3

Ja to pomijam celowo - bo nie było przedmiotem dyskusji. Mowa była o tym, że Real może go sobie wyciągnąć za 25 mln, a Barcelona zapłaci 40. To bzdura. Gdyby oba kluby miały podobne warunku (brak zakazu transferowego), to Porto negocjowałoby podobnie. A prasa może sobie pisać, co jej się podoba.

Danilo w Realu - ten ruch mnie by trochę zabolał. Ale nic nie można zrobić, więc nie mam zamiaru się denerwować. Jeśli będzie chciał grać w Madrycie - powodzenia.

Jeśli jednak poczeka do lata 2016 roku - może otrzymać pokaźne honorarium za podpisanie kontraktu z Barceloną. Zobaczymy. Moim zdaniem wszystko zależy od priorytetów piłkarza, a Porto to nie jest mały klubik, w którym każdy spędzony rok grozi załamaniem kariery.

29

Z tymi zakazem to jest tak, że w kontekście rozwoju pierwszej drużyny brak transferów wcale nie musi być taki bolesny. Chyba tylko wzmocnienia prawej obrony będzie mi brakowało. Resztę można załatać swoją gliną: Halilović, Samper, Munir, Sandro, Deulofeu. Środek obrony - jeżeli Vermaelen wydobrzeje, to może okazać się niezłym wzmocnieniem. Poczekamy do lata 2016 i mam nadzieję, że do tego czasu nikt nie ruszy Marquinhosa (albo my go sobie zaklepiemy), a do tego sprowadzą prawego obrońcę i solidnego snajpera. A może i Danilo uda się przekonać, by poczekał do 2016 roku (np oferując 20 mln honorarium?).

Trzeba być spokojnym. Kibicuję Barcelonie już blisko 20 lat - gdybym spokojny nie był, to drużyny Pepa Guardioli bym nie doczekał w dobrym zdrowiu :-) Lucho też już był zwolniony i akcja się powtórzy, kiedy tylko przegra jakiś bardziej istotny mecz.

5

Bo w doniesienia prasy należy przyjmować bezkrytycznie? Dajcie spokój. Dla samego Danilo lepszym rozwiązaniem będzie Barcelona - praktycznie pewna pierwsza jedenastka i większe szanse na wysokie wynagrodzenie. W Realu będzie problem, żeby dostał więcej niż Carvajal, bo niby dlaczego? A u nas punktem odniesienia będzie Alba i fundusze zwolnione przez Alvesa. Jest tylko jeden problem - zakaz transferowy. Więc kończąc ten komentarz, powtórzę - dajcie spokój.

6

A wtedy znów zaczynamy śpiewkę: Halilović/Adama/Samper powinien być sprzedany lub wypożyczony dla dobra klubu i jego. Spokojnie, daje dobre zmiany, utrzymuje skuteczność podań na poziomie >96%(!!), rozegra w sezonie pewnie ok. 1000-1500 minut. To nie jest tak źle. W każdym klubie jest dwóch-trzech zawodników, którzy zwyczajnie grają mało, ale muszą po wejściu prezentować odpowiedni poziom. Roberto do takiej roli się nadaje.

Dla niego może i faktycznie lepiej byłoby odejść z Barcelony, ale dla klubu pozostanie Roberto jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

7

Pracujesz na bana kolego. A regulamin już parę razy złamałeś. Na szczęście bywasz jeszcze zabawny. Niestety nie tym razem.Swoją drogą rozważam wprowadzenie nominacji redakcyjnych na piłkarza miesiąca Barcelony B, z których później będzie wybierany przez czytelników ten najlepszy.

0

To wynika z przesunięcia w dacie publikacji, to faktycznie jest dziwne, ale ja nad tym nie panuję.

0

Dlatego gdybyś po prostu zwrócił uwagę na odmianę, to bym grzecznie napisał, że zostało poprawione. Ale ty czepiłeś się konkretnego słowa, które dokładnie oddaje sens wypowiedzi i jestem przekonany, że nie chodziło ci o odmianę.

1

Super, ale zostało poprawione w artykule jeszcze pewnie zanim zdążyłeś swój komentarz napisać, jak byk stoi "... wszystko to jest procesem". Zresztą sam odwołałeś się do tłumaczenia i słowa "proces", więc teraz nie kręć, że chodzi o odmianę.

2

Wg ciebie proces definiowany jako: "przebieg następujących po sobie i powiązanych przyczynowo określonych zmian" nie pasuje do kontekstu wypowiedzi? Moim zdaniem pasuje idealnie. Choć ja tego nie tłumaczyłem.

2

Nie trolluję. Sandro w ubiegłym sezonie strzelił tyle samo bramek w Barcelonie B, co Dongou już w obecnym. Prezentował też kiepską skuteczność. Jak Dongou zaprezentowałby się w pierwszym zespole - nie wiadomo. Nic nie wskazywało, że Sandro będzie dobrze grał w pierwszym zespole, a prezentował się nieźle. Skąd wiesz, że podobnie nie będzie z Dongou? W meczach presezonu już dwa lata temu dobrze się prezentował.

A pod pewnymi względami jest dużo lepszy i od Sandro, i od Munira - świetnie gra tyłem do bramki, potrafi odegrać w tempo w polu karnym, jest silniejszy fizycznie, trudniej mu zabrać piłkę. Przy ustawieniu z Messim na skrzydle Dongou dużo lepiej pasuje do obecnej Barcelony, niż np. Sandro. Munir to natomiast osobny rozdział - talentem zjada i Dongou i Sandro. Musi mu się tylko wszystko w głowie poukładać, bo się spala. Po powrocie do Barcy B znów gra nieźle, na pewno lepiej niż Sandro. A występuje obecnie w pomocy.

12

Zakaz transferowy nie jest korzystny dla cantery - nie dość, że straciliśmy realną możliwość powalczenia o młode talenty, to jeszcze możemy niektóre stracić (np. Lee). Tymczasem Juvenil A ma poważne braki. Z Roberto też się nie zgadzam. Chłopak robi to, czego oczekuje od niego trener i potrafi utrzymać celność podań powyżej 95%. Jest wręcz idealnym uzupełnieniem składu, zawodnikiem zadaniowym.

Sandro jest ostatnio jednym ze słabszych zawodników w Barcelonie B, na pewno nie jest to gracz na pierwszy skład. Moim zdaniem nigdy takim nie będzie. Dongou wygląda 2 razy lepiej. Udało się mu wejść parę razy i zdobyć bramkę, ale wystawiany w pełnym wymiarze w drugiej lidze nie radzi sobie z obrońcami. Ja bym na miejscu Lucho dał jeszcze szansę debiutu Dongou.

1

Nie wiem, czy go z PSG tak łatwo puszczą. Mam nadzieję, że prędzej czy później trafi do Barcelony. On w tym roku dopiero 21 skończy, więc ma na to czas. My poza Bartrą nie mamy żadnego młodego stopera. Za rok trzeba będzie takiego sprowadzić. Oby do tego czasu Marquinhos jeszcze był do wyciągnięcia z PSG.

3

Wyjaśnij mi gdzie jest napisane, że Real wykradł Norwega? Neutralne stwierdzenie: zakontraktował zawodnika, którym interesowała się Barcelona. Mowa jest też tylko o plotkach, jakoby to Real doniósł na Barcelonę do FIFA. To ty natomiast "stwierdzasz fakty", jakoby Barcelona doniosła na Real. Czytaj uważnie.

11

Ja jestem zdania, że jeżeli tak mizerny pod względem skuteczności Suarez strzela lub asystuje co 94 minuty (liga + LM), to można być optymistą. Będzie dobrze.

1

Jest tak jak pisałem już jakiś czas temu - FIFA prowadzi dochodzenie i to jest jasna sprawa. Problem polega na tym, że to Real najprawdopodobniej był wśród klubów donoszących na Barcelonę i raczej się zdążył zabezpieczyć. Choć sam sposób zabezpieczenia - poprzez jakichś pośredników przy transferach - mocno śmierdzi.

6

Dobrze, że Rakitić jest zdrowy i Mathieu wraca. Pomimo sporego hejtu - w przypadku pierwszego po dość kiepskiej pierwszej połowie sezonu, w przypadku drugiego jeszcze przed pierwszym meczem w barwach Barcelony - obaj są bardzo ważni dla tej drużyny.

Swoją drogą statystyki bywają cholernie mylące. Kroos, filar Realu, który rozegrał w tym sezonie dużo więcej minut niż Rakitić, ma jedną bramkę i 9 asyst, czyli 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, a krytykowany Chorwat 4 bramki i 4 asysty, czyli 8 punktów. Tymczasem chyba nawet tutaj nikt nie uważa, że Rakitić rozgrywa choćby porównywalny sezon do Kroosa. Oby Ivan już teraz prezentował się tylko lepiej.

4

Uwalniał się spod krycia jak chciał, wyłożył jedną patelnie, dwie żółte i czerwo po faulach na nim. Chyba najlepszy z całej ofensywy, a na pewno od Sandro i Joana Romana. Jedynie Dongou, pomimo przestrzelenia sety, zaprezentował się nieźle.

2

Po co tu szukać sensacji? Młody nawet jeśli chciał do nas przejść, a pewnie chciał, to musiałby czekać do stycznia 2016 roku. To jest cały rok - dla 16-latka bardzo dużo. Przyszedł Real, zaoferował odpowiednie warunki, pozwolił potrenować z najlepszymi - załatwione.Te sankcje właśnie w ten sposób będą działać - żaden sensowny dzieciak do nas nie przyjdzie, by czekać na pozwolenie na grę przez rok. Juvenil A też po dupie dostaje, bo niektórzy grać nie mogą, a w barcelońskiej szkółce jest stosunkowo niewielu zawodników w każdej z sekcji.

16

W poprzednich sezonach w drużynie zawsze było 2-3 bardziej doświadczonych zawodników, powyżej 24 lat, ostatnio Ilie, Edu Bedia i Masip. W tym sezonie mamy samych gówniarzy, do tego sporo gwiazdeczek, które grają zbyt indywidualnie. Taki był zachwyt nad Haliloviciem, a młody Chorwat zagrał ledwie jeden dobry mecz, a w pozostałych był jednym ze słabszych na boisku - tylko tracił piłki.

Moim zdaniem się utrzymają, ale niech to będzie nauczka na przyszłość. Ten jeden - dwóch doświadczonych zawsze powinno być. Choćby po to, by gówniarza zmieszać z błotem, kiedy piłki nie poda.

15

Po pierwsze - nie wrzucaj dokładnie tego samego w dwóch tematach.
Po drugie - żółta kartka jak najbardziej się należała, bo była to nakładka z kategorii ostrych. Jednak sędzia przez cały mecz po kartki sięgał w zasadzie tylko w sytuacjach, gdy za długo z nim dyskutowano lub zawodnik wychodził na dogodną pozycję (Godin-Messi). Wyjątek to Juanfran - ciągle faulował, to za którymś razem kartkę zarobił.

Czerwona kartka to byłaby spora przesada. Takie nadepnięcia na stopę zdarzają się nader często. Choć pewnie by się sędzia obronił. Pytanie tylko - jak by się to miało do jego sędziowania przez cały mecz, gdzie skrobanie po kostkach puszczał wiele razy, nie widząc nawet faulu.

1

Też tak myślę, ale z Lucho nigdy nie wiadomo. Lubi zaskakiwać.

1

Po ostatnim meczu hejtów na Suareza nie brakowało. W co trzecim komentarzu był objeżdżany, także spokojnie. Mnie Luis przekonuje walką i zaskakująco precyzyjnym dograniem. Jego dośrodkowanie na głowę Neymara z ostatniego meczu z Atletico to tylko jeden z wielu przykładów.

2

Tutaj bardziej chodzi o szacunek do zawodnika. Pedro w lidze i LM za dużo nie pogra, więc być może Lucho postanowi stawiać na niego do końca w PK. Guardiola miał podobne posunięcia. Żeby nie było wątpliwości - moim zdaniem powinna wyjść jedenastka z ostatnich spotkań, jedynie z Bartrą za Mascherano. I liczyłbym na wykartkowanie zagrożonych, co mogłoby zdecydowanie ułatwić rewanż.

4

Z uwagi na potrzebę gry skrzydłami, Messi i Neymar powinni zagrać na skrzydłach. Jeżeli wyjdzie Pedro, to ktoś będzie musiał zająć miejsce na środku ataku, domyślnie Messi. Wtedy drużyna będzie zdecydowanie mniej groźna, zwłaszcza biorąc pod uwagę organizację w obronie Atletico.

16

Jeżeli Luis poważnie traktuje Bartrę, to podobnie jak Ter Stegena powinien go wystawiać do końca w Pucharze Króla. Nie zdziwię się, jeśli tak samo podejdzie również do Adriano. Ja przewiduję jedenastkę z Ter Stegenem w bramce, Alvesem, Pique, Bartrą i Albą/Adriano w obronie, Busquetsem, Rakiticiem, Iniestą w pomocy oraz Neymarem, Messim i Suarezem w ataku.

Możliwy jest też występ Pedro za Neymara, ale to byłby błąd. Pedro jeszcze będzie miał okazję zagrać, a wieczorem potrzebne są dwa bardzo mocne skrzydła.

21

Oczywiście, że Puchar Króla jest najmniej ważny. Zdecydowanie. To się nie zmienia. Każdy tutaj wolałby, żeby Barcelona wygrała ligę lub Puchar Mistrzów. Nie czarujmy się, bo to dość naturalne, że takie głosy pojawiają się wśród kibiców Realu. Mają słuszność.Inna sprawa, że znów nie dali rady Atletico, które na dodatek wyszło od początku bez Koke i Gabiego, a pierwszą bramkę dla Realu sprezentował Oblak swoim beznadziejnym wyjściem. Tym gorzej to wygląda, że przed meczem było pompowanie atmosfery, jakby co najmniej w półfinale LM grali. Wyszli w najsilniejszym składzie, Ramos po strzelonej bramce też dał do zrozumienia, że celem jest remontada. I tu jest właśnie problem - gdyby wyszli na ten mecz w zmienionym składzie, choćby z Khedirą lub Illarramendim i Nacho na stoperze, to można by teraz wypowiadać się w podobnym tonie. Ale kiedy kładzie się na szale absolutnie wszystko, co się posiada, to trzeba wziąć porażkę "na klatę" i nie pitolić oczywistości, że ten puchar jest najmniej ważny. Mam nadzieję, że zostaną za tę hipokryzję ukarani i skończą sezon bez jakiegokolwiek pucharu.

1

Ale to jest Barcelona, nie Argentyna. Jak stoperzy stoją na środku boiska, to NIE MOŻESZ tracić piłki na 25 metrze po idiotycznej próbie dryblingu, bo to się może bardzo źle skończyć.

2

Nic wielkiego - jeden ładny strzał, z dwa dryblingi i to, co mnie osobiście najbardziej denerwuje - w 30 minut 5 durnych strat po nieprzemyślanych akcjach indywidualnych. Jeżeli w przyszłości ma być pomocnikiem (wczoraj grał na skrzydle bardziej), to albo się nauczy odpowiedzialności, albo długo w Barcelonie miejsca nie zagrzeje.

19

Niesamowite. Halilović wczoraj poza strzałem nic wielkiego nie pokazał - ani wielkiego dryblingu, ani błyskotliwych podań, a zbiera tutaj pochwały. Tymczasem Roberto:
- strzelił piękną bramkę,
- zanotował 4 kluczowe podania, z których trzy skończyły się groźnym strzałem (żaden z zawodników nie miał więcej niż 2),
- przez 90 minut tylko 2 razy stracił piłkę (Halilović 5 razy w pół godziny (!), Rafa 10 razy),
- miał 6 odbiorów
A mimo to w komentarzach trudno się uczciwej oceny doszukać. Tymczasem gdyby zagrał słabo, nie byłoby końca drwin z "ukrytego talentu". Trudno zrozumieć, że zespołowi naprawdę przydaje się zawodnik, który podaje głównie do najbliższego i walczy w odbiorze przez cały czas, utrzymując celność podań na poziome 95%(!)? Z czasem i on będzie miewał częściej tak odważne spotkania jak to wczorajsze. Najważniejsze jest to, że koleś jest do bólu dokładny i odpowiedzialny na boisku, nie traci, nie kombinuje, nie przetrzymuje piłki. To rezerwowy idealny na Barcelonę - on i Rafa tworzą zgrany duet - jeden bardzo odważny, drugi dokładny i precyzyjny. Trener ma na ławce graczy o zupełnie innym profilu. To spory atut.

0

Lista byłaby długa.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?