2

Pamiętam ten finał w 92 roku jak dzisiaj. Mama kazała już wyłączać telewizor, bo jutro rano do szkoły, a tu dogrywka panie:(. Całe szczęście, że wujkowi przedłużyła się rodzinna wizyta i udało się obejrzeć do końca (jakby doszło do karnych to byłoby ciężko). Także stres podwójny, chowałem głowę pod kołdrę momentami jak Vialli przed wolnym Koemana:). Po zwycięstwie na Wembley, biegałem na drugi dzień po podstawówce jak szalony. W dodatku w radosnym tańcu, między zatwardziałymi kibicami włoskich ekip, dla których Vialli, Pagliuca, Zenga, Baggio, to byli bogowie. Myślałem, że po prostu żywy ze szkoły nie wyjdę tego dnia:P Ale wtedy nic się nie liczyło. Co ciekawe, kibicowali również Włochom w meczu przeciwko Polsce na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Mam ten obraz do dzisiaj przed oczami. Ich wyjście z domu w przerwie i musowe odstresowanie się długim spacerem w letni piękny wieczór, jak to sami określili.





Wiadomo, że w tamtym okresie ciężko było o mecze na żywo w lidze hiszpańskiej czy Lidze Mistrzów, poza finałami, ale pamiętam, że oglądałem na żywo na TVP ze Spartą Praga w 1991 r. Zdarzały się pojedyncze mecze. A tak zostawała telegezata, magazyn eurogol w poniedziałek i szukanie na hiszpańskojęzycznych kanałach na kablówce czy później na talerzu (zdarzało się jakiś mecz wyłapać). Później było tego więcej (pamiętam, że puszczali w 94 Barce z Manchesterem 4:0 i nagrało mi się na czarno - biało bo zapomniałem włączyć koloru w nowym "widelcu"). Mecz półfinałowy z Porto w 94 też telewizja puszczała, zresztą do dzisiaj mam bramki z tego meczu (co ciekawe komentował Zimoch). Mam też na VHS finał z 97 roku z PZP, muszę przegrać na DVD:).W 94 z Milanem byłem niemniej przygotowany do fety, aniżeli Barcelona. Pokupowałem czerwone i niebieskie balony, przystroiłem cały pokój tym balonami. Ale to co zobaczyłem, było ciężkie do uwierzenia. W najczarniejszych snach bym nie wyśnił takiej klęski i takiego scenariusza. Brat do dzisiaj mi wypomina, że balony ze złości pękały błyskawicznie:). Na szczęście fenomenalne Mistrzostwa Świata w USA (dla mnie najlepsze jakie kiedykolwiek oglądałem po wieloma względami, a zacząłem od Italii 90) pozwoliły przełknąć gorycz porażki w Atenach i choć na chwilę o tym zapomnieć.





Płakałem chyba ze 2 razy i raz tylko nie obejrzałem meczu do końca. Było to w 95 roku, w rewanżowym meczu z PSG. Drugie szlochanie było po rewanżu z Juve, gdy Zalayeta strzelił w dogrywce (tu już byłem po dwudziestce, ale chyba upojenie alkoholowe i fatalne wyniki w ostatnich latach, zrobiło swoje)





Najlepsze chwile, to były bez wątpienia czasy Guardioli. Coś co było czymś niesamowitym. Degustacja piłkarskimi bogami, delektowanie się najlepszą drużyną w historii. Stworzenie prawdziwego dzieła sztuki z gry w piłkę nożną. Chyba nawet nie byłem sobie w stanie wyobrazić, że można taką drużynę stworzyć i jednocześnie tak się nią zachwycać.



Obecnie? Mam, tak jak większość wypowiadających się. Lata i dojrzałość też robią swoje. Aczkolwiek nie jestem w stanie zaakceptować tego stylu i gry obecnej drużyny. Jeśli ktoś by mi kiedyś powiedział, że będę zasypiał na meczach Barcelony kiedykolwiek, to bym wysłał go do Tworek:P Jednak wiele rzeczy musi się w tym klubie zmienić, dlatego cierpliwie na to czekam i staram się niektóre rzeczy sobie tłumaczyć. Jednak barcelońska dusza zwycięstwa, nigdy nie porzuci marzeń i nie przestanie wierzyć, że jeszcze będzie nowa piękna era:). Nie chodzi tutaj bynajmniej stricte o wyniki...

0

@chudym Nie możesz pod żadnym pozorem wrócić do gry! Jak raz się złamiesz, to oszukasz samego siebie. Ja już od 22 miesięcy bez gry. Wolny, szczęśliwy i spokojny. Nie ruszają mnie wygrane innych czy kupony wrzucane, lub jakieś darmowe pieniądze do gry, które mi wysyłają. Raz miałem kryzys (po paru miesiącach od porzucenia bukmacherki), ale odpowiedziałem sobie na pytanie czy bym dalej grał po tym jednym razie i czy bym spojrzał sobie w lustro potem. Znając odpowiedź, na szczęście nie dałem się złamać:). Jak coś to pisz na priv śmiało. Pozdrawiam serdecznie:)

0

@Grzesior667 Zawsze mnie to rozwala jak ktoś pisze, ze już takiego nie będzie, takiej drużyny, ze nikt nie obroni lub tyle i tyle nie zdobędzie. A potem po raz kolejny w sporcie bite są kolejne rekordy, bo pojawia się gość lub drużyna, która nie zastanawia się jak to zrobić lub czy w ogole da sie to zrobić, tylko po prostu to robią... Takich samych ludzi na pewno nie będzie, ale zawsze mogą pojawić się lepsi od obecnych. Tak samo, jak teraz pojawili się lepsi od wcześniejszych. Dlatego sport jest taki piękny.

0

@kiper09 Jakby ktoś mnie kiedyś zapytał czy się zgadzam z tym wyborem albo chciał podyskutować, to wyśle im tego gotowca, więc taktyk.

0

@Cvzx Też jestem ciekawy. Daj znac, jak będziesz coś wiedział o tej historii:)

0

@dafik85 Wiedzą już wcześniej.

0

@chudym Powodzenia Stary! Mam nadzieje, ze nie zacząłeś znowu grać?

0

@Colon Ty u mnie akurat masz dozgonnego plusa za kultowe teksty z polskiej kinematografii:). Może też dużo wrzucasz, ale raczej jesteś osobą ze starszego pokolenia, która jednak zawsze trzyma poziom. Choć też z pewnością jesteś od La Rambli uzależniony:). Jeżeli udaje Ci się znakomicie łączyć to z życiem i sprawami przyziemnymi to super i szczerze gratuluję. Jeżeli nie... to już Twój problem:P Ale jeśli Ci z tym dobrze, to pewnie nie jest to też problem dla Ciebie. Chodziło mi o wybitną atencję, wyraźnie widoczną po kilku słowach, jak to mawiał Sofronow. Uwierz, że ja Mike czy Shinthps i może jeszcze kilku innych użytkowników, ostatnią rzeczą jaką by chcieli to jest właśnie atencja. Każdy z nas zamieniłby to, na jakość uzyskanej informacji na tym portalu i merytoryczną dyskusję z doprawionym odpowiednio humorem. Ale z powodów przytoczonych przez tych użytkowników i podanych przeze mnie, to nie nastąpi raczej.

0

@Mike74 Nic dodać, nic ująć.

3

@shinthps Stary normalnie napiłbym się z Tobą dobrego trunku za ten post! Idealnie opisałeś to co myślą ludzie, którzy widzą co się dzieje. Moje odczucia są bardzo podobne. Poza tym:

1. Niektórzy tutaj co parę minut wrzucają posty. Nabijają i spamują, nieważne co, aby tylko coś wrzucić. W myśl maksymy: "nieważne co o mnie mówią, aby mówili". Tak jak napisałeś, tych osób praktycznie nie widać na stronie głównej przy artykułach. Zresztą podejrzewam, że też nie znają nawet z twarzy piłkarzy z lat 90, czy nawet początku XXI wieku (nawet z odtworzenia).
2. Tak sobie myślę, że jakby odciąć niektórym ten dział, to jakie mieliby życie? Musieliby się dosłownie pociąć. Przecież niektórzy są tutaj dosłownie od rana do nocy:D
3. Czasami mam wrażenie jakby niektórzy mieli płacone tutaj za wywoływanie dyskusji, jakiejkolwiek. Im bardziej płytkiej i dennej, tym lepiej.
4. Poziom niestety tej strony spadł strasznie. Większość tutaj to nastolatkowie, może jeszcze ewentualnie przedział wiekowy 20 - 30 lat.
5. Ten konkurs z użytkownikami. Wskazywane są w zasadzie osoby, które nie dają tutaj o sobie zapomnieć, czyli młócą spamami ile wlezie. Czyli tak jak napisałeś, kółko wzajemnej adoracji. Jest taki jeden użytkownik, który tak trolluje (większość pewnie wie o kogo chodzi), który już dawno powinien być zbanowany, ale on dalej wypisuje odpowiadając prawie każdemu, że jego racja jest "mojsza niż twojsza" i wylewa swoje frustracje po przegranym kolejnym kuponie. Kolejny, który wypisuje ciągle jaki to Valverde jest fenomenalny i wspaniały, ewidentnie post w post trolluje.
6. Czasy konsumpcji, czasy pierdół, czasy reklam, kasy i kiczu. Jednym słowem, żeby już tak pojechać pleonazmem, idealne czasy marnotrawienia czasu:). Ta strona idealnie pokazuje skalę problemu uzależnienia się od internetu i znalezienia za wszelką cenę jakiejkolwiek atencji.
7. Żeby nie było tak fatalnie, to z pewnością jest jeden użytkownik z tych często udzielających się, który wyraźnie wybija się swoim sarkastycznym i ironicznym poczuciem humoru ponad przeciętność i ten spam tutaj. On akurat mógłby pisać ile wlezie. Myślę, że większość wie o kogo chodzi:).

0

@stone80 Po zgrzytaniu zębami rozpoznales podniecenie? Dobry jesteś ha ha. Ekspert telewizyjny coraz mniej interesuje się piłka nożna:D Zapytaj tych wszystkich, którzy robili z nim wywiady, jak był w Polsce, czy ma wielkie ego:). Zreszta, oprócz tego, ze był wojownikiem na boisku, to zawsze był soba i dlatego kibice go kochali na Camp Nou. Obecnie cieszy się z pewnością dużym szacunkiem.

1

Po przeczytaniu tego wywiadu i po spotkaniu z nim, widać, że Stoiczkow jest dojrzałym, mądrym facetem, który już nie chcę chlapać językiem na lewo i prawo wszystkich swoich kontrowersyjnych myśli, tak jak to głównie czynił podczas kariery sportowej chociażby. A jak już mu się zdarzy zabrać stanowisko w jakiejś sprawie związanej z Barceloną w sposób bardziej konkretny, to też stara się być lekko enigmatyczny i zostawić w swojej wypowiedzi pole do popisu dla różnych interpretacji, często też dodając, że nie ma go w klubie czy samym mieście. Jeżeli chodzi o opowiadanie o sobie i historii związanych ze swoją osobą, ciągle jest szczery, otwarty, lojalny, bezpośredni, wrażliwy. Ma zasady, których nigdy nie złamie i których się nie wyprze, które często podkreśla i do których się odwołuje i z których jest dumny. Jest z obozu Cruyffa, Guardioli, Begruistaina, Laporty, więc bez problemu można się domyślić co z pewnością sądzi o obecnych władzach Barcelony i ich wieloletniej polityce klubowej.

2

@Don Lucas Jeżeli było tak jak powiedział Enrique, to jedynym bucem może być tylko Moreno. To był papierek lakmusowy ich współpracy. Jeżeli gość się podniecil do tego stopnia, że wyniki i parcie na szkło, przyslonily mu lojalność i jakies z pewnością niepisane obietnice wobec Lucho, szczególnie w obliczu wielkiej tragedii jaka spotkała Enrique, to wcale mu sie nie dziwię. A jakoś po jego karierze piłkarskiej i trenerskiej i po tym jak zawsZe był szczery do bólu, jestem skłonny o wiele bardziej uwierzyć jemu niż Moreno. Niestety ludzie pod wpływem "sukcesu" albo pieniędzy glupieja i często wyzbywaja się swoich wartości i słów, które wydawałoby się są niezmienne. Przynajmniej zawsze tak deklarowali.

0

W eliminacjach nie ma nawet goal line? Cypryjczycy strzelają bramkę (piłka przekroczyła linię bramkową) a tutaj żadnej weryfikacji i oczywiście gol nieuznany.

66

Ani nie powinien grać tyle co w ostatnim sezonie, ani nie powiniem być tak potraktowany jak w chwili obecnej. Sytuacja z Rakiticem jest idealnym odwzorowaniem jakim trenerem pionkiem jest Valverde i jaki panuje burdel w całym klubie.

0

@Jordi10 Ku temu co napisałeś nie ma po prostu żadnych przesłanek. Tutaj nie widać wyciągania wniosków, naprawiania błędów. Powiem Ci więcej, jest coraz gorzej. Z meczu na mecz, z tygodnia na tydzień. Dlatego to pierdzielnie z wielkim hukiem prędzej czy później. Czy to blamażem w fazie grupowej czy kolejnym wpierdzielem w fazie pucharowej. Nawet jakby Valverde jakimś cudem coś wygrał (pewnie sekstet wygra:), to nie zamierzam sypać głowy czymkolwiek. Za to, ze czlowiek męczy się oglądając tyle czasu tak beznadziejnie grająca Barcelonę, to jeszcze on powinien przeprosić za to kibiców. Tutaj naprawdę w najmniejszym stopniu chodzi o wyniki (nawet jak były wyniki, mnóstwo osób już dawna krytykowalo Valverde i zarząd). Można przegrywać, remisowac, odpadac z pucharów, ale nie w takim stylu jak to robi Barcelona, bo to jest pośmiewisko i wycieranie sobie 4 literami piękne haselka klubowe, które już dawno nie mają żadnego znaczenia. Niestety, staliśmy się tylko maszynka do zarabiania pieniędzy przez ludzi, którzy niezbyt znają się na piłce. Coś jak swego czasu Real za czasów Galacticos. Dlatego można pisać elaboraty, wierzyć, być optymistą, szukać nadziei, ale to według mnie niczego nie zmieni w tej sytuacji. To takie oszukiwanie samego siebie. Tak, to jest miedzy innymi problem na linii trener - piłkarze. Widac to golym okiem. Plkarze nie wygladaja na ludzi, ktorzy chcieliby za tego trenera umierac. Ta gra nie sprawia im zadnej radosci. Piłka nożna niestety braku pasji, braku zaangażowania, braku ciężkiej pracy, braku uczciwości, braku radosci z grania, etc. po prostu nie wybacza. Podziwiam Cię stary, ze chce Ci się jeszcze produkować:).

0

@ProMILs Idealnie napisane. Kto grał, miał różnych trenerów, ten wie jak duże znaczenie ma w drużynie trener i jaki ma ogromny wpływ na wiele aspektów związanych z drużyną. Stary tu większość w piłkę na jakimkolwiek poziomie nie grała i nie miała żadnego trenera w życiu. Chyba, że liczą nauczyciela od wychowania fizycznego. Potem wypisują bzdury, że to piłkarze grają a nie trener, że to wszystko zależy od piłkarzy a nie od trenera, że to nie wina trenera, etc.

1

@Isso89 Stary gratulacje! Cieszę się, że są ludzie którym się udało tak jak mnie:), ja po 17 latach grania u bukmacherów, od 19 miesięcy nie przegralem ani grosza. Jestem taki szczęśliwy z tego powodu i czuję się wolny, ze to się w pale nie mieści:)

2

Już dawno sam wyciągnąłem wnioski odnośnie wypowiedzi czy to Trenera czy zawodników, strategii gry a raczej jej braku. I dlatego takie rzeczy jak wczoraj już mnie nie ruszają, bo... najnormalniej w świecie po prostu jestem na to przygotowany i w każdej chwili tego się spodziewam. Rozczarowanie mniejsze, frustracja. Z wiekiem człowiek staje się mądrzejszy i dojrzalszy i nie próbuje rwać sobie kłaków z głowy, tym bardziej ze nie zna wszystkich faktów z szatni czy Treningów. A zawsze jest jakieś drugie dno, które wychodzi przeważnie po fakcie. Tak jak było w przypadku Rijkaarda, o czym wspomniał w swojej książce Xavi. Tak też będzie i w tym przypadku, tylko za parę lat. Te kilkadziesiąt lat z Barca, nauczyły mnie żeby pewne rzeczy spokojnie przeczekać...

2

@KamQiX Są konkursy, po których od razu widać, że można je potluc o kant przysłowiowego tyłka. Jak się okazuje ten był jednym z nich. Kiedyś jeden z moich znajomych smigal po tego typu konkursach jak szalony, więc już mam rozeznanie mniej więcej co raczej omijać szerokim łukiem. Mimo, że naprawdę sporo rzeczy nawygrywal swego czasu, to był zdania, że w większości albo losuja (glownie jesli konkurs jest dlugi) albo wygrywa rodzina, bo odpowiedzi były tak absurdalne ze aż głupie, tak jak chociażby w tym konkursie.

1

@DanielVeB Otóż to.

0

@barteq Ty chyba sam totalnie nie ogarniasz o co ci chodzi:). Zbłaźniłeś się pierwszym postem, pisząc, że Dembele dostanie jeden mecz zawieszenia (Eibar), bo przecież wyszukałeś, że Carvalho też pauzował jeden mecz (nieważne, że nawet nie sprawdziłeś za co dostał i że były to zupełnie inne przewinienia). Redakcja już od samego początku pisała, że za ten rodzaj przewinienia, jest od minimum (za trudne słowo dla Ciebie jak pamiętam) 2 meczów zawieszenia. Wow, Komisja rozpatruje każdą czerwoną kartkę, to tak jakby napisać, że Sąd rozpatruje każdą sprawę, która trafi na wokandę:D Pewnie jeszcze młody jesteś i za dużo rzeczy w piłce nie widziałeś, więc jestem w stanie Ci wybaczyć, może jeszcze kiedyś się wyrobisz:). Ale skup się przede wszystkim na czytaniu ze zrozumieniem (czytaj dużo ale przede wszystkim ze zrozumieniem), bo z dużo energii marnujesz na swoje wywody, w większości niesamowicie bzdurne i nie mające żadnego pokrycia w faktach. Napisałem Ci od razu jak to się skończy, powołując się na przepisy. Kto miał rację? Pytanie retoryczne, bo wiemy jaka zapadła decyzja. Pozdro.

0

@barteq Także miałeś rację od samego poczatku, ze Dembele będzie pauzował tylko z Eibarem:D

0

@barteq Jako, ze szkoda mi czasu na bezsensowne dyskusje, to napiszę Ci tylko na koniec jak to sie skończy, bo to jest jasne jak słońce i proste jak budowa cepa, wtedy zrozumiesz. Araujo dostanie 1 mecz zawieszenia a Dembele minimum 2, ale znając Komisje w Hiszpanii, to będą to 3 albo 4 mecze, czyli tak jak już kolega Ci wczoraj od razu napisał.

0

@barteq Boże nie, po prostu nie. Powiedz mi, ze to wszystko co przed chwilą napisałeś to jest sarkazm, ze się ze mną droczysz i nie piszesz tego tak jak to naprawde rozumujesz, ze rozumiesz pojęcie słowa MINIMUM. Błagam Cie!:). Z ciekawości zapytam: ile Ty masz lat tak w ogóle?

0

@barteq Mogłeś jeszcze sprawdzić za co Carvalho dostal bezposrednia czerwona kartkę w meczu 4 kolejki z Getafe, to byś wiedział dlaczego pauzował tylko 1 mecz. Identyczne przewinienie jak Araujo wczoraj. Faul taktyczny, gdy zawodnik wychodził na czystą sytuację, sam na sam z bramkarzem. To będzie zawsze jeden mecz zawieszenia, o czym już Ci wspomniałem we wcześniejszym poscie.

0

@barteq Nie no nie ma racji i jeszcze się upiera w swojej ignorancji i dyletanctwie. Jezeli nie rozumiesz, że dwie zolte kartki a bezpośrednia czerwona to jest coś zupełnie innego to widocznie dalej nie znasz przepisów i nie rozumiesz słowa czytanego. Moze przepisy pilkarskie to dla Ciebie za wysokie progi jednak. Łopatologicznie: sa faule taktyczne, np. Przerwanie akcji zawodnika wychodzącej sam na sam, ręka taktyczna, etc. Za te faule z urzędu jest 1 ( słownie: JEDEN) mecz zawieszenia. Natomiast są faule bądź wykroczenia słowne, które mieszczą się w przedziale kary meczów więcej niż jednego (tak jak w tym przypadku) , a to jaka ostatecznie będzie kara, zależy od Komisji Dyscyplinarnej Rozgrywek. Jeżeli zawodnik dostaje drugą żółtą kartkę, to znaczy ze nie dopuścił się rażącego przewinienia na tyle żeby sędzia pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę. Z kolei jesli zawodnik dopuścił się rażącego przewinienia na czerwoną kartkę, to NIE MA znaczenia, że miał wcześniej żółtą i sędzia może mu pokazać bezpośrednio czerwoną. Wtedy ewentualna kara jest rozpatrywana jako bezposrednia czerwona. Za dwie zolte kartki i po nich czerwoną zawodnik pauzuje jeden mecz, a są też rozgrywki, jak chociażby w Polsce w niektórych ligach, ze kartki się kumulują i zawodnik pauzuje dopiero za 4 żółte. Więc jak dostanie 2 żółte i czerwo a nie jest to 4 kartka żółta, to może grać w następnym meczu. Więc już jest w zasadzie pewne, ze Dembele dostanie minimum 2 mecze zawieszenia, bo do takiego przedziału się ta kartka kwalifikuje. Widzisz już różnice? Rozumiesz?

Dzięki za zwrócenie uwagi! Czlowiek uczy się od kazdego całe życie, to nie wstyd popełnić błąd i sie do niego przyznac. Pamiętaj że wstyd to się upierać przy swojej niewiedzy i pokazywać w ten sposób swoje ograniczenia:)

1

@barteq Co Ty chłopak opowiadasz za bzdury? Jak nie ma różnicy czy jest druga żółta czy bezposrednia czerwona? Poczytaj troszkę przepisy:). Podpowiem Ci, że to ile ktos będzie pauzował zależy od rodzaju wykroczenia i tego co napiszę w protokole meczowym sędzia. Za "faul" Araujo będzie 1 mecz, zgodnie z przepisami, odzywka Dembele to inny rodzaj wykroczenia, więc na jednym meczu się nie skończy.

1

@msmsms To jest bardzo zła rzecz i absolutnie nieakceptowalna. Takie tłumaczenie lenistwa i braku szacunku do opisywanych osób czy rozmówcy. Nie widziałem, żeby porządni dziennikarze pisali nazwiska małą literą czy nie zwracali uwagi na ortografię. Zresztą nikt by nie chciał, żeby jego nazwisko pisano małą literą czy je przekręcano. Dlatego trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy i je wytykać. Po to są zasady pisowni żeby je przestrzegać i posługiwać się poprawnie językiem ojczystym. Później widać cytaty bezmyślnie wklejane z błędami czy kwiatki typu: "niewiem","niema".

0

@shaun Nie wiem jakie sędzia mógł mieć tutaj wątpliwości skoro spalony był tak ewidentny i wyraźny, ze powinien w tym przypadku od razu podnieść choragiewke. Rozumiem stykową sytuacje ale jesli z takimi spalonymi będą czekać do konca, to doszłoby do absurdu, ze każdą sytuację by oceniali po skończonej akcji. To, ze jest VAR nie znaczy, że sędzia ma być ślepy czy się nim wyreczac w prostych sytuacjach.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?