Szkeri95
Dołączył/a: marzec 2022
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Bagsik88 Twój komentarz:
"A ME to poziom, że szok:D 16 na 24 zespoły wychodzi z grupy:D A grały takie tuzy jak np. Albania/Finlandia/Macedonia Płn."
Przeróbmy na COPA:
"A COPA to poziom, że szok:D Ostatnio z grupy awansowało 8 na 10 zespołów :D A grały takie tuzy jak Boliwia i Wenezuela"
Do deprecjonowania EURO używasz argumentów, które jeszcze bardziej by deprecjonowały COPA :D Dlatego ta dyskusja i twoje zaplątanie w bezsensownych argumentach mnie rozczarowały. Ustalmy, że nie wiem o co chodzi, jestem hala dzieckiem i się poddałem twojej zabójczej argumentacji. Pozdrawiam
0
@Bagsik88 Konczmy już ten temat. Serio wali mnie "rywalizacja" M10 vs CR7. Po prostu miałem bekę z waszych argumentów odnośnie COPA vs EURO i z nudów włączyłem się do dyskusji.
"Eliminacje" - Nigdzie nie pisałem, że sam fakt posiadania eliminacji dodaje prestiżu i logiczne jest to, że wynika z liczby ekip w danej strefie. Tak samo naturalne jest to, że są w elimkach placki pokroju San Marino co nie wiem jaki ma niby wpływ na prestiż turnieju finałowego. Chodziło tylko o to, że aby wygrać EURO pokonujesz dłuższą drogę od eliminacji po mocniej obsadzony finałowy turniej.
"Dramat....pokazałem jaką drogę Portugalia przebyła by zostać mistrzem Europy(i była słaba, a i tak w 90 min wygrali tylko z Walią" - Nie manipuluj mordo. Przytoczyłeś ich "drogę" pisząc, że nie mam racji bo napisałem, że trzeba się okazać lepszym od wielu topowych ekip. To, że trafili do drugiej strony drabinki niż NIemcy, Włochy, Anglia, Hiszpania i Francja przez co ostatecznie dopiero w finale zmierzyli się z Francuzami - nie oznacza, że nie okazali się na tym turnieju lepsi od pozostałych. Pomijam już fakt "nie zaliczania" im przez ciebie "pokonania" Chorwatów i Franzuców (finalistów mundialu 2 lata później) - bo nie udało im się tego zrobić w 90min. :D Pisałeś to w kontekście, że EURO nie takie prestiżowe bo słaba Portugalia wygrała a kiedyś Grecja i Dania. Dlatego spytałem czy według ciebie wygrane Leicester i Porto odebrały prestiżu PL i LM ;)
PODSUMOWUJĄC ŻEBYŚ ZROZUMIAŁ O CO MI CHODZI:
- Aby być w ćwierćfinale COPA: wystarczy 4te miejsce w grupie w której grasz z automatu XDDD. A aby wygrać trzeba potem się przebić przez 2 topowe i 3 solidne ekipy. (logiczne że Brazylia czy Argentyna rywalizuje tylko z jedną topową ekipą)
- Aby być w ćwierćfinale EURO trzeba: przejść eliminacje gdzie przy słabym losowaniu to nie musi być oczywiste + wyjść potem z grupy + przejść 1/8. A aby wygrać trzeba się potem przebić przez kolejne fazy gdzie potencjalnie "topowe" ekipy możesz nawet trafiać co rundę. Oczywiście można mieć łatwiejszą drogę jak Portugalia. COPA teoretycznie możesz wygrać zajmując 4 miejsce w grupie a potem omijając BRA i ARG.
Chcesz to coś tam odpisz ale ja już się z tej absurdalnej dyskusji wypisuje ;)
Wykłócanie się, że EURO nie jest bardziej prestiżowe i trudniejsze do wygrania niż COPA to po prostu dla mnie beczka.
1
@Anubis Najlepsze jest to, że oni nabijają się z tego, że na EURO wychodzi większość drużyn z 3eciego miejsca ...... podczas gdy na COPA z obu grup wychodzi 4 z 5 ekip :DDD
0
Komentarz usunięty
0
@Bagsik88 Ja już mnóstwo razu pisałem, że jestem prześcieradłem. Tak samo jak pisałem ,że wali mnie temat Ronaldo vs Messi i ,że sam uważam, że Messi IF > Ronaldo IF. Więc jaki miałbym cel umniejszania jakiemuś turniejowi? Na prawdę u ciebie ciężko z czytaniem ze zrozumieniem ;)
Jakie znaczenie na korzyść prestiżu COPA ma fakt, że na EURO dostaje się prawie co druga ekipa z tej strefy a w COPA biorą udział wszystkie? :D Tylko potwierdzasz, że aby wygrać EURO trzeba przejść kwale gdzie odpada połowa ekip a potem wygrać najmocniej obsadzony kontynentalny turniej. W COPA grasz z urzędu i rywalizujesz potem z 6tką sensownych ekip. Nie wiem w co ty brniesz.
"Tą Portugalią pokazuje, że wygranie Euro nie jest takie trudne. Grecja/Dania też to pokazują." - Co to ma do rzeczy odnośnie prestiżu rozgrywek? :D Rozumiem, że PL już nie jest prestiżowa bo wygrało kiedyś Leicester a LM bo wygrało kiedyś Porto? Dokładnie ten sam tok myślenia.
"Pisanie, że EURO to taki prestiż, a COPA takie słabe to widać jak chcecie umniejszyć temu turniejowi....liczba upadła to teraz prestiż/jakość" - Czemu ty ciągle odnosisz się do pojedynku Messi vs Ronaldo? Nigdzie nie pisze jaki to ogromny prestiż ma EURO a COPA to śmiech na sali. Ba! Sam nawet wyśmiewałem tych co tak piszą. Moje pierwsze zdanie to było, że te wasze porównania mnie nie obchodzą ale pisanie, że COPA jest bardziej prestiżowe niż EURO to wyjątkowa odklejka.
"Ranking FIFA" - argument, że San Marino jest niżej w rankingu niż Boliwia konczy dyskusje hahah. My nie gadamy gdzie jest najsłabsza ekipa tylko jaki turniej trudniej wygrać. W Europie jest kilka ekip rozdających karty na mundialach od 1/4 a w COPA tylko ARG i BRA doszły do 1/2 w ostatnich 50 latach. + sam widzisz, że taka Albania musi sobie zapracować na EURO a niżej sklasyfikowana Boliwa w COPA gra z urzędu.
NIe ma sensu dyskutować, sprawiasz wrażenie jakbyś nie czytał co napisałem tylko odpowiadał w dyskusji ze mną na jakieś tezy rzucane przez trolli.
1
Komentarz usunięty
0
@Kamil689 Sam go nie trawię ale jego rola to "pilnowanie FPP" a nie "nadzorowanie czy Bartek robi sensowne ruchy". Dopóki FPP nie było łamane to tym bardziej by był pojazd na niego gdyby jakoś ingerował w poczynania Bartka. On Barcelonie niczego nie zabrania - stwierdził fakt, że Barca musi kombinować bo na ten moment nie może ściągnąć Lewego a potem go zarejestrować.
0
@Bagsik88 To moje popłynięcie to Twój brak czytania ze zrozumieniem ;)
Ty odebrałeś wymienienie puli "topowych" ekip jako drogę, którą musi według mnie przejść zdobywca EURO? :D Specjalnie dla Ciebie innymi słowami: Pula "topowych" reprezentacji, które stają do walki o EURO jest kilkukrotnie większa niż w przypadku COPA, tak samo jak pula tych "solidnych". Stwierdzenie, że musisz okazać się lepszy od wszystkich aby wygrać turniej, przecież nie oznacza, że każdego masz odpalić w bezpośredniej rywalizacji. COPE też można wygrać nie pokonując bezpośrednio ARG i BRA. Po prostu EURO jest nieporównywalnie mocniej obsadzone.
"Portugalia wygrała Euro wychodząc z 3 miejsca" - zaznaczałem, że nie interesuje mnie temat Ronaldo vs Messi. Wypowiadałem się tylko w temacie oceny prestiżu COPA i EURO, więc nie wiem po co wypominasz akurat drogę Portugali, jej wyniki w grupie i drogą do finału, która była wyjątkowo łatwa jak na standardy EURO.
"Na Copa są zapraszani uczestnicy, a na Euro grały np. Albania/Finlandia" - Zapraszanie na turniej kontynentalny ekip z innych kontynentów, właśnie odbiera im trochę powagi i prestiżu. Albania, Finlandia itd. sobie wywalczyły awans dzięki powiększeniu liczby ekip na EURO. Swoją drogą chyba nie sądzisz, że to poziom niżej niż Wenezuela czy Boliwia grające w COPA z urzędu, więc kompletnie nie rozumiem tego wypominania słabych ekip na turnieju.
"Na ostatnich Mś z strefy Ameryki wychodzi z grupy 4/5 i odpada Peru. Z Europy 11/13 w tym np. Niemcy czy Serbia" - Pisałem, że od lat co Mundial ekipy z EUROPY rozdają karty a ty wyskakujesz, że im przecież w grupie dobrze poszło ;D Na tym samym mundialu w półfinale były same ekipy z EU. Co ty próbujesz udowodnić?
To Wy odkrywacie jakieś nowe reguły oceny prestiżu rozgrywek w zależności od tego co Wam akurat bardziej pasuje. Ja nie mam problemu stwierdzić, że Messi IF > Ronaldo IF. Tym bardziej nie mam planu zmieniać swojej opinii o rozgrywkach na podstawie jakiegoś wyniku. Pisanie, że COPA > EURO to po prostu wybitny absurd.
1
@jeyx77x @Kapitan hawk @Bagsik88
Totalnie się nie zgadzam z Wami co do Waszej oceny EURO vs COPA. Zaznaczam, że w dupie mam temat Messi vs Ronaldo (15 lat bezsensownych porównan wystarczy ;p) - odnoszę się tylko do tematuCOPY gdzie mocno popłynęliście i zawiało hipokryzją.
Zarzucacie Hala dzieciakom, że deprecjonują COPA podczas gdy Wy sami dużo bardziej deprecjonujecie EURO. Po pierwsze to COPA sama sobie odebrała prestiżu upychając ten turniej co 2 lata i zapraszając do niego ekipy z Azji czy Afryki (WTF?). Krótkie porównanie:
COPA: Nie trzeba się kwalifikować a szansa na wygranie jest teraz co 2 lata. Jeśli jesteś graczem Argentyny to dożywotnio jesteś w top 2 faworytów i z "potęg" musisz odpalić tylko Brazylię oraz poradzić sobie z solidnymi: Urugwaj, Chile, Kolumbia. Osobiście jestem w szoku, że Messi ma tylko jedną biorąc pod uwagę jego geniusz, potencjał ofensywny w jego kadrze, którym by mogli z 4 repki obdarować oraz totalny zjazd Brazylii w tym okresie.
EURO: Musisz się kwalifikować a co widać po regularnych "niespodziankach" nie jest to takie oczywiste. Szanse na wygranie masz raz na 4 lata. Musisz okazać się lepszy od wszystkich największych ekip ( ESP, FR, GER, IT, HOL, ANG, BEL, POR itd.) i całej masie ekip na poziomie Chile/Urugwaju (np. Szwajcaria, Czechy, Szwecja etc.). Wasze argumenty o tym, że EURO nie jest prestiżowe bo wychodzą 3 ekipy z grupy (to zmniejsza prestiż awansu z grupy ale nie wygrania turnieju) są tak samo komiczne jak argumenty HD o tym, że COPA to puchar tymbarka. A co do "jakości", którą podważacie... W ciągu ostatnich 20 lat tylko raz ekipa z A.Płd. dostała się do top3 MŚ. A nie licząc Brazylii i Argentyny...... zrobił to 50 lat temu Urugwaj. Na każde EURO nie załapuje się przynajmniej jedna ekipa, która z marszu byłaby obok BRA i ARG faworytem do wygrania COPA ;)
Mam wrażenie, że wystarczy poczekać na Fatiego wygrywającego EURO podczas gdy Vini wygra COPA aby MAGICZNIE w Waszych głowach EURO zyskało na prestiżu a COPA straciła ;p Chyba mam trochę racji Panowie? ;)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@jeyx77x
Nie tylko w piłce bo np. w hokeju USA i Canada wystawiają 4ty garnitur złożony z zawodników nie grających w NHL + (największe gwiazdy słabszych reprezentacji też zostają w NHL zamiast jechać na igrzyska. W Baskecie też ciężko szukać zawodników, którzy by NBA nie przekładali nad sukces na IO. IO to priorytet głównie dla lekkiej i sportów indywidualnych. Te najpopularniejsze sporty zespołowe są na tyle duże, że "mają swój świat" a IO w niczym im nie jest do szczęścia potrzebne. Pamiętajmy też o tym, że one nie są istotne tylko dla "potęg" w tych dyscyplinach ;D My dalej gadamy o sukcesach na IO Polskich kopaczy w latach 70tych ;p Gdzie tacy Niemny i Francuzi by o tym zapomnieli po miesiącu ;p
0
@lukasz222 Wiem dlatego podałem Gaviego jako przykład "kontraktu wychowanka" a Fatiego jako "wychowanka po podwyżce" by pokazać, że to są mimo wszystko zabawne pieniądze w porównaniu do innych.
Co do Milanu i Arsenalu dorzuciłbym jeszcze Manchester, Lyon (jak na warunki Lique 1) i pewnie kilka przykładów by się znalazło. Oczywiście, że wielkie kluby momentami upadają. NIe pisałem, że Barca bez transferów z zewnątrz będzie spokojnie walczyć w fazie pucharowej LM. Pisałem, że to mogłyby być dużo bardziej subtelne wzmocnienia i ruchy bez wykorzystywania jednocześnie kolejnego kredytu, do tego CVC i sprzedaż 49% BLM. Christensen za darmo? Brawo. Auba za grosze? Brawo. Ale jak już wydawać około 50mln podczas kryzysu finansowego to według mnie nie na siedzącego w City i wracającego po kontuzji Ferrana albo 34 letniego Lewego. To są transfery, które bym rozumiał w czasach gdy byłoby sianko. Podsumowując: jak dla mnie Barca nie ogranicza ryzyka i jak wydaje lub chce wydać duży hajs to cel mnie po prostu dziwi bo jest dużą niewiadomą albo zawodnikiem 34+.
Biorąc pod uwagę też w jakiej kondycji aktualnie w Hiszpanii są: Sevilla, Atleti, Bilbao, Valencia i RSC to serio uważam, że przez 3 lata bez wielkich wzmocnień, z Xavim na ławce, rozwijając dalej Gaviego, Fatiego, Pedriego, Nico itd, (pewnie ktoś by się pojawił z rezerw ) Barca byłaby w top 5. A taka wielka marka jak Barca nawet po kilku sezonach walki o miejsce w LM a nie o mistrza i tak by wizerunkowo dużo nie straciła, dalej byliby sponsorzy i zawodnicy marzący o grze na camp nou.
Dla mnie Laporta to bardziej showman niż prezes. Ciężko znaleźć innego prezesa (poza Berlusconim i jego bunga bunga), który miałby takie parcie na szkło, gwiazdy porno za rozkładzie itd. Dlatego jego ruchy oceniam jako narcystyczne próby bycia bohaterem tu i teraz, gdzie swoje "bohaterstwo" przekłada nad sytuację Barcelony w dłuższej perspektywie.
Myśle, że temat wyczerpany i nikt nikogo nie przekona. Miłego wieczora ;)
0
@lukasz222 Ty przedstawiasz sytuacje jakby praca i Koemana i Xaviego nie miały znaczenia bo to wzmocnienia robiły robotę. Oczywiście, że miały pozytywny wpływ i nie pisałem nigdzie, że tak nie było. Klarowne jednak dla mnie jest to, że głównym punktem zwrotnym był Xavi. To nie wzmocnienia sprawiły, że z wiecznej stypy, gry bez pressingu i marudzenia w mediach na piłkarzy Barca się obudziła, zaczęła grać z dużo większą intensywnością i zdobywać punkty i nadal nie rozumiem, czemu od nowego sezonu miałaby nagle znowu bardziej przypominać Barce Koeamana.
Odwrócę Twoje pytanie: serio uważasz, że gdyby Koeman został przy tych wzmocnieniach i powrotach to Barca byłaby na drugim miejscu a to, że Xavi wprowadził większą intensywność, zupełnie inną atmosferę i narrację w mediach było bez znaczenia?
Co do Milanu.... kompletnie inny przykład. Zupełnie co innego doprowadziło do kryzysu, przebiegał inaczej i mają wielkiego rywala za miedzą a Barca jest katalońskim rodzynkiem potrzebnym całemu regionowi i społeczności. Gdy Hala dzieci pisały, że Barca to będzie drugi Milan to ani przez chwilę nie brałem tego poważnie. Pisząc "anomalia" nie mam na myśli tylko niskiego miejsca w tabeli a całego kontekstu. Frajersko gubione punkty, brak zaangażowania, trener cisnący zawodników, prezes mówiący, że go zwolni itd. To była wyjątkowo absurdalny i toksyczny okres w Barcelonie. Nawet Milan przez prawie wszystkie lata kryzysu łapał się w okolicach top 5. Więc 10 miejsce Barcy po tylu meczach moim zdaniem było anomalią.
0
@lukasz222 Obczaj to sobie:
https://www.youtube.com/results?search_query=salary+in+barcelona
Pensję wychowanków to żadna kasa dla takich klubów. Sam widzisz, że taki Gavi zarabia 30 razy mniej niż Puiq. Większość zawodników, która wnosi coś do gry jest w "pierwszej płacowej połowie". Zawodnicy jak Lenglet, Neto, Umtiti, Puiq, Braithwite itd. siorbią miliony i prawie nic nie wnoszą. Serio uważasz, że nie da ich się zastąpić tak by sportowo przynajmniej nie stracić a zacząć schodzić z kosztów? To tylko przykłady tych grubo przepłacanych bo np. śmiało też można za mniejszą kasę znależć kogoś kto by dawał tyle co Ter Stegen, Eric czy Dest. Sama pensja Puiqa to kasa na kontrakty dla wychowanków na kolejne 10 lat. A jak zobaczysz ile dostaje Fati po podwyżce to zobaczysz, że to nadal są małe pieniądze w skali FCB.
Gdy Barca rozdawała karty przez dekadę to jakoś inne kluby w Hiszpanii dalej znajdowały sponsorów, kontraktowały młodych itd. Nie trzeba być na szczycie, żeby klub mógł funkcjonować na dobrym poziomie i miał sensownych sponsorów (patrz Sevila). Ja tylko jestem zdania, że Barca powinna odsapnąć finansowo przez np. 3 lata bo sportowo by nie upadła, młodzi by się rozwinęli i wtedy ruszyć po bardziej kosztowne wzmocnienia i wrócić do walki o szczyt. A to co chce zrobić Laporta to postawienie wszystkiego na jedną kartę. Nie masz pewności, że Laporta wzniesie szybko Barce na szczyt a ja nie mam pewności, że mu się nie uda. Natomiast można być pewnym, że jeśli mu się nie uda to sytuacja sportowa będzie taka sama a finansowa już wtedy z 3 razy gorsza i wyjście z tego będzie graniczyło z cudem.
Jeśli uważasz, że to co robi Laporta to JEDYNA opcja i nie ma alternatyw to spoko. Sam trzymam kciuki, że zrobi to co zamierza ;)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@lukasz222 No w dziwnej rzeczywistości żyjesz skoro uważasz, że obecna Barca z Xavim, która wyszła z szamba po Koemanie na 2 miejsce w tabeli, jeśli nie weźmie kredytów i nie wykona ryzykownych ruchów to wypadnie poza top 7. Jestem prześcieradłem a nie mam problemu stwierdzić, że to co się działo z Barcą na początku sezonu to jakaś anomalia, której sobie nie wyobrażam w kolejnych sezonach. Czemu ekipa, która wyszła z bagna na 2 miejsce nagle ma wrócić poza top 7? A Barce dźwignął Xavi a nie zimowe transfery, o których z resztą nigdzie nie pisałem, że były "kiepskie". Za wypalonego faceta, który publicznie ciągle mówił, że ma piłkarzy do niczego przyszedł chłop z pasją i ruszyło.
1
@kejdzi Nie wiem czy to beczka ze mnie czy z Laporty, więc ciężko Tobie teraz poważnie odpisać.
Barca nawet jakby dała na wstrzymanie na 3/4 lata z transferami typu Torres, Lewy, Kessie itd i sprzedałaby np. FDJ to poza europejskie puchary i tak by nie wypadła. A w tym czasie można byłoby w dużej mierze poprawić sytuację finansową i rozwinąć kilku młodych by po tym czasie wrócić z hajsem i przytupem do walki. Barca po prostu nie wygląda z boku tak jakby podejmowała chłodne decyzję dla swojego dobra tylko jakby robiła na gorąco wszystko co się da aby Real nie obronił za rok tytułu.
Rozumiem wagę rywalizacji Madryt-Barcelona ale chyba mamy sytuację gdzie lata tragicznych rządów doprowadziły do tego, że dla swojego dobra Barca powinna odwrócić wzrok od wiecznego wyścigu z Realem i szukać rozwiązań innych niż "all in". Inaczej wystarczą nie trafione wzmocnienia Barca głównie za Laporty romansuje z niechcianymi piłkarzami jak Torres, Traore, Auba lub w mocno zaawansowanym wieku Lewy, Azpi, Alves itd.. W takiej sytuacji łatwo o wtopy czy kontuzję. Może to się kiedyś skończyć zrzutką dla Barcy na patronite ;p
1
Komentarz usunięty
3
@Maysterme Jeśli jakiś podmiot jest źle zarządzany przez lata i doprowadzony do fatalnej sytuacji finansowej to nie trzeba go "dźwigać" wchodząc "all in" poprzez dobieranie kolejnych kredytów, zrzekanie się ogromnych przychodów itd. Można to robić z głową ale to zajmie, więcej czasu. Barca musi podjąć wybór czy bierze na klatę to, że nie będzie wielkich sukcesów w najbliższych latach ale za to sensownie finansowo i strukturalnie wstaje z kolan..... albo wchodzi all in i podejmuje decyzje, które ją pogrążą jeśli sportowo nie będzie szybko sukcesów bo np. uciułane transfery nie wypalą a młodych zjedzą kontuzję. Decyzję Laporty to bardziej hazard niż inwestycję.
Laporta już wziął rok temu kredyt na 500mln by zrobić ruchy na rynku. Efekt taki, że dalej kadra niekompletna, brak sukcesów, jeszcze większy dług, brak Messiego i wieczne problemu perełek (Fati, Pedri). A jaki pomysł na kolejne lato? Zrobić dokładnie to samo tylko na większą skalę. To jest prezes , który miał złote pokolenie i Guardiolę, więc sobie śmigał na jachcie z gwiazdami porno i escortami. To jest playboy z dużym ego. Jak mu się "all in" uda to będzie się pławił w blasku swojej zajebistości jak to uratował FCB a jak nie to będzie gadał, że po Bartku się nie dało. A to, że jak się uda to po latach jego decyzję i tak będą ogromnym ciężarem dla Barcy już go wali. Wtedy będzię już pod ziemią albo na emeryturce obwiniał kolejnych prezesów.
"Laporta nie bierze kredytu bo chce Hallanda tylko rozwija infrastrukturę i inwestuje" - no tak, bierze kredyt bo chce Lewego, Kessiego itd xd . 500 mln już wziął rok temu a ze stadionem i infrastrukturą nic się nie dzieje. To kolejne ruchy ,które będą obciążeniem dla Barcy na dziesiątki lat i podziwiam Twoją wiarę w to, że prawdziwym celem jest rozwijanie infrastruktury Barcy i inwestowanie a nie szybki sportowy sukces dzięki ;). Lewy też ma być inwestycją na lata czy dać szansę na sporotwy sukces tu i teraz? To całe gadanie o infrastrukturze to po prostu wymogi CVC, bez rozwinięcia infrastruktury za ich hajs nie będzię od nich hajsu na zawodników itd. Serio uważasz, że w takiej sytuacji klub powinien wydawać prawie 60mln na Torresa w zimę? Ten ruch by się obronił w PSG bo młody, ma potencjał a my mamy hajs na wszystko a jak nie wypali to jeb*ć. Ale nie w Barcelonie w kryzysie finansowym gdzie pewnie w szkółce w 2 lata pojawi się czterech takich Torresów.
6
@AlvaroHanso Ciekawy jestem Twojej wiedzy i kwalifikacji w temacie ekonomii skoro bawią cię komentarze kibiców uważających, że to może źle się skończyć.
Barca ma 1,5 miliarda zadłużenia, problemy kadrowe i stadion do remontu. W ostatnie lato wzięła kredyt na 500 mln by zrobić cokolwiek na rynku i zarejestrować piłkarzy itd. Minął sezon, strata jest jeszcze większa, nie udało się sprzedać zawodników za duże pieniądze (Cou, dembele), nie udało się nic ugrać co by dało zastrzyk gotówki a największe talenty (potencjalne przychody) siędzą więcej w szpitalu niż szatni. Teraz Laporta, żeby w kolejnym okienku móc znowu zrobić cokolwiek to chce się zrzec na 50 lat znacznej części przychodów, wyprzedać 49% BLM i dać obleźć się pasożytom, które będą im wisiały na dochodach przez wiele lat. To wszystko to srogie ciosy dla ekonomii Barcy w przyszłych sezonach.
Banki na kredytach byczku zarabiają i branie kolejnych w panice, by "przedłużyć życie" prawie nigdy nie kończy się dobrze. " Fundusz zajmujący się finansowaniem klubów w zamian za przyszłe przychody" - też nie robi tego charytatywnie i będzie żerował na przychodach Barcy w kolejnych latach. Laporta to playboy i ma swojego "ego". Chce teraz szybko bez względu na koszty pokazać, że jest zajebisty i dźwignął Barcelonę z kryzysu. A to jak będą sobie radzić kolejni prezesi Barcy gdy jego ruchy po latach zaatakują ze zdwojoną siłą - już go wali bo albo kopnie wcześniej w kalendarz albo będzie na emeryturce opowiadał jak uratował Barce a teraz obecni prezesi są nieudolni.
Jeśli "sportowo" Barca szybko i skutecznie nie wróci na szczyt (mam na myśli regularne mistrzostwa i rywalizację do ostatnich faz LM) bo transfery nie wypalą a młodych zjedzą kontuzję to Laporta może po sobie zostawić dużo większy syf niż Bartek... Jeśli nie widzisz tego, że Laporta praktycznie wchodzi "all in" to chyba to ty nie za dużo wiesz o ekonomii i finansach ;)
1
Komentarz usunięty
1
Komentarz usunięty
1
Komentarz usunięty
1
Komentarz usunięty
1
@cyron1 Równie dobrze można gadać, że PSG i City nie zasługują na wygraną w LM bo dali się frajersko ograć mając rywala na deskach a Liverpool bo miał łatwą drogę do finału. Typowo bezsensowne pierdol*nie.
To w Barcelonie na początku sezonu przez desperacje spowodowaną brakiem kasy i słabą kadrą wystawialiście połowę dzieciaków z rezerw modląc się, że ktoś wypali. Z tego "narybku" ostał się tylko Gavi i Nico, którym potencjałem do Pedriego i Fatiego jest daleko a tą dwójkę zajechaliście.
Niesamowite z jaką "pewnością" piszesz bzdury, która można zweryfikować w kilkanaście sekund ;D Tak się prezentują w tym sezonie w Realu młodzi "nie budowani przez Real":
- Vinicious (4000 minut) - 21 bramek i 20 asyst ( dla porównania Fati w całe 3 lata: 19 bramek i 6 asyst)
- Rodrygo (2400 minut) - 10 bramek i 10 asyst ( w tym głównie w kluczowych momentach w LM)
- Camavinga (1800 minut) - 19 lat a był kluczowy wchodząc od 60 minuty w każdej fazie LM na tle PSG czy City.
- Valverde (2700 minut) - nie aż tak młody bo 23 lata ale też według ciebie zezłomowany przez CKM.
Dla porównania w Barcy:
- Nico (1800 minut) - tyle samo co Camavinga ale to co pokazał i na kogo tle to bez podjazdu do Francuza.
- Pedri (1700 minut) - mega kot ale ciągle blokowany przez zdrowie tak jak u drugiego zajeżdżonego Fatiego (500 minut). Nie można mieć pewności, że żadnemu z nich kontuzje nie spieprzą kariery.
- Gavi (3000 minut) - jedyny tak na prawdę rozegrał solidny sezon i zrobił duży progress.
To co piszesz prawie nigdy nie ma pokrycia z faktami tylko to twoja "wizja świata". Pisze szybko i dużo ale nie chce mi się już pisać "książek", żeby cokolwiek ci uświadomić czy wytykać oczywiste farmazony.
Real spokojnie ich buduje na kolejne sezony co widać po liczbach. Do tego pewnie ktoś młody przyjdzie w lato jak np. Tchouameni (oby) czy inny młody na 9tke, skrzydło lub bok obrony. A powyżej 31 lat z kluczowych zawodników mają tylko Kroos, Benz i Modrić z czego Francuz i Chorwat w kolejnym sezonie jeszcze pewnie pociągną na poziomie. Po przyszłym sezonie będziesz tak samo zawiedziony jak po tym ;)
A nie przepraszam, ty nie jesteś zawiedzony, przecież super sezon bo 0:4 i Mbappe nie przeszedł ;)
1
@cyron1 "my becki dostaliśmy? To jak nazwać nasze wygrane nad waszymi piłkarzami? " - odpowiadam: "wpierd*l". Od kilku lat nie byliście w stanie wygrać co wprowadziło ciebie w takie kompleksy, że jak w końcu raz spuściliście nam "wpierd*l" to non stop o tym piszesz. Gdzie tu problem z nazewnictwem? ;p
Mbappe ma swoje ego bo na pewno jest świadomy tego jaki jest kluczowy. Całe zagrożenie z Realem od storny PSG w obu meczach to był Mbappe. Neymar się skończył, Messi dogrywa karierę do końca a Mbappe był najlepszy w każdym meczu, więc czemu Real z nim w składzie miałby być gorszy? PSG robi sobie dream team od lat a do finału LM w historii doszli raz ;) Real w ostatnie 8 lat zrobił to 5 razy. Poczekajmy z oceną tego czy Mbappuś wybrał dobrze pod kątem sukcesów ;)
1
@cyron1 Chodziło o to, że ciągle umniejszasz Realowi bo "nie dominowali rywali w obu meczach" jakby to co najmniej miał być jakiś powód dla kibica by się nie cieszyć z wygranych. Grali z najlepszymi w Europie i byli lepsi od PSG w Madrycie, od Chelsea w Londynie a z City oba mecze dziwne i szalone (W Madrycie City miało sety by dobić Real po bramce na 1:0 ale wcześniej np. sam Benz miał 3 sety a Vini nie trafił z 3 metrów). Pomimo przeciętnego okresu co rundę eliminowali faworyta, który miał ich "wyjaśnić" i za każdym razem bez sędziowskich "kontrowersji" i wychodząc "spod topora" w szalonym stylu . Sposób w jaki to robili już przeszedł do historii bo to co się działo w końcówkach było niesamowite i cały świat piał z zachwytu nad okolicznościami. Gdyby to Barca w przejściowym okresie zamiast nie wyjść z grupy i odpaść w LE, doszła do finału LM pokonując PSG, Chelsea i City po takich comeback'ach to skakał byś po domu i wypisywał jak to walczą do końca, są silni mentalnie, nie poddają się a w Madrycie słychać trzaski. Nie zamieniłbyś się z Realem na "przygodę" w europejskich rozgrywkach w tym roku? Wolisz by Barca odpadła w grupie niż zrobiła finał bez skandali i to po ogromnych emocjach pomimo gorszego okresu?
To wygląda tak, że normalni kibice Realu są świadomi przebudowy, potrzeby wzmocnień i że Real nie grał bezbłędnie a często nawet irytująco, więc jest sporo do poprawy. Po prostu się cieszą, że w takim okresie wpadło spokojne mistrzostwo, wygrali superpuchar i zrobili finał LM po ogromnych emocjach + że młodzi robią progress i jest kasa na wzmocnienia. A ty usilnie wierzysz, że jak napiszesz o 4:0 albo, że styl ci się nie podobał to my wpadniemy w depresję bo czeka nas czarna przyszłość.
1
@cyron1Śmiałem się tylko z twojego wiecznego wracania do 0:4 pod każdym tematem a sprawa Mbappe mi powiewa. PSG to też żadna gwarancja sukcesu co widać od lat. Nie wiesz jakie były powody jego pozostania. Chore pieniądze? "Władza" w klubie i decydowanie o kadrze? Naciski całej Francji włącznie z politykami? Naciski rodziny? Nie wiesz nic więcej co przeczytałeś a piszesz jakby Mbappe tobie powiedział, że to dlatego bo Real za mało dominował w LM.
Odnośnie formy Realu w fazie pucharowej to zrozum jedną rzecz. To nie jest tak, że Barca ma kryzys i okres przejściowy a Real w tym czasie złote lata. Sam ciągle piszesz, że CKM gaśnie, Benzema stary itd. W Barcelonie zaraz zjad robią: Pique, Busquets, Alba, Alves, i jest sporo nie obsadzonych pozycji jak boki obrony czy partnerzy dla Araujo, 9tka itd. Z młodych: Pedri to kocur, Fati ma to coś ale ciągle się sypie, Gavi i Nico pokazują momentami, że mogą wypalić na lata ale nie muszą. W Realu jest Valverde, który dawno powinien zezłomować kogoś z CKM i nie można nie widzieć ile ten chłop daje Realowi i jaki ma jeszcze potencjał. Jest Vini co zrobił ponad 20 br i as. Camavinga, który dla mnie nie jest jeszcze pewniakiem jak Valverde ale ma 19 lat a był kluczowy w każdej fazie LM na tle najlepszych ekip. Rodrygo też coś tam sie przebudził.
Twoja pewność, że Real czekają ciężkie lata bo młodzi nie wypalą i Real nie poradzi sobie z wzmocnieniami po CKM i Benzie ale za to w Barcy, która jest w kryzysie finansowym wypali każdy młodziak i każdy uciułany transfer jest po prostu zabawna. Obie ekipy mają młodych z potencjałem na lata i pozycje do obsadzenia. Nie wiadomo kto wypali. Róznica taka, że Real ma na ruchy dużo większy budżet i mniej zabolą go "wtopy" a do tego jest w stanie w gorszym okresie odpalać najlepszych z LM i wygrywać LL. Historia Realu w tej edycji LM przejdzie do historii i jest dla kibica po prostu piękna. Dobrze wiesz, że jej zazdrościsz. A to wcale nie oznacza, że Real nie ma szans poprawić swojej gry w kolejnych sezonach.
1
@Mr8lack Zdajecie sobie sprawę, że on nie uniósł prawej ręki przed siebie tylko podniósł lewą rękę do góry podczas celebracji ? Chłop ciesząc się zasłonił w trakcie fotek twarz Casemiro a wy kręcicie aferę o nazistowskie gesty XD TOP ;D
5
@DaPidejpi Salut rzymski to wysunięcie PRAWEJ wyprostowanej ręki DO PRZODU a on CELEBRUJĄC przy zdjęciach podnosi LEWĄ rękę DO GÓRY. Tym ruchem zasłania twarz Casemiro, który śmiejąc się zabiera mu ją ale Vinicious zasłania go kolejny raz drugą ręką. Wy za to widzicie nazistowski gest i Casemiro, który go powstrzymuje XDDDD Wasze zaślepienie nienawiścią wywaliło poza skalę.