6

Mówcie co chcecie, ale rok temu ten nasz finał PK z Realem to było coś niesamowitego. Chora aura tego meczu była, emocje podczas niesamowite. Szkoda że nas tam dzisiaj nie ma.

2

Jakoś ta piłka nożna smutna od kilku dni jak Barcy nie ma w LM. Szczerze, czuję się jakby sezon się praktycznie skończył.

0

Pierdolenie na poziomie polskich ekspertów. A nawet jak to prawda, to swoją drogą w fajną stronę poszedł futbol.

3

To tylko pokazuje jak gównianym jesteś trenerem, jeśli czerwona kartka w 86 minucie dwumeczu przy stanie remisowym oznacza dla ciebie koniec rywalizacji. Rzeczywiście, wielki problem zamurować bramkę i bronić wyniku.
Barca Flicka grała tak całą drugą połowę na Camp Nou z Atleti i kreowała sobie okazje. A we wtorek też rzuciliśmy się do ataku grając w 10 i również stworzyliśmy swoje okazje. To jest ta różnica.

9

Czyli co? Raphinha zawieszenie na 3 mecze, a Curvajala przemilczymy :).

1

Futbol wygrał co tu dużo mówić. Brawo Bayern, należało im się ja psu buda to zwycięstwo za te ostatnie lata przekrętów. Będę im kibicował z P$G, zasługują na LM w tym sezonie.
A piłkarze Realu… albo są chorzy psychicznie, albo są debilami, albo tylko udają bo komuniści w klubie im każą odgrywać rolę, albo wszystko na raz xDDD.

3

Ale ten Bayern przewidywalny, wszystkie piłki do Olise, bez niego nic by nie zrobili w ofensywie.
Często słyszę coś podobnego, z tym że o innej drużynie i innym piłkarzu.

2

A przed golem Realu z wolnego jeszcze symulka Brahima…xD

9

U nas za to każda decyzja 50/50 dla przeciwnika xDD. No jakbym widział film wyreżyserowany. Żyjemy w jakimś matrixie, no chyba że mamy do czynienia z korupcją. Dajmy po prostu tę ligę mistrzów Realowi, jeśli scenariusz jest z góry napisany.

7

Obrzydliwa jest dzisiaj piłka nożna. Mamy 2026 rok, jakim cudem takie wałki przechodzą? Wszyscy w Europie mają jakiś fetysz Realu czy co? Od kiedy można łokciem bez piłki wpieprzać się w rywala. Nie chcę mi się wymawiać imienia tego czegoś co to zrobiło, ale no naprawdę jestem wkurzony. Okej, Bayern jest żałosny w defensywie, na czele z Neuerem, ale tu powinno dalej być 2-2.

1

To jest faul i niesportowe zachowanie, szanujmy futbol bo to jest jakiś żart

0

Ahaha i oni teraz faul dostając, jak tam to zwierzęta powala Gnabryego xD

1

@Aragorn33 Tak jak mówiłem. To jest kwestia stereotypów. Przeciwko nam się pozwala na brudną grę, bo my to bardziej techniczni, a to Atletico to taki fizyczny zespół, oni tak grają, taki ich styl gry i wgl. Abstrahując od tego, że logiki w tym nie ma, to jak my zaczynamy tak grać, to kartki od razu się sypią.

4

@sebo939 Jestem absolutnie pewny, że w LaLidze w takim meczu my strzelamy tutaj bramkę.

4

Zawsze tak jest. To jest stały element naszych porażek w Europie. Tylko co się dziwić, robimy dużo szumu przed meczem, nakręcamy się, może nawet gramy dobrze, ale co z tego, jak i tak odpadamy jak frajerzy. A to że Barcelona nie jest za bardzo lubiana w Europie to druga kwestia.

8

@barcanawieki No i spoko że się wyśmiewają. Byśmy byli na ich miejscu, to zrobilibyśmy to samo, więc nie rozumiem zdziwienia. Następnym razem może zamiast niepotrzebnej nakrętki i gorącej głowy w kluczowych momentach przydałaby nam się cisza.

1

Teraz skupić się już na kolejnym sezonie. Trudno, ligę dowieziemy, a trzeba dokonać wzmocnień. Myślę, że od tego będzie zależeć, jak ta ekipa się spisze za rok. Ta kampania Flicka jest gorsza, ale nic dziwnego, jak jedynymi transferami był bramkarz i odpad z United oraz zabrali mu kluczowego stopera. Bez porządnej kadry i wzmocnień nie mamy co myśleć o LM, ten sezon to pokazał.
Druga sprawa, my i tak wczoraj byliśmy bliscy awansu. Jeśli dalej będziemy popełniać błędy takie jak wczoraj, to jak byśmy nie grali, zawsze skończy się porażką. W sporcie drobne rzeczy robią różnicę.

0

@Roadrunner9001 No akurat Ferrana to dzisiaj ja bym się nie czepiał.

9

Ostatnia rzecz.
Może to kwestia bycia kibicem Barcy, ale ja mam wrażenie, że od lat w LM jest pozwolenia na chamstwo ze strony naszych rywali. Kopniaki od tyłu, szturchnięcia, o tym co robił rok temu Acerbi nawet nie wspomnę. Po prostu za każdym razem przeciwko nam jest brudna gra, ale jak my spróbujemy tak grać, to od razu sypią się kartki.

1

@Kitek1640 No po takim meczu ciężko, tym bardziej że jest o czym myśleć.

7

Yamal ucieknie kiedyś z tego pierdolnika. Nie wiem jak silną musiałby mieć psychikę by to wytrzymać. Z Messim było inaczej, on właśnie wygrał sporo na początku kariery, potem to było już pykanie piłeczki z amigosami. Natomiast naszemu dzieciakowi zafundowaliśmy 3 traumatyczne porażki, a gość nie ma jeszcze 19. Japie**ole.
Dzisiaj smutno to mówić, ale Lamine’owi bez LM (nie licząc roku z Mundialem) ciężko będzie o złotą piłkę, a przeszkadza mu w tym nasz klub.

5

Nie mam siły na przejmowanie się tym. Ciężko coś tu więcej napisać, to samo kurwa co zawsze. Nie wiem o chuj tu chodzi, ja w magię i wszelkie czary nie wierzę, sport rządzi się swoimi prawami i chyba tak bywa. Choćbyśmy nie wiadomo co robili, nie wygramy tego obsranego uszatka. Ciężko wskazać czego to kwestia, w dużej mierze naszych bezmóz… zawodników, ale też po prostu pecha.
Mieliśmy wszystko by ten mecz wygrać. Atleti wyszło zesrane, my w te 25 minut powinniśmy strzelić 4 gole. Zdemolowalibyśmy ich mentalnie. Potem jak zawsze w tym sezonie, ta sama stracona bramka, a dalej zabrakło sił. Zabrakło sił, Atletico ze swoimi kibicami było wybiegane, my dalej marnowaliśmy, odwalaliśmy cyrk w obronie.
Tylko to jest to co ja pisałem rok temu po Interze. Ile lat do ciula my mamy czekać? Ja rozumiem, Liverpool na mistrza czekał 30, Napoli jeszcze więcej, Messi na Mundial praktycznie całą karierę, PSG grubo ponad dekadę, Real na La Decimę 13 lat. Tylko ile to u nas potrwa? Bo jak na tak wielki klub to jest niepojęte. Skala spektakularności tych porażek jest poyebana. Co roku popełniamy te same błędy.
Cóż…, do zobaczenia w sierpniu. Sezon skończony, liga mnie nie ekscytuje, w dvpie mam zaprze proszeniem kolejne wygrane mecze ligowe, Klasyk też już jakoś taki nijaki.
W kolejnym sezonie znowu kibicowanie i znowu pewnie ta sama porażka na wiosnę.

1

Tak jak mówiłem, dlatego nie wygrywamy w Europie

1

Przekręci nas, zobaczycie

2

70 minuta, zaczyna się robić nieciekawie.

3

Tu mogło być 4-1. I to jest coś co mnie najbardziej boli. Dzieje się niestety trochę tak, jak przewidywałem. Decydują detale. Atleti swoje wykorzystało, my z kolei zmarnowaliśmy chyba ze 3 setki. Szkoda strasznie tej pechowej kontuzji Fermina, ta przerwa mam wrażenie wybiła nas z rytmu i stąd Atleti później nas zaskoczyło.
Nie wiem, nie wytrzymam psychicznie jak dalej tak to będzie wyglądać. Trzeba dać jakiś konkret.

2

Klub z milionami i taka murawa. Skandal, za to powinna być dyskwalifikacja

1

Nadszedł moment prawdy. Jestem sceptycznie nastawiony, chyba pierwszy raz w życiu, ale gdzieś w głębi serca jednak liczę na to, że mnie zaskoczą. Piłka nie takie historie już widział.

3

Szczerze nie mam pojęcia co mam sądzić o jutrzejszym meczu.
Kibicostwo nakazuje wiarę. Bo taką też mam, gdyby nie było tego, to mecz nie chodziłbym po głowie przez cały dzień. Jutro albo grany dalej, albo na dobrą sprawę kończymy wielkie emocje w tym sezonie (oprócz Klasyku, liga jest na dobrą sprawę rozstrzygnięta). Dla takich meczów kocha się piłkę i kocha się kibicowanie.
We mnie jednak od środę jest jakieś dziwne poczucie. Niby wiara, niby nadzieja, ale czuję że z tyłu głowy nie potrafię do końca uwierzyć. Ta kadra mam wrażenie jest zbyt niedoświadczona. Jutro obawiam się, że możemy zagrać pięknie, ale znowu zabraknie czegoś. Sędzia odyebie, setkę zmarnujemy, samobója strzelimy. Ja już za dużo razy ten sam film oglądałem.
Prawda jest taka, że mamy swoje problemy od początku sezonu, różne ale są one prawie cały czas. W LM nikt z nas zbytnio nie wierzył, ale drabinka jaką dostaliśmy sprawiła, że to pragnienie się pojawiło. Tak czy siak jednak, my jako drużyna mamy jeszcze wiele do dopracowania.
Cóż, jutro będzie weryfikacja. Dlatego też w miarę staram się wstrzymać ze zbyt pochopnymi wnioskami. To że pierwszy mecz przesraliśmy i skomplikowaliśmy sobie sprawę czymś, co miało być najłatwiejsze, to wiemy. Ale jutro (w sumie już dzisiaj) da się to odwrócić nie pustymi hasłami o remontadzie, tylko mądrością na boisku.

2

No i spoko, wygląda to fajnie, ale swoją drogą to jest smutne, jak wielką porażką okazał się drugi komplet. Przed sezonem zapowiadał się na najlepszy w tym sezonie, powiem świeżości, coś nowego, a tu się okazało że nie dość że w ogóle w nim nie gramy, to kibicom się źle kojarzy przez porażki.

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?