0

Może sobie robić postępy jakie chce. Niestety, jakkolwiek niesamowitych goli by nie strzelał to nie zmienia to faktu, że gdy widzę jego narcystyczną minę albo "świrowanie" po każdym upadku... to wolę zamknąć oczy i przeczekać. Jest dobry, wszystko fajnie, pięknie, ale jakoś bliżej mojemu sercu są ludzie spokojni i skromni, aniżeli gadający w wywiadach, że "ludzie mi zazdroszczą, bo jestem piekny, bogaty i dobrze gram w piłkę".

0

Kurcze, co jak co, ale gdyby nie te krzywe minki i zadufany charakter, to mógłbym lubić Ronaldo. Gdyby facet miał kapkę więcej pokory i skromności to byłby zajebistym piłkarzem i człowiekiem ;}

0

Nikt jeszcze nic nie wygrał, sprawa mistrzostwa jest otwarta, choć Real jest zdecydowanie bliżej tytułu. Szkoda dziś Atletico, grali zajebiście w pierwszej połowie, tylko problem w tym, że Mourinho poprzestawiał ich i zmotywował na drugą połowę, czego zabrakło Simeone.. Szkoda, bo mogło być dobrze, nawet bardzo. Patrząc na cały mecz -> pierwsza połowa dla Atletico, druga dla Realu. Nie ma się co oszukiwać, jest bardziej niż możliwe, że Real wygra wszystko do końca nie licząc spotkania z Barcą. Moim zdaniem tylko szczęście może coś tu zmienić. Patrząc na grę Realu i formę poszczególnych zawodników trzeba przyznać, że co by jak co, ale po za Barcą, nie ma w Lidze drużyny która mogłaby ich "spokojnie" pokonać.

Trzeba wierzyć :)

0

Może to ciut za wcześnie, ale co tam:


0

Chciałbym zauważyć, że Messi strzelił w tym sezonie w lidze 38 goli - w meczach, gdzie niemal za każdym razem przeciwnik broni się w 7/9 zawodników. Natomiast warto zauważyć, że niegdyś 4/5 napastników to była norma. Jakim cudem On bije te rekordy?

0

Nie wiem czy ktoś patrzył na terminarz Realu, ale nie licząc Gijon za bodaj 2 tygodnie, to mają ultra combo praktycznie do końca rozgrywek.. :)

0

Ja bym proponował nie szukać problemu, gdzie go najzwyczajniej w świecie nie ma. Dowód na poparcie moich słów to dzisiejsze zachowanie obu chłopaków po bramce na 1-0, o ile ktoś zauważył ;)

0

Moja przepowiednia :P - Przejdziemy Milan, wygramy CL ;]

0



:]

0

duch toma joad - oni lamentują jakby było 80-20 dla nas :P

0

Chciałbym na początku zaznaczyć, że jestem kibicem Barcelony. Tak się złożyło, że zajrzałem kilka razy na stronę Realu Madryt, głównie w celu wyszukania informacji odnośnie wczorajszego spotkania. Nie sposób było nie zauważyć ciekawych komentarzy tamtejszych użytkowników :P. I nasuwa mi się taka mała refleksja. Czemu, jeśli w tej chwili Real ma 6 punktów przewagi, tam większość osób płacze, iż Real przegra Ligę? Ja rozumiem, że stracili 4 punkty, ale po to mają tak duży zapas, by móc się teraz mylić. Nie chcę by źle mnie tu zrozumiano, liczę na Barcelonę i tytuł w tym roku, lecz teoretycznie wiele się dla Realu nie zmieniło. A wiele osób zachowuje się tak, jakby Barcelona miała już tytuł w kieszeni. Chciałbym zauważyć, że do dnia dzisiejszego Barca ma 8 spotkań z rzędu wygranych, do końca jeszcze 10. Zdaje się, że rekord zwycięstw w Lidze z rzędu to 15 gier i ustanowiony został w latach 60/70.

Dlatego - tonujcie swoje nastroje. Spokój jest jak najbardziej wskazany, by potem się mocno nie rozczarować lub nie wstydzić dziś powiedzianych słów :).

0

cd:

Zachowanie trenerów/asystentów Realu Madryt przywodzi mi jedno słowo na myśl: wstyd. Choć może: dziecinada jest lepszym określeniem. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, dżentelmeństwa i dobrych manier trzeba się nauczyć, kulturę wynosi się z domu. Patrząc na ławkę trenerską gości nie widziałem nic z wyżej wymienionych aspektów... Wielu kibiców widziało dzisiejszy mecz i każdy może go ocenić po swojemu - jeśli kradzież byłaby widoczna gołym okiem to teraz wszyscy wspieraliby Real i Mourinho. Nie potrzebne było skandaliczne zachowanie - po co? Decyzji sędziego tak czy owak nikt nie cofnie. Stracono dziś współczucie i poparcie wielu kibiców.

I na koniec - kartki - nawet oficjalna strona Realu Madryt nie podaje, by Ruben dostał 2 kartoniki. To chyba wystarczy za odpowiedź.

Pozdrawiam :)

0

Dodam może swoje trzy grosze do dyskusji.

Oglądałem cały mecz. Nie mam czasu i chęci liczyć na czyją korzyść mylił się sędzia i ile razy. Patrząc jednak na przebieg całego spotkania remis jest raczej wynikiem względnie sprawiedliwym. Wiadomo - większe posiadanie piłki i większa ilość strzału Realu Madryt powinna przełożyć się na gole i zwycięstwo, aczkolwiek nie można zarzucić zawodnikom Villarreal, że jedynie statystowali na boisku. Każdy z nich walczył, przez co gra obronna wyglądała bardzo solidnie. Pomijam już fakt, że sporo sytuacji, które co prawda nie zakończyły się strzałem, miała drużyna Lotiny w pierwszej połowie. Suma summarum wynik remisowy wydaje mi się sprawiedliwy. Tak jak w boksie - zawodnik nie zrobił na tyle dużo by zasłużyć na odebranie tytułu mistrzowi. Real Madryt nie zrobił na tyle dużo by zdobyć dziś 3 punkty i każdy kto spotkanie oglądał powinien to przyznać.

A tak na marginesie - czy czerwoną kartkę dostał Ozil, czy by jej uniknął - nie przesądzało to wcale bramki na 2-1 dla gości. Tak samo jak rzut karny nie równa się bramce, tak i tu nie jest powiedziane, że "rozgniewany?" Real zdobyłby gola.

cdn

0

Tak mi się przypomniała sytuacja, kiedy Rooney dostał czerwoną/drugą żółtą? za klaskanie blisko twarzy sędziego, bodaj w meczu ligi mistrzów. Dobry przykład :)

0

deadhaters, przeczytaj mój poprzedni komentarz

0

Jak komentator powiedział, że sędzia zasługuje na pochwały, bo nie licząc RĘKI Alonso, to świetnie prowadził zawody to się zacząłem śmiać xD. Jak nie uznając karnego, który mógłby wpłynąć na wynik meczu, można otrzymać dobrą ocenę za mecz?:P

0

Pfff.. ręka przy golu Betisu.. W powtórce widać jak sędzie trzyma uniesione ręce na znak przywileju korzyści. Nawet jeśli było lekkie zagranie ręką to nie wpłynęło ono w żadnym stopniu na akcję. Zatem argument is invalid :P

0

btw - zachowanie marcelo w jednej z pierwszych akcji i ten szyderczy uśmiech na twarzy - od razu przypomniał mi się mourinho i pamiętne już oko Tito. Będąc "mistrzem" też trzeba umieć się zachować.

0

Oglądam te mecze realu i oglądam... i jakoś tak w większości, bo nie mogę powiedzieć, że całości, kończą się one, delikatnie mówiąc - niesmakiem. Nie licząc ich ostatniego wysokiego zwycięstwa, to nie przypominam sobie spotkania w którym nie byłoby jakiejś kontrowersyjnej decyzji. I mimo, że kibicuję Barcelonie, to wydaje mi się, że każdy o zdrowym rozsądku przyzna, że może nie tyle jest tutaj spisek, ile wygrywanie realowi wcale z łatwością nie przychodzi.

Co do dzisiejszego spotkania - drugi mecz w odstępie tygodnia, czy dwóch, po którym Mourinho będzie musiał przyznać, że przegrana drużynie przeciwnej się nie należała.

I trzeba pamiętać - w rachunku prawdopodobieństwa zawsze ostatecznie wychodzi bilans zysków i strat na poziomie 50%. Mając nienaturalnie dużo szczęścia dziś, będzie się miało potem tyle samo pecha. Wynik na końcu i tak zawsze równy będzie 0 ;).

0

Rekord to 14 goli, jeszcze zanim oficjalnie nadali rozgrywkom nazwę i system Ligi Mistrzów.

0

Licząc wszelkie europejskie rozgrywki, Messi ma 54 gole i jest na 8 miejscu razem z Eusebio i Alexem Del Piero :).

0

48 goli

0

Najlepsze co dziś przeczytałem: kibice Realu: nie ma to jak strzelić pięć goli drużynie, która chodzi po boisku, cieniasom, trampkarzom itp. itd.

Jak Ronaldo pakuje 4 Osasunie to jest bogiem, natomiast strzelić 5 bramek w Lidze Mistrzów w ćwierćfinale to gówno. Nawet jeśli na tym szczeblu grałaby Wisła Kraków, czy Arka Gdynia, to tych goli jest i tak więcej i będą miały zawsze większe znaczenie niż strzelone ligowej Osasunie, czy Racingowi!

0

228 goli dla Barcelony -> 7 do rekordu Cesar'a
49 goli w LM -> 22 do Raul'a, a tylko 5 do drugiego van Nistelrooy'a,
48 goli w tym sezonie -> 5 do rekordu z poprzedniego roku - do końca rozgrywek max 13 spotkań, min 10.

Ronaldo całokształt -> 280 goli [27 lat]
Messi całokształt -> 247 goli [~25 lat]

Challenge Accepted.

0

Eh.. "Czy to jest ta akcja? Tak to jest ta akcja.." czemu nie miałbym poderwać się z kanapy na koniec Ligi tak samo jak wtedy? :) Trochę wiary! :]

0

Kto po cichu w 27 minucie liczył na 4/5 bramek Messiego palec do budki! :P

0

Misix - wytłumacz mi proszę, czemu wielki Real Madryt, który ma tak zapchane gabloty pucharami, cieszy się jak zwykły przeciętniak po rozegraniu jednej lepszej połowy na przestrzeni 14 spotkań? I takie luźne pytanie: gdybym postawił na przeciw siebie Barcelonę i Real, obie w swojej optymalnej formie, na neutralnym terenie, kto by wygrał? :)

0

Całkowicie popieram słowa Autora. Sam jestem zdania, że powinniśmy docenić to co dała nam ta Drużyna. I przegranie jednego, dwóch, czy nawet trzech głównych tytułów w tym sezonie nie powinno niczego zmienić. Wydaje mi się, że do momentu, w którym Real nie zacznie z nami wygrywać regularnie w takim stylu, by dobitnie pokazać swoją wyższość, nie mamy prawa czuć się gorsi ani upokorzeni. Czemu? Bo jesteśmy wielką Drużyną, która zasługuje na szacunek i nawet jeśli będziemy w którymś momencie na poziomie czysto piłkarskim równo z Realem Madryt nie oznacza to żadnej tragedii...

Kiedy nie ma się z czego cieszyć, cieszy się z tego co się ma. Real ma jak na razie przewagę w lidze. Nic więcej. Niczego nie wygrali w tym sezonie, ani nas nie pokonali. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jedna połowa nie oznacza, że jest się mistrzem w swojej dziedzinie. Dziwne, że tak wielki klub cieszy się z rozegrania jednej lepszej połowy z zespołem w gorszej dyspozycji.

:)

0

Leo ma 218 goli, Cesar 235. Co daje nam już tylko 18 goli do pierwszego miejsca :]

0

To się nazywa - więzień przyzwyczajeń :P Trafił kilka razy z rzutu wolnego jednym sposobem i teraz chce to kontynuować. Poza tym jakoś nie widzę Ronaldo wykonującego rzuty wolne w stylu np. Beckhama. A niestety sporo rzutów wolnych powinno się wykonywać tym sposobem, a nie na siłę :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?