o zgrozo ! marnowanie czasu na jakieś tam fanaberie typu prysznic, fryzjer czy odwiedzinay u przyjaciół czy rodziny, czy broń Boże, małe bara - bara (marnowanie energii, którą trzeba przeznaczyć na trening), nie może być mowy. Doba ma wyglądać tak:
śniadanie/trening/obiad/trening/kolacja/trening/sen jakieś 4 godziny bo szkoda czasu, który można przeznaczyć na, a jakże - na trening, itd... Ale, ale - zapomniałem o czymś. Po co mają korzystać z kibelka skoro mogą mieć dodatkowe ćwiczenia koordynacyjne w postaci biegania w pampersach i z kaczką ? Dodatkowo: z jakiej racji popełniają piąty grzech główny (nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu) ? Przecież w 4 godziny snu można im podłączyć kroplówki i problem głupiego przesiadywania na stołówce rozwiązany. Toż to wszystko to idealny przepis na super drużynę, bo przecież 100% czasu na stadionie to 100% efektów. Wtedy to już nie będzie rok sześciu (na sześć możliwych) pucharów - damy radę zdobyć i siedem ! Pal licho, że to nie ma sensu. Dla chcącego nic trudnego !
1
Jedna z wielu moich ulubionych Rammsteina - Asche zu Asche, nigdy mi się nie znudzi. Ale też Engel, Du riechst so gut, Das Model (przeróbka przeboju Kraftwerka, którego też cenię ;)), Rosenrot, Mutter, Ich Will, Sonne, Mein Herz Brennt, Mann Gegen Mann, Mein Teil, Los, Ohne Dich, Spring, Zerstören, Waidmanns Heil, Haifisch, Führe mich, Donaukinder, Mein Land... Cholera, mógłbym tak wymieniać - co płyta to kilka genialnych utworów. Z Korna uwielbiam Here to Stay i wiele innych ale to w tym potęga gitar momentalnie daje mi kopa :) Podobnie jak w większości twórczości Rammsteina. Od nich jeszcze Did My Time, Right Now ale i Korn ft. Skrillex - Get Up -swoisty mariaż nu-metalu z Dubstepem. Oczywiście to tylko ułamek ulubionych kawałków ;) Słucham wszystkiego, rocka, metalu, techno, popu, ballad rockowych, Queen, ale bluesa, regga, ragga, ska, rapu (i polskiego i zagranicznego) i rock'n'rolla, disco (niezły miks ;)) a czasem muzyki poważnej, muzyki kabaretowej czy aktorskiej, Grechuty, Niemena, Zauchy... Jak tu wybrać jedną ulubioną ? Nie da się. Wszystko zależy od nastroju albo jego braku, od pogody na zewnątrz, od tego ile się ma energii w sobie, czy się jest wkurzonym czy zdołowanym, czy wesołym czy zmęczonym, itp,itd...
3
Adamm to zwykły "chamm" a do tego prostak. Nie dość, że odmawia chwili wolnego na pasję Manuelowi to jeszcze się ośmiesza mówiąc, że on ma "tylko trenować'. Ty nie jesteś niemądry - tyś głupi jak cep. Ma trenować 7 dni w tygodniu po 24 godziny na dobę ? I do tego jeszcze te "polaczki". Skąd się, kurwa mać, w ogóle wzięła ta moda idiotów mówiących na swoich rodaków "polaczki" ? Z braku innych argumentów jedzie się po całości. Szkoda tylko, że jak obrażasz "polaczków" to obrażasz też nasze rodziny, siebie i swoją matkę, ojca, itd. Gratuluję.
1
Nie skomentowałem wszystkiego. Kontrakt Leo - tutaj faktycznie, jest trochę kasy do wyłożenia ale co do stadionu to jeszcze daleka droga do tego.
1
Masz sporo racji ale wygląda to tak jakbyś wziął tekst z zagranicznej stronki i wrzucił w google translator..."Rijkaard-a," "to smutę", "filozofie autorytarny" i ogólnie masa błędów z końcówkami, fleksją, składnią... Mam wrażenie, że większość udzielających się na forum w ogóle nie czyta tego co napisze.
1
Mylisz się prawie we wsysztkim. Po pierwsze - zarząd jak zechce to bez problemów znajdzie kasę nawet na najdroższego trenera.
Po drugie - kupno ter Stegena to "drobne" - około 10 baniek a jego pensja będzie dużo mniejsza od VV więc tutaj będziemy nawet na plusie. Podobnie z Puyolem. Nowy stoper to prawdopodobnie niższy kontrakt niż ma Tarzan (no chyba, że SIlva ale to fantasy..). Co innego jeżeli kupią dwóch ale tu też nie musi być gigantyczny wydatek, tym bardziej, że prawdopodobnie sprzedadzą Songa a na jego miejsce przesuną Mascherano, no chyba, że i z nim się pożegnamy. Tak samo wymiana Alvesa za, np. Danilo - na 100% niższy kontrakt niż grający już szósty sezon Dani.
W czym się nie mylisz ? W tym, że zarząd, mimo, że na pewno stać na każdego trenera, może chcieć kogoś z Hiszpanii. Plotki mogą mieć w sobie ziarno prawdy.
5
Podobało mi się to jak opieprzył Mascherano. Trochę się zdziwiłem ale po chwili zastanowienia: tak na prawdę to nic nadzwyczajnego - Bartra dwoi się i troi a taki Masche daje ciała co chwilę więc puściły mu nerwy i nie patrzał na hierarchię. I dobrze.
2
Mi również. Zdziwiłem się bardzo wieścią o jego zapowiedzianym odejściu. Ciekawe gdzie pójdzie bo chyba nie zawiesi jeszcze butów na kołku.
1
Fajna piosenka, takie trochę ska, albo ragga. Jest wielu polskich artystów i zespołów, którzy w tych gatunkach są bardzo dobrzy więc ciekawe jakby Leo odebrał tą muzykę w naszym języku ? :) Podejrzewam, że by się zdziwił, że Słowianie tak dobrze sobie w tym radzą ale bankowo nóżka by mu "chodziła" ;)
Ale i tak przed meczem puściłby sobie lepiej jakiegoś Rammsteina, Korna, Skrillexa, Nero, Datsika albo coś równie energetycznego co da mu kopa grać na wyższych obrotach. Ja jak mam w domu przedświąteczne porządki a nie mam ochoty się wziąć do roboty to żeby mi się "chciało chcieć" zaraz odpalam jakiś dub step albo inne techno (dobry pop z mega pier...ciem również daje radę ;)), bądź rock czy metal, najczęściej R+ (Rammstein) którego jestem maniakiem prawie od ich początków czyli od 20-tu lat.
9
Aleś ty... niemądry.
1
Nie, nie będzie. Będą tak jak zaplanowano, czyli w 2016 a więc po odbyciu całej kadencji obecnego zarządu. Obecnie nie ma cienia szansy żeby było inaczej i żadne transparenty, buczenie czy chusteczki tego nie zmieni. Musiało by się stać coś gorszego niż 3 porażki pod rząd i taki sezon jak ten a tego chyba mało kto pożąda. No, może ktoś kto uważa, że lepiej mieć jeszcze jeden gorszy od tego i po czymś takim wybory oraz nowy zarząd i łudzi się, że z nowym, po następnym już sezonie, zaczniemy wymiatać. Problem w tym, że nowe władze wcale, a wcale nie są gwarantem zmiany jakości na lepsze. Może tak być ale wcale nie musi...
1
A co sie ma cieszyć skoro dopiero kibice na nim psy wieszali ? To też człowiek i ma dość tej presji. !& goli od lutego i potem stop w 3 meczach i już niektórzy by go sprzedawali. Myślisz, że do niego to wszystko nie dociera ? Niestety dociera.
1
Ja tam się cieszę ze swoich jaj i nie chcę żeby mi je ktoś urywał więc oceniam Leo na plus w tym meczu :/
1
Tello ? Niby po co ??
5
Puknij się w łeb. To, że ktoś płacze, że gra Alves oznacza, że jest sezonowcem ? To kim ty jesteś w takim razie ? Kimś kto nie ogląda meczów chyba i kimś kto nie szanuje Montoyi a Daniego ma za guru i uważa, że jest w zajebistej formie. No brawo po prostu...
1
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3b/Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg
I tyle w temacie.
1
'Potem już wszystko będzie odmawiało posłuszności. Tak samo jak bóle w plecach"
Wychodzi na to, że bóle mu odmawiały posłuszeństwa. To chyba dobrze ? ;) Poza tym fajne słowo: "posłuszność"...
1
Kolejny kurdupel puka do drzwi Barcelony... Wiem, wiem - 180 cm to nie niski wzrost ale jak na bramkarza to słabo a tym bardziej u nas powinno się oczekiwać żeby był wyższy - niska drużyna to choć bramkarz mógłby być wysoki.
12
Dla tych co już ochłonęli i mają dystans:
link do skrótu finału PK ;)
1
Wiesz, o 4-5 to również moim zdaniem za dużo. Zagrał lepiej od niektórych ale te wrzutki, mimo, że nie w trybuny to jednak były do nikogo albo nad głowami i leciały dalej mijając pole bramkowe. Doceniam to, że się starał ale 4 to jest maksymalna ocena bo on, nomen omen, jest jednak obrońcą i z tego się go rozlicza. Plus za chęci do gry ale minus za to, że obrońca z niego żaden więc powtarzam - maks 4 ale będzie dobrze jak podniosą do 3,5 - taki konsensus będzie sprawiedliwy i za 3,5 optuję.
1
Jak dla mnie Alves lepszy od Mascherano. Przy pierwszym golu bardziej zawinił Masche a nie Alves bo on był daleko od bramki i to Bartra i właśnie Javier powinni go asekurować. Poza tym, pomimo słabej celności, Dani przynajmniej starał się coś pod bramką przeciwnika zrobić, w przeciwieństwie do takiego Leo, Fabsa (on był w ogóle na boisku ??) czy ponownie grającego asekuracyjnie Xaviego.
1
Nie licz na to. Skoro ocenili go aż tak ostro to może, powtarzam - może, podniosą o półtora, góra 2, ale nie o 4-5...
1
"rany boskie, to nie byla kondolencja ?"
To tak parafrazując pewien (niby czeski) kawał:
- Pane doktore, jak se udala operacja ?
- rany boskie, to ne byla sekcja !?
1
Ładnie wyliczone, nawet nie zauważyłem, że aż tyle tego miał ale podobnie jak Ty uważam, że przy pierwszej bramce więcej winy jest po stronie Mascherano. Występ całkiem niezły ale z tymi wrzutkami to jednak przesadziłeś - ja za każdym razem jak dośrodkowywał krzyczałem: "Nie rób tego !" z przyzwyczajenia już, że straci i choć na szczęście tym razem więcej piłek lądowało gdzieś na boisku to jednak o paru piłkach goniących gołębie zapomniałeś.
1
Jeżeli mamy mieć jeszcze szansę na mistrzostwo to jeszcze przed ostatnią kolejką Atletico musi przynajmniej raz zremisować, Real może nawet w ostatniej i my w niej musimy wygrać z Atleti, no i, co oczywiste, nie zgubić ani razu punktów z innymi a wtedy może być nawet taka sytuacja:
34. Barca - 81 | Real - 82 | Atleti - 85
35. Barca - 84 | Real - 85 | Atleti - 88
36. Barca - 87 | Real - 88 | Atleti - 91
37. Barca - 90 | Real - 91 | Atleti - 92
38. Barca - 93 | Real - 92 | Atleti - 92
To by było coś - w ostatniej kolejce Barca ląduje na pierwszym, Atletico na drugim, no i oczywiście Real z racji gorszego bilansu z meczów z Rojiblancos, na trzecim miejscu.
Będzie trudno, ale nie jest to niemożliwe choć nie nastawiam się na nic - co ma być to będzie a póki co wolę zakładać, że ten sezon mamy "goły" i najwyżej potem się zdziwić ;)
2
W co Alves gra ? W "Angry Birds". Strzela do ptactwa. Musi mieć już ich wypchanych pokaźną kolekcję...
Tak na poważnie to serca do gry jemu nigdy odmówić nie można. Wielu człapie po boisku a on cały czas zacięty. A może właśnie zbyt zacięty i brakuje rozsądku i stąd te wrzutki w kosmos, bo działa zanim pomyśli ?
Przez to co jeszcze potrafi i za tą chęć gry bardzo mi żal, że nikt mu nie przemówił do rozsądku żeby grał więcej po ziemi i częściej zostawał w obronie bo choć celownik przy dośrodkowaniach ma rozstrojony, to mimo wszystko nadal potrafi kapitalnie zagrać z klepki, zamieszać przeciwnikowi w oczach nogami a jeżeli chodzi o zbyt częste wyjścia to wiadomo - prędkość już nie ta i nie nadąża wracać. Tak czy owak to Montoya ostatnio (i tak jak w poprzednim sezonie gdy prawie wygryzł Daniego ze składu ale hierarchia zadziałała) prezentuje lepszą formę. Przy okazji: zauważyliście jak Martin przypakował ? Facet chyba jest w tej chwili najbardziej "nabity" z naszych :) Ale to dobrze, że nie żałuje siłowni bo przyda nam się ktoś nieco bardziej postawny.