0

@barcanawieki Przecież on już dawno jest na emeryturze, tylko trochę innej. Teraz po prostu komentuje z pasji :D

7

Fornales, Fornalas, Fornalies, Fornals.

0

@NeroTFP Ok, znalazłem. Dzięki.

1

@NeroTFP Jakieś szczegóły badz źródło tej informacji mogę prosić?

1

@Kamiloza91 Przy równej liczbie punktów trzech drużyn, decyduje tzw mała tabelka. Czyli liczy się tylko bilans bramek, które padły w meczach między tymi trzema zespołami. Czwartego zespołu i punktow z nim zdobytych w ogóle nie nie bierze się pod uwagę (w tym przypadku Belgie, jeśli Włochy wygrają z Belgią a Polska przegra z Hiszpania). Czyli czysto hipotetycznie przegrywamy z Hiszpania 0:2 i mamy bilans bramek 1:2, Hiszpania 3:3 a Włochy 3:2. Wniosek prosty, nie możemy przegrać więcej niz jedna bramka, wtedy mamy minimum 2 miejsce w grupie, które być może da awans.

0

Fatum ciąg dalszy. Przegrywać wygrane mecze... Swoją drogą, według mnie świetnie gościu komentował. Bardzo duża wiedza i znajomość przepisów, szybko ogarniał zamieszania na parkiecie, których było niemało w końcówce. Byłem pod duży wrażeniem komentarza. Szkoda tylko, ze mecz przegrany w tak dramatycznych okolicznościach.

2

Daj spokój. Nie ma sensu wchodzić z nim w dyskusję. To jakiś sfrustrowany troll trolli. Gdzie nie wejdziesz w jakieś odpowiedzi to wszędzie Mario wyskakuje. Kurde, niedługo to lodówki spokojnie nie otworzysz. Gość sam niczego madrego nigdy nie napisał i jedyne co potrafi to napisac: "ze się nie znasz i nie masz pojęcia, tylko ja się znam i wiem najlepiej". Widzę, że wszyscy normalni juz go mają po dziurki w nosie, bo chcieliby spokojnie coś mądrego przeczytać, to ten dalej wszędzie się produkuje ze swoimi mądrosciami. Gość gorszy niż wrzód na dupie. Plujesz mu w twarz a on mówi że deszcz pada. Myślę, że jakby tak naprawdę nikt mu nie odpisywal i nie zwracal na niego uwagi to może wreszcie by sobie poszedł razem z Valverde. Idealnie w sumie do siebie pasują, przewidywalni i nudni do porzygu.

2

Brakuje w tej drużynie piłkarza pokroju Puyola. W ostatnich latach widać ile on znaczył. Nie przypominam sobie, żeby z nim w składzie Barcelona dostawała baty po 0:3, 0:4 w Lidze Mistrzów praktycznie rok w rok (nie pamiętam czy grał w dwumeczu z Bayernem czy był kontuzjowany, w lidze była porażka 1:4 z Realem w 2008, a tak ciężko mi sobie z miejsca przypomnieć coś jeszcze).

Do tego chyba największym paradoksem jest to, ze większość kibiców zachwyca się walczącym do upadłego Vidalem, który ma obok siebie totalnych kołków. To powinna być wartość dodana do jakosci piłkarskiej, a nie glowna zaleta drużyny. Gosc ktory bylby takim Busquetsem kiedy grali Xavi i Iniesta. Jest to znamienny obrazek, pokazujący jaką piłkę gramy obecnie, jak sie poprzestawiały proporcje i co utraciliśmy w ostatnich latach.

3

Mając takich piłkarzy, którzy pokazali że potrafią grać filozofia Cruyffa, którzy zaufali Guardioli, który byl wizjonerem, grając to co gramy od przyjścia Valverde, to jest istny sabotaż. Bo inaczej tego się nie da nazwać. No ale ktoś jednak na to pozwolił i pozwala. Ktoś kogoś zatrudnił. Wyniki, bądź pieniądze, to wszystko jest na krótką metę i bez wizji, etosu pracy, szczerości, pasji, są nic niewarte.

0

My to wszystko mieliśmy co ma Ajax teraz i byliśmy na dobrej drodze, a potem przyszedł Rosell i teraz Bartomeu. W tej chwili możemy się tylko zachwycać Ajaxem i ewentualnie cierpliwie czekać na 2021,bo z tym Zarządem nic się nie zmieni, chyba że na gorsze. Bo jak się okazuje, w tym klubie nigdy nie jest tak źle, żeby nie moglo być gorzej.

6

Ci którzy od dawna mieli mieszane uczucia nawet po wygranych i nie patrzyli tylko na wyniki, myślę, że teraz spokojnie podchodzą do tej porażki. Tak jak nie podniecali się zbyt wysokimi, nieadekwatnymi do przebiegu meczów, zwyciestwami, tak teraz z pewnością nie płaczą w poduszkę i nie rozdzieraja szat. Możecie sobie pogratulować mimo tak smutnego wieczoru, bo jednak wiecie o co tak naprawdę chodzi w Barcelonie, jaka jest jej filozofia, historia, wartości, etc. Nie ulegliście złudzeniu wyników, nie daliście się zwieść, byliście czujni, nie chceliscie oglądać takiej Barcelony, nie odrzuciliście nawet na moment swoich przekonań za cenę chwilowego zwycięstwa. Potraficie myśleć i wyciągać wnioski. Na pewno jesteście w mniejszości ale to nie ma żadnego znaczenia. Zawsze tych myślących będzie mniej. Więc możecie tylko sobie przyklasnac i dumnie wypiać pierś. Myślę, ze Cruyff byłby dumny z takich ludzi i kibiców. Niektórzy przeżyli 0:4 z Milanem, 0:4 z Dynamem Kijów, erę Gasparta, więc ta porażka czy ubiegloroczna będzie tylko kolejnym dodatkiem, do tego wszystkiego co stanowi podstawę ich przekonań. Nie będzie w stanie ich to absolutnie złamać. Trzymajcie tak dalej, bo to Wy jesteście solą tego klubu i nigdy nie zbaczajcie z tej drogi!

Zwycięstwa z tamtego roku z Romą i z Liverpoolem pokazały, że wysokie, kompletnie nieadekwatne do przebiegu wydarzeń boiskowych wyniki, nie są w stanie zbić z tropu rywali, którzy już po tych meczach widzieli ogromne słabości w szeregach rywala i którzy już wtedy wiedzieli, ze te zaliczki, nie były niesamowicie pewne, potwierdzone absolutną dominacją nad rywalem. No wyniki 3:0 i 4:1 mogą wskazywać na dominację, a tak nie było. Była dominacja ale rywala w rewanzach. I te mecze pokazują ile znaczą wygrane Barcelony po takiej grze i ile przeciwnik zobaczył słabości, wykorzystując to potem bezlitośnie w rewanżu. Ile znaczą zwycięstwa po pewnej, bezdyskusyjnej, dominujące grze Barcelony, mozna bylo ogladać wielokrotnie w jej historii. Jeżeli sami mysleliscie i wyciagaliscie wnioski, to po raz kolejny możecie sobie przybic piątkę. A Barca jeszcze będzie grała pięknie i porywajaco, bo to jest filozofia tego klubu! Także nie ma co w ogóle płakać nad tą porażką, tylko trzeba czekać cierpliwie na powrót filozofii Barcelony...

3

Semedo ma przerąbane :) Ciężko mu będzie powtórzyć wejście na boisko przy takim aplauzie :D

0

Chyba chodziło Ci o gola Ronaldo z... Compostelą :)

1

Też lubię jak takie cwaniactwa i oszustwa są potem przez życie ośmieszane. Szczególnie przy tym "piłkarzynie" Jeszcze te wyproszenie kamerzystów przy stanie 0:2 ha ha ha. Kapitan wzór:D

2

Tadic przy drugiej bramce się zabawił w stylu... Zidane'a:)

2

Ale w drugą stronę czyli w obronie, też to bardzo dobrze wygląda. Jeśli się nie mylę, to po rzutach rożnych praktycznie nie tracimy bramek (ktoś wie ile takich straciliśmy w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach?), a ci mniejsi zawodnicy też potrafią wybić piłkę pod swoją bramką i dobrze się ustawiają (jak chociażby dzisiaj S. Roberto). Tym bardziej, że po drugiej stronie nie ma "ułomków", a chociażby taki Ramos, który wiadomo jak gra głową, jest świetnie od tych piłek odcinany.

0

Ile znaczy jeden zawodnik, który potrafi regulować tempo gry i być jej spoiwem między formacjami. Od razu inaczej mecz wyglądał. Drużyna wyglądała na bardziej zbilansowaną i kontrolującą przebieg spotkania.

9

Wypowiedzi zawodników Realu nie znajdziesz.

3

Idealny przykład gościa z przerośnietym ego bez pokory, w dodatku zupełnie nieadekwatnym do umiejętności. Wszyscy dookoła winni i źli, tylko nie ja. Odkąd mam styczność z dziećmi i rodzicami w piłce, to niestety ale duża wina za taki stan rzeczy spada właśnie na rodziców. Wmawiają dzieciakom od samego początku, ze sa wiekimi gwiazdami, dla których potem liczą się tylko indywidualne osiągnięcia. W dodatku często nakazują nie słuchać trenerów, bo przecież się nie zna a rodzic jest najmądrzejszy i każe dziecku się stawiać, wmawiajac mu, zeby walczył "o swoje". Taki dzieciak chłonie to wszystko jak gąbka, glownie w wieku 10 -13 lat kształtuje się jego osobowosc i potem jak już ma swoje lata, ciężko już jest cokolwiek zmienić w charakterze takiego chłopaka. Nie zdziwiłbym się jakby w tym przypadku było podobnie...

0

Coś wiadomo na temat tych koszulek? Są już może gdzieś w sprzedaży? Miały być niby w styczniu...
https://www.fcbarca.com/86871-portal-footy-headlines-publikuje-zdjecia-nowej-okolicznosciowej-koszulki-barcelony.html#comments__list

0

Pewnie ciągle na Suareza daje, że strzeli. Potem ciągle liczy na przełamanie Urusa i jednocześnie swoje odegranie się...

40

To jest nieprawdopodobne, że taki Suarez, który gra jak gość z polskiej ligi, gra do 93 minuty! Gość ma piłkę na 16 metrze, w 90 minucie, nikt go nie atakuje, a piłka mu odskakuje na 3 metry. Na grę Suareza nie ma żadnego usprawiedliwienia, żadnego! Żeby mu się zdarzyło zagrać tak raz albo kilka razy ale on tak gra permanentnie od dobrych kilku jak nie kilkunastu miesięcy. Do tego ciągle trzyma się za miejsca, w które nikt go nawet nie dotknął, po czym wstaje po kilkunastu sekundach jakby niby nic, przecież to jest jeden wielki wstyd. Od czasów Oleguera, chyba nikt mnie tak nie irytował w Barcelonie, jak obecnie Suarez, choć Oleguer przynajmniej tak nie pajacował. Nie chce mi sie nawet nazywać jego gry, żeby przypadkiem nie obrazić ludzi naprawdę pokrzywdzonych przez los... Nigdy nie widzialem żeby Villa, Henry czy Eto'o grali tak tragicznie jak Suarez obecnie, a których trzeba bylo się pozbyć, bo podobno się już nie nadawali... a ten ciagle "gra" i nie zanosi się, zeby to sie zmienilo.

0

Dzisiaj była taka sytuacja, że Messi mając do wyboru bodajże 2 innych zawodników, zagrał oczywiście Suarezowi. Wydaje mi się, że oni wręcz na siłę siebie szukają, często nie grając do lepiej ustawionych kolegów. Bo to już nie pierwsza taka sytuacja. Ja rozumiem, że to są przyjaciele, ale często to wygląda tak, że Suarez musi grać, bo Messi się jeszcze obrazi. Do tego Valverde przeważnie robi zmiany późno, dzisiaj ledwo rozpoczęła się druga połowa, 58 minuta a ten już wpuszcza Suareza. Nie wiem po co akurat on i nie wiem po co tak szybko jeśli już miałby być on. Czy naprawdę Suarez nie mógł tego jednego meczu odpocząć, przed Ligą Mistrzów?

0

Dla mnie może i nawet nową Sagradę w Barcelonie wybudowac. To jest przede wszystkim klub sportowy, a on traktuje to jak biznes przede wszystkim, identycznie jak kiedyś Perez. Nie mówię, że to nie jest ważne, ale tutaj wyraźnie te proporcje są zaburzone i projekt sportowy nie jest zadowalający przy takim potencjale jakim ta drużyna dysponuje. Miałem awersję do Rosella od samego początku, uważałem, że to jest gość który przedkłada własne interesy i potrzeby nad klub i się nie myliłem. Podejscie pilkarzy i trenerow, Cruyffa do niego, mowia same za siebie, poczytaj troche na ten temat w biografiach, szczególnie Guardioli. Ale ja to wiedzialem juz dawno. Bartomeu niczym się nie różni, zresztą to jest czlowiek Rosella, wiec niczego innego się nie spodziewam. To są goście dla mnie, dla których najpierw liczy się kasa a potem wszystko inne, w przeciwieństwie do Guardioli czy Cruyffa, którzy zawsze kochali ten klub i mysleli o nim przyszlosciowo. Bartomeu uratował tylko i wyłącznie tryplet za Enrique. Tak rozwija szkółki ze młodych nie widać w pierwszym zespole, trener marionetka katujacy do porzygu Rakiticem i pierwszym garniturem z kopiącym się po czole od 2 sezonów Suarezem, niepotrzebne transfery za grube miliony piłkarzy kompletnie niepasujących do Barcelony i horrendalne gaze piłkarzy, styl taki, ze można puszczać na usypianie mecze Barcelony, klęski w Lidze Mistrzów po 0:3 z Romą i 0:4 z PSG czy 0:3 z Juve i tak dalej i tak dalej. Większość bylych zawodnikow myślę, ze powraca do tego klubu, ale czekają jak już tych rządzących w tym klubie nie będzie. Na szczęście, do tego coraz bliżej.

0

Nic nic Messi. Takie tam Twoje akcje nakręcili jak grałeś u Guardioli. Pamiętasz je na pewno z boiska, wiec w sumie nawet nie musisz tego oglądać.

0

Tak trochę czyli nie o 180 a 176 stopni. Oszukujesz stary sam siebie :)

0

Coś jak z Realem kiedyś, który co roku gral o tryplet ale odpadał regularnie w 1/8 :D

0

Murowanego faworyta do wygrania nie ma nigdy, mimo ze stawki bukmacherskie mogą często mówić co innego. Spektakularna piłkę bez wątpienia gra City, kilka klubów mniejszych też by się znalazło, oczywiście z zachowaniem odpowiednich proporcji. Nie zmieniła diametralnie stylu? Aha, to dobre jest :). Wyniki wcześniej tylko na telegazecie sprawdzales ze nie pamiętasz stylu? :P No tak Cruyff, Van Gaal, Rijkaard, Guardiola zawsze mlocili 1-4-4-2 jak teraz i w tamtym sezonie w większości Valverde :). No tak Valverde został zmuszony, tego wymagała sytuacja, biedaczek, ale jakże genialny, ten to się umie elastycznie dostosować do sytuacji :).

1

Po prostu zadowalasz się kompletnym niewykorzystaniem potencjału obecnej drużyny i jeszcze innym każesz robic to samo. Mają nie narzekać, nie argumentować merytorycznie, tylko sie cieszyć, bo zawsze może być gorzej albo kiedys było gorzej. Super :). Do tego: "to już nie wróci, już nigdy Barcelona tak nie będzie grała". Zawsze mnie rozbraja takie myślenie, a potem do historii przechodzą Ci którzy myśleli zupełnie inaczej. Miało nie być lepszego od Di Stefano, potem Pelego, potem Maradony, teraz akurat Messiego. Nikt miał nie obronić Ligi Mistrzów. Wygrać ja 3 razy z rzędu? No chyba na głowę ktos upadł :D Ktoś miałby zdobyć 6 pucharów w sezonie? Absurd! Nikt Już nie miał grać piękniej niż Węgry w latach 50, Brazylia w 70, Holandia za Michelsa i Barcelona z Cruyffem trenerem. Już tyle razy w piłce i w sporcie słyszałem że coś już na pewno się nie wydarzy, albo nikt więcej nie osiągnie i zawsze mnie to tak samo śmieszy:).

5

Żeby nie było jak z Rijkaardem. Jego przedostatni sezon był słaby i danie mu kolejnego roku to był duży błąd, a zarówno gra, jak i wyniki były bardzo złe. Trener męczył się z drużyną, zawodnicy robili co chcieli, a kibice przeżywali męki oglądając grę Barcelony i... szpaler na Bernabeu. Jedyny plus Valverde jest taki ze może wyciuła te mistrzostwa i zmniejszy dystans do Realu (w Lidze Mistrzów mu żadnego sukcesu nie wróżę). Ale czy naprawdę o to w tym wszystkim chodzi w Barcelonie? To co zawsze odróżniało ten klub od innych, to swój własny niepodrabialny styl, a z tym stylem i filozofią po latach przyszły efekty i wyniki. Dało to piękne połączenie. Teraz to Barcelona jest takim Realem (lata 2003 - 2014), gdzie Real kupował na potęgę gwiazdy i miał mnóstwo indywidualności, ale nie bylo zespołu ani trenera, który by dłużej pracowal z tym klubem, stąd w większości odpadniecia w 1/8 finału w Lidze Mistrzów czy sromotne baty z Barceloną w erze Guardioli. Tam był bines na pierwszym miejscu, teraz jest biznes w Barcelonie. Role sie odwrocily. Tam mieli mega gwiazdy i nic z tego nie wynikało, teraz my mamy świetny, szeroki i najdroższy skład w historii, który na boisku wygląda bardzo często jako zlepek gwiazd, właśnie jak kiedyś Real i który kompletnie nie wykorzystuje swojego ogromnego potencjału.

Należy tylko cierpliwie czekać jak skończy się kadencja Bartomeu (ostatnia na szczęście, już bliżej niż dalej) i stery obejmą goście (Xavi, Iniesta, Puyol, moze Guardiola jako Prezydent w dalszej przyszlosci), którzy mają Barcelonę w sercu, znają znają się na tym i wiedzą o co tak naprawdę chodzi w piłce i przywrócą Barcelonie filozofie i styl, ktory kilkadziesiat lat był budowany. Którzy będą potrafili to wszystko zrownowazyc sportowo i biznesowo, a nie jak obecnie idzie to tylko w jedną stronę.

Jak to mawiał Śp. mistrz Cruyff: "Jakość bez rezultatów nie ma sensu. Natomiast wyniki bez jakości sa nudne".

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?