0

@Kuczek Plus lipa z Twojej strony, że kłamiesz. Dyskusja wciąż istnieje, wiec zainteresowani mogą sprawdzić.

0

@Bykunn No to przeczytaj dyskusje, wtedy Twoje zdanie będzie coś warte. Absolutnie nie mowie, iż masz się ze mną zgadzać, ale ocenianie „książki po okładce” świadczy o Tobie po prostu źle.

0

@Kuczek Polecam przeczytać całość dyskusji gdyż są to słowa wyjęte z kontekstu. Do oceniających moje wywody po jednym zdaniu - cóż, trudno. O was źle to świadczy, nie o mnie.

0

@ToringPl Nawet to brachu

1

@Hasszz Nie zaprzeczam temu, wszak sam o tym napisałem w swoim poprzednim poście. Jednak pamiętam to na tyle wyraźnie, że ciężko mi uwierzyć, że był to tylko wytwór wyobraźni. Jak było naprawdę? Pewnie nigdy nie będę miał 100% pewności.

1

@Ghostface Na początku nie zabrakło trochę uszczypliwości z obu stron, ale jednak udało się przejść na "normalną" rozmowę. Przyznam, że wchodziłem przez ostatnie kilka dni na la ramble, z myślą, że odpisałeś i będziesz chciał kontynuować rozmowę - i fajnie, że tak się stało. Również dzięki!

1

@SkN Gdyby nie fakt, że widziałem jednego będąc dzieckiem i pamiętam to do dzisiaj to bym nie wierzył. Bardzo możliwe, że będąc jeszcze młodym miałem tak silną wyobraźnie, że sobie to wymyśliłem i zobaczyłem, ale pamiętam to wspomnienie wyraźnie, dlatego wierzę.

0

@Ghostface Właśnie nie znalazłem. Myślę, że mimo iż słuchamy tego samego gatunku, to szukamy w nim czegoś zupełnie innego.

Jeśli chodzi o ciężki do zrozumienia tekst to polecam "I spoko to the devil in Miami, he said everything would be fine", jeśli zaś o chodzi o wrażliwość artystyczną, to dostrzegam ją np w "Save Me". Oba tracki od XXXTentacion.

0

@Ghostface Co do tej specyfiki głosu, to chodziło mi o coś w stylu Whitney Houston, dużo osób próbuję pociągnąć to "I will always love you" i nikt nie daje radę zrobić tego tak perfekcyjnie jak ona.

Jeśli chodzi o ciężkie teksty to miałem na myśli te bardzo dobrze rozmkinione, np z jakimiś metaforami, porównaniami, które są poniekąd dla słuchacza zagadką, a po ich zrozumieniu zbieramy szczenę z podłogi.

0

@Ghostface Przeczytałem cały lyrics i nie widzę w tym nic lepszego, na co sam bym nie wpadł po kilku godzinach/dniach/tygodniach rozkminiania. A więc mamy 3 możliwości:

a) Jestem artystycznie uzdolniony i dlatego nie doceniam kunsztu innych.
b) Po prostu mam rację, mówiąc, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
c) Jestem ignorantem.

Która z tych opcji jest prawdziwa? Nie wiem, ale któraś z nich jest i dlatego nie doceniam tych tekstów.

Co do editu, Rafonix też ma mocno specyficzny głos, który rozpoznam wszędzie i zawsze wzbudza u mnie uśmiech na twarzy, ale nie oznacza to, że będzie kocur raperem czy generalnie muzykiem. Dla mnie wymieniona wyżej przez Ciebie trójka nie ma po prostu nic. Ani wrażliwości artystycznej, ani ciężkich tekstów nad którymi trzeba się zastanowić bardzo długo, aby je zrozumieć, ani nietuzinkowego flow, no po prostu nic. Nie próbuję Cię przekonać do swojej opinii - nie musisz się zgadzać, ja Ci tylko przedstawiam swój punkt widzenia.

0

@Ghostface To znaczy nie mówię, że w każdym miał takie samo flow, tylko, że zdarzało się, że był powtarzalny. Jeśli pamiętasz jakieś naprawdę dobre linijki, nad którymi naprawdę można się "wiadomo co" to możesz napisać - może zwrócę honor. NaS tak jakby trochę seplenił, było to słyszalne na jego występach live (możliwe, że robił to specjalnie - nigdy jego fanem nie byłem więc nie zagłebiałem się w temat).

0

@vangoor Ja bym obejrzał nawet taki Real Beniteza...

0

@Ghostface No i o nich sądzę dokładnie to co o Szpaku - bardzo proste teksty i składnia rymów, brak jakiejkolwiek specyfiki głosu, często też powtarzają swoje flow na trackach, a NaS o ile dobrze pamiętam miał jeszcze dość słyszalną wadę wymowy.

0

@Ghostface No dobra, to podaj mi kto według Ciebie jest najlepszym raperem. Bo dla mnie najlepszym i najbardziej utalentowanym był XXXTentacion.

0

@Ghostface "Poczytałem i matury byś nie zdał jeśli tak argumentujesz swoje zdanie. Masz wyrobioną opinie i się jej trzymasz ale nie umiesz mnie do niej przekonać".

- Matura już zdana ładnych parę lat temu. Mało tego - j. polski, angielski i biologia to były moje ulubione przedmioty, które zdawałem na rozszerzeniu, więc nietrafna uwaga.

"Dla ciebie talent odnosi się tylko do konkretnych rzeczy. U muzyka według ciebie jedyny talent to talent wokalny, którego, jak piszesz, większość raperów nie posiada. Dalej piszesz, że talentem nie jest ani szybkie rapowanie, ani układanie tekstów"

- Nie, talent nie odnosi się tylko do talentu wokalnego. Napisałem wyżej "przykładowo" co powinno Ci zasugerować, że jest więcej niż jedna cecha/kwestia w której można być utalentowanym.
Tak, szybkie rapowanie czy układanie w 99% procentach łatwych tekstów nie jest dla mnie talentem. Tak samo jak nie jest dla mnie talentem gwizdanie na palcach, mimo że nie każdy to potrafi.

"Dalej kompletnie chybione porównanie do youtuberów - to nie są aktorzy więc ciężko żeby mieli talent aktorski, tak jak to napisałeś. Ale żeby rozśmieszać publiczność, zainteresować szerokie grono odbiorców, nauczyć czegoś nawet osoby nie chętne do nauki - talent trzeba mieć, a to robi wielu twórców na yt".

- Oczywiście, że nie trzeba mieć talentu aby kogoś rozbawić czy czymś zainteresować. Wystarczą do tego predyspozycje lub/i pewne umiejętności. Tak samo jak nie trzeba być utalentowanym, aby manipulować ludźmi, wszak uczysz się tego np na kierunku "psychologia".

"Widziałem tam też świetnych muzyków (pianistów, wokalistów itd.), sportowców i wielu innych utalentowanych ludzi".

- Nie każdy kto potrafi grać na pianinie czy innym instrumencie jest utalentowany. Trzeba rozróżnić poziom, na który jest w stanie "wejść" każdy przeciętny człowiek od poziomu talentu, który często jest nieosiągalny.

"Wspominasz o wieloletnim zainteresowanie rapem i wymieniasz jako top Tupaca, który mimo że był jednym z najbardziej znanych i charyzmatycznych raperów, to ustępował skalą talentu wielu innym, więc przykład chybiony, ale to na marginesie".

- W swoich latach był to TOP, a jest wciąż osobą z którą rap jako gatunek jest utożsamiany - dlatego też posłużyłem się jego pseudonimem artystycznym. Poza tym o 2Pacu wspomniał inny użytkownik - ja się tylko do tego odniosłem.

"Ogólnie rzecz biorąc masz problem z rozumieniem słowa talent, masz swoją utartą definicję, której się twardo trzymasz. A jak już pisałem, jak ocenić kto faktycznie ma talent? Czy utalentowana osoba to ta, która sięga po instrument i już umie na nim grać, a osoba która spędziła kilka lat w szkole muzycznej już talentu nie ma? To samo ze śpiewem, malowaniem itd. Wszyscy umiemy pisać, więc dlaczego nie każdy pisze bestsellery? Wszyscy umiemy biegać, a nigdy nie wygramy olimpiady. Bo właśnie talentu w danej dyscyplinie nam brakuje".

- Jak ocenić? Osobiście oceniam to tak jak napisałem kilka linijek wyżej. To prawda, że "wszyscy" potrafimy śpiewać, biegać, malować, pisać. I właśnie tu jest ten haczyk. Wszyscy możemy to robić, trenować przez lata; poświęcać ku temu całe życie, ale jeśli nie mamy do tego talentu to nie będziemy w tym najlepsi na świecie, co jednak nie równa się temu, że nie osiągniemy sukcesu. Jeszcze raz przytoczę przykład Szpaka. Nie ma talentu wokalnego, jego teksty są prymitywne, a flow bardzo oporne, a jednak osiąga sukces będąc jednym z najpopularniejszych raperów w Polsce. Czy to jednak oznacza, że ma talent? Moim zdaniem - nie.

3

@zmiter912576 Nie ma czegoś takiego jak „zaskoczenie mięśni”. Jest to mit obalony już x razy, ale oczywiście plusik za to, że aktywnie spędzasz czas.

0

@Ghostface No wystarczy, że przeczytasz moje wypowiedzi wyżej, tam podałem dokładne przykłady dlaczego tak uważam.

0

@Ghostface A więc o co się kłócisz skoro się ze mną zgadzasz?

1

@Ghostface "Meritum mojej wcześniejszej wypowiedzi było takie, że nie trzeba mieć talentu aby być sławnym i cenionym raperem, a nie, że żaden raper nie ma talentu". Myślę, że ta wypowiedź jest odpowiedzią na wszystkie Twoje pytania.

Chodzi o to, że aby śpiewać w Operze na żywo potrzebny jest talent wokalny. Aby robić rap, nie potrzeba mieć odpowiedniego głosu (przykładowo Szpaku).

0

@Ghostface Przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi, gdyż ewidentnie nie zostały one przez Ciebie zrozumiane. Jak już Ci się uda - zapraszam z nowymi konkluzjami.

1

@Kuczek Podoba mi się twój brak jakichkolwiek argumentów. Do następnego.

0

@Kuczek Absolutnie nie. Porównajmy to chociażby do youtuberów. Czy te popularne dzisiaj „gwiazdy” internetowe mają talent przykładowo aktorski? Nie. Są popularni ze względu na swoje poczucie humoru, charyzmę czy kreatywność, ale nie oznacza to, że są utalentowani. Z raperami jest dokładnie tak samo - jeden ma dobrze rozkminione teksty, drugi jest szybki, a trzeci ma jeszcze co innego, ale talentem tych cech raczej nazwać nie można.

1

@Kuczek To, że ktoś jest najlepszy w jakieś dziedzinie nie oznacza, że ma talent. Umiejętności Messi’ego dla przeciętnego wyjadacza chleba są nie do doścignięcia niezależnie od ilości jednostek treningowych. Ale czy przeciętny Kowalski mógłby się nauczyć rapować w stylu 2Paca gdyby poświęcił na to x lat? Myślę, że tak.

0

@Kuczek Są lepsi i gorsi, jak wszędzie. Słucham rapu i Polskiego i Brytyjskiego, Francuskiego, Niemieckiego, Ruskiego czy Amerykańskiego.

Eminem czy 2Pac to rzeczywiście najwyższa półka jesli chodzi o rap, ale czy mieli oni jakiś niesamowity talent? Moim zdaniem - nie. Ale z pewnością są raperzy z talentem wokalnym, ale mi nie o to. Meritum mojej wcześniejszej wypowiedzi było takie, że nie trzeba mieć talentu aby być sławnym i cenionym raperem, a nie, że żaden raper nie ma talentu.

Bo nie można powiedzieć, czy lepszy jest rap czy disco polo. Każdy ma swoje gusta. Dla każdego - przynajmniej - przeciętnie mądrego człowieka jest to oczywiste, ale jak widać nie zaliczasz się do tego grona.

2

@nieprzysiadalnosc No dokładnie - czyli widzę, że się zgadzamy w tej kwestii.

1

@nieprzysiadalnosc Zależy, nawet jeśli chodzi o NewSchool to nie brakuje tracków z mocnym przekazem. Ale nawet jeśli mówimy o tym "prawdziwym", starym rapie to przecież między innymi tym się właśnie cechował - swoją prostotą, brakiem sprzętu czy talentu wokalnego.

1

@Hushovt Chociaż rap to mój ulubiony gatunek muzyczny, to nie wiem czy jest lepszy od disco polo. To chyba tak jak wybierać między blondynkami, a brunetkami - każdy ma inny gust.

1

@MichalZZZ U mnie zależy od dnia. Jeśli jestem cały dzień w domu to mógłbym ciągle spać, ale jak już tylko wyjdę na zewnątrz/do znajomych to rzeczywiście energii też mi nie brakuje.

2

@Hushovt No tak, po prostu podawałeś w swoich przykładach same mocniejsze brzmienia, stąd takie mylne wnioski wyciągnąłem. Między rapem a disco polo jest ogromna różnica, chociaż jedno je łączy moim zdaniem - otóż oba te gatunki to muzyka dla beztalenci, wszak każdy może je tworzyć i przy pomocy dobrego producenta/miksera potrafi to brzmieć naprawdę dobrze.

(Słucham rapu od wielu lat, tak btw).

1

@MichalZZZ To znaczy ja pracuję od godziny 8 rano do 12 (południe), więc nocka w pracy to chyba nie jest :D Może niezrozumiale napisałem, ale po północy mój mózg już gorzej pracuje.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?