Jeśli Luis Suarez w jutrzejszym meczu z Espanyolem strzeli bramkę, to zrówna się z legendarnym Luisem Suarezem pod względem liczby zdobytych goli w FC Barcelonie. Nasz Luis ma obecnie na koncie 79 bramek, a hiszpański Luis w Barcy zanotował 80 trafień. :-)
Co do sytuacji Ardy Turana i Aleixa Vidala, to każdy dobrze wie, że w tym sezonie nie zachwycają, jednak mam nadzieję, że w przyszłym sezonie ulegnie to zmianie. Ciężko jest mi oceniać zawodników, którzy tak naprawdę rozegrali jedynie pół sezonu w Barcelonie. Nie grali przez pierwszą połowę sezonu, cierpliwie czekając na swój debiut. Trochę nie w porządku byłoby sprzedanie ich po tak naprawdę paru miesiącach gry. Myślę, że w przyszłym sezonie zaczną grać na poziomie. Sam Arda zapewnia, że jeszcze da z siebie wszystko, że nie zawiedzie oczekiwań kibiców. Jeżeli Turek zapewnia, że Barca to klub jego marzeń i chce tu grać., to myślę, że zrobi wszystko, aby kontynuować swoją karierę w FC Barcelonie. W przyszłym sezonie myślę, że nasze nabytki udowodnią swoją wartość, dlatego myślę, że z większymi ocenami ich gry trzeba zaczekać do co najmniej połowy następnego sezonu. Jeśli zawodnicy są zmotywowani, to myślę, że nas nie zawiodą. Potrzeba jedynie cierpliwości. Jeżeli w przyszłym sezonie nie będą prezentować odpowiedniego poziomu, to wtedy należałoby się zastanowić nad ewentualną sprzedażą.
Ikay Gundogan doznał kontuzji kolana i nie zagra EURO 2016. To samo z Verrattim, który zmaga się z urazem pachwiny i również nie weźmie udziału w Mistrzostwach Europy. Szkoda, dwóch dobrych zawodników. Niemcy i Włosi osłabieni.
Żaden klub nie wygrał 3 europejskich pucharów z rzędu od czasu Bayernu, który trzykrotnie zdobywał Ligę Mistrzów w latach 1974-1976. Teraz takiego wyczynu może dokonać Sevilla.
Ciężko jest mi się zdecydować, ale jednak wybrałbym Ligę Mistrzów. Historyczna obrona pucharu byłaby czymś nieprawdopodobnym, także mimo wszystko wolałbym triumf w Champions League. No, ale trudno nie udało się i trzeba wywalczyć dublet, co złym osiągnięciem nie będzie.
W sumie mnie najbardziej bolało to, że słabsza forma Barcelony przypadła akurat na tak naprawdę kluczową cześć sezonu. Przez ten cholerny spadek formy tak właściwie odpadliśmy z Ligi Mistrzów i roztrwoniliśmy dużą przewagę punktową w Lidze. Ale no cóż, żyje się dalej. Szkoda odpadnięcia Barcy z Ligi Mistrzów, ale Atletico było znacznie lepsze od nas w tamtym spotkaniu. O ile druga połowa pierwszego meczu z Atleti, była w naszym wykonaniu świetna, tak pierwsza połowa oraz rewanż były naprawdę mierne. Szkoda. Przy tym karnym ręka była i oczywiście należał się karny, jednak cieszę się, że Barcelona nie protestowała i po prostu sobie odpuściła jakieś kłótnie o tego karnego, tylko po meczu ładnie pogratulowali Atletico i życzyli im powodzenia. To mi się podobało. Prawdziwe zachowanie fair play. Jeśli uda się nam wygrać, to i tak sezon będzie można uznać za naprawdę udany. W Lidze pozostał nam mecz z Espanyolem, który będzie chciał przypieczętować utrzymanie się w Primera División, a potem mecz z Granadą, która dzięki zwycięstwie w ostatniej kolejce z nami będzie walczyła o utrzymanie. Będzie ciężko, ale myślę, że damy radę, bo kto jak nie my? A w Pucharze Króla zadecyduje jeden jedyny mecz. Niewątpliwie Barca jest faworytem, jednak z Sevillą nie gra się łatwo. Myślę jednak, że 2 puchary będą należeć do nas. 3 mecze i 3 finały. :))
No i tak powinno być. Wtedy Real, kiedy zdobywał swoją decimę musiał pokonać Schalke, Borussię Dortmund i w pojedynku półfinałowym czekał ich pojedynek z mocnym Bayernem, który jednak wygrali bez większych trudności. W finale pokonali Atletico, głównie dzięki główce Ramosa w doliczonym czasie gry, a dogrywka w wykonaniu ekipy Simeone była porażką. Wtedy nie miałem żadnych pretensji, że mieli łatwo, bo przecież nie mieli, czyż nie? Teraz, gdy w fazie pucharowej mieli Romę, Wolfsburg i City, to moim zdaniem po takiej autostradzie nie zasłużyli na zwycięstwo w finale. Będę za Atletico, które mam nadzieję weźmie rewanż za Lizbonę i zdobędzie LM pokonując w fazie pucharowej trzech ostatnich zdobywców Champions League.
Nie rozumiesz. My dostaliśmy City w poprzednim sezonie na etapie 1/8, gdzie mogliśmy wylosować znacznie łatwiejszego przeciwnika, a dostaliśmy mistrza Anglii, który na tym etapie rozgrywek był ciężkim i wymagającym przeciwnikiem. A w półfinale Ligi Mistrzów Real dostał City, które było najsłabsze z możliwych do wylosowania drużyn. Nie dostali przecież Bayernu czy Atletico, tylko najmarniejsze City.
Real w tej edycji Ligi Mistrzów do finału nie dotarł w wielkim stylu. Oni do tego doszli po niesamowitej autostradzie złożonej z najłatwiejszych do wylosowania przeciwników na konkretnym etapie fazy pucharowej. Real w niczym nie zachwyca w tej edycji Champions League. Roma, Wolfsburg czy City, to drużyny, które w żaden sposób nie mogły przeszkodzić Realowi w dotarciu do finału. Największą niespodziankę sprawił Wolfsburg wygrywając w pierwszym meczu 2:0, jednak później wszyscy dobrze wiemy co działo się w spotkaniu rewanżowym. Barcelona w zeszłym sezonie na swojej drodze po Ligę Mistrzów pokonywała samych mistrzów swoich lig. Manchester City w 1/8, to był akurat jeden z silniejszych przeciwników. Później dostaliśmy mistrza Francji - PSG. Mistrz Niemiec - Bayern, a w finale musieliśmy zmierzyć się z Juventusem. Nasi przeciwnicy w fazie pucharowej w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, byli o klasę wyżej nie przeciwnicy Realu. Mam nadzieję, że Real po takiej autostradzie nie da rady wygrać finału i zatrzyma ich ekipa Diego Simeone, która będzie chciała zrewanżować się za poprzedni finał Ligi Mistrzów w Lizbonie. Oby im się udało, bo Real po takiej autostradzie do finału nie zasłużył na zwycięstwo, tylko na solidny wycisk w finale.
W finale z całego serca będę życzył wygranej Atletico. Ekipa Simeone zasłużyła na to. Pamiętam jak dwa lata temu chciałem ich wygranej w Lizbonie. Niestety nie udało im się to wtedy. Ta główka Ramosa w doliczonym czasie gry wszystko zepsuła i Atletico po tym golu było w kompletnym szoku. O dogrywce nawet nie chce już mówić, bo każdy wie, co się tam działo. Mam nadzieję, że w tym sezonie zrewanżują się Realowi i nie pozostawią złudzeń co do tego, która drużyna jest najlepsza w Madrycie. Liczę na nich.
1
Po raz kolejny dramatyczne sę dziowanie. Niesłuszny spalony, brak karnego i wiele innych. Wstyd, że najlepsza liga świata ma takich arbitrów. Dramat.
10
Nie idźmy tylko drogą Ajaksu. Liczę na pewne zwycięstwo. Po 3 punkty!
6
https://x.com/DannyDrinkwater/status/729299573051686913 :-))
3
Niekoniecznie. I tak miałem o tym napisać, a zawsze kładę się późno spać. Po co dłużej czekać? :))
93
Dzisiaj swoje 46. urodziny obchodzi Luis Enrique!
Życzę mu zdobycia dubletu w tym sezonie i wielu sukcesów w Barcelonie. :-)
11
Ciekawostka na wieczór.
Jeśli Luis Suarez w jutrzejszym meczu z Espanyolem strzeli bramkę, to zrówna się z legendarnym Luisem Suarezem pod względem liczby zdobytych goli w FC Barcelonie. Nasz Luis ma obecnie na koncie 79 bramek, a hiszpański Luis w Barcy zanotował 80 trafień. :-)
19
https://pbs.twimg.com/media/Ch4ENMsWEAAxdtr.jpg
:-)
7
Juan Carlos Valerón zakończył dzisiaj swoją karierę. Ponad 21 lat kariery.
Valerón: "Poprosiłem Jonathana Vierę, żeby przejął mój numer na koszulce. Byłbym tym zaszczycony"
0
A rzeczywiście, dzięki :)
11
Luis Enrique: Tamudazo? Nie pamiętam nic takiego. Ja nawet nie pamiętam, co się działo 4 tygodnie temu".
4
Co do sytuacji Ardy Turana i Aleixa Vidala, to każdy dobrze wie, że w tym sezonie nie zachwycają, jednak mam nadzieję, że w przyszłym sezonie ulegnie to zmianie. Ciężko jest mi oceniać zawodników, którzy tak naprawdę rozegrali jedynie pół sezonu w Barcelonie. Nie grali przez pierwszą połowę sezonu, cierpliwie czekając na swój debiut. Trochę nie w porządku byłoby sprzedanie ich po tak naprawdę paru miesiącach gry. Myślę, że w przyszłym sezonie zaczną grać na poziomie. Sam Arda zapewnia, że jeszcze da z siebie wszystko, że nie zawiedzie oczekiwań kibiców. Jeżeli Turek zapewnia, że Barca to klub jego marzeń i chce tu grać., to myślę, że zrobi wszystko, aby kontynuować swoją karierę w FC Barcelonie. W przyszłym sezonie myślę, że nasze nabytki udowodnią swoją wartość, dlatego myślę, że z większymi ocenami ich gry trzeba zaczekać do co najmniej połowy następnego sezonu. Jeśli zawodnicy są zmotywowani, to myślę, że nas nie zawiodą. Potrzeba jedynie cierpliwości. Jeżeli w przyszłym sezonie nie będą prezentować odpowiedniego poziomu, to wtedy należałoby się zastanowić nad ewentualną sprzedażą.
1
Właśnie widzę, że za dużo tam nie gra, a szkoda. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie się to zmieni.
7
Cagilari wygrało dzisiaj 0:3 na wyjeździe z Bari i tym samym awansowało do Serie A. Co najważniejsze - w Cagilari występuj Bartosz Salamon!
2
http://www.fcbarca.com/user/Douglas :)
1
Jedynie Giggs przychodzi mi do głowy. :-)
9
Zawodnicy z najmniejszą liczbą spotkań potrzebnych, by zdobyć 8 hat-tricków w Barcelonie:
-Arocha 53
-Kubala 68
-Martin 91
-Suarez 92
-Cesar 164
-Evaristo 193
-Messi 231
1
A tymczasem Patrick Kluivert został jedynym z trenerów młodzieżowych drużyn Ajaksu. :-)
4
Ikay Gundogan doznał kontuzji kolana i nie zagra EURO 2016. To samo z Verrattim, który zmaga się z urazem pachwiny i również nie weźmie udziału w Mistrzostwach Europy.
Szkoda, dwóch dobrych zawodników. Niemcy i Włosi osłabieni.
15
Żaden klub nie wygrał 3 europejskich pucharów z rzędu od czasu Bayernu, który trzykrotnie zdobywał Ligę Mistrzów w latach 1974-1976. Teraz takiego wyczynu może dokonać Sevilla.
2
Gameiro jest pierwszym zawodnikiem w historii Sevilli, któremu udało się strzelić co najmniej 8 bramek w europejskich rozgrywkach w jednym sezonie.
2
Ciężko jest mi się zdecydować, ale jednak wybrałbym Ligę Mistrzów. Historyczna obrona pucharu byłaby czymś nieprawdopodobnym, także mimo wszystko wolałbym triumf w Champions League. No, ale trudno nie udało się i trzeba wywalczyć dublet, co złym osiągnięciem nie będzie.
2
A obecnie nasz Abelrado jest trenerem Sportingu Gijón.
2
W sumie mnie najbardziej bolało to, że słabsza forma Barcelony przypadła akurat na tak naprawdę kluczową cześć sezonu. Przez ten cholerny spadek formy tak właściwie odpadliśmy z Ligi Mistrzów i roztrwoniliśmy dużą przewagę punktową w Lidze. Ale no cóż, żyje się dalej. Szkoda odpadnięcia Barcy z Ligi Mistrzów, ale Atletico było znacznie lepsze od nas w tamtym spotkaniu. O ile druga połowa pierwszego meczu z Atleti, była w naszym wykonaniu świetna, tak pierwsza połowa oraz rewanż były naprawdę mierne. Szkoda. Przy tym karnym ręka była i oczywiście należał się karny, jednak cieszę się, że Barcelona nie protestowała i po prostu sobie odpuściła jakieś kłótnie o tego karnego, tylko po meczu ładnie pogratulowali Atletico i życzyli im powodzenia. To mi się podobało. Prawdziwe zachowanie fair play. Jeśli uda się nam wygrać, to i tak sezon będzie można uznać za naprawdę udany. W Lidze pozostał nam mecz z Espanyolem, który będzie chciał przypieczętować utrzymanie się w Primera División, a potem mecz z Granadą, która dzięki zwycięstwie w ostatniej kolejce z nami będzie walczyła o utrzymanie. Będzie ciężko, ale myślę, że damy radę, bo kto jak nie my? A w Pucharze Króla zadecyduje jeden jedyny mecz. Niewątpliwie Barca jest faworytem, jednak z Sevillą nie gra się łatwo. Myślę jednak, że 2 puchary będą należeć do nas. 3 mecze i 3 finały. :))
5
Dokładnie 4 lata temu Pep Guardiola po raz ostatni kierował Barceloną jako trener na Camp Nou. Był to mecz z Espanyolem, który Barca wygrała 4:0...
Życzę Pepowi wszystkiego, co najlepsze w City. Patrząc na wczorajszy półfinał, widać było, że Pep będzie miał tam sporo do roboty.
2
W sumie to po pokonaniu Atletico będzie im się należało, jednak mam nadzieję, że nie dadzą rady wygrać Ligi Mistrzów.
2
No i tak powinno być. Wtedy Real, kiedy zdobywał swoją decimę musiał pokonać Schalke, Borussię Dortmund i w pojedynku półfinałowym czekał ich pojedynek z mocnym Bayernem, który jednak wygrali bez większych trudności. W finale pokonali Atletico, głównie dzięki główce Ramosa w doliczonym czasie gry, a dogrywka w wykonaniu ekipy Simeone była porażką. Wtedy nie miałem żadnych pretensji, że mieli łatwo, bo przecież nie mieli, czyż nie? Teraz, gdy w fazie pucharowej mieli Romę, Wolfsburg i City, to moim zdaniem po takiej autostradzie nie zasłużyli na zwycięstwo w finale. Będę za Atletico, które mam nadzieję weźmie rewanż za Lizbonę i zdobędzie LM pokonując w fazie pucharowej trzech ostatnich zdobywców Champions League.
14
Nie rozumiesz. My dostaliśmy City w poprzednim sezonie na etapie 1/8, gdzie mogliśmy wylosować znacznie łatwiejszego przeciwnika, a dostaliśmy mistrza Anglii, który na tym etapie rozgrywek był ciężkim i wymagającym przeciwnikiem. A w półfinale Ligi Mistrzów Real dostał City, które było najsłabsze z możliwych do wylosowania drużyn. Nie dostali przecież Bayernu czy Atletico, tylko najmarniejsze City.
3
No Witam! Ile Ciebie tutaj nie było? Chyba z ponad 2 miesiące. Już zastanawiałem się, co się z Tobą dzieje. :-) Dobrze, że wróciłeś.
18
Real w tej edycji Ligi Mistrzów do finału nie dotarł w wielkim stylu. Oni do tego doszli po niesamowitej autostradzie złożonej z najłatwiejszych do wylosowania przeciwników na konkretnym etapie fazy pucharowej. Real w niczym nie zachwyca w tej edycji Champions League. Roma, Wolfsburg czy City, to drużyny, które w żaden sposób nie mogły przeszkodzić Realowi w dotarciu do finału. Największą niespodziankę sprawił Wolfsburg wygrywając w pierwszym meczu 2:0, jednak później wszyscy dobrze wiemy co działo się w spotkaniu rewanżowym. Barcelona w zeszłym sezonie na swojej drodze po Ligę Mistrzów pokonywała samych mistrzów swoich lig. Manchester City w 1/8, to był akurat jeden z silniejszych przeciwników. Później dostaliśmy mistrza Francji - PSG. Mistrz Niemiec - Bayern, a w finale musieliśmy zmierzyć się z Juventusem. Nasi przeciwnicy w fazie pucharowej w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, byli o klasę wyżej nie przeciwnicy Realu. Mam nadzieję, że Real po takiej autostradzie nie da rady wygrać finału i zatrzyma ich ekipa Diego Simeone, która będzie chciała zrewanżować się za poprzedni finał Ligi Mistrzów w Lizbonie. Oby im się udało, bo Real po takiej autostradzie do finału nie zasłużył na zwycięstwo, tylko na solidny wycisk w finale.
38
W finale z całego serca będę życzył wygranej Atletico. Ekipa Simeone zasłużyła na to. Pamiętam jak dwa lata temu chciałem ich wygranej w Lizbonie. Niestety nie udało im się to wtedy. Ta główka Ramosa w doliczonym czasie gry wszystko zepsuła i Atletico po tym golu było w kompletnym szoku. O dogrywce nawet nie chce już mówić, bo każdy wie, co się tam działo. Mam nadzieję, że w tym sezonie zrewanżują się Realowi i nie pozostawią złudzeń co do tego, która drużyna jest najlepsza w Madrycie. Liczę na nich.