Jeżeli było faktycznie tak jak mówisz to dziwnie to wygląda bo po grze, nawet po minach gdy siedzi na ławce, czy podczas rozgrzewki w trakcie meczu gdy ma kogoś zmienić - nie widać cienia irytacji.
Mogliśmy także wcześniej przegrywać... Nie ma co gdybać bo: gdyby nie kontuzja VV - pewnie byłyby puchary; gdyby nie starcia Pepa ze Zlatanem - mielibyśmy genialnego napastnika (ale pewnie ktoś inny by nie przyszedł); gdyby Martino był odważniejszy mielibyśmy lepszy sezon, itp, itd, etc...
Taka mała rada: jak już piszesz wierszem, licz sylaby. Nie wystarczy, żeby się rymowało - rytm jest równie ważny. Np.:
Kiedy masz kasę, masz także gajer
Wtedy i paka będzie ci rajem.
Lepiej się czyta, prawda ? ;)
Pax faktycznie nieco przesadza ale to, że Iniesta ,,Don Andres" ma tyle czasu na winiarnie też nieco zastanawia. Co prawda zawsze powtarzałem, że każdy z graczy może, i ma prawo, robić co chce w wolnym czasie, ale co innego wydurnianie się z ciuchami Alvesa, a co innego prowadzenie winiarni. To musi zajmować umysł naszego pomocnika, na pewno poświęca na to o wiele więcej czasu niż modowe wygłupy Daniego. Szczerze ? Takimi rzeczami zajmują się emerytowani sportowcy a nie Ci którzy niby są na topie. Niby, bo "Don Andres" od dawna na topie nie jest. Dalej ma magię w nodze ale jego gra daje tyle co nic. Mimo wszystko dalej w faceta wierzę bo nie da się wyzbyć takiego geniuszu jaki ma. Niech tylko wreszcie (po dwóch latach słabej gry) wróci do formy... Niestety moja nadzieja zaczyna się powoli ulatniać bo 24 miesiącach czekania to nieco za długo. Ciekawe w jakim klubie, którzy fani mieliby tyle pokładów nadziei w jakiegokolwiek gracza co fani Iniesty ? ;)
Odzyskiwał formę a potem nie grał kosztem beznadziejnego jak na tamten czas Alexisa, w którego wierzono mimo beznadziejnej gry i co się potem opłaciło bo w trzecim sezonie grał dobrze. I koniec końców się go pozbyto...
A może Ty zamknij mordę albo podaj argumenty czemu uważasz, że używanie takiego słownictwa w kierunku Villi jest na miejscu , a nie tylko puste słowa ? Miło ?
,,po czasie dodatkowym", czyli po zakończeniu meczu ? ;P Wybacz, czepiam się, ale fajny lapsus Ci się udał ;) Co do tego co napisałeś to niezły emocje musiały towarzyszyć kibicom tych drużyn - wyobraź sobie coś takiego w GD...
Ja bym to określił nieco inaczej: grał dużo więcej, głównie dużo więcej razy. To jednak nie jest tożsame z tym, że grał dużo bo nie sztuka grać o wiele więcej niż nie grający (prawie) nic Montoya ;) Co do samego artykułu to wątpię żeby Sergi się przeniósł. W tym sezonie w paru meczach pokazał nieco więcej i, choć nadal jest to o wiele za mało, widać, że trenerzy w niego wierzą. Wydaje mi się, że nie odejdzie a przyszły sezon będzie decydujący aczkolwiek z drugiej strony bardzo się nie zdziwię jeżeli będzie inaczej bo różnie to już bywało a Thiago jest tego najlepszym przykładem.
Wymienisz 99 lepszych. Bez przesady, to jest bardzo odległe miejsce. Rozumiem, że można go nie doceniać, Twoje prawo, ale jednak bez przesadyzmu proszę ;)
Nie wiem o czym piszesz bo przecież Xavi mówił ostatnio wręcz przeciwnie - że miał postawioną sprawę jasno o tym ile będzie grał i nie robił żadnych problemów. Dodatkowo sam powiedział, że nie jest w stanie grać co 3 dni na najwyższym poziomie. Nie wiem ska się takie plotki biorą - o 180 stopni na odwrót...
Przecież to jest ulubiony argument fanów Ronaldo: do wszystkiego doszedł ciężką pracą a Leo ma talent. Mówiąc inaczej - Messi ma to, co CR musiał wypracować. Chwała mu (Cristiano) za to, że dąży ku doskonałości. Nie każdy miałby tyle samozaparcia by ćwiczyć tyle lat a jednak dalej być krok za kimś mimo swojej ambicji i wymagań fanów i kibiców. Nie dziwi jego przesadna ambicja (diving master), dziwne pozy i fochy na boisku. Żeby nie było, że nie doceniam tego co facet wyprawia bo jest zajebisty. Jednak ja nie mogę patrzeć i cieszyć się jego grą gdy widzę te wyregulowane brwi, wyćwiczoną pozę po strzale, którą nawet trener Realu sparodiował, jego nurkowania (kolejność przypadkowa - żeby ktoś nie pomyślał, że jego twarz mi bardziej przeszkadza od udawania faulów ;)). Facet mimo tego, że złym człowiekiem nie jest (pomaga charytatywnie) i graczem jest wybitnym - jest często po prostu odpychający, niesympatyczny, sztuczny i arogancki. Kompilacja minusów, którą zbyt ciężko mi przełknąć...
Po jednym filmiku porównujesz Leo do Ronalda ? To jak zestawić Mroczka (z całym szacunkiem do tego co robi - nie mam nic do niego) do Anthonego Hopkinsa, do Robina Williamsa, do Ala Pacino... Nie pogrążaj się...
Nie od dziś wiadomo, że on miał wielki progres. Do tego macie też Ramosa, którego nie znoszę, ale to nie przeszkadza mi powiedzieć, że jest znakomitym obrońcą i nieźle "pracuje główką" ;)
Talent rozwinął na siłowni powiadasz ? Tam może co najwyżej rzeźbę, siłę i trochę wytrzymałości zrobić a nie ulepszać talent. Co do apteki i leków to CR7 od dawna wygląda jakby sobie coś na mięśnie wstrzykiwał a do tego jeszcze depilacja, regulowanie brwi, drogi fryzjer... Ty, wnioskuję po tym, że wierzysz w te brednie o Leo, chyba bierzesz przykład ze swego idola i także talenty na siłce rozwijasz...Piep..nie o tym, że Messi "został stworzony" na sportowca jest skrajnym chamstwem i prostactwem a do tego wykazuje jak gruboskórnym człowiekiem bez wyobraźni jesteś. Coś sobie ubzdurałeś i myślisz że jak napiszesz to kilka razy to się to stanie prawdą. Dla Twojej wiadomości: choroby się leczy. Nie dostał nic ponad to co powinien mieć a co inne, mniej zdolne dzieciaki, już miały. Jak Ty zachorujesz (odpukać) na ciężko chorobę to powiesz sobie: ,,Bóg chciał żebym był chory i nie żył zdrowo dalej" - i nie będziesz interweniował ? Jak (tfu, tfu) Twoje dziecko będzie chciało biegać ale, nie daj bóg, będzie miało jedną nogę krótszą, powiesz: synku, Ty nie masz być sportowcem !" Albo pozwolisz na operację ale potem całe życie będziesz mu mówił, że został "zrobiony" przez lekarzy ? Życzę Ci wesołych świąt i nieco więcej rozumu w nowym roku.
A to ministrant nie może raz na kilka lat popełnić błędu ? Chcesz żeby Messi był bardziej papieski od papieża ? Przecież wiadomo, że nie jest aniołem, nikt tak nie twierdzi ale tak jak można uogólnić, że nie jest nurkiem (na 100 fauli po 80 stara się biec dalej a może jeden być dyskusyjny) tak samo można uogólnić, że jest ministrantem bo w 99,99% przypadków nic nie zrobi a ten jeden przykład to tak zwany ,,przypadek potwierdzający regułę". I nic więcej.
,,takiego arsenału możliwości jak portugalczyk to jednak nie posiada"
- masz rację, że nie posiada takiego arsenału jak Portugalczyk. Posiada o wiele większy. Mimo wszystko.
Co do Xaviego to akurat się nie zgodzę bo jemu Lucho powiedział prosto z mostu przed sezonem, że nie zawsze będzie grał. I co się okazało ? Xavi jest naszym najlepszym pomocnikiem... Przy okazji dodam też, że nie mam zamiaru tutaj obrażać Iniesty, wiem ile znaczy dla Barcy. Piszę to bo niektórzy mogą to co napisałem odebrać jako atak na niego a nie o to mi chodzi. Nadal wierzę w Andresa. Jest zbyt dobrym (genialnym wręcz) piłkarzem o wielkiej magii i ciągle nam może wiele dać. Chodzi o to żeby z niego to ,,coś" wydobyć. Inaczej być może będzie krucho, tak jak zaznaczyłeś na końcu.
"czuję się ważny'... Może w tym problem ? Powinien się czuć odsunięty i, brzydko mówiąc, nieważny albo przynajmniej mniej ważny. Być może wtedy przypomniałby sobie jak się gra do przodu, jak się strzela w bramkę a nie w gołębie oraz, co najważniejsze, jak się asystuje bo z goleadorem to Andres nigdy nie był. Mimo tego lubię na niego mówić "Pan Ważna Bramka" bo jak już strzela to w najważniejszych momentach.
„Casillas jest jedynym kapitanem na świecie z pełną kolekcją trofeów”.
Zaraz zacznie się szukanie rekordów na zasadzie: jedyny prawy obrońca z tym czy tamtym. Jedyny DP, który zdobył to i owo z tymi i tamtymi... Ludzie, bez przesady... Xavi i Iniesta zdobyli to samo wcześniej od Ikera i takie stawianie sprawy jest nieco śmieszne i krzywdzące (z pełną premedytacją) naszych piłkarzy bo pewnie tylko bardziej zainteresowani znają te niuanse kto gdzie był kapitanem a kto nie, bo większość kibiców nie ma o tym większego pojęcia... No ale czego się spodziewać po ASie...
1
Jeżeli było faktycznie tak jak mówisz to dziwnie to wygląda bo po grze, nawet po minach gdy siedzi na ławce, czy podczas rozgrzewki w trakcie meczu gdy ma kogoś zmienić - nie widać cienia irytacji.
1
Mogliśmy także wcześniej przegrywać... Nie ma co gdybać bo: gdyby nie kontuzja VV - pewnie byłyby puchary; gdyby nie starcia Pepa ze Zlatanem - mielibyśmy genialnego napastnika (ale pewnie ktoś inny by nie przyszedł); gdyby Martino był odważniejszy mielibyśmy lepszy sezon, itp, itd, etc...
3
Taka mała rada: jak już piszesz wierszem, licz sylaby. Nie wystarczy, żeby się rymowało - rytm jest równie ważny. Np.:
Kiedy masz kasę, masz także gajer
Wtedy i paka będzie ci rajem.
Lepiej się czyta, prawda ? ;)
2
I każdy wiedział, że napiszesz idiotyzm pokroju ,,bd"...
2
Po pierwsze nie najlepsza, po drugie nie każdy ;)
4
Skleroza nie boli - 3 dostaliśmy wtedy...
1
Pax faktycznie nieco przesadza ale to, że Iniesta ,,Don Andres" ma tyle czasu na winiarnie też nieco zastanawia. Co prawda zawsze powtarzałem, że każdy z graczy może, i ma prawo, robić co chce w wolnym czasie, ale co innego wydurnianie się z ciuchami Alvesa, a co innego prowadzenie winiarni. To musi zajmować umysł naszego pomocnika, na pewno poświęca na to o wiele więcej czasu niż modowe wygłupy Daniego. Szczerze ? Takimi rzeczami zajmują się emerytowani sportowcy a nie Ci którzy niby są na topie. Niby, bo "Don Andres" od dawna na topie nie jest. Dalej ma magię w nodze ale jego gra daje tyle co nic. Mimo wszystko dalej w faceta wierzę bo nie da się wyzbyć takiego geniuszu jaki ma. Niech tylko wreszcie (po dwóch latach słabej gry) wróci do formy... Niestety moja nadzieja zaczyna się powoli ulatniać bo 24 miesiącach czekania to nieco za długo. Ciekawe w jakim klubie, którzy fani mieliby tyle pokładów nadziei w jakiegokolwiek gracza co fani Iniesty ? ;)
0
Kto ?
1
Odzyskiwał formę a potem nie grał kosztem beznadziejnego jak na tamten czas Alexisa, w którego wierzono mimo beznadziejnej gry i co się potem opłaciło bo w trzecim sezonie grał dobrze. I koniec końców się go pozbyto...
1
A może Ty zamknij mordę albo podaj argumenty czemu uważasz, że używanie takiego słownictwa w kierunku Villi jest na miejscu , a nie tylko puste słowa ? Miło ?
1
,,po czasie dodatkowym", czyli po zakończeniu meczu ? ;P Wybacz, czepiam się, ale fajny lapsus Ci się udał ;) Co do tego co napisałeś to niezły emocje musiały towarzyszyć kibicom tych drużyn - wyobraź sobie coś takiego w GD...
2
Ja bym to określił nieco inaczej: grał dużo więcej, głównie dużo więcej razy. To jednak nie jest tożsame z tym, że grał dużo bo nie sztuka grać o wiele więcej niż nie grający (prawie) nic Montoya ;)
Co do samego artykułu to wątpię żeby Sergi się przeniósł. W tym sezonie w paru meczach pokazał nieco więcej i, choć nadal jest to o wiele za mało, widać, że trenerzy w niego wierzą. Wydaje mi się, że nie odejdzie a przyszły sezon będzie decydujący aczkolwiek z drugiej strony bardzo się nie zdziwię jeżeli będzie inaczej bo różnie to już bywało a Thiago jest tego najlepszym przykładem.
1
Wymienisz 99 lepszych. Bez przesady, to jest bardzo odległe miejsce. Rozumiem, że można go nie doceniać, Twoje prawo, ale jednak bez przesadyzmu proszę ;)
1
Nazwisko również ma bardzo szwedzkie, prawda ? ;)
1
Nie wiem o czym piszesz bo przecież Xavi mówił ostatnio wręcz przeciwnie - że miał postawioną sprawę jasno o tym ile będzie grał i nie robił żadnych problemów. Dodatkowo sam powiedział, że nie jest w stanie grać co 3 dni na najwyższym poziomie. Nie wiem ska się takie plotki biorą - o 180 stopni na odwrót...
1
Przecież to jest ulubiony argument fanów Ronaldo: do wszystkiego doszedł ciężką pracą a Leo ma talent. Mówiąc inaczej - Messi ma to, co CR musiał wypracować. Chwała mu (Cristiano) za to, że dąży ku doskonałości. Nie każdy miałby tyle samozaparcia by ćwiczyć tyle lat a jednak dalej być krok za kimś mimo swojej ambicji i wymagań fanów i kibiców. Nie dziwi jego przesadna ambicja (diving master), dziwne pozy i fochy na boisku. Żeby nie było, że nie doceniam tego co facet wyprawia bo jest zajebisty. Jednak ja nie mogę patrzeć i cieszyć się jego grą gdy widzę te wyregulowane brwi, wyćwiczoną pozę po strzale, którą nawet trener Realu sparodiował, jego nurkowania (kolejność przypadkowa - żeby ktoś nie pomyślał, że jego twarz mi bardziej przeszkadza od udawania faulów ;)). Facet mimo tego, że złym człowiekiem nie jest (pomaga charytatywnie) i graczem jest wybitnym - jest często po prostu odpychający, niesympatyczny, sztuczny i arogancki. Kompilacja minusów, którą zbyt ciężko mi przełknąć...
1
Po jednym filmiku porównujesz Leo do Ronalda ? To jak zestawić Mroczka (z całym szacunkiem do tego co robi - nie mam nic do niego) do Anthonego Hopkinsa, do Robina Williamsa, do Ala Pacino... Nie pogrążaj się...
0
Nie od dziś wiadomo, że on miał wielki progres. Do tego macie też Ramosa, którego nie znoszę, ale to nie przeszkadza mi powiedzieć, że jest znakomitym obrońcą i nieźle "pracuje główką" ;)
2
Talent rozwinął na siłowni powiadasz ? Tam może co najwyżej rzeźbę, siłę i trochę wytrzymałości zrobić a nie ulepszać talent. Co do apteki i leków to CR7 od dawna wygląda jakby sobie coś na mięśnie wstrzykiwał a do tego jeszcze depilacja, regulowanie brwi, drogi fryzjer... Ty, wnioskuję po tym, że wierzysz w te brednie o Leo, chyba bierzesz przykład ze swego idola i także talenty na siłce rozwijasz...Piep..nie o tym, że Messi "został stworzony" na sportowca jest skrajnym chamstwem i prostactwem a do tego wykazuje jak gruboskórnym człowiekiem bez wyobraźni jesteś. Coś sobie ubzdurałeś i myślisz że jak napiszesz to kilka razy to się to stanie prawdą. Dla Twojej wiadomości: choroby się leczy. Nie dostał nic ponad to co powinien mieć a co inne, mniej zdolne dzieciaki, już miały. Jak Ty zachorujesz (odpukać) na ciężko chorobę to powiesz sobie: ,,Bóg chciał żebym był chory i nie żył zdrowo dalej" - i nie będziesz interweniował ? Jak (tfu, tfu) Twoje dziecko będzie chciało biegać ale, nie daj bóg, będzie miało jedną nogę krótszą, powiesz: synku, Ty nie masz być sportowcem !" Albo pozwolisz na operację ale potem całe życie będziesz mu mówił, że został "zrobiony" przez lekarzy ? Życzę Ci wesołych świąt i nieco więcej rozumu w nowym roku.
1
A to ministrant nie może raz na kilka lat popełnić błędu ? Chcesz żeby Messi był bardziej papieski od papieża ? Przecież wiadomo, że nie jest aniołem, nikt tak nie twierdzi ale tak jak można uogólnić, że nie jest nurkiem (na 100 fauli po 80 stara się biec dalej a może jeden być dyskusyjny) tak samo można uogólnić, że jest ministrantem bo w 99,99% przypadków nic nie zrobi a ten jeden przykład to tak zwany ,,przypadek potwierdzający regułę". I nic więcej.
7
,,takiego arsenału możliwości jak portugalczyk to jednak nie posiada"
- masz rację, że nie posiada takiego arsenału jak Portugalczyk. Posiada o wiele większy. Mimo wszystko.
1
Może lepiej Ty sobie wytatuuj po jednym na każdym policzku już teraz.
1
Alexis odszedł przez Fabsa ? Coś Ty pił człowieku ? ;) Przecież oni odeszli obaj w tym samym okienku.
0
No to w takim razie się zgadzamy ;)
1
Co to jest "bd" ? O to mi chodziło.
1
Co do Xaviego to akurat się nie zgodzę bo jemu Lucho powiedział prosto z mostu przed sezonem, że nie zawsze będzie grał. I co się okazało ? Xavi jest naszym najlepszym pomocnikiem... Przy okazji dodam też, że nie mam zamiaru tutaj obrażać Iniesty, wiem ile znaczy dla Barcy. Piszę to bo niektórzy mogą to co napisałem odebrać jako atak na niego a nie o to mi chodzi. Nadal wierzę w Andresa. Jest zbyt dobrym (genialnym wręcz) piłkarzem o wielkiej magii i ciągle nam może wiele dać. Chodzi o to żeby z niego to ,,coś" wydobyć. Inaczej być może będzie krucho, tak jak zaznaczyłeś na końcu.
3
"czuję się ważny'... Może w tym problem ? Powinien się czuć odsunięty i, brzydko mówiąc, nieważny albo przynajmniej mniej ważny. Być może wtedy przypomniałby sobie jak się gra do przodu, jak się strzela w bramkę a nie w gołębie oraz, co najważniejsze, jak się asystuje bo z goleadorem to Andres nigdy nie był. Mimo tego lubię na niego mówić "Pan Ważna Bramka" bo jak już strzela to w najważniejszych momentach.
2
Jeszcze Bartomeu ? Sam siebie zmieni ? Czytałeś uważnie artykuł ?
0
Mundo Deportivo ;)
1
„Casillas jest jedynym kapitanem na świecie z pełną kolekcją trofeów”.
Zaraz zacznie się szukanie rekordów na zasadzie: jedyny prawy obrońca z tym czy tamtym. Jedyny DP, który zdobył to i owo z tymi i tamtymi... Ludzie, bez przesady... Xavi i Iniesta zdobyli to samo wcześniej od Ikera i takie stawianie sprawy jest nieco śmieszne i krzywdzące (z pełną premedytacją) naszych piłkarzy bo pewnie tylko bardziej zainteresowani znają te niuanse kto gdzie był kapitanem a kto nie, bo większość kibiców nie ma o tym większego pojęcia... No ale czego się spodziewać po ASie...