@Ojciec5tkidzieci Zawodowo mając doczynienia z uzależnieniami i ludźmi cierpiącymi z tego powodu, po latach pracy dochodzę do wniosku ze alkohol, narkotyki, hazard powinny być nielegalne a wszystkie leki powinny być na receptę.
Gdyby dzisiaj wynaleziono alkohol to z miejsca byłby zdelegalizowany bo uzależnienie od niego jest równie niebezpieczne jak od najtwardszych narkotyków. Nie ma czegoś takiego jak "zdrowa dawka" albo "mala dawka". Alkohol zabija a każdy łyk alkoholu kończy się wysikiwaniem własnego mózgu.
Jak ktoś mi mówi, ze zielsko nie szkodzi to mi ręce opadają do gleby a moja odpowiedz to Psychoza wywołana narkotykami.
A najgorsze uzależnienie to uzależnienie od hazardu, leczenie tego to monumentalne zadanie czesto konczace sie porazka. Zamiast leczyc lepiej jest zakazc. Bedzie taniej i skuteczniej
@pt9 wow brachu. Mysle ze powinienes poszukac porady bo to co piszesz brzmi dokladnie jak poczatki uzaleznienia. I prosze Cie nie obrazaj sie bo pisze jak najbardziej powaznie i mam na mysli tylko i wylacznie Twoje zdrowie
@krzakov te jego "problemy" malzenskie sa rozdmuchane. Zona wyprowadzila sie z powrotem do Barcelony bodaj 4 czy 5 lat temu aby dopilnowac jej wlasnego biznesu majac mu za zle ze nie angazuje sie w jej projekt bardziej ale roztstali sie w zgodzie bez dramy i nadal utrzymuja przyjcielskie stosunki. Rozwód jest naturalna konsekwencja tego
Zawsze dziwiło mnie, ze literatura o życiu po apokalipsie ma tak niewiele pozycji godnych uwagi. Myślę sobie, ze filmowa seria o Mad Maxie tak zmonopolizowała umysły widzów i potencjalnych czytelników, ze książki ciekawe z trudem przebijają się na szersze wody.
Dlatego z wielka ciekawością sięgnąłem po zbierająca znakomite recenzje książkę Wintona. Opowieść osadzona na terenach ojczystej dla Wintona Australii, opisująca życie po upadku znanej nam cywilizacji, która stala się mitem, niemalże zapomnianym przez mieszkańców post apokaliptycznej Australii. Zagłębiając się w powieść odkrywamy, ze rak który doprowadził do zniszczenia Ziemi ukrywał się pod szyldami wielkich korporacji które w swej bezdennej chciwości doprowadziły do katastrofy.
Narracja poprowadzona jest w formie monologów barwnie opisujących życie na spalonych słońcem pustkowiach Australii. Nie da się nie zauważyć inspiracji odniesień do wspomnianego Mad Maxa oraz "Drogi" Cormaca McCarthy'ego. Znakomita ksiazka, gorąco polecam, choc nie wiem czy dostępna jest w polskim tłumaczeniu
@aiven to ze mamy tu kilku "odklejonych" to raczej nie uniknione. Ale takiego poziomu zbiorowej paranoii nie widzialem nigdy (a doswiadczenie w tej "branzy" mam spore). To juz zakrawa na jakas sekte
Ja go nie pierdo*e... Jednak potwierdza sie ze kibic mierdy to stan umyslu i byc moze nowa forma paranoii. Syn mi pokazal pare komentarzy o losowaniu. Te polglowki sa swiecie przekonane ze wszyscy spiskuja przeciwko im.
@Greenalley człowiek albo się przyzwyczai albo będzie musiał się wynieść. Osobiście mam grubą skórę i wyznaje zasadę że czarne jest czarne a białe jest białe. Ludzie z którymi pracuje dzielą się na dwie grupy: ta zdecydowanie liczniejsza, która mnie nie znosi bo jestem szczery do bólu i nie owijam w bawełnę i druga bardzo mała grupa ludzie którzy bardzo sobie cenią szczerość i brak politycznej poprawnosci
@PauCasals tak mówię z doświadczenia. Od prawie 30 lat część mojego życia, głównie zawodowego, jest ściśle związana z UK. Można powiedzieć że pol życia tu spedzam.
Po okresie początkowej fascynacji, przejrzałem na oczy. Większość z nich jest leniwa, zakłamana, falszywa i zadufana w sobie a do tego są takimi rasistami że aż trudno to opisać.. Oczywiście zdarzają się ludzie którzy są totalna przeciwnością powyższych przywar ale jest i dużo za mało.
Pan Maffeo opisał typowego Anglika, w punkt. Nic dodać nic ująć. To o czym mówi to cechy zdecydowanie największej części narodu anglieskiego (głównie tej białej części z korzeniami sięgającymi średniowiecza) a od siebie dodam że oprócz tych przywar wymienionych wyżej Anglicy są strasznymi tchórzami i hipokrytami
@dawidlampa rozumiem. Temat dobry ale ciężki do ogarnięcia bez kogoś z doświadczeniem sędziowskim. Skoro, panie Redaktorze, masz notatnik otwarty i zapisujesz sugestie to mam następna. Cykl artykułów o zasadach gry w piłkę nożną. Myślę że wszystkim się przyda odświeżyć wiedzę a niektórzy może dowiedzą się czegoś nowego (a czytając tutejszych komentatorów czasami nie wiem z którego drzewa się urwali...).
@4Fabregas4 a ja tam wyraźnie widzę że został nadepniety. Pięta w śródstopie. Tak więc, kolego malkontentów, "Twoje" powtórki pokazują że nie masz racji
W końcu pierwszy raz od wieków zgadzam się z opinią Komitetu Technicznego Arbitrów. Moim zdaniem sędzia poprowadził mecz przyzwoicie a momentami wręcz bardzo dobrze. A "kontrowersyjne" decyzje są kontrowersyjne tylko w głowach malkontentów i kowbojów klawiatury walczących z wiatrakami
@Pingwinek oczywiście tyle że bramkarz w tej konkretnej sytuacji zaatakował piłkę i ja wybił a potem nastąpił nieunikniony kontakt z Olmo (stąd porównanie do czołowego zderzenia). Trochę nie rozumiem Twojego rozumowania bo idąc Twoim tropem myślowym każdy atak, nie ważne czy trafiony czy nie kończący się kontaktem z przeciwnikiem powinien kończyć się gwizdkiem sędziego i rzutem wolnym na korzyść atakującego. To nie ma sensu
1
@Ojciec5tkidzieci Zawodowo mając doczynienia z uzależnieniami i ludźmi cierpiącymi z tego powodu, po latach pracy dochodzę do wniosku ze alkohol, narkotyki, hazard powinny być nielegalne a wszystkie leki powinny być na receptę.
Gdyby dzisiaj wynaleziono alkohol to z miejsca byłby zdelegalizowany bo uzależnienie od niego jest równie niebezpieczne jak od najtwardszych narkotyków. Nie ma czegoś takiego jak "zdrowa dawka" albo "mala dawka". Alkohol zabija a każdy łyk alkoholu kończy się wysikiwaniem własnego mózgu.
Jak ktoś mi mówi, ze zielsko nie szkodzi to mi ręce opadają do gleby a moja odpowiedz to Psychoza wywołana narkotykami.
A najgorsze uzależnienie to uzależnienie od hazardu, leczenie tego to monumentalne zadanie czesto konczace sie porazka. Zamiast leczyc lepiej jest zakazc. Bedzie taniej i skuteczniej
1
@pt9 wow brachu. Mysle ze powinienes poszukac porady bo to co piszesz brzmi dokladnie jak poczatki uzaleznienia. I prosze Cie nie obrazaj sie bo pisze jak najbardziej powaznie i mam na mysli tylko i wylacznie Twoje zdrowie
0
@robsesh wychodzi na to ze cos tam jednak wiem.
1
@krzakov te jego "problemy" malzenskie sa rozdmuchane. Zona wyprowadzila sie z powrotem do Barcelony bodaj 4 czy 5 lat temu aby dopilnowac jej wlasnego biznesu majac mu za zle ze nie angazuje sie w jej projekt bardziej ale roztstali sie w zgodzie bez dramy i nadal utrzymuja przyjcielskie stosunki. Rozwód jest naturalna konsekwencja tego
1
@Deeespacito Ja lubie stouty (polecam Black Heart) i moje najulubieńsze na świecie Shipyard to American Pale Ale
1
Warto przeczytac
Tim Winton "Juice"
Zawsze dziwiło mnie, ze literatura o życiu po apokalipsie ma tak niewiele pozycji godnych uwagi. Myślę sobie, ze filmowa seria o Mad Maxie tak zmonopolizowała umysły widzów i potencjalnych czytelników, ze książki ciekawe z trudem przebijają się na szersze wody.
Dlatego z wielka ciekawością sięgnąłem po zbierająca znakomite recenzje książkę Wintona. Opowieść osadzona na terenach ojczystej dla Wintona Australii, opisująca życie po upadku znanej nam cywilizacji, która stala się mitem, niemalże zapomnianym przez mieszkańców post apokaliptycznej Australii. Zagłębiając się w powieść odkrywamy, ze rak który doprowadził do zniszczenia Ziemi ukrywał się pod szyldami wielkich korporacji które w swej bezdennej chciwości doprowadziły do katastrofy.
Narracja poprowadzona jest w formie monologów barwnie opisujących życie na spalonych słońcem pustkowiach Australii. Nie da się nie zauważyć inspiracji odniesień do wspomnianego Mad Maxa oraz "Drogi" Cormaca McCarthy'ego. Znakomita ksiazka, gorąco polecam, choc nie wiem czy dostępna jest w polskim tłumaczeniu
2
@saviol54 12 lat mialem bez mala polwieku temu a Ty kolego za grosz nie lapiesz sarkazmu i ironii
2
@saviol54 ale mierda to jest najbardziej zjebany zespol na swiecie...
:D
5
@aiven to ze mamy tu kilku "odklejonych" to raczej nie uniknione. Ale takiego poziomu zbiorowej paranoii nie widzialem nigdy (a doswiadczenie w tej "branzy" mam spore). To juz zakrawa na jakas sekte
2
Ja go nie pierdo*e... Jednak potwierdza sie ze kibic mierdy to stan umyslu i byc moze nowa forma paranoii. Syn mi pokazal pare komentarzy o losowaniu. Te polglowki sa swiecie przekonane ze wszyscy spiskuja przeciwko im.
0
Chyba należy zacząć się bać bo czarne wizje autorow SF powoli zaczynają się spełniać
https://www.bbc.co.uk/news/articles/clyz6e9edy3o
0
@Greenalley człowiek albo się przyzwyczai albo będzie musiał się wynieść. Osobiście mam grubą skórę i wyznaje zasadę że czarne jest czarne a białe jest białe. Ludzie z którymi pracuje dzielą się na dwie grupy: ta zdecydowanie liczniejsza, która mnie nie znosi bo jestem szczery do bólu i nie owijam w bawełnę i druga bardzo mała grupa ludzie którzy bardzo sobie cenią szczerość i brak politycznej poprawnosci
0
@sebsbastiams.fcb.fan92 nie dość że malkontent to jeszcze mało bystry. Moja rada: omijać szerokim łukiem i ignorować jak natrętnego domokrążce
1
@liber02 nie chce wdawać się w spory historyczne ale większość swojego imperium kolonialnego zbudowali cudzymi rękami.
2
@PauCasals tak mówię z doświadczenia. Od prawie 30 lat część mojego życia, głównie zawodowego, jest ściśle związana z UK. Można powiedzieć że pol życia tu spedzam.
Po okresie początkowej fascynacji, przejrzałem na oczy. Większość z nich jest leniwa, zakłamana, falszywa i zadufana w sobie a do tego są takimi rasistami że aż trudno to opisać.. Oczywiście zdarzają się ludzie którzy są totalna przeciwnością powyższych przywar ale jest i dużo za mało.
0
Pan Maffeo opisał typowego Anglika, w punkt. Nic dodać nic ująć. To o czym mówi to cechy zdecydowanie największej części narodu anglieskiego (głównie tej białej części z korzeniami sięgającymi średniowiecza) a od siebie dodam że oprócz tych przywar wymienionych wyżej Anglicy są strasznymi tchórzami i hipokrytami
1
@slayer jak leci jak przedłużyli z nim kontrakt?
1
@MesQueUnClub96 baranina duszona ze świeżym rozmarynem, oliwkami, podana z pieczonymi ziemniakami
1
Teza: City bez ligii mistrzów w przyszłym sezonie
0
@dawidlampa oj tak, święte słowa panie Redaktorze, święte słowa.
3
I tak jest lepiej niż się spodziewałem bo byłem pewien że go ułaskawia, przeproszą i za kare wyślą sędziego na kurs angielskiego
0
Komentarz usunięty
0
@dawidlampa rozumiem. Temat dobry ale ciężki do ogarnięcia bez kogoś z doświadczeniem sędziowskim. Skoro, panie Redaktorze, masz notatnik otwarty i zapisujesz sugestie to mam następna. Cykl artykułów o zasadach gry w piłkę nożną. Myślę że wszystkim się przyda odświeżyć wiedzę a niektórzy może dowiedzą się czegoś nowego (a czytając tutejszych komentatorów czasami nie wiem z którego drzewa się urwali...).
1
Znakomicie. Brawo za odwagę.
6
@4Fabregas4 kurna chata ten znowu narzeka. Cały świat chwali Marciniaka a ten tu narzeka. I do tego nie widzi symulki, która widza wszyscy inni
0
@4Fabregas4 a ja tam wyraźnie widzę że został nadepniety. Pięta w śródstopie. Tak więc, kolego malkontentów, "Twoje" powtórki pokazują że nie masz racji
0
W końcu pierwszy raz od wieków zgadzam się z opinią Komitetu Technicznego Arbitrów. Moim zdaniem sędzia poprowadził mecz przyzwoicie a momentami wręcz bardzo dobrze. A "kontrowersyjne" decyzje są kontrowersyjne tylko w głowach malkontentów i kowbojów klawiatury walczących z wiatrakami
0
@Pingwinek oczywiście tyle że bramkarz w tej konkretnej sytuacji zaatakował piłkę i ja wybił a potem nastąpił nieunikniony kontakt z Olmo (stąd porównanie do czołowego zderzenia). Trochę nie rozumiem Twojego rozumowania bo idąc Twoim tropem myślowym każdy atak, nie ważne czy trafiony czy nie kończący się kontaktem z przeciwnikiem powinien kończyć się gwizdkiem sędziego i rzutem wolnym na korzyść atakującego. To nie ma sensu
0
@4Fabregas4 ale gdzie mi cos udowodniłeś? Bo to co wkleiles udowadnia dokładnie to co mówię że karnego nie było.
Sędzia nie oglądał powtórek nawet nie był wezwany do monitora a decyzję podjął liniowy, który ma pojęcie o sędziowaniu w przeciwieństwie do Ciebie
0
@4Fabregas4 a może miał skąd wiesz? Łatwo się sędziuje mecze z pozycji fotela...